Mobile menu

Pisownia polskich nazwisk, nazw itp. w tekście angielskim
Thread poster: Barbara Gadomska

Barbara Gadomska  Identity Verified
Local time: 11:18
English to Polish
+ ...
Nov 5, 2008

Nieopatrznie zgodziłam się zredagować tekst, przetłumaczony z polskiego na angielski, dotyczący naszej historii najnowszej. Tłumaczka jest Polką, z dużym doświadczeniem, ale w tłumaczeniach ustnych.

Doszło do różnicy zdań na temat pisowni polskich nazwisk, imion, nazw itp. W tekście, który otrzymałam do redakcji, były one wszystkie 'zangielszczone", czyli pozbawione znaków diakrytycznych, i tłumaczka nie chce nawet słyszeć o przywróceniu im właściwej formy. Czyli Wałęsa jest Walesa, Kaczyński - Kaczynski, Szczęśliwice - Szczesliwice itd.

Pokazałam tłumaczce autobiografię Madeleine Albright, pisaną przecież po angielsku i wydaną w USA, w której pieczołowicie uwzględniono wszystkie znaki diakrytyczne czeskie i polskie.
Wskazałam, że w tymże tekście, który dostałam do redakcji, zachowała akcenty w paru pojawiających się tam nazwiskach francuskich, i tłumaczyłam, że nie może "gorzej" traktować Polaków niż Francuzów.
Bez skutku.
Jedynym - za to twardym - jej argumentem jest, że tekst jest przeznaczony dla Amerykanów, a "tam tak piszą".

Może się niepotrzebnie upieram?
Jakie jest Wasze zdanie?

b.


Direct link Reply with quote
 

Magdalena Szewciów  Identity Verified
Poland
Local time: 11:18
Member (2008)
English to Polish
+ ...
Hm Nov 5, 2008

Daleko mi do redagowania takich tekstów, ale zarówno wykładowcy, jak i mój mentor powtarzali mi zawsze, że warto i trzeba stosować polskie znaki diakrytyczne, jeśli tylko pozwalają na to warunki techniczne (czytaj: tekst się nie wykrzaczy np. w amerykańskiej drukarki, jeśli dedukuję w dobrą stronę, że tak powiem).

HTH


Direct link Reply with quote
 

Gwidon Naskrent  Identity Verified
Poland
Local time: 11:18
English to Polish
+ ...
Czym jest ten tekst? Nov 5, 2008

Czy jest to książka masowa, praca naukowa, esej, artykuł w gazecie? Od jego przeznaczenia zależy decyzja o uwzględnianiu lub nie diakrytyk. Generalnie jestem za tym, aby uwzględniać, o ile odbiorca wie o co biega w tym temacie i nie spaprze ich w druku. Bo jeśli z ł ma wyjść t, to lepiej sobie darować.

Argument o Francuzach jest o tyle nietrafny, że Anglosasi, szczególnie w Wielkiej Brytanii, jednak kojarzą ichnie akcenty, zwłaszcza é.


[Edited at 2008-11-05 19:30]


Direct link Reply with quote
 

PAS  Identity Verified
Local time: 11:18
English to Polish
+ ...
Empirycznie Nov 5, 2008

Jedyna książka po angielsku, jaką mam (!), w której występują regularnie polskie nazwiska to biografia Paderewskiego Adama Zamoyskiego. Wszystkie nazwiska są pisane bez znaków diakrytycznych.

Na pewno warto zajrzeć do dowolnej pozycji o Polsce Normana Daviesa.

W The Economist nazwisko prezydenta Polski pisane jest bez znaku diakrytycznego.

http://www.economist.com/world/europe/displaystory.cfm?story_id=11985994

Ale tu:
http://www.economist.com/world/europe/displaystory.cfm?story_id=12517185

występują francuskie znaki diakrytyczne.

W czasach Unicode wyświetlenie i wydrukowanie polskiej i każdej innej czcionki nie powinno sprawiać żadnych problemów. Myślę, że większym kłopotem jest wyszukiwanie obcych czcionek w amerykańskim układzie klawiatury.

Nie kruszyłbym kopii o te ogonki, lecz dołączam się do pytania Gwidona - jaki to tekst?

P.


Direct link Reply with quote
 

Joanna Wachowiak-Finlaison
Malaysia
Local time: 18:18
English to Polish
+ ...
Ratujmy ogonki Nov 5, 2008

U Daviesa znaki diakrytyczne są. God's Playground zakupiony w Usach.
Osobiście nie widzę powodu, żeby je pomijać w tłumaczeniu - mam wrażenie, że jest to "równanie do dołu".

A, i kompletnie nie ten kaliber, ale na moim zaproszeniu ślubnym były i ogonki, i eły, i inne polskie cuda niewidy i drukarnia jakoś nie miała problemu z ich wydrukowaniem, wymyślną trzcionką w dodatku. Więc argument o problemach w składzie i druku odpada IMHO.

[Edited at 2008-11-05 22:14]

[Edited at 2008-11-05 22:14]

[Edited at 2008-11-05 22:15]


Direct link Reply with quote
 

Barbara Gadomska  Identity Verified
Local time: 11:18
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
biografia Nov 5, 2008

Ten tekst to biografia prominentnego polityka, więc siłą rzeczy dla odbiorcy zainteresowanego a/ Polską, b/ historią najnowszą.

A książka ma być drukowana w Polsce, więc nie ma mowy o "spapraniu czcionki".

[Zmieniono 2008-11-06 08:22]


Direct link Reply with quote
 
Marek Daroszewski (MrMarDar)  Identity Verified
Local time: 11:18
English to Polish
+ ...
zachować ogonki Nov 6, 2008

Czy niemieckie imiona i nazwiska zostaną również pozbawione umlautów? I miasta... I firmy... Raczej nie sądzę....
Szwedzi chyba też by sie oburzyli... Hiszpanie i Portugalczycy także.

tutaj http://www.proz.com/forum/polish/115661-pisownia_polskich_imion_i_nazwisk_w_obcojęzycznych_dokumentach.html dość obszerna dyskusja (w końcu znalazłem!)

Pozdrawiam,
Marek


Direct link Reply with quote
 
Bubz
Local time: 23:18
Polish to English
+ ...
Z punktu widzenia czytelnika Nov 6, 2008

Mozna bez trudu znalezc przyklady pojawiania sie polskich nazwisk w obcojezycznej literaturze zarowno z jak i bez uzycia znakow diakrytycznych.
Z jednej strony mialabym szczera ochote dotrzymac wiernosci polskiej pisowni (choc mnie samej w Proz te znaki sprawiaja klopot i za ich brak bardzo przepraszam - usprawiedliwieniem w moim przypadku jest tylko i wylacznie lenistwo), jednakze z drugiej strony martwie sie bardzo o czytelnika anglojezycznego.

Przeciez nie kazdy, kto interesuje sie Polska musi koniecznie znac jezyk polski. Dla przecietnego czytelnika anglojezycznego nasze znaki nie sa oczywiste. Ja sama wolalabym przy czytaniu sympatycznej ksiazki nie musiec wysilac mozgownicy napotykajac sie co rusz na znaki np szwedzkie czy czeskie i probujac czytac je w myslach.
Obecnosc tego typu znakow powoduje chwilowa dekoncentracje podczas czytania i generalnie czytania nie ulatwia.
Poza tym bez znajomosci polskich znakow istnieje prawdopodobienstwo, ze czytelnik stworzy na swoj wlasny uzytek brzmienie polskich nazwisk jeszcze bardziej odbiegajace od brzmienia prawidlowego. A wtedy nasze zabiegi na nic.

To tyle z punktu widzenia potencjalnego (leniwego) czytelnika.

[Edited at 2008-11-06 03:29]


Direct link Reply with quote
 

PAS  Identity Verified
Local time: 11:18
English to Polish
+ ...
Ameryka Nov 6, 2008

W Time magazine też nie ma ogonków.

http://www.time.com/time/magazine/article/0,9171,1670273,00.html

Davies też jest Anglikiem, poza tym on jest specyficznym przypadkiem. Doskonale zna polski, jest bardzo mocno związany z Polską.
Wątpię, czy na rynek amerykański jego książki są inaczej drukowane. Co najwyżej okładki mogą być inne.
Może wydawca powinien się wypowiedzieć?

[EDIT]

W pierwszym z brzegu przewodniku po Polsce znaki diakrytczne są (trzeba kliknąć na "Excerpt").

http://www.amazon.com/gp/reader/0756626390/ref=sib_dp_ptu#reader-link

Chyba starczy już tego. Proponuję porozmawiać z wydawcą. W końcu to on ma sprzedać ten materiał.

P.

[Edited at 2008-11-06 09:21]


Direct link Reply with quote
 

Barbara Gadomska  Identity Verified
Local time: 11:18
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
wydawca umywa ręce Nov 6, 2008

Pawle, nie chodzi mi o sprawdzani, jak "tam to robią". Nie zamierzam reformować wydawców amerykańskich ani żadnych innych.
Mnie chodzi o to, czy wydając taką książkę tu, w Polsce, powinniśmy sami sobie zubażać język w imię ułatwienia (?) czytania Amerykanom.


Direct link Reply with quote
 

Krzysztof Raczkowiak  Identity Verified
Poland
Local time: 11:18
English to Polish
+ ...
Redaktorowi, co redaktorskie Nov 6, 2008

Witam,

uważam, że kompetencje w tym przypadku leżą po stronie redaktora, a nie tłumacza.
To redaktor, w porozumieniu z wydawcą, decydują o tym, jaki będzie ostateczny kształt książki. Tłumacz może oczywiście mieć zastrzeżenia do pewnych decyzji redaktorskich, ale na pewno nie ma decydującego głosu.

Pozdrawiam,
Krzysztof


[Edited at 2008-11-06 09:33]


Direct link Reply with quote
 

PAS  Identity Verified
Local time: 11:18
English to Polish
+ ...
Jak tam robią Nov 6, 2008

Barbara Gadomska wrote:
nie chodzi mi o sprawdzani, jak "tam to robią"


Dlatego też już sobie i Wam dam spokój z przykładami
Wydawcy nie trzeba reformować, tylko go zapytać.

Zubażanie języka? Boję się, że liczy się sprzedaż.
Kiedy pisał "Krótką Historię Czasu", Hawkingowi powiedzieli, że każdy wzór matematyczny w tekście obetnie sprzedaż książki o połowę. On odpowiedział, że zaryzkuje tę połowę, wstawiając E = mc^2.

Skoro umywa ręce, niech ma świadomość, co robi pisząc "Walesa".

P.




[Edited at 2008-11-06 09:50]


Direct link Reply with quote
 

Andrzej Mierzejewski  Identity Verified
Poland
Local time: 11:18
Polish to English
+ ...
a z drugiej strony... Nov 6, 2008

trochę odbiegnę od tematu:
Kilka wietnamskich nazw geograficznych i nazwisk w oryginalnej pisowni:
Việt Nam
Hà Nội
Hồ Chí Minh
Các Phó Thủ
Nguyễn Tấn Dũng
Wszystkie przykłady ze strony rządu Wietnamu: http://www.chinhphu.vn

W wielu innych językach też występują znaki diakrytyczne.

Jak wygląda pisownia takich nazwisk i nazw w polskiej prasie i innych wydawnictwach?
Podejrzewam, że w większości przypadków stosuje się pisownię bez tych dziwnych znaczków (czyli: Hanoi, Ho Chi Minh, Cac Pho Thu, Nguyen Tan Dung, itd.), które dla nas są tak samo dziwaczne (bo nie znamy ich znaczenia dla wymowy - z wyjątkiem osób przynajmniej trochę posługujących się danym językiem, a na pewno z wyjątkiem tłumaczy), jak polskie kreseczki, kropki i ogonki nad lub pod literą dla czytelników w Wietnamie, Stanach Zjedn. czy Brazylii. Być może tylko w specjalistycznych wydawnictwach (geografia, historia, może MSZ) można znaleźć prawidłową pisownię.

Dlatego, jeżeli mamy pretensje do innych za pisownię Walesa, Wojtyla, Ksieza Wolka, Lodz, itd., to miejmy świadomość, że u nas (znaczy - w Polsce) robi się to samo.

W każdym razie ja nie upraszczam pisowni w swoich tekstach.


[Zmieniono 2008-11-06 12:11]


Direct link Reply with quote
 

PAS  Identity Verified
Local time: 11:18
English to Polish
+ ...
Oddalamy się Nov 6, 2008

Andrzej Mierzejewski wrote:
Jak wygląda pisownia takich nazwisk i nazw w polskiej prasie i innych wydawnictwach?


Hmmm... ciekawe na ile brak znaczków to troska o czytelnika, żeby nie martwił się o wymowę, a na ile brak wiedzy lub chęci pana składacza, żeby znaleźć odpowiednią literę.

P.

[Edited at 2008-11-06 12:40]


Direct link Reply with quote
 


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

Pisownia polskich nazwisk, nazw itp. w tekście angielskim

Advanced search






LSP.expert
You’re a freelance translator? LSP.expert helps you manage your daily translation jobs. It’s easy, fast and secure.

How about you start tracking translation jobs and sending invoices in minutes? You can also manage your clients and generate reports about your business activities. So you always keep a clear view on your planning, AND you get a free 30 day trial period!

More info »
memoQ translator pro
Kilgray's memoQ is the world's fastest developing integrated localization & translation environment rendering you more productive and efficient.

With our advanced file filters, unlimited language and advanced file support, memoQ translator pro has been designed for translators and reviewers who work on their own, with other translators or in team-based translation projects.

More info »



All of ProZ.com
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs