| Pages in topic: < [1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101] > |
| User | Thread poster: Andrzej Lejman Off topic: najdziwniejsze/najśmieszniejsze tłumaczenia |
Gwidon Naskrent Poland Local time: 23:35 English to Polish + ... | | Czemuż Cię to dziwi? | Sep 28, 2008 |
Przecież głupim łatwiej się rządzi, głupi nie zadaje pytań i nie dopomina się o swoje prawa. Pewne opcje polityczne w kraju i zwłaszcza za granicą (wiadomo skąd pochodzi wydawca Faktu) bardzo się cieszą z tego, że 90% polskiego społeczeństwa to ciemna masa, która dzięki temu "wszystko kupi".
[Edited at 2008-09-28 06:59] | | | |
Iza Szczypka Poland Local time: 23:35
Member (2005) English to Polish + ... | | Nie zgodzę się | Sep 28, 2008 |
Gwidon Naskrent wrote:
| Zawiadomienie o Awarii lub Usterce winno nastąpić w formie pisemnej na formularzu zgłoszenia serwisowego przesłanym za pomocą urządzenia faksowego lub telefonicznie. |
|
Faks jest jak najbardziej formą pisemną, a że nie można za jego pomocą składać samodzielnych oświadczeń woli, to już inna sprawa, bo nie o to tu chodzi.
"lub telefonicznie" to osobna fraza, która nie łączy się z "w formie pisemnej". Fakt, że tłumacz mógł użyć silniejszej alternatywy, np. bądź (też).
|
|
W składni tutaj użytej nie są to odrębne frazy, i tyle.
Odrębne byłoby "telefonicznie lub w formie pisemnej". | | | |
Andrzej Sawicki Poland Local time: 23:35 German to Polish + ... | | Dla turystów i nie tylko | Sep 29, 2008 |
Ciekawostka z Wrocławia: http://tnij.org/bvt9 (tekst po niemiecku). Chyba myślą przewodnią było odstraszanie turystów.
Iza Szczypka wrote:
Gwidon Naskrent wrote:
| Zawiadomienie o Awarii lub Usterce winno nastąpić w formie pisemnej na formularzu zgłoszenia serwisowego przesłanym za pomocą urządzenia faksowego lub telefonicznie. |
|
Faks jest jak najbardziej formą pisemną, a że nie można za jego pomocą składać samodzielnych oświadczeń woli, to już inna sprawa, bo nie o to tu chodzi.
"lub telefonicznie" to osobna fraza, która nie łączy się z "w formie pisemnej". Fakt, że tłumacz mógł użyć silniejszej alternatywy, np. bądź (też).
|
|
W składni tutaj użytej nie są to odrębne frazy, i tyle.
Odrębne byłoby "telefonicznie lub w formie pisemnej". |
|
Jak dla mnie obie interpretacje są możliwe. W zdaniu zabrakło przecinków, które by wskazały tę słuszną (wystarczyło w nie ująć cały fragment o formie pisemnej). Może to efekt "sprytnego" unikania przecinków, których ktoś nie umiał stawiać, a może zwykłe lenistwo — nigdy się chyba nie dowiemy. |  |  | | | | |
M.A.B. South Africa Local time: 23:35 English to Polish + ... |
Andrzej Sawicki wrote:
Ciekawostka z Wrocławia: http://tnij.org/bvt9 (tekst po niemiecku). Chyba myślą przewodnią było odstraszanie turystów.
|
|
A można prosić o objaśnienie śmiesznostek? Akurat tego języka nie znam :-/
Maciek | | | |
Jerzy Czopik Germany Local time: 23:35
 Member (2003) Polish to German + ... | | Zejdźta Waść z wysokości na ziemię | Sep 29, 2008 |
Gwidon Naskrent wrote:
Przecież głupim łatwiej się rządzi, głupi nie zadaje pytań i nie dopomina się o swoje prawa. Pewne opcje polityczne w kraju i zwłaszcza za granicą (wiadomo skąd pochodzi wydawca Faktu) bardzo się cieszą z tego, że 90% polskiego społeczeństwa to ciemna masa, która dzięki temu "wszystko kupi".
[Edited at 2008-09-28 06:59] |
|
Nie zgadzam się z Twoją interpretacją opcji zagranicznych - upraszczasz to i tyle.
Za kształcenie społeczeństwa nie odpowiada ani prasa, ani telewizja w wystarczającym stopniu, by można było na nich zwalić całą winę. Kształcenie zaczyna się już w domu - czyli za to, czy nasze dzieci będą takie albo inne odpowiadamy my jako rodzice. Potem szkoła, ale ta bez rodziców nic nie zdziała. No i społeczeństwo, czyli znowu my. Zwalanie tego na inne opcje to moim zdaniem lenistwo.
