Wynika z niego, że firmy jednoosobowe mają jakieś obowiązki "w temacie sprawozdawczości ekologicznej na dzień" (nie, jeszcze nie dzisiejszy, ale bliski) 31 stycznia. Wiem, że firmy wytwarzające odpady powyżej jakiejś ilości miały już dawno i mają nadal takie obowiązki, ale jeżeli się odpadów praktycznie nie wytwarza, to o co chodzi?
Czytałem i nie mam pojęcia, czy jednoosobowy tłumacz też coś musi wypełniać, ale zaniepokojenie moje wzbudziło po prostu wielokrotne wspominanie jednoosobowych firm w tym tekście... Czy firmy tak ekologiczne, jak tłumacz-jednoosobowy-małodrukujący-i-samochodem-niewiele-jeżdżący są zagrożeniem dla środowiska, czy to środowisko biurokratyczne-pseudochroniące-środowisko jest już zagrożeniem dla zwyczajnego człowieka?
Co sądzicie o tych nowych eko-jajach?
Pozdrawiam,
P.
Subject:
Comment:
The contents of this post will automatically be included in the ticket generated. Please add any additional comments or explanation (optional)
Andrzej Lejman Poland Local time: 23:29 Member (2004) German to Polish + ...
Mam nadzieję,
Jan 26
że jak zwykle pismak nieudolny podkolorował tekst (np. ten koszt utrzymania pracownika 100 k zł to pełen odjazd przy obecnych płacach w PL), żeby zrobić trochę sensacji.
Rzecz w tym, że firmą jednoosobową może być przedsiębiorstwo robót drogowych, masarnia, wytwórnia chemikaliów i w ogóle cokolwiek. I tam już oczywiście sprawa wygląda inaczej.
A wspomniani lekarze prawdopodobnie mają nieco inne obowiązki ze względu na odpady medyczne.
Nie dajmy się zwariować!
W razie czego wyjdziemy na ulice i spalimy jakieś formularze - to ostatnio chyba najskuteczniejsza metoda, jak się władzy nie dowali z grubej rury, to władza rżnie głupa
A.
[Edited at 2012-01-26 14:03 GMT]
Subject:
Comment:
The contents of this post will automatically be included in the ticket generated. Please add any additional comments or explanation (optional)
Piotr Wargan Poland Local time: 23:29 English to Polish + ...
TOPIC STARTER
@ Andrzej - taki pałłał z ekologicznym grillem
Jan 26
może ?
Oczywiście, że różne są te firmy jednoosobowe, mnie akurat zastanowiło wymienianie takich mniej "odpadotwórczych" (kancelarie itp.).
Kiedyś dość intensywnie zajmowałem się tematyką odpadów stałych i stąd moje zdziwienie sugerowaniem sprawozdawczości dotyczącej np. samozatrudnionego radcy prawnego
No a zwariować się nie dawajmy
P.
Subject:
Comment:
The contents of this post will automatically be included in the ticket generated. Please add any additional comments or explanation (optional)
Piotr Wargan Poland Local time: 23:29 English to Polish + ...
Czy jednak coś nam umyka przypadkiem, czy sobie z nas robią ekojaja?
Panience nie chciało się zgłębić tematu dokładniej - dotyczy to tylko firm jednoosobowych zajmujących się obrotem odpadami
Subject:
Comment:
The contents of this post will automatically be included in the ticket generated. Please add any additional comments or explanation (optional)
Polangmar Poland Local time: 23:29 English to Polish + ...
Komu nie chciało się zgłębić tematu?
Jan 26
Michal Berski wrote:
Panience nie chciało się zgłębić tematu dokładniej - dotyczy to tylko firm jednoosobowych zajmujących się obrotem odpadami
Jednoosobowa opinia kontra poważne gazety - Gazeta Wyborcza opisuje problem w podobny sposób:
Prowadzisz sklepik osiedlowy, gabinet dentystyczny, warsztat albo małą firmę komputerową? Nie wystarczy, że zgodnie z przepisami pozbywasz się odpadów. Nawet jeśli masz niewiele opakowań po jogurtach albo kilka zużytych tonerów, a do tego przekazujesz je odpowiedniej firmy recyklingowej. Musisz się jeszcze z nich rozliczyć, inaczej dostaniesz karę 10 tys. zł. Ustawa o odpadach mówi jasno: raz w roku trzeba składać sprawozdanie na temat faktycznie wytworzonych odpadów do marszałka województwa. http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,9283369,Gospodarowanie_odpadami__przedsiebiorcy_unikna_kary_.html
Subject:
Comment:
The contents of this post will automatically be included in the ticket generated. Please add any additional comments or explanation (optional)
PAS Poland Local time: 23:29 English to Polish + ...
Działant śmieciarzem
Jan 27
...nie przeszkodziło to firmie, w której kupuję toner do drukarki (średnie zużycie 1 sztuka/ 11 miesięcy) i do której zanoszę zużyte na wymianę postraszyć mnie, że powinienem sobie wyrobić jakiś tam certyfikat wytwarzania odpadów.
A tak w ogóle to niedługo wszyscy pójdziemy do pierdla za czytanie komuś książki przez ramię w tramwaju, więc czym Wy się martwicie?
P.
Subject:
Comment:
The contents of this post will automatically be included in the ticket generated. Please add any additional comments or explanation (optional)
Czy musimy udowadniać, że codzienne mycie się jest/ nie jest bezpośrednio związane z prowadzeniem działalności?
Jak z samochodami służbowymi (zarejestrowanymi na działalność)?
Subject:
Comment:
The contents of this post will automatically be included in the ticket generated. Please add any additional comments or explanation (optional)
Jabberwock Poland Local time: 23:29 Member (2004) English to Polish
Dowodzenie olfaktoryczne
Jan 27
PAS wrote:
Czy musimy udowadniać, że codzienne mycie się jest/ nie jest bezpośrednio związane z prowadzeniem działalności?
Na szczęście dużo trudniej komuś udowodnić, że się dziś umył, niż wręcz przeciwnie...
Ja zdecydowanej większości swoich klientów nie znam osobiście, więc zarzut upiększania się dla korzyści materialnych odpada
Subject:
Comment:
The contents of this post will automatically be included in the ticket generated. Please add any additional comments or explanation (optional)
Czy jednak coś nam umyka przypadkiem, czy sobie z nas robią ekojaja?
Panience nie chciało się zgłębić tematu dokładniej - dotyczy to tylko firm jednoosobowych zajmujących się obrotem odpadami
Michał, no właśnie chyba nie tylko. Ewa
Dziennikarze "Rz" nie powołują się na żaden przepis - ba, nawet nie wymieniają żadnej konkretnej ustawy ani daty nowelizacji tejże! Tymczasem kilka osób wypowiadających się w komentarzach nie pozostawia na tekście suchej nitki, twierdząc, że to bajka o żelaznym wilku.
Proponuję założyć, że dziennikarzom się coś pomyliło. Zabawili się w głuchy telefon / nieudolne guglowanie / czytanie bez zrozumienia i produktem tej działalności ozdobili łamy swej gazety. Kiedyś w gazecie takiej jak "Rz" - słynącej z dobrego działu prawnego - byłoby to nie do pomyślenia, dziś obowiązują inne standardy
[Edited at 2012-01-27 11:35 GMT]
Subject:
Comment:
The contents of this post will automatically be included in the ticket generated. Please add any additional comments or explanation (optional)
asia20002 Poland Local time: 23:29 English to Polish + ...
dla pewności
Jan 27
Tak dla pewności, mam nadzieję, że nie trzeba składać jakichś sprawozdań do 31 stycznia. Niedawno też natrafiłam na taki artykuł.
Asia
Subject:
Comment:
The contents of this post will automatically be included in the ticket generated. Please add any additional comments or explanation (optional)
Krzysztof Kajetanowicz wrote:
Proponuję założyć, że dziennikarzom się coś pomyliło. Zabawili się w głuchy telefon / nieudolne guglowanie / czytanie bez zrozumienia i produktem tej działalności ozdobili łamy swej gazety. Kiedyś w gazecie takiej jak "Rz" - słynącej z dobrego działu prawnego - byłoby to nie do pomyślenia, dziś obowiązują inne standardy
The contents of this post will automatically be included in the ticket generated. Please add any additional comments or explanation (optional)
Piotr Wargan Poland Local time: 23:29 English to Polish + ...
TOPIC STARTER
Odpad komunalny, I presume?
Jan 27
Są różne odpady, ale jak na to nie patrzeć, to raczej tylko komunalne tłumacz wytwarza.
Pusty kartridż do drukarki to będzie co najwyżej odpad "elektroniczny" jako element drukarki (ale może to po prostu zwykły plastik jest...). Z drugiej strony, jako że wcześniej kartridż zawierał toner (a tenże może być niebezpiecznym odpadem!, ale może też być całkiem bezpieczny...), to może traktowany jest jako "opakowanie po substancji niebezpiecznej" i wtedy należy go unieszkodliwić "siłom i godnościom osobistom" (jeżeli ACTA juz obowiązuje, to nie wiem, czy ten cytat bezpłatnie mogłem tu wstawić: jakby co to wyrażam już teraz szczery żal, mea culpa))
No i co za pożytek z czytania prasy wynika, tylko się człowiek zdenerwuje i jeszcze innym zawraca głowę...
PS Jest jednak pożytek z przeglądania prasy - przypadkiem można znaleźć coś zabawnego:
memoQ translator pro is the premium product for professionals. It is Kilgray's best-selling tool among freelance translators: you get all the functionality available in memoQ in your local environment plus the ability to work on remote servers.
A fully featured online CAT tool and TMS, with no installation required, and a simple, intuitive interface. Maximize linguistic assets by sharing in real time as you collaborate with colleagues. Make use of next generation, cloud-based translation technol