| Pages in topic: [1 2 3] > |
| User | Thread poster: Slawomir Nieciecki Off topic: nie opłaca się chorować |
Slawomir Nieciecki Poland Local time: 23:05
Member (2009) English to Polish + ... |
Po raz pierwszy (i mam nadzieję ostatni) dane mi było skorzystać z dobrodziejstw urlopu zdrowotnego.
24 maja trafiłem do szpitala, po 5 dniach zostałem wypisany i dostałem zwolnienie lekarskie do 17 czerwca.
Prowadzę własną działalność gospodarczą, pełne składki zawsze odprowadzałem terminowo, dlatego byłem uprawniony do otrzymania świadczenia.
Za 25 dni mojej niezdolności do pracy ZUS wypłacił mi TADAM! całe 284,95 PLN.
Nie wiem sam - śmiać się, czy płakać?
Jak sądzicie? | | | |
M.A.B. South Africa Local time: 23:05 English to Polish + ... | | To nie koniec | Jul 7, 2011 |
W przyszłym roku będziesz musiał to wpisać do PITa i zapłacić podatek od świadczenia. Zawsze mnie to szokuje gdy rozliczamy się z małżonką, że za pieniądze otrzymane od państwa, na które płaci ona złodziejskie składki, jeszcze musi państwu coś oddać! (ja jako doktorant szczęśliwie nie podlegam pod różne zwolnienia, jak jestem chory to po prostu zostaję w domu )
M
[Zmieniono 2011-07-07 18:29 GMT] | | | |
Andrzej Lejman Poland Local time: 23:05
 Member (2004) German to Polish + ... | | Nie myśl o tym za dużo, | Jul 7, 2011 |
a szczególnie o tym, co dostaniesz na emeryturze, bo możesz znów trafić do szpitala, czego oczywiście nie życzę.
Zresztą, przy naszym niezdrowym trybie życia mamy szansę krótko albo wcale korzystać z "dobrodziejstw" emerytury.
A. | | | |
Evonymus (Ewa Kazmierczak) Poland Local time: 23:05 English to Polish + ... |
ZUS to jedna z największych i najsilniejszych mafii w tym kraju działających w majestacie prawa i przy pełnym wsparciu kolejnych rządów, dlatego nie warto się nawet zastanawiać jak to możliwe.
Do tej pory nie miałam czasu się tym zająć, ale mam silne postanowienie by przenieść swoją DG do jakiegoś bardziej normalnego kraju.
Ewa
[Edited at 2011-07-07 19:29 GMT] | | | |
Lucyna Długołęcka Poland Local time: 23:05
Member (2009) English to Polish + ... | | Normalny kraj | Jul 7, 2011 |
Zgadzam się z Tobą, Ewa, w zupełności, ale czy jest jakiś "normalny" kraj? )
Sugeruję poczekać jeszcze 2-3 lata i ewentualnie wówczas przenieść DG. Dlaczego? Bo jest szansa, że gdy system osiągnie dno, co stanie się już niedługo, zacznie być lepiej. | | | |
Evonymus (Ewa Kazmierczak) Poland Local time: 23:05 English to Polish + ... |
Lucyna Długołęcka wrote:
Zgadzam się z Tobą, Ewa, w zupełności, ale czy jest jakiś "normalny" kraj? )
|
|
pod względem przymusu płacenia haraczu zusowskiego lub tym podobnego? myślę, że znajdzie się jakiś. | | | |
Lucyna Długołęcka Poland Local time: 23:05
Member (2009) English to Polish + ... |
Evonymus (Ewa Kazmierczak) wrote:
Lucyna Długołęcka wrote:
Zgadzam się z Tobą, Ewa, w zupełności, ale czy jest jakiś "normalny" kraj? )
|
|
pod względem przymusu płacenia haraczu zusowskiego lub tym podobnego? myślę, że znajdzie się jakiś. |
|
W Europie prawie wszędzie (o ile się nie mylę) wszelkiego rodzaju "haracze" zjadają połowę (albo i większą część) dochodu. Tylko biurokracja gdzieniegdzie może być mniejsza i w ogóle prowadzenie DG prostsze. | | | |
Joanna Rączka Poland Local time: 23:05
Member (2009) English to Polish + ... | | tym bardziej nie opłaca się chorować | Jul 7, 2011 |
Jeśli nie zatrudniasz (a pewnie nie zatrudniasz) pracowników, nie możesz w czasie chorobowego wystawiać faktur, ani ponosić kosztów uzyskania przychodu (bo w tym czasie nie uzyskujesz przychodu). Drobną korzyścią jest to, że za okres chorowania nie płacisz ZUS-u, ale za to musisz wyliczyć wysokość składki za miesiąc, w którym chorowałeś (w tym przypadku za dwa miesiące - maj i czerwiec) i złożyć deklarację DRA - chyba nie jest to warte tych pieniędzy.
Jak mi się przydarzy jakieś choróbsko, zawsze wprawiam lekarzy w lekkie zdziwienie, kiedy odmawiam zwolnienia. Bo jak krótkie, to więcej z tym kłopotu niż pożytku, a jak długie, to zwykle dolegliwość nie jest taka, żeby całkiem uniemożliwiała pracę (złamana noga w żaden sposób nie utrudniała mi tłumaczeń pisemnych, a ze złamaną ręką dla odmiany chodziłam na ustne). Zwykle przy grypie gorączka spada po dwóch dniach, potem należy parę dni posiedzieć w domu, ale przecież jak człowiek i tak pracuje w domu, to bez różnicy. | | | |
Lucyna Długołęcka Poland Local time: 23:05
Member (2009) English to Polish + ... |
Też się z Tobą zgadzam, aczkolwiek w przypadku pobytu w szpitalu jest już inna sytuacja, no i gdy choroba cięższa, to też inaczej. Dlatego tak ważna jest profilaktyka i nielekceważenie nawet błahych objawów niedomagań. Ja właśnie tę zasadę stosuję plus "bhp tłumacza".
[Zmieniono 2011-07-07 20:16 GMT] | | | |
Szymon Metkowski Poland Local time: 23:05
 Member (2006) German to Polish + ... |
Część społeczna, to po prostu ukryty podatek, bo mając na uwadze wydłużanie się średniej wieku (podobno na koniec XXI stulecia ma sięgnąć 120 lat!) i jednoczesny sprzeciw, aby pracować dłużej moje pokolenie na pewno nie dostanie żadnej emerytury.
Część zdrowotna i jej mała przydatność może wkurzać przy drobnych chorobach, ale przy poważniejszych schorzeniach bez niej leczenie jest praktycznie niemożliwe.
Optymalne rozwiązanie:
Potraktować jako podatek i nie martwić się - trzeba to trzeba. Inni mają gorzej. A dodatkowo warto jakieś prywatne ubezpieczenie zdrowotne rozważyć, żeby wizyta u lekarza specjalisty nie budziła negatywnych skojarzeń materialnych. | | | |
Lucyna Długołęcka Poland Local time: 23:05
Member (2009) English to Polish + ... | | Optymalne rozwiązanie | Jul 7, 2011 |
Jeśli już trzeba płacić chorobowe, to lepiej nie do ZUS-u (nie jest obowiązkowe), lepiej wykupić prywatne ubezpieczenie, wówczas jest szansa, że za czas niezdolności do pracy dostanie się więcej niż z ZUS-u... | | | |
Alexander Onishko Ukraine Local time: 00:05
Member (2007) Russian to English + ... | |
lim0nka United Kingdom Local time: 22:05
 Member (2004) English to Polish | | ZUSy i inne takie | Jul 7, 2011 |
Lucyna Długołęcka wrote:
W Europie prawie wszędzie (o ile się nie mylę) wszelkiego rodzaju "haracze" zjadają połowę (albo i większą część) dochodu. Tylko biurokracja gdzieniegdzie może być mniejsza i w ogóle prowadzenie DG prostsze. |
|
W Anglii obowiązkowe ubezpieczenie dla osoby prowadzącej własną działalność wynosi 2,5 funta tygodniowo. Na emeryturę każdy odkłada sobie tak, jak ma na to ochotę, i państwu nic do tego. | | | |
Lucyna Długołęcka Poland Local time: 23:05
Member (2009) English to Polish + ... |
lim0nka wrote:
Lucyna Długołęcka wrote:
W Europie prawie wszędzie (o ile się nie mylę) wszelkiego rodzaju "haracze" zjadają połowę (albo i większą część) dochodu. Tylko biurokracja gdzieniegdzie może być mniejsza i w ogóle prowadzenie DG prostsze. |
|
W Anglii obowiązkowe ubezpieczenie dla osoby prowadzącej własną działalność wynosi 2,5 funta tygodniowo. Na emeryturę każdy odkłada sobie tak, jak ma na to ochotę, i państwu nic do tego. |
|
No ok, a podatki? | | | |
lim0nka United Kingdom Local time: 22:05
 Member (2004) English to Polish |
Lucyna Długołęcka wrote:
No ok, a podatki? |
|
Kwota wolna od podatku w tym roku wynosi £7475.
Do 35 000 rocznie płacisz 20% podatku, ponad to - 40%.
A tu szczegóły:
http://www.hmrc.gov.uk/rates/it.htm | | | |
| Pages in topic: [1 2 3] > |