Mobile menu

O tlumaczach przysieglych
Thread poster: Jacek Krankowski
Jacek Krankowski  Identity Verified
English to Polish
+ ...
Apr 12, 2002

Kontynuuje tutaj dyskusje z watku agencyjno-przetargowego, zainspirowana artykulem w Rzepie:

http://arch.rp.pl/a/rz/2002/04/20020410/200204100064.html?k=on&t=2002031220020411



Bycie tlumaczem przysieglym nie gwarantuje NICZEGO poza dolozeniem najwyzszej starannosci w tlumaczeniu/sprawdzeniu tlumaczenia. A poniewaz warunkiem zostania tlumaczem przysieglym do calkiem niedawna bylo tylko legitymowanie sie dyplomem wyzszej uczelni z zakresu danego jezyka - rezultaty dolozenia najwyzszej starannosci przez patentowana noge tlumaczeniowa z tytulem magistra (specjalizacja: teatr elzbietanski, albo: rola przedrostkow w jezyku plemienia Hopi) mozna sobie wyobrazic i odczuc do dzisiaj. Poza tym,

ROZPORZĄDZENIE

MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI

z dnia 8 czerwca 1987 r.

w sprawie biegłych sądowych i tłumaczy przysięgłych.

(Dz. U. z dnia 23 czerwca 1987 r.)

jak widac jest z roku 1987 i mam niejakie watpliwosci co do tego, jakie byly wymogi przedtem, a wiem na pewno, ze byl taki czas, kiedy mozna bylo zostac tlumaczem przysieglym z kilku jezykow, rzecz jasna nie posiadajac dyplomu ukonczenia kazdego z nich. Dopiero od niedawna do wymogow ustawowych doszedl egzamin przeprowadzany przez Sad Okregowy, ale i on nie ustawia poprzeczki tak wysoko jak to sie dzieje w niektorych krajach.



(Tutaj - odpowiedz Jurkowi. O ile mi wiadomo w Niemczech sa dwa rodzaje tlumacza rzysieglego: byle jaki, ktorym b. latwo zostac oraz elitarny, ktory musi przejsc ostra selekcje. Moja kolezanka mowi np., ze elitarnych tlumaczy przysieglych wloskiego w miescie takim jak Hamburg jest dwoje, podczas gdy byle jakich - rzesze. Nie znam oczywiscie odpowiedniej terminologii, ale mam nadzieje, ze koledzy z sekcji niemieckiej pomoga.)



Jak mowi w/w rozporzadzenie, tłumaczy przysieglych ustanawia się dla poszczególnych języków obcych. Znaczy to, ze w poniedzialek weryfikujemy - jesli chcemy - umowe o swapach, we wtorek o pomostowaniu tetnic, w srode o GPRS, w czwartek o slodowni, w piatek o silnikach lotniczych. W sobote - rzecz jasna - odpoczywamy, zeby miec sily na kolejna runde \"ekspertyz\" od poniedzialku.



Powtarzam: Stempel tlumacza przysieglego nie gwarantuje NICZEGO poza dolozeniem najwyzszej starannosci. Najwyzsza starannosc Ziuty moze sie w praktyce nie roznic od zwyklej starannosci Gieni oraz tlumaczenia wykonanego lewa reka przez Stacha. A tak w ogole daje ona znacznie gorszy efekt niz tlumaczenie wykonane przez specjaliste od wspomnianego pomostowania, ktory - niestety - uprawnien do stemplowania nie ma.



Przepraszam za cynizm - jakosc kosztuje.



P.S.



Zreszta tak samo jest ze slownikami - pisza je i dobrzy i zli tlumacze (niekoniecznie przysiegli, rzecz jasna).



Wlasnie wdepnalem do ksiegarni i oko moje zaiskrzylo sie na widok pewnej nowosci. Alisci zaraz potem padlo na nastepujace haslo:



osoba fizyczna = private person, physical body, natural (physician) person



Dobrze, ze opcje nr 4 umieszczono w nawiasie. Moim zdaniem w nawiasie a nawet poza nawiasem powinien sie jednak znalezc i wydawca i autor tego rodzaju perelek, na ktorych czlonkowie ProZ opieraja potem swoje sady. Chyba, ze jest to \"physician\" okreslonej specjalnosci, ktory moglby w tym ciezkim przypadku pomoc jakas terapia (w koncu na twardej, a jakze, okladce stoi cena 75 zl, to z czegos mozna by taka terapie sfinansowac).



Oko moje padlo jeszcze na drugie haslo (a potem to padlem juz ja):



autocasco = motor hull insurance



Z ciekawosci wrzucilem to na Googla i wsrod pierwszych 10 trafien znalazlem: 2 strony z Rumunii, 2 strony z Chorwacji, po stronie z Bosni, Czech i Japonii. Moj Boze, w koncu tam tez ludzie chca zyc i mowic po angielsku. Co wiecej, marza im sie wieeeelkie limuzyny, ktore trzeba jakos ubezpieczyc.



hull policy, mowi bowiem Dictionary of Insurance by C. Bennett, \"covers the vessel and its machinery, or aircraft\". Czyli wszystko sie zgadza.









[ This Message was edited by: on 2002-04-12 12:04 ]


Direct link Reply with quote
 

Jerzy Czopik  Identity Verified
Germany
Local time: 08:44
Member (2003)
Polish to German
+ ...
Tłumacze przysięgli - dopuszczenia Apr 12, 2002


W odpowiedzi Jackowi:

nie wiem, czy w Dortmundzie są elitarni i nie elitarni przysięgli.

W Niemczech, a dokładniej w Nadrenii Północnej-Westfalii, rozróżnia się zasadniczo dwa rodzaje tłumaczeń: ustne i pisemne. O ile aby zostać tłumaczem przysięgłym, mogącym uwierzytelniać dokumenty, trzeba wykazać się odpowiednim egzaminem, to aby zostać zaprzysiężonym przez sąd jako tłumacz ustny danego języka, wystarczy odpowiednia ilość terminów w okręgu danego sąu. To prowadzi mnie od razu do przykładu, że mam tu na miejscu kolegę, który zaproponował wszystkim okolicznym biurom (ja biurem nie jestem, a więc na jego szczęście mnie nie), że będzie chodził tłumaczyć na rozprawy sądowe ZA DARMO, byle dostać dość terminów - i dostał, jest dziś \"przysięgłym\"!

Co do egzaminu - kiedy go dawno temu zdawałem, informowano mnie, że jest bardzo trudny. Okazał się być rzeczywiście dość wymagający, a przede wszystkim - i to jest ważne - bliskim praktyki. W Sądzie w Dortmundzie, właściwym do zaprzysiężania w moim wypadku, (chodzi o tłum. pisemne) powiedziano mi również, że nie każdy, kto zda taki egzamin (państwowy nb.), zostanie automatycznie zaprzysiężony. Wymagano ponad przeciętnej oceny. Ponieważ udało mi się zdać ten egzamin jako najlepszy w danym roku (2 terminy egzaminacyjne na rok), więc przez pewien czas nie interesowałem się tym, czy sąd rzeczywiście stosuje tę zasadę. Ale po pewnym czasie dowiedziałem się, że zaprzysiężona została także jedna z koleżanek, która w tym samym terminie co ja powtarzała ten egzamin po raz trzeci i zdała go w końcu z wynikiem raczej poniżej przeciętnej. A więc jak widać, i tu jest niekonsekwencja. Tym bardziej niezrozumiałe, że tłumaczy j. polskiego jest tu na pęczki.

Natomiast teraz, kiedy i ona i ja jesteśmy \"przysięgli\" nie widać różnicy - bo nie ma tu żadnej gradacji (moje wyróżnienie egzaminacyjne mogę sobie więc powiesić na ścianie, ale na zewnątrz go nie widać).



I jeszcze jedno: tłumacz przysięgły = dobry tłumacz jest takim samym błędem, jak uznanie, że ktoś po jakiejś filologii może być tłumaczem. Jacku, słusznie zauważasz, że specjalista od przedrostków wysiądzie przy \"logice\" (tej boolowskiej) albo innych sprawach technicznych. Nawet język prawniczy go pewnie przerośnie. Oczywiście, jeżeli dany absolwent chce zostać tłumaczem i przyłoży się, to na pewno może się brakujących spraw douczyć.

