Przygotowanie do egzaminu na tłum. przysięgłego
Thread poster: morij
morij
Poland
Local time: 17:04
English to Polish
+ ...
Apr 17, 2008

Aloha tłumacze i tłumaczki!

Mam taki ambitny plan, żeby w przyszłości przystąpić do egzaminu na tłumacza przysięgłego. Niedawno zakonczyłam świetny kurs, który w znacznym stopniu przybliżył mi (przytłaczający zresztą) zakres wiedzy potrzebny do zdania takiego egzaminu. Nie proszę o jakąś konkretną pomoc, bo do tej pory pytani tłumacze nie wykazywali chęci wsparcia, co jest w pełni zrozumiałe (sami ciężko zapracowali na ten tytuł, itp. itd.), jednak ciekawi mnie bardzo, czy można przygotować się do tego egzaminu bez konieczności pracy w dziedzinach objętych egzaminem. Ja zajmuję się w pracy czymś w zasadzie zupełnie innym. Wczytuję się co prawda w kodeksy, mam oczy szeroko otwarte (tutaj znowu wiele itp., itd.), ale nie jestem pewna czy to wystarczy. Czy da się zdać ten egzamin nie pracując w dziedzinach? Jak to wyglądało w Waszym przypadku, tłumacze przysięgli po egzaminie? Podzielcie się...


Uff, premiera na prozowym forum już za mną...


pzdr


ewelina


Direct link Reply with quote
 

Merix
Poland
Local time: 17:04
English to Polish
+ ...
praca w biurze... Apr 17, 2008

przynosi efekty.

Rok pracy w biurze i styczności z dokumentami przysięgłymi, z wymazanymi danymi i po tym okresie koega nasz zdał przysięgłego najlepiej z całej grypy zdających:) Fakt jest zdolny, ale ciągły kontakt z rozmaitymi tekstami, dzień w dzień przez rok sprawił, że zdał - i to jak:)

Odpowiadając na Twoje pytanie - oczywiście, że można, o ile ma się ku temu zapał na miarę Herkulesa. Jednak można prościej - jakiś kursik, trochę tłumaczonek i wszystko się da zrobić. To nie jest egzamin dla cyborgów, tylko dla ludzi.

Powodzonka życzę!
MD


Direct link Reply with quote
 

IwonaASzymaniak  Identity Verified
United Kingdom
Local time: 16:04
English to Polish
+ ...
Nie gryziemy Apr 18, 2008

Nie jestem tłumaczem przysięłym, więc w tym względzie Ci nie pomogę.
Serdecznie natomiast witam na ProZowym forum i gratuluję udanego debiutu. I po co było się stresować, żeby aż "Uffa" z siebie wypuszczać.

Na pewno ktoś się wkrótce odezwie. Jedni będą Cię odwodzić od zamiaru zostania tłumaczem przysięgłym, inni wręcz przeciwnie, ale na pewno dostaniesz pomoc.

Witamy,

Iwonka

PS Zabiłabym się nożem do papieru, gdybym musiała pracować przez rok w biurze po to, aby zostać tłumaczem przysięgłym. Albo wybiłabym sobie taki pomysł z głowy młotkiem. Musi istnieć przyjemniejszy sposób i mam nadzieję, że go poznasz.;)


[Zmieniono 2008-04-18 05:16]

[Zmieniono 2008-04-18 05:17]


Direct link Reply with quote
 

Iza Szczypka  Identity Verified
Spain
Local time: 17:04
English to Polish
+ ...
Jest drobny problem Apr 18, 2008

Mam wrażenie, że powszechne milczenie, jakie tu zapanowało, i brak jakiejkolwiek merytorycznej odpowiedzi nie bierze się stąd, że przysięgli z całej siły strzegą tajemnic zawodu, tylko z dużo bardziej przyziemnego powodu: tu obecni przysięgli są przysięgłymi od tak dawna, że na temat obecnie panującej mody egzaminacyjnej nie mają bladego pojęcia.
Na temat praktyki zawodu to my możemy godzinami opowiadać (co czasem aż za bardzo widać ), ale jakieś egzaminy?? Abstrakcja, czarna dziura...
Swoją drogą, gdzie ta młodzież się podziała?


Direct link Reply with quote
 

IwonaASzymaniak  Identity Verified
United Kingdom
Local time: 16:04
English to Polish
+ ...
kilku chyba jest Apr 19, 2008

bez wskazywania palcami. Wydaje mi się, że Michał się niedawno uprzysięglał. Weekend może coś przyniesie, bo wtedy częściej ludzie zaglądają na forum.

I.


Direct link Reply with quote
 
morij
Poland
Local time: 17:04
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
utyskiwań cd. Apr 20, 2008

Dziękuję za dotychczasową odezwę i tak naprawdę czekam, aż jakiś tłumacz po egzaminie odwiedzi forum i podzieli się doświadczeniami. A propos postu SzIwonki, ja też nie za bardzo potrafię wyobrazić sobie pracę w biurze, chociaż przewaga nad moją obecną sytuacją byłaby niezaprzeczalna (jestem jedynym tłumaczem w firmie, setki wątpliwości muszę rozwiązać sama - uczy samodzielności, ale czasami naprawdę daje w kość). Pewnie to, co napiszę, nie przysporzy mi popularności, ale co tam... Często widuję tłumaczenia przysięgłe zrobione w dość żenujący sposób, bezlitośnie odsłaniające niewiedzę (?) tłumacza, tzn. brak rozróżnienia pomiędzy słownictwem specyficznym dla prawa karnego i cywilnego... Oczywiście są znakomici tłumacze przysięgli, którzy egzaminu nie zdawali, i podejrzewam, że nie mieliby żadnych problemów ze zdaniem takiego egzaminu, ale z drugiej strony słabo mi się robi jak sobie pomyślę o znajomej nauczycielce angielskiego w szkole podstawowej i gimnazjum, która, przynajmniej teoretycznie, tłumaczem przysięgłym jest. Nie ujmując oczywiście nikomu. Szczególnie że świadomość społeczna dotycząca naszego zawodu jest znikoma - większość ludzi pojęcia nie ma, że są jakiekolwiek egzaminy, a odpowiedź przecząca na pytanie "Czy jest pani tłumaczem przysięgłym?" dyskwalifikuje i oznacza, że taki tłumacz tak naprawdę tylko udaje, że coś potrafi...


Pozostając z dużym poczuciem niesprawiedliwości...
pozdrawiam Forumowiczów w ten nijaki niedzielny poranek, w właściwie to południe (jak ten czas szybko leci...)

e.


Direct link Reply with quote
 

glidor
Poland
Local time: 17:04
German to Polish
nauczycielka angielskiego tłumaczem przysięgłym :???: Apr 20, 2008

morij wrote:

ale z drugiej strony słabo mi się robi jak sobie pomyślę o znajomej nauczycielce angielskiego w szkole podstawowej i gimnazjum, która, przynajmniej teoretycznie, tłumaczem przysięgłym jest. Nie ujmując oczywiście nikomu.
e.

No chyba muszę jednak napisać parę słów nie na temat, jako że też jestem nauczycielką i w dodatku ośmieliłam się pomyśleć o sobie (bardzo cichutko) jako o tłumaczu. To bardzo ciężkie wyzwanie spróbować łączyć te dwa zawody, czasem prawdziwa akrobacja ale (z różnych powodów - ja czysto finansowego)można to robić i mam wrażenie, że fakt bycia nauczycielem chyba nie dyskwalifikuje - w końcu Szanownych Państwa Li I Tylko Tłumaczy ktoś tego języka obcego nauczył
Również myślę o egzaminie na przysięgłego - tak trochę dlatego, żeby mieć motywację do przysiąścia nad językiem i dlatego też, żeby nie patrzono na mnie tylko przez perspektywę szkoły(która wychodzi na to, że wysuwa się na plan pierwszy w ocenie środowiska tak czy siak - ale co mi tam!).
A swoją drogą chętnie(j) poczytam również wypowiedzi na temat.
Pozdrawiam!


Direct link Reply with quote
 

Iza Szczypka  Identity Verified
Spain
Local time: 17:04
English to Polish
+ ...
No cóż... Apr 20, 2008

morij wrote:

Często widuję tłumaczenia przysięgłe zrobione w dość żenujący sposób, bezlitośnie odsłaniające niewiedzę (?) tłumacza, tzn. brak rozróżnienia pomiędzy słownictwem specyficznym dla prawa karnego i cywilnego...

Nie da się ukryć, że takowe kffiatki często się zdarzają na naszej łączce i stanowią źródło rozrywki/rozpaczy* (skreślić odpowiednio) dla pozostałych. Ale z drugiej strony, posiadanie tej pieczątki nie gwarantuje, tylko ewentualnie umożliwia dostęp do zleceń na tłumaczenia prawne. Nie każdy sąd takich tłumaczeń potrzebuje, więc zdarzają się tłumacze przysięgli, którzy przez 10 lat tłuką niemal wyłącznie akty urodzenia i świadectwa maturalne, a cokolwiek innego zdarza im się rzadziej niż własne urodziny. Jak po takim okresie wygląda ich wiedza, nawet zakładając, że ją posiedli przygotowując się do egzaminu? A przez długi czas takich egzaminów kwalifikacyjnych nie było w ogóle i cała posiadana wiedza oparta była na doświadczeniu - własnym bądź cudzym. Brak ambitniejszych zleceń naprawdę zabija chęć korzystania również z tych cudzych doświadczeń... a skutki tego faktu wypływają na powierzchnię wyłącznie w sytuacjach nadzwyczajnych. Podejrzewam, że znakomita większość przechodzi nie zauważona.
Ci dobrzy tłumacze przysięgli mieli po prostu szczęście trafić w odpowiedniej chwili na okoliczności zmuszające do samorozwoju - czego każdemu życzę.


Szczególnie że świadomość społeczna dotycząca naszego zawodu jest znikoma - większość ludzi pojęcia nie ma, że są jakiekolwiek egzaminy, a odpowiedź przecząca na pytanie "Czy jest pani tłumaczem przysięgłym?" dyskwalifikuje i oznacza, że taki tłumacz tak naprawdę tylko udaje, że coś potrafi...

I tak jest lepiej niż kiedyś - społeczeństwo zdążyło się dowiedzieć, ze w ogóle istniejemy, i że tłumaczenia umowy sprzedaży nieruchomości nie należy powierzać córeczce sąsiadów, co ma piątkę z języka w I kl. LO. To i tak wyjątkowo szybki postęp, spowodowany masową emigracją. A że "społeczeństwo" przeważnie potrzebuje wyłącznie tłumaczenia przysięgłego aktu urodzenia / własności pojazdu do celów urzędowych, to i tłumaczy przysięgłych ceni najbardziej - byt kształtuje świadomość. Niestety, ta potrzeba społeczna zamyka niektórych w kręgu aktów urodzenia właśnie.
Z drugiej strony, spora część przysięgłych myśli o sobie jako o urzędnikach raczej niż tłumaczach. Jest to ich działalność bardzo uboczna, a obowiązki związane z podstawowym zawodem dodatkowo utrudniają poszukiwanie zleceń. Nie tak znowu dawno temu opowiadano mi w sądzie, że kobieta mieszkająca na wyjątkowym zad*** (nie pozbawionym jednak Internetu) bardzo się skarżyła, że ma kilkanaście zleceń rocznie, no bo "Skąd wziąć więcej w takiej okolicy? Brak chętnych, i tyle." Bywa i tak ...

[Edited at 2008-04-20 18:08]


Direct link Reply with quote
 
morij
Poland
Local time: 17:04
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
nie ma mowy o dyskwalifikacji... Apr 20, 2008

Glidor, oczywiście, że fakt bycia nauczycielem nie dyskwalifikuje, jednak podejrzewam, że jakaś tam część nauczycieli języka (mówię o podstawówkach, gimnazjach, itd.) po kilku latach pracy w szkole w najlepszym przypadku jest na takim samym poziomie, na jakim była kończąc studia. A że akurat przykład z mojego sąsiedztwa jest jaki jest, właśnie tak postrzegam całą sprawę i tym większe mam poczucie niesprawiedliwości
Nie ulega wątpliwości, że praca w szkole do najłatwiejszych nie należy, bo przecież lekcje trzeba przygotować, zadania domowe sprawdzić, itp., więc tym bardziej podziwiam Twój zapał i będę trzymać kciuki za Ciebie co najmniej tak mocno jak za siebie

Byt kształtuje świadomośc - jakie to oczywiste, a jednak zabrzmiało dla mnie co najmniej odkrywczo. Dziękuję Izo

ps głosu przysięgłych po egzaminie chyba się nie doczekamy...


Direct link Reply with quote
 

IwonaASzymaniak  Identity Verified
United Kingdom
Local time: 16:04
English to Polish
+ ...
Dawno, dawno temu Apr 21, 2008

Kiedy pracowałam w pewnej ambasadzie jako tłumacz głównie języka hiszpańskiego, ale i angielskiego, widywałam takie tłumaczenia przysięgłe, od których włos się jeżył na głowie. "słowo za słowo". Dzwoniłam do tych ludzi i tłumaczyłam im, że te dokumenty nie nadają się do użytku, bo zamiast ułatwić życie ich właścicielom tylko je utrudnią, bo nikt tego w obcym kraju nie zrozumie.
Kiedyś wystarczyło do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego mieć ukończone studia wyższe (nie musiały być językowe) i zadeklarować znajomość języka. Muszę przyznać, że większość owych tłumaczy była skłonna przyjąć moje sugestie i zmieniali tłumaczenie. Dyplomatycznie (co ambasada to ambasada) odwoływałam się do bogactwa odmian języka hiszpańskiego, aby nie urazić ich ambicji, i oni z tego wybiegu skwapliwie korzystali, nawet wtedy, gdy błąd nie wynikał w najmniejszym stopniu ze specyfiki lokalnej danego kraju.

Mój angielski zaczął się też wówczas pokrywać z lekka patyną, bo tłumaczone przeze mnie teksty miały bardzo niezmienny charakter. Oprócz słuchania radia nie miałam zbyt wielu możliwości odskrobywania tej patyny. O wyjeździe do anglojęzycznego kraju nawet pomyśleć nie było po co. Chyba że na stałe. Internetu nie było. Telewizji satelitarnej też nie. I zaczęlam uczyć zmuszając się do przygotowywania ciekawych lekcji. Uczyłam i prywatnie i na zorganizowaych kursach. Nigdy nie uczyłam w szkole. Zawsze uczyłam dorosłych i na różnych poziomach. Zajęcia musiały być ciekawe, bo moi uczniowie mogliby się pospać na nudnych (przychodzili na lekcje po pracy).
Dzięki temu nie straciłam biegłej znajomości języka, co stało się udziałem wielu moich koleżanek i kolegów ze studiów. Każdy zawód można wykonywać dobrze i w sposób, który Cię rozwija. Można też popaść w rutynę, która bywa przydatna, ale również zabija kreatywność i usypia mózg.

Pozdrawiam,

I.

[Zmieniono 2008-04-21 04:10]


Direct link Reply with quote
 

Agnieszka Majchrzak  Identity Verified
Local time: 17:04
English to Polish
+ ...
A co to za super kurs? Apr 21, 2008

Pozwolę wrócić sobie do pierwszego postu Eweliny. Też myślę o przygotowaniu się do przysięgłego. Myślę o zrobieniu najpierw podyplomowych w Warszawie. Co to za super kurs o którym pisałaś?

Miłego tygodnia (oby był tak słoneczny jak poniedziałkowy poranek w Poznaniu!)

Agnieszka


Direct link Reply with quote
 
Michał Herman
Poland
Local time: 17:04
Swedish to Polish
+ ...
super kurs, super życie Apr 21, 2008

mnie luksus super kursu, ze względu na języki, którymi się zajmuję, póki co nie grozi. Tzn. nie w Polsce. Niemniej jednak rady od Koleżanek i Kolegów, którzy słynny acz niesławny egzamin zdawali bardzo by się przydały.
Zakładam, że niezależnie od języka (angielski, penżabi, farerski), poziom jest porównywalny, prawda?


Direct link Reply with quote
 
morij
Poland
Local time: 17:04
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
nie wiem czy można... Apr 24, 2008

Back to life...

Agnieszko, z chęcią wkleiłabym tutaj adres, pod którym znajdują się wszystkie niezbędne informacje na temat kursu, ale nie jestem pewna, czy można...

Michale, domyślam się jaka jest Twoja sytuacja, bo sama w wolnych chwilach (dobre sobie...) dłubię co nieco w norweskim i islandzkim w ramach pasji, i w zasadzie poza lepszymi lub gorszymi rozmówkami i garścią średnich podręczników, niewiele jest materiałów do nauki. Na samą myśl o książce pt. "Jak rozumieć szwedzkie umowy" albo tłumaczeniu któregoś z kodeksów na ten język, śmiech mnie ogarnia.... Oczywiście nie twierdzę, że jestem dobrze zorientowana w tej kwestii, ale chyba wiele się nie pomyliłam.

Radujmy się, że weekend już tak niedługo...

pozdrawiam

e.


Direct link Reply with quote
 

Magdalena Szwedowska  Identity Verified
Local time: 17:04
English to Polish
+ ...
egzamin - wrażenia Apr 28, 2008

Chętnie podzielę się moimi wrażeniami z egzaminu, który zdałam z angielskiego w tym roku, ale dopiero jak znajdę chwilę na dłuższą wypowiedź. Mam informację o tekstach na egzaminie z ostatnich 3 sesji.

Moim zdaniem można przygotować się samemu do egzaminu, ale praca w biurze - a w zasadzie kontakt z różnymi dokumentami jest bardzo przydatna. Ja i pracowałam w biurze i kończyłam studia podyplomowe w Warszawie na ILS (IPSKT), ale ponieważ mam kilkuletnie doświadczenie w tłumaczeniach prawniczych, oraz dłuższe w tłumaczeniach w innych dziedzinach, to studia były dla mnie ciekawostką bardziej, niż źrodłem wiedzy, i ciekawsze oraz bardziej przydatne były dla mnie zajęcia teoretyczne (translatoryka, prawo polskie, angielskie i amerykańskie, dyskurs prawny itp.) niż warsztaty tłumaczeniowe.

Wiedziałam jednak, ze samej trudno będzie mi się zmobilizować do przygotowania do egzaminu samej, a tak, zdanie egzaminu ministerialnego potraktowałam jako zwieńczenie studiów podyplomowych.

Wniosek o wyznaczenie terminu egzaminu złożyłam we wrześniu po skończeniu podyplomowych, egzamin miałam w lutym (choć gdyby moje nazwisko zaczynało się na wcześniejszą literę alfabetu, zdwałabym w grudniu i zdążyłabym na hurtowe zaprzysiężęnie, które odbywa się tylko 2 razy w roku - na wiosnę i na jesieni, a tak muszę czekać do października...).

Konkretne informacje o egzaminie wkrótce

(Na innych forach dla tłumaczy są długie wątki poświęcone egzaminowi, więc jeżeli ktoś nie będzie mógł doczekać się moich relacji, radzę zapytać wujka Google'a).




[Zmieniono 2008-04-28 21:13]


Direct link Reply with quote
 


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

Przygotowanie do egzaminu na tłum. przysięgłego

Advanced search






Anycount & Translation Office 3000
Translation Office 3000

Translation Office 3000 is an advanced accounting tool for freelance translators and small agencies. TO3000 easily and seamlessly integrates with the business life of professional freelance translators.

More info »
Across v6.3
Translation Toolkit and Sales Potential under One Roof

Apart from features that enable you to translate more efficiently, the new Across Translator Edition v6.3 comprises your crossMarket membership. The new online network for Across users assists you in exploring new sales potential and generating revenue.

More info »



All of ProZ.com
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs