Pages in topic:   [1 2] >
Off topic: Szukam zaginionej połowy ludzkości
Thread poster: Himawari

Himawari  Identity Verified
Poland
Local time: 06:57
English to Polish
+ ...
Aug 8, 2004

Naszła mnie frustracja przy niedzieli. Przeglądałam strony w polskim guglu, szukając info na temat CD, DVD, etc. I po raz kolejny rzuciło mi się w oczy, że w Polsce wszystkie takie sprawy są adresowane WYŁĄCZNIE do facetów. Co więcej - nawet tam, gdzie pokazane jest na obrazku np. rozmieszczenie głośników kina domowego, na fotelu zawsze rozpiera się FACET. To znaczy, że co? Że żona w kuchni?...
I czy to znaczy, że - mając za sobą ponad 20 lat tłumaczenia tego wszystkiego na polski - nadal pozostaję w Polsce głupią blondzią, która do włączenia odtwarzacza DVD potrzebuje męskiej ręki?
Zaraz pewnie usłyszę, że to specyfika języka polskiego, że trudno ominąć formę osobową i dlatego zawsze jest męska (chociaż na tej zasadzie mogłaby być i żeńska, która w Polsce tajemniczo ogranicza się do reklam proszków do prania i podpasek higienicznych).
A przecież z własnej praktyki wiem, że jest to możliwe i w tłumaczonych przeze mnie instrukcjach nie ma tego nachalnego podlizywania się facetom i przerabiania wszystkiego na "eś".
Szukam więc przy niedzieli zaginionej połowy ludzkości. Bo jak na razie w polskim swiecie elektronicznych gadżetów czuję się jak przedstawicielka zaginionego plemienia, albo - w najlepszym razie - jak ten "murzyn", co zrobił swoje (tj. przetłumaczył), a teraz musi odejść od tego wzmacniacza/kina domowego/odtwarzacza DVD/aparatu cyfrowego czy czego tam jeszcze i zrobić miejsce facetowi, aby był raczył to urządzenie mi włączyć...
Zrzuciłam z wątroby przy niedzieli

Elżbieta

p.s. A w kraju wiśni kwitnącej, znanym mi z bliska, w instrukcjach obsługi takich urządzeń, a nawet samochodów na rysunkach zawsze figuruje kobieta. Zbudujmy w koncu w Polsce tę drugą Japonię.

[Edited at 2004-08-08 09:45]


Direct link Reply with quote
 

Jerzy Czopik  Identity Verified
Germany
Local time: 06:57
Member (2003)
Polish to German
+ ...
Dołączam się do szukania Aug 8, 2004

Choć ja z kolei szukam osób, które jeszcze mówią po polsku.
We wzmiankowanych bowiem przez Ciebie instrukcjach nie tylko nachalnie rozpychają się faceci, ale też nachalnie kaleczona jest mowa polska.
Być może jest to też właśnie uzasadnienie, dlaczego faceci: oni lepiej nadają się do kaleczenia mowy ojczystej wrzucaniem do niej zapożyczonych przeważnie z angielskiego terminów (których - przypuszczam - często nie rozumiejłą). Kobiety natomiast z zasady bardziej zwracają uwagę na język. W takiej sytuacji instrukcja byłaby zbyt "ładna" i potencjalni użytkownicy (faceci) mogliby jej nie zrozumieć

Z innej beczi: mnie bardzo frustruje fakt, że starając się pisać po polsku dostaję od tzw. "przedstawicieli" tutejszych firm w Polsce po palcach, bo nie jest "z angielska". Ostatni przykład: użyłem sformułowania "filmy diapozytywowe", bo w portalu www.foto.com.pl znalazłem "film diapozytywowy, zwany potocznie slajdem", co pokrywa się również z moimi osobistymi doświadczeniami w tej materii. Całość (film diapozytywowy) gugluje się nb. 19 razy. Przedstawiciel stwierdził, że ma być "film slajdowy" (na to jest 11 gugli). Pewnie, niech mu będzie, klient ma zawsze rację, ale to frustruje...