Na zupełnie innym forum - Zahlungsmoral -(lista mailingowa, jak TCR, tylko po niemiecku) - toczyła się niedawno dyskusja, czy tłumaczem może być taki jak ja, tzn. osoba bez specjalistycznego wykształcenia tłumacza, za to z innym wykształceniem, czy też aby zostać tłumaczem, należy skończyć studia tłumaczy (oferowane tu np. na Uniwersytecie w Moguncji i o ile dobrze pamiętam, w Heidelbergu). Jeden z członków ProZ z Kanady wypowiedział się bardzo ostro za dyplomem tłumacza, uważając, że w takim przypadku jest łatwiej zdobyć tę brakującą wiedzę fachową, niż np. inżynierowi nauczyć się tłumaczenń. No cóż, była to wolna dyskusja i każdy może mieć swoje zdanie, ale ja tego akurat nie podzielam...



Pozdrawiam wszystkich

JC


Direct link Reply with quote
 

Katarzyna Chmiel  Identity Verified
Poland
Local time: 08:44
Member
English to Polish
+ ...
specjalne zasługi Apr 12, 2002

Chciałabym podzielić się w tym miejscu moim doświadczeniem wyniesionym z rozmowy z pracownikiem administracyjnym sądu. Otóż dowiedziałam się, że aby zostać tłumaczem przysięgłym oprócz dyplomu trzeba mieć specjalne zasługi. Niestety nie wiem do tej pory, jakie. I zastanawiam się jakie \"specjalne zasługi\" mają bardzo młodzi tłumacze przysięgli, których znam. Daleka jestem oczywiście od podważania ich kompetencji, jednak znamy się na tyle dobrze, że mogę stwierdzić ze spokojnym sumieniem, że ich zasługi wcale nie są większe niż moje.

Nie będę się już rozwodzić nad tym dorbnym faktem, że tłumacz przysięgły jest mianowany przez prezesa sądu, który z językiem obcym może w ogóle nie mieć nić wspólnego. Podobnie jak pani sekretarka, która co najmniej raz na rok sprawdza repertoria i czuje się wysokiej klasy specjalistką.

A mimo wszystko pieczęć tłumacza przysięgłego to święta rzecz i bez niej nawet w wielu sytuacjach ani rusz.

Uff, wylałam swoje żale.

Mam nadzieję, że wiele osób się ze mną zgodzi.


Direct link Reply with quote
 
Jacek Krankowski  Identity Verified
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Kasiu, Apr 12, 2002

mam nadzieje, ze pani w sadzie miala na mysli §18.2 rozporzadzenia, ktory mowi:



Znajomość języka obcego oraz umiejętność tłumaczenia może być za zgodą Ministra Sprawiedliwości wykazana również dyplomem lub świadectwem innym niż wymienione w ust. 1 [magisterium] albo stwierdzona w inny sposób.



Z gory mowie, ze batalia o ustanowienie przysieglym bez ukonczonych studiow kierunkowych jest b. ciezka.


Direct link Reply with quote
 

Katarzyna Chmiel  Identity Verified
Poland
Local time: 08:44
Member
English to Polish
+ ...
Dyplom ukończenia studiów filologicznych... Apr 15, 2002

...to warunek konieczny, lecz nie wystarczający. Chociaż dyplom uniwersytecki nie gwarantuje oczywiście w żaden sposób, że jego posiadacz potrafi tłumaczyć, jest jednak praktycznie niezbędny, żeby zostać tłumaczem przysięgłym. Powiedziano mi, że prezes sądu odstępuje zazwyczaj od tej reguły, kiedy w grę wchodzą egzotyczne języki, z których w Polsce nie można uzyskać magisterium, lub kiedy zaistnieje nagła potrzeba i nie można znaleźć odpowiedniego tłumacza. Mówiąc o \"specjalnych zasługach\" nie miałam na myśli przepisów, o których mówi pan Jacek. Dyplom mam, ale okazuje się, że to nie wystarczy.

A tak swoją drogą: jak można nadawać komukolwiek poważne uprawnienia, nie sprawdzając w ogóle jego kompetencji? Przecież to nie dyplom, ale solidna weryfikacja umiejętności powinny decydować o przyznaniu tytułu biegłego. Poza tym tłumacze przysięgli są u nas urzędnikami, którzy przede wszystkim mają pozostawać do dyspozycji sądu, prokuratury i policji. Tymczasem są potrzebni również, i to w dużo większym wymiarze, na rynku, co teoretycznie pozostaje ich działalnością uboczną, a praktycznie jest często głównym źródłem dochodów z działalności tłumaczeniowej.

Osobiście zdrową sytuację wyobrażam sobie następująco: tytuł tłumacza przysięgłego otrzymuje się po zdaniu stosownego egzaminu (przeprowadzonego przez upoważniony do tego organ - czy to Wydział Lingwistyki Stosowanej, czy Ministerstwo Sprawiedliwości - może ktoś ma inny pomysł?), który gwrantuje właściwy poziom znajomości języków i uprawnia do używania państwowej pieczęci, nadającej dokumentom moc prawną. Z usług tłumaczy przysięgłych korzysta, kto tego potrzebuje.

Właśnie: czy to prawda, że tłumacz przysięgły nie może pracować dla agencji?


Direct link Reply with quote
 
Jacek Krankowski  Identity Verified
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Jest powszechnie przyjete, ze tlumacze przysiegli pracuja dla agencji Apr 15, 2002

Uzasadnienie ceny takiej uslugi: agencja wykonuje tlumaczenie wg dowolnej ceny, a przysiegly je uwierzytelnia wg stawek urzedowych.

Direct link Reply with quote
 

Magda Dziadosz  Identity Verified
Poland
Local time: 08:44
Member (2004)
English to Polish
+ ...
Egzaminy i przysięgi Apr 15, 2002

Quote:


On 2002-04-15 08:12, alfabety wrote:

(...)

A tak swoją drogą: jak można nadawać komukolwiek poważne uprawnienia, nie sprawdzając w ogóle jego kompetencji? Przecież to nie dyplom, ale solidna weryfikacja umiejętności powinny decydować o przyznaniu tytułu biegłego. Poza tym tłumacze przysięgli są u nas urzędnikami, którzy przede wszystkim mają pozostawać do dyspozycji sądu, prokuratury i policji. Tymczasem są potrzebni również, i to w dużo większym wymiarze, na rynku, co teoretycznie pozostaje ich działalnością uboczną, a praktycznie jest często głównym źródłem dochodów z działalności tłumaczeniowej.

Osobiście zdrową sytuację wyobrażam sobie następująco: tytuł tłumacza przysięgłego otrzymuje się po zdaniu stosownego egzaminu (przeprowadzonego przez upoważniony do tego organ - czy to Wydział Lingwistyki Stosowanej, czy Ministerstwo Sprawiedliwości - może ktoś ma inny pomysł?), który gwrantuje właściwy poziom znajomości języków i uprawnia do używania państwowej pieczęci, nadającej dokumentom moc prawną. Z usług tłumaczy przysięgłych korzysta, kto tego potrzebuje.

Właśnie: czy to prawda, że tłumacz przysięgły nie może pracować dla agencji?





Taki egzamin możesz sobie zdać, jeśli masz na to ochotę: zobacz na stronie http://www.tepis.org.pl/, pod hasłem \"egzamin\" znajdziesz informacje, że egazamin taki organizuje ILS i \"może być on wymagany\" przez sąd w celu ustanowienia przysięgłym. Jak wygląda praktyka, czy jest to wymagane i ile osób rzeczywiście do takiego egzaminu przystępuje - nie wiem.



Z drugiej zaś strony nie wiem, czy naprawdę warto zdawać jakikolwiek egzamin po to, aby uzyskać prawo do pobierania kilkumastu zł za stronę tłumaczenia lub czekać latami na płatności od sądów lub prokuratury. Myślę, że ten system zdeprawował już bardzo wielu tłumaczy przysięgłych, którym od dawna nie chce się już niczego uczyć - niedawno ktoś \"weryfikował\" moje tłumaczenie wielostronicowej umowy przy pomocy słownika Stanisławskiego... Ja tak naprawdę nie rozumiem do końca PO CO ISTNIEJE instytucja tłumacza przysięgłego i czym się rózni się od nieprzysięgłego? (Oprócz pieczęci, oczywiście). Przeczeż wystarczyłoby, żeby każdy tłumacz, który przetłumaczy jakikolwiek dokument opatrzył go stosowną formułą stwierdzającą, że w jego/jej przekonaniu jest to dokładne tłumaczenie wykonane z należytą starannością i najlepszą wiedzą, podpisał to nazwiskiem i za ewentualne błędy odpowiadał wobec prawa. Z tego co wiem, taki system obowiązuje w UK, z tym , że prawo wykonywania zawodu tłumacza (i podpisywania dokumentów w ten sposób) ma ktoś, kto zdał egzamin zawodowy i jest członkiem organizacji zawodowej (np. Institute of Linguist). Wydaje mi się, że tak to działa w Wielkiej Brytanii, a jeśli nie, to mam nadzieję, że ktoś z \"Wyspy\" mnie poprawi.



Na naszym rynku jednak dominującym kryterium jest cena, a nie kwalifikacje, niestety.



Magda

Direct link Reply with quote
 
Jacek Krankowski  Identity Verified
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Magda, Apr 15, 2002

ten link do hasla \"egzamin\" nie jest dla mnie jasny.



O ile mi natomiast wiadomo obecnie Sady Okregowe same administruja taki egzamin, ktory jest nastepnie sprawdzany przez TEPIS. Jak juz mowilem, ustawia on poprzeczke na poziomie potrzeb organow wymiaru sprawiedliwosci, co skadinad dokladnie odpowiada Twojej konklluzji: \"Na naszym rynku jednak dominującym kryterium jest cena, a nie kwalifikacje, niestety.\"



Co do ILS, to owszem, sam kiedys zdawalem taki egzamin na UW na potrzeby ustanowienia przysieglym, ale panie w sadzie nie chcialy tego wowczas uznac za \"zaslugi\", o ktorych mowilismy wyzej (i to w czasach, kiedy nie istnial jeszcze egzamin sadowy). Duza wytrwaloscia jakos sobie jednak poradzilem. Nie do konca jest prawda, ze nie mozna z tego zyc - to zalezy w jakiej sie tkwi strukturze. Jest natomiast prawda, ze jest to calkowicie postawione na glowie.



Direct link Reply with quote
 

Magda Dziadosz  Identity Verified
Poland
Local time: 08:44
Member (2004)
English to Polish
+ ...
Link Apr 15, 2002

Quote:


On 2002-04-15 18:07, jacek wrote:

ten link do hasla \"egzamin\" nie jest dla mnie jasny.





Rzeczywiście, nie jest jasny, sorry - na stronie Tepisu, trzeba kliknąć \"Członkowie\" i wówczas pojawia się odsyłacz do \"egzamin\" i jest to \"REGULAMIN EGZAMINU DLA KANDYDATÓW NA CZŁONKA KWALIFIKOWANEGO PT TEPIS STWIERDZAJĄCEGO KWALIFIKACJE NIEZBĘDNE DO WYKONYWANIA ZAWODU TŁUMACZA PRAWNICZEGO I SĄDOWEGO\" dalej znajduje się informacja:

Organizatorem egzaminu jest Polskie Towarzystwo Tłumaczy Ekonomicznych, Prawniczych i Sądowych TEPIS. Opiekę naukową nad egzaminem sprawuje Instytut Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego. Dyplom Członka Kwalifikowanego PT TEPIS jest świadectwem stwierdzającym posiadanie kwalifikacji niezbędnych do wykonywania zawodu tłumacza prawniczego i sądowego, które może być wymagane do ustanowienia przez właściwego prezesa sądu okręgowego tłumaczem przysięgłym.\"



Jacek dalej pisze:

...Nie do konca jest prawda, ze nie mozna z tego zyc - to zalezy w jakiej sie tkwi strukturze. Jest natomiast prawda, ze jest to calkowicie postawione na glowie.\"



No właśnie! a żeby znaleźć się we właściwej strukturze, same kwalifikacje nie wystarczą, należy wykazać się \"specjalnymi zasługami\" dla sądu oraz odrabiać coś w rodzaju pańszczyzny na rzecz organów. To trochę jak dodatkowy podatek od tłumaczeń przysięgłych.



Magda







Direct link Reply with quote
 


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

O tlumaczach przysieglych

Advanced search






SDL MultiTerm 2015
Guarantee a unified, consistent and high-quality translation with terminology software.

SDL MultiTerm 2015 allows translators to create one central location to store and manage multilingual terminology, and with SDL MultiTerm Extract 2015 you can automatically create term lists from your existing documentation to save time.

More info »
memoQ translator pro
Kilgray's memoQ is the world's fastest developing integrated localization & translation environment rendering you more productive and efficient.

With our advanced file filters, unlimited language and advanced file support, memoQ translator pro has been designed for translators and reviewers who work on their own, with other translators or in team-based translation projects.

More info »



All of ProZ.com
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs