ProZ.com global directory of translation services
 The translation workplace
Ideas

 
Pages in topic:   < [1 2]
User
Thread poster: Jotrad
Zmiana punktacji publikacji naukowych (petycja do MNiSW)

Jotrad  Identity Verified
Poland
Local time: 23:08
French to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
kierunek działania Nov 7, 2011

Moim skromnym zdaniem "tłumaczenie naukowe" podpowiada nam rozwiązanie, wyjście z błędnego koła. Wynika ono z tendencji do:
1) ucieczki od właściwego podejścia do takiego przekładu,
2) ucieczki od konieczności zastosowania poszerzonych kompetencji, umiejętności już nie tylko z zakresu przekładu, ale również czysto naukowych.
Jeśli naukowiec podejmuje tego typu pracę i zamierza wykonać tłumaczenie naukowe prawidłowo, nie ma innego wyjścia jak poczuć się na ten czas również tłumaczem, a więc zapoznać się z procesem tłumaczenia i dokładnie zbadać, w sposób naukowy, definicję tłumaczenia, by ją zrozumieć.
Podobnie rzecz się ma w przypadku tłumacza, jeśli jego zadaniem jest wykonanie tłumaczenia naukowego niech stanie się na ten czas także naukowcem dziedziny, której to tłumaczenie dotyczy tak, by bezbłędnie zrozumieć treść tekstu do przetłumaczenia.
To w dużej mierze pozwala zrozumieć również to, czego się oczekuje od takiego zadania i to, do czego tak naprawdę dąży osoba wykonująca ten rodzaj pracy.
Może nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić. To wymagająca, ale bardzo ciekawa praca, która moim zdaniem powinna być codziennością naszego zawodu i kto wie, może zasłużyłaby sobie wówczas na odpowiednią punktację naukową.
Z uszanowaniem,
Joanna Majewska


Direct link Reply with quote
 

IwonaASzymaniak  Identity Verified
Poland
Local time: 23:08
Member
English to Polish
+ ...
To nie jest takie proste Nov 8, 2011


Jotrad wrote:

Moim skromnym zdaniem "tłumaczenie naukowe" podpowiada nam rozwiązanie, wyjście z błędnego koła. Wynika ono z tendencji do:
1) ucieczki od właściwego podejścia do takiego przekładu,
2) ucieczki od konieczności zastosowania poszerzonych kompetencji, umiejętności już nie tylko z zakresu przekładu, ale również czysto naukowych.
Jeśli naukowiec podejmuje tego typu pracę i zamierza wykonać tłumaczenie naukowe prawidłowo, nie ma innego wyjścia jak poczuć się na ten czas również tłumaczem, a więc zapoznać się z procesem tłumaczenia i dokładnie zbadać, w sposób naukowy, definicję tłumaczenia, by ją zrozumieć.
Podobnie rzecz się ma w przypadku tłumacza, jeśli jego zadaniem jest wykonanie tłumaczenia naukowego niech stanie się na ten czas także naukowcem dziedziny, której to tłumaczenie dotyczy tak, by bezbłędnie zrozumieć treść tekstu do przetłumaczenia.
To w dużej mierze pozwala zrozumieć również to, czego się oczekuje od takiego zadania i to, do czego tak naprawdę dąży osoba wykonująca ten rodzaj pracy.
Może nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić. To wymagająca, ale bardzo ciekawa praca, która moim zdaniem powinna być codziennością naszego zawodu i kto wie, może zasłużyłaby sobie wówczas na odpowiednią punktację naukową.
Z uszanowaniem,
Joanna Majewska


Tłumaczem ani naukowcem nie zostaje się ni z tego, ni z owego. O ile łatwiej mi sobie wyobrazić tłumacza z porządnym warsztatem, który naprawdę tworzy się przez lata, zajmującego się tłumaczeniami naukowymi i specjalizującego się w jednej lub kilku dziedzinach pokrewnych.

Widać nawet naukowcy uważają, że tłumaczyć każdy może. Parafrazując Koftę, "jeden lepiej, drugi gorzej". Chodzi o to, aby eliminować "gorzej". Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem dla nauki i naukowca jest tandem dobry tłumacz x dobry naukowiec. Tłumaczeniem zajmuje się tłumacz, a naukowiec służy mu jako konsultant, jest redaktorem merytorycznym. Redakcja merytoryczna to bardzo poważne i odpowiedzialne zadanie i za to przyznawałabym punkty.

Widać nawet naukowcy nie mają pojęcia, na czym polega praca tłumacza. Nie wiedzą, że tłumacz w procesie przekładu musi wykonywać wiele poszukiwań w literaturze przedmiotu, zgłębiać ją, prowadzić własne badania. Mówię o tłumaczeniu prac naukowych i nie tylko. To jest elementarz metodyczny naszej pracy. I oczywiście jest pewne kwantum wiedzy, które można w tej dziedzinie posiąść na studiach czy kursach, ale potem każdy z nas wypracowuje własne metody. Każdy rzetelny tłumacz ma żyłkę detektywistyczną i ma w sobie coś z badacza. Myślę, że moi koledzy się zgodzą, że nie da się tłumaczyć tekstów z żadnej dziedziny bez sporego zasobu wiedzy. Myślę, że koledzy naukowcy nas po prostu nie doceniają albo po prostu trafiali na złych tłumaczy albo interesujące ich teksty oddawano do tłumaczenia za bardzo niskie stawki, bo tłumaczyć każdy może.

Niech każdy zajmuje się tym, co robi najlepiej.

[Zmieniono 2011-11-08 08:50 GMT]

[Zmieniono 2011-11-08 11:02 GMT]


Direct link Reply with quote
 
Arrakis
Poland
Local time: 23:08
English to Polish
+ ...
Hm, Nov 8, 2011

Widać nawet naukowcy uważają, że tłumaczyć każdy może.


Ciekawe, skąd ten wniosek?
Pomijając ewidentne nieścisłości w całym artykule w GW, to nigdzie czegoś takiego tam nie znalazłem.
Tłumaczenie artykułu/książki zapewne przejdzie normalną procedurę recenzji tak, jak każda publikacja naukowa, ergo, dużo większe będzie prawdopodobieństwo "stłumoczenia" takiego dokumentu przez tłumacza, niż zrobienie czegoś podobnego przez fachowca z danej branży.

Niezależnie od tego, wygląda to wszystko na równię pochyłą w dół. Indeksy, współczynniki, punkcikowa księgowość.

Arrakis


Direct link Reply with quote
 

IwonaASzymaniak  Identity Verified
Poland
Local time: 23:08
Member
English to Polish
+ ...
Owszem jest Nov 9, 2011


Arrakis wrote:

Widać nawet naukowcy uważają, że tłumaczyć każdy może.


Ciekawe, skąd ten wniosek?
Pomijając ewidentne nieścisłości w całym artykule w GW, to nigdzie czegoś takiego tam nie znalazłem.
Tłumaczenie artykułu/książki zapewne przejdzie normalną procedurę recenzji tak, jak każda publikacja naukowa, ergo, dużo większe będzie prawdopodobieństwo "stłumoczenia" takiego dokumentu przez tłumacza, niż zrobienie czegoś podobnego przez fachowca z danej branży.

Niezależnie od tego, wygląda to wszystko na równię pochyłą w dół. Indeksy, współczynniki, punkcikowa księgowość.

Arrakis


Stawać się tłumaczem na czas tłumaczenia to właśnie to.


Direct link Reply with quote
 
Arrakis
Poland
Local time: 23:08
English to Polish
+ ...
? Nov 9, 2011

"Owszem jest".

Trudno na podstawie tego, co napisałeś stwierdzić, co jest, a czego nie ma, ale mniejsza z tym.

"Stawać się tłumaczem na czas tłumaczenia to właśnie to. "

Czemu nie. Można przyjąć, że osoba tłumacząca staje się tłumaczem.

Swoją drogą mieliśmy ostatnio na PROZ długą serię pytań dotyczących artykułów naukowych z dziedziny oceanografii. Doskonały przykład dokumentu, na którym ktoś nie znający danej tematyki po prostu polegnie, bo nawet google nie pomoże. Pewnych rzeczy po prostu się nie przeskoczy.

Co do petycji, z tego wszystkiego przyjrzałem się meandrom przyznawania punktów za działalność naukową i mam mieszane uczucia. Być za, czy przeciw tej petycji? Może lepiej autorzy wystosowaliby petycję o przyznawanie punktów za publikacje na konferencjach?

Arrakis


Direct link Reply with quote
 

Evonymus (Ewa Kazmierczak)  Identity Verified
Poland
Local time: 23:08
English to Polish
+ ...
. Nov 10, 2011


IwonaASzymaniak wrote:

Tłumaczem ani naukowcem nie zostaje się ni z tego, ni z owego.
Widać nawet naukowcy nie mają pojęcia, na czym polega praca tłumacza. Nie wiedzą, że tłumacz w procesie przekładu musi wykonywać wiele poszukiwań w literaturze przedmiotu, zgłębiać ją, prowadzić własne badania. Mówię o tłumaczeniu prac naukowych i nie tylko. To jest elementarz metodyczny naszej pracy. I oczywiście jest pewne kwantum wiedzy, które można w tej dziedzinie posiąść na studiach czy kursach, ale potem każdy z nas wypracowuje własne metody. Każdy rzetelny tłumacz ma żyłkę detektywistyczną i ma w sobie coś z badacza. Myślę, że moi koledzy się zgodzą, że nie da się tłumaczyć tekstów z żadnej dziedziny bez sporego zasobu wiedzy. Myślę, że koledzy naukowcy nas po prostu nie doceniają albo po prostu trafiali na złych tłumaczy albo interesujące ich teksty oddawano do tłumaczenia za bardzo niskie stawki, bo tłumaczyć każdy może.

Niech każdy zajmuje się tym, co robi najlepiej.

[Zmieniono 2011-11-08 08:50 GMT]

[Zmieniono 2011-11-08 11:02 GMT]


Iwona, ditto dla całej Twojej wypowiedzi.
Z kolei ten artykuł porusza trochę inny aspekt nauki polskiej http://wyborcza.pl/1,75968,10614639,Moj_zamach_na_polszczyzne.html

Ewa

[Edited at 2011-11-10 10:40 GMT]

[Edited at 2011-11-10 10:41 GMT]

[Edited at 2011-11-10 11:53 GMT]


Direct link Reply with quote
 

IwonaASzymaniak  Identity Verified
Poland
Local time: 23:08
Member
English to Polish
+ ...
Napisałaś Nov 11, 2011


Arrakis wrote:


Trudno na podstawie tego, co napisałeś stwierdzić, co jest, a czego nie ma, ale mniejsza z tym.


Arrakis


Tłumaczem się nie staje na chwilę.

Tłumaczem nie jest osoba, która zadaje takie pytania, bo prawdziwy tłumacz nie bierze takiego tekstu lub tłumaczy z fachowcem właśnie.


Direct link Reply with quote
 
Arrakis
Poland
Local time: 23:08
English to Polish
+ ...
Dorabianie mitologii Nov 14, 2011

To jest wszystko dorabianie mitologii tam, gdzie jej nie ma (i delikatne odejście od tematu).
Sięgnijmy może po SJP.
Tłumacz to "osoba dokonująca przekładu wypowiedzi lub tekstu pisanego z jednego języka na inny".

Arrakis


Direct link Reply with quote
 
Pages in topic:   < [1 2]


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

Zmiana punktacji publikacji naukowych (petycja do MNiSW)






Anycount & Translation Office 3000
Translation Office 3000

Translation Office 3000 is an advanced accounting tool for freelance translators and small agencies. TO3000 easily and seamlessly integrates with the business life of professional freelance translators.

More info »
Déjà Vu X2
Enjoy 20% off!

DVX2 Professional is the most popular version of Déjà Vu X2 and with good reason. Fast and flexible, Déjà Vu X2 Professional combines Atril’s Intelligent Quality technology with an array of powerful, customisable productivity and quality assurance

More info »