No, to i ja pozbyłem się żółci, niedziela uratowana

Pozdrawiam i życzę neutralnych lub kobiecych instrukcji
Jerzy

[Edited at 2004-08-08 09:54]


Direct link Reply with quote
 

Jabberwock  Identity Verified
Poland
Local time: 06:57
Member (2004)
English to Polish
Dokładnie tak, tylko na odwrót... Aug 8, 2004

Według mnie, kierowanie dużej części tego typu literatury jest jak najbardziej uzasadnione. Nie oznacza to, że kobiety przedstawione są przez to w złym świetle, przeciwnie wprost! Żadna przytomna na umyśle kobieta nie będzie się przecież zachwycać kupą śrubek i blaszek, z paroma elektronami na dokładkę... Czy dwie kobiety mogłyby godzinami rozprawiać o tym, czy lepiej, aby sprzęt miał sześć wtrykli i osiem fturków, czy na odwrót? Raczej uprzejmie popukałyby rzeczonych panów w główki, sugerując zajęcie się kwestiami rzeczywiście istotnymi... A wizja faceta degenerującego się na kanapie przed telewizorem (koniecznie w podkoszulku!) jest tak przerażająca, że powinna służyć raczej za ostrzeżenie, nie za reklamę.

Tak więc, jeśli drugiej połowy ludzkości nie ma na obrazku, to tylko dlatego, że zajmuje się w tym czasie rzeczami ważnymi i wzniosłymi. Za co pierwsza połowa jest jej wdzięczna...

Jeśli jednak to kobiet nie dowartościuje wystarczająco, wystarczy obejrzeć reklamę dowolnego środka czystości, gdzie energiczna, zadbana, świetnie łącząca pracę zawodową z życiem prywatnym kobieta zawsze musi się użerać ze śmierdzącym przygłupem bez ambicji, a w najlepszym wypadku fajtłapą - tylko taki osobnik może się do szczętu poplamić, jeśli cały czas spędza na degenerowaniu się na kanapie (koniecznie w podkoszulku!).


Direct link Reply with quote
 

Andrzej Mierzejewski  Identity Verified
Poland
Local time: 06:57
Polish to English
+ ...
ja też szukam, przynajmniej niekiedy Aug 8, 2004

Z całym brakiem skromności chciałbym wskazać moje komentarze do odpowiedzi: http://www.proz.com/kudoz/764610. Gdy ja mam taki problem, staram się układać "obupłciowe" zdania.

Tłumaczyłem kiedyś instrukcję magnetowidu JVC/Thomson na polski. Wyszło prawie 90 (to nie pomyłka: dziewięćdziesiąt) stron przeliczeniowych. Piękne zlecenie Uważam, że tylko faceci potrafią wymyślać i budować takie skomplikowane zabawki. A czy kobiety lubią bawić się takimi skomplikowanymi zabawkami? Czy Himawari chciałaby się pobawić takim magnetowidem (ponad 20 przycisków w samym magnetowidzie + kilkadziesiąt na pilocie)? Wchodzić w kolejne funkcje i opcje typu: obraz kinowy, obraz dynamiczny, rozszerzona panorama dźwiękowa, opóźnienie dźwięku w tylnym kanale, synchronizacja zegara magnetowidu z nadajnikiem DCF? Wiem z własnego doświadczenia, że dla facetów to po prostu dobra zabawa.

O ile ja wiem, kobiety rzadko interesują się takimi sprawami. Chętnie oddam sprawiedliwość pozytywnym wyjątkom. Na razie nie znam przypadku, aby żona samodzielnie zaprogramowała magnetowid do nagrania filmu, który ona chce obejrzeć. To się zawsze zleca mężowi. Bo ona nie ma cierpliwości do wciśnięcia kilku przycisków, a poza tym, to mąż znowu przesolił zupę


Direct link Reply with quote
 

Himawari  Identity Verified
Poland
Local time: 06:57
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
stereotypy, stereotypy... Aug 8, 2004

[quote]Jabberwock wrote:

Tak więc, jeśli drugiej połowy ludzkości nie ma na obrazku, to tylko dlatego, że zajmuje się w tym czasie rzeczami ważnymi i wzniosłymi. Za co pierwsza połowa jest jej wdzięczna...
(...)

Tak, tak, drogi Jabberwocku, mamy zajmowac się rzeczami ważnymi i wzniosłymi, w rodzaju Waszych brudnych podkoszulków, że o skarpetkach nie wspomnę, pieluchami i kupkami Waszych latorośli, obiadami, sprzątaniem, na dodatek świetnie sobie radzić z łączeniem pracy zawodowej z pracą domową.
Gdybyś się uważniej porozglądał po internecie, to byś zauważył, że kobiety są twórcami wielu nowatorskich programów na przykład, wbrew nomenklaturze, która każe używać formy męskiej zwracając się tylko do facetów w opisie oprogramowania.
Forma żeńska jest relegowana do czasopism kobiecych, a ciekawe czemu forma męska nie jest relegowana do czasopism dla mężczyzn? Bo widzisz, ja nie muszę godzinami rozmawiać o zawiłościach konstrukcyjnych swojego odtwarzacza DVD, ale go używam, niby dlaczego więc instrukcja obsługi ma być skierowana tylko do mężczyzn? Czy używając swojego elektronicznego sprzętu wykraczam poza swoją rolę głupiej (acz rozkosznej) blondzi?
Bo na to wychodzi...

E.


Direct link Reply with quote
 

*eva*  Identity Verified
United Kingdom
Local time: 05:57
English to Polish
+ ...
poplamiony fajtłapa mnie nie dowartościowuje :( Aug 8, 2004

Jabberwock wrote:

Jeśli jednak to kobiet nie dowartościuje wystarczająco, wystarczy obejrzeć reklamę dowolnego środka czystości, gdzie energiczna, zadbana, świetnie łącząca pracę zawodową z życiem prywatnym kobieta zawsze musi się użerać ze śmierdzącym przygłupem bez ambicji, a w najlepszym wypadku fajtłapą - tylko taki osobnik może się do szczętu poplamić, jeśli cały czas spędza na degenerowaniu się na kanapie (koniecznie w podkoszulku!).



Cóż za uroczy wątek!
Spieszę donieść, że tu na Wyspie, seksizm nie cieszy się zbyt dużą popularnością (co nie znaczy, że w ogóle nie istnieje). Wzięli to pod uwagę twórcy reklam owych niesławnych środków piorących tudzież czyszczących muszlę klozetową, obsadzając panów (głównie mężów i ojców) w rolach głównych. Nie są to bynakmniej typy maczo, jakie widzieć można na reklamach piwa czy maszynki do golenia, a raczej pospolici udomowieni pantoflarze, zawsze jednak jest to jakiś gest w kierunku płci pięknej oraz przykład na to, że telewizja posiada jednak walory edukacyjne.

Stereotypom związanym z rolami płciowymi w przeuroczy sposób rzuca wyzwanie seria reklam papierowych ręczników kuchennych, gdzie dwóch brodatych facetów w średnim wieku przebrano za typowe gospodynie domowe o wdzięcznych imionach Barbara i Audrey. Zdjęcie mówi samo za siebie



Znana jest również seksistowska natura języka, gdzie męski zaimek stosuje się zarówno w odniesienie do mężczyzn jak i kobiet, i to nie tylko w przypadku instrukcji obsługi "typowo męskich gadżetów". W języku angielskim ekstremalnym posunięciem było całkowite zastąpienie ich zaimkami żeńskimi, gdy się opamiętano stosowano męskie i żeńskie zaimki na przemian.
Polecam interesujący artykuł tu: http://www.nurturingpotential.net/Issue7/Language7.htm

A wczoraj ktoś wrzucił mi przez drzwi ulotkę reklamującą różnego rodzaju usługi DIY wykonywane przez firmę złożoną wyłącznie z kobiet Kobiety! Na traktory!


Direct link Reply with quote
 

Himawari  Identity Verified
Poland
Local time: 06:57
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Co blondzia potrafi, a czego nie? Aug 8, 2004

[quote]Andrzej Mierzejewski wrote:

Z całym brakiem skromności chciałbym wskazać moje komentarze do odpowiedzi: http://www.proz.com/kudoz/764610. Gdy ja mam taki problem, staram się układać \"obupłciowe\" zdania.

Tłumaczyłem kiedyś instrukcję magnetowidu JVC/Thomson na polski. Wyszło prawie 90 (to nie pomyłka: dziewięćdziesiąt) stron przeliczeniowych. Piękne zlecenie Uważam, że tylko faceci potrafią wymyślać i budować takie skomplikowane zabawki. A czy kobiety lubią bawić się takimi skomplikowanymi zabawkami? Czy Himawari chciałaby się pobawić takim magnetowidem (ponad 20 przycisków w samym magnetowidzie + kilkadziesiąt na pilocie)?

(...)

Andrzeju, należy Ci się medal za ochronę języka polskiego przed seksizmem
A jeśli chodzi o instrukcje - też kiedyś, zanim nie przenieśli tej roboty do Europy, tłumaczyłam magnetowidy JVC, a co więcej, sama mialam takie bydlę w domu i - jakoś nienormalna jestem - sama go programowałam, wręcz mialam na to wyłączność, bo mężowi się nie chciało. No big deal, tyle, że instrukcja w języku japońskim była troche trudniejsza do czytania niż po polsku
Teraz miewam w robocie instrukcje do aparatów cyfrowych, a każda ponad 100 stron (120 - 140 circa). Język \"fotograficzny\" trzeba poznać (te wszystkie migawki, spusty, celowniki itp.), aleć ze zrozumieniem nie ma problemu, bo to przecież pisane dla ludzi (a za ludzia się uważam).
Używam swojego aparatu cyfrowego (innej firmy) i już go poznalam lepiej niż go zna mój \"significant other\".
A gdy patrzę na \"bezradne kobieciątka\" w Polsce, to sobie myślę, że dobrze się baby urządziły i sprytnie Was, Panowie, wykorzystują :> Może należałoby brać przykład z jakiejś rozkosznej blondzi?
E.