A co do Wrocławia:
trudno napisać przekład wsteczny, bo to po prostu koślawie i strasznie pokaleczony niemiecki. Na zasadzie "Kali kupić bilet i nazwisko z imieniem na nim napisać, a o numerze linii także nie zapomnieć, bo jak nie napisać, bileta nieważnom będą". |  |  | | | | |
Andrzej Sawicki Poland Local time: 23:35 German to Polish + ... | | Użyty "język" | Sep 29, 2008 |
A można prosić o objaśnienie śmiesznostek? Akurat tego języka nie znam :-/
Maciek |
|
Zasadniczo boli niechlujność tekstu. Brak spacji po kropce, ewidentne literówki (Auswiesdokument i Namessfahrkarte nie są słowami w j. niemieckim), rzeczownik z małej litery (liniennummern), brak kropki na końcu zdania. Przy tym wszystkim nawet mi się nie chce rozważać poprawności użycia formy Ermässigte (czy w ogóle samego słowa)... | | | |
Andrzej Mierzejewski Poland Local time: 23:35 Polish to English + ... | | ludzkość - ludność | Oct 14, 2008 |
dziś rano na Discovery Channel, serial How It's Made, program o wytwarzaniu hydrantów:
...hydranty są źródłem wody dla miejscowej ludzkości.
Tłumaczu (nazwisko podane na końcu programu): czy musi być ludzkość? Ludność na pewno by wystarczyła.
AM | | | |
Andrzej Lejman Poland Local time: 23:35
 Member (2004) German to Polish + ... TOPIC STARTER | | Oglądaliśmy i słyszeliśmy | Oct 14, 2008 |
Andrzej Mierzejewski wrote:
dziś rano na Discovery Channel, serial How It's Made, program o wytwarzaniu hydrantów:
...hydranty są źródłem wody dla miejscowej ludzkości.
Tłumaczu (nazwisko podane na końcu programu): czy musi być ludzkość? Ludność na pewno by wystarczyła.
AM |
|
to samo...
Też zwróciłem na to uwagę.
A. | | | |
Andrzej Mierzejewski Poland Local time: 23:35 Polish to English + ... |
Andrzej Sawicki wrote:
Zasadniczo boli niechlujność tekstu. Brak spacji po kropce, ewidentne literówki (Auswiesdokument i Namessfahrkarte nie są słowami w j. niemieckim), rzeczownik z małej litery (liniennummern), brak kropki na końcu zdania. Przy tym wszystkim nawet mi się nie chce rozważać poprawności użycia formy Ermässigte (czy w ogóle samego słowa)... |
|
Ermässigte Fahrkarte = bilet ulgowy byłby OK:
Die ermäßigten Fahrkarten sind als einfache oder Rückfahrkarten für die niedrigste Klasse bei den Verkaufsstellen der Deutschen Bahn AG erhältlich.
http://tinyurl.com/4bqlkj
A co do reszty tekstu, to może jest tu ktoś PL-DE z Wrocławia, kto zgłosiłby się do zakładów komunikacyjnych z propozycją korekty i zaoszczędził wstydu swojemu miastu? Mam zamiar za kilka dni odwiedzić Wrocław, więc ciekawi mnie, czy ten tekst będzie jeszcze straszył.
[Zmieniono 2008-10-14 09:03] | | | |
Iza Szczypka Poland Local time: 23:35
Member (2005) English to Polish + ... | | Jest drobny problem | Oct 14, 2008 |
Andrzej Mierzejewski wrote:
A co do reszty tekstu, to może jest tu ktoś PL-DE z Wrocławia, kto zgłosiłby się do zakładów komunikacyjnych z propozycją korekty i zaoszczędził wstydu swojemu miastu? Mam zamiar za kilka dni odwiedzić Wrocław, więc ciekawi mnie, czy ten tekst będzie jeszcze straszył. |
|
W tym wątku była już pokazywana ta strona: http://www.uzdrowisko-swieradow.ng.pl/angielska/index.html
Pisałam do nich ja, pisała Teresa, a jak widać efektu nadal brak. Najwyraźniej sam fakt posiadania obcojęzycznej wersji strony WWW zaspokaja potrzeby niektórych firm, a jej jakość nikogo nie wzrusza. Ja tego nie rozumiem, ty Andrzeju pewnie też, ale takie są fakty. Kłócenie się z faktami jest bezcelowe. Zgłaszanie się gdziekolwiek z ofertą wykonania korekty będzie najprawdopodobniej traktowane jako próba zarobienia pieniędzy kosztem zainteresowanego. Więc moim zdaniem - nie warto. | | | |
Andrzej Mierzejewski Poland Local time: 23:35 Polish to English + ... |
Iza Szczypka wrote:
W tym wątku była już pokazywana ta strona: http://www.uzdrowisko-swieradow.ng.pl/angielska/index.html
Pisałam do nich ja, pisała Teresa, a jak widać efektu nadal brak. Najwyraźniej sam fakt posiadania obcojęzycznej wersji strony WWW zaspokaja potrzeby niektórych firm, a jej jakość nikogo nie wzrusza. Ja tego nie rozumiem, ty Andrzeju pewnie też, ale takie są fakty. Kłócenie się z faktami jest bezcelowe. Zgłaszanie się gdziekolwiek z ofertą wykonