Postings from ProZians attending this event
Mar 27, 2006
Adam Bielaczyk:
Impresje...
Przepraszam za tego pustego posta powyżej - miał wprowadzać do raportu fotograficznego, który powinien się wkrótce ukazać (przynajmniej pierwsze zdjęcia), ale coś "się kliknęło"...
Mar 27, 2006
Adam Bielaczyk:
Impresje z imprezowych opresji 2
Mar 26, 2006
Stanislaw Kulikowski:
cieszę się
że mogłem wpaść choć na te parę godzin. Miło było poznać nowe osoby i spotkać się z tymi, których już znam. Obiecuję, że to bynajmniej nie ostatnie jamboree w Poznaniu.
Mar 26, 2006
Monika Rozwarzewska:
i ja, i ja!
Ja też dziękuję tym, co przybyli! Warto było wlec się z Opola (zresztą, ja mam wszędzie daleko i pod górkę, więc można się przyzwyczaić). Do zobaczenia!!!!!!!!!!!
Mar 26, 2006
Paunitka:
wlasnie, do nastepnego
oby rownie udanego. pozdrufki dla kociakow po Jabberwocku i wszystkich innych, dla Ronina tez, a jakze! i abysmy :)
Mar 26, 2006
Mariusz Stepien:
dzieki
bylem tylko pare h, ale bylo calkiem przyjemnie :) ciesze sie ze lokal sie podobal i potrawy smakowaly, zwlaszcza skwierczaca salata ;) do nastepnego spotkania w poznania :]
Mar 26, 2006
Szymon Metkowski:
to ja też
podziękuję. Bardzo przyjemnie było się z Wami spotkać. Żałowałem że musiałem wyjść już przed ósmą.... do następnego razu!
Mar 26, 2006
SATRO:
Przepraszam za animozyje...
Napisałem tak, bo powwow był naprawdę udany, ale było mi naprawdę żal, że nie mogłem spotkać się z dobrymi znajomymi z Warszawy, Łodzi, Dortmundu i innych miast. Tak samo żałuję, że nie mogłem po raz kolejny poznać kilku znamienitych koleżanek i kolegów, którzy swój przyjazd zapowiedzieli... Nie było w tym żadej zgryźliwości (może troszkę kąśliwości). Dziękuję wszystkim za miły wieczór i liczę na kolejne...
Mar 26, 2006
GingerR:
krótko...
(bo mocno spóźniona), ale bez żadnych animozji starałam się godnie reprezentować miasto moje rodzinne i moją nową małą ojczyznę też! :-).
Co tu gadać, jak zwykle fajnie spotkać się w realu. :-D
Mar 26, 2006
Ossetta:
miły wieczór...
Dzięki serdeczne dla Jaberrwocka za tak sprawną organizację, wszyskim prozjanom za miła atmosferę, Paulinie@company za boską herbatę :) oby ten powow dał mi siłę na bankowość portugalską .....
Mar 26, 2006
Jakub Szacki:
Przecież żadnych animozji nie ma...
a w ogóle to urodziłem się w Kaliszu, więc bliżej mi do Poznania niż do Warszawy :)
Mar 26, 2006
Jabberwock:
Uprasza się bez animozji...
Bardzo dziękuję wszystkim obecnym, i za przybycie i za miłą atmosferę! Ci, którzy przybyć nie mogli, na pewno dołożą starań następnym razem :)
Mar 26, 2006
SATRO:
Hmmmm...
Z Poznania zazwyczaj nie dociera jedna osoba, ze stolicy nie dotało ich troszku więcej... Tak więc i ja mam powod by ubolewać... A powiem tak: towarzystwo wyborowe, tematy pasjonujące, atmosfera ogólnej wesłości i jedzenie pyszne (do wyboru łagodne lub wytrawiające żeliwne półmiski swą ostrą esensją smakową). Fajnie było!!
Mar 26, 2006
Jakub Szacki:
ubolewam,
że nie udało mi się dotrzeć do Poznania. Ale poznaniacy też nie stawiają się tłumnie na warszawskich spotkaniach, Mr. Stanisław...
Mar 26, 2006
SATRO:
Nananana, ale było fajnie!!
A kto nie był ten trąba!! Zastanawia mię tylko, dlczegóż Warszawa taką plamę dała. U nas pojawiła się tylko jedna Warszawianka i to taka społowizowana. No nie rozumiem tego, takie duże miasto, a Wam się do pociągu nie udało wcisnąć?
Mar 26, 2006
tygru:
jak bylo fajnie...
....to dajcie zdjatka, jak bylo inaczej - tez zdjatka poprosze... ;)
Mar 26, 2006
tygru:
do kitu
jak sie zapisuje wczesnie na pallal, to kulki z siana wychodza... ja sie tak nie bawie.... buuuuuuuuuuuuuuu
|