p.s. Ale, nasi Drodzy Panowie - chodziło mi i nadal chodzi o używanie form męskich w instrukcjach obsługi, a nie o to, co kobiety potrafią, a czego nie...


Direct link Reply with quote
 

Andrzej Mierzejewski  Identity Verified
Poland
Local time: 06:57
Polish to English
+ ...
Ach... Aug 8, 2004

Himawari wrote:


Andrzeju, należy Ci się medal za ochronę języka polskiego przed seksizmem



Już wypinam pierś po medal. Tylko poproszę o duży, błyszczący i bez różowej emalii. Wystarczy czyste złoto


Direct link Reply with quote
 

bartek  Identity Verified
Local time: 06:57
English to Polish
+ ...
Niech mi tu Aug 8, 2004

Andrzej nie swieci po oczach. Niczym. Wszyscy widzicie jego upominanie się pod w/w linkiem o royalties & copyright? No, to ja się staram mu to uiścić - bez skutku. Nie odpowiada na moje maile. I teraz - albo seksizm i nie chce od kobiety. Albo nie wiem co.
A teraz poważnie.
Nie dalej jak miesiąc temu widzialam uwagi proofreadera (nie do mojej pracy), że wszystkie polecenia w instrukcjach winny być w trybie rozkazujacym. Włączyć, wcisnąc itp ....


Direct link Reply with quote
 

Himawari  Identity Verified
Poland
Local time: 06:57
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Więc jakiej formy używać? Aug 8, 2004

bartek wrote:


Nie dalej jak miesiąc temu widzialam uwagi proofreadera (nie do mojej pracy), że wszystkie polecenia w instrukcjach winny być w trybie rozkazujacym. Włączyć, wcisnąc itp ....


Nie podoba mi się ta forma, bo brzmi obcesowo, ale nie da się ukryć, że pozwala ominąć problem końcówki męskiej czy żeńskiej.
Przez długi czas "obowiązywała" forma drugiej osoby ("włącz", "naciśnij"), która też pozwalała na ominięcie problemu końcówki męskiej/żeńskiej, chociaż czasami trzeba było się nagimnastykować.
Tryb rozkazujący jest wygodniejszy pod tym względem i czasem go używam, tylko potem trzeba pamiętać, do jakiego sprzętu jakiej firmy został użyty, aby przy sztukowaniu nie wyszła komedia.
I prawdę mówiąc nie mam pomysłu na formę, która by jednocześnie omijała te nieszczęsne końcówki, była uprzejma i nie brzmiała staroświecko (ani zbyt "barokowo").
Myślę, że moglibyśmy na forum podyskutować nad taką formą, bo to by mogło się nam przydać w pracy.

A powszechne używanie formy męskiej jest - moim zdaniem - wyłącznie dowodem lingwistycznego wygodnictwa, popartego stereotypem na temat tego, czego blondzia nie potrafi.

E.

p.s. Dziękuję Tygru za słowo "blondzia". Nie wiem, czy to Tygru wymyśliła, ale ja je "nabyłam" od niej. Znacznie bardziej podoba mi się od "blondynki".


Direct link Reply with quote
 

Andrzej Mierzejewski  Identity Verified
Poland
Local time: 06:57
Polish to English
+ ...
Niech mi tu... Aug 8, 2004

bartek wrote:

...Andrzej nie świeci po oczach.


Nic nie poradzę, że kobieca część mojej natury lubi biżuterię


Direct link Reply with quote
 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 06:57
English to Polish
+ ...
Ejże? Aug 8, 2004

Himawari wrote:

p.s. A w kraju wi¶ni kwitn±cej, znanym mi z bliska, w instrukcjach obsługi takich urz±dzeń, a nawet samochodów na rysunkach zawsze figuruje kobieta. Zbudujmy w koncu w Polsce tę drug± Japonię.

[Edited at 2004-08-08 09:45]


I co, faceci nie buntuj± się, że \"zawsze kobieta przy samochodach\", a oni to pewnie przy zlewozmywaku?)

Lucyna


Direct link Reply with quote
 

Himawari  Identity Verified
Poland
Local time: 06:57
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Inny świat Aug 8, 2004

Lucyna Długołęcka wrote:


I co, faceci nie buntuj± się, że \"zawsze kobieta przy samochodach\", a oni to pewnie przy zlewozmywaku?)

Lucyna


Z jakiej racji mają się buntować, jak w ten sposób instrukcja obsługi wygląda milej dla oka?
A serio: dane statystyczne pokazują, że w Japonii kobiety stanowią ok. 43% posiadających prawo jazdy. I bardzo często to one jeżdżą cały tydzień, a w niedzielę siada za kierownicę pan i władca, określony mało uprzejmą nazwą \"Sunday driver\". W salonach samochodowych coraz więcej jest sprzedawczyń, bo niby przychodzi małżeństwo, ale zwykle o konkretach decyduje żona, w końcu kto trzyma żelazną ręką domowe finanse? Zresztą wystarczy popatrzeć na nazwy samochodów, które są często inne niż ta sama marka sprzedawana za granicą. Samochody tam mają nazwy miłe dla ucha lub wręcz kobiece, są owszem symbolem statusu rodziny, ale już niekoniecznie symbolem męskiej przewagi nad resztą świata (no, może inaczej jest wśród yakuza z ich białymi Mercedesami o przyciemnionych szybach...).
To samo jest z wszelakim sprzętem elektronicznym domowego użytku - żona decyduje o szczegółach, a potem często musi się nauczyć toto obsługiwać, bo pan i władca nie raczy (od czego ma żonę?). Japończyk bynajmniej nie uważa, że jego męskość zależy od znajomości wszystkich przycisków na pilocie...
Więc jest zupełnie inne podejście i do samochodów i do urządzeń elektroniki użytkowej. A Japonka to w domu boss i musi się znać na rzeczy. Do napraw ma fachowców, a nie męża. Dysponuje siłą nabywczą i rynek z nią liczy się najbardziej. Jednym słowem, inny świat. Czy lepszy, czy gorszy, to zależy od punktu siedzenia

E.


Direct link Reply with quote
 

Monika Rozwarzewska  Identity Verified
Poland
Local time: 06:57
Member (2006)
English to Polish
+ ...
ja umiem... Aug 9, 2004

[quote]Andrzej Mierzejewski wrote:

"Na razie nie znam przypadku, aby żona samodzielnie zaprogramowała magnetowid do nagrania filmu, który ona chce obejrzeć. "


Ja umiem. I lubię, wręcz pasjami, bawić się sprzętem elektronicznym. Z tym, że pod jednym względem możesz mieć rację - nie jestem oraz nigdy nie byłam niczyją żoną...


Direct link Reply with quote
 

*eva*  Identity Verified
United Kingdom
Local time: 05:57
English to Polish
+ ...
Monika! Aug 9, 2004

Andrzej Mierzejewski wrote:

"Na razie nie znam przypadku, aby żona samodzielnie zaprogramowała magnetowid do nagrania filmu, który ona chce obejrzeć. "


Monika Rozwarzewska wrote:

Ja umiem. I lubię, wręcz pasjami, bawić się sprzętem elektronicznym. Z tym, że pod jednym względem możesz mieć rację - nie jestem oraz nigdy nie byłam niczyją żoną...


Ja byłam, a też umiem! Czytam sobie tę skierowaną-do-panów instrukcję obsługi i żaden sprzęt mi nie straszny! Pod tym względem akurat nawet bycie żoną mi nie przeszkadzało

Zastanawiające jest tylko czy to zakorzenione stereotypy kulturowe przenikają do języka, czy też na odwrót: sposób w jaki funkcjonuje język, zdaje się od zarania dziejów, napędza ową wizję kobiety jako osoby doszczętnie pozbawionej zmysłu technicznego. :|

Ewa


Direct link Reply with quote
 
Pages in topic:   [1 2] >


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

Szukam zaginionej połowy ludzkości

Advanced search






TM-Town
Manage your TMs and Terms ... and boost your translation business

Are you ready for something fresh in the industry? TM-Town is a unique new site for you -- the freelance translator -- to store, manage and share translation memories (TMs) and glossaries...and potentially meet new clients on the basis of your prior work.

More info »
Across v6.3
Translation Toolkit and Sales Potential under One Roof

Apart from features that enable you to translate more efficiently, the new Across Translator Edition v6.3 comprises your crossMarket membership. The new online network for Across users assists you in exploring new sales potential and generating revenue.

More info »



All of ProZ.com
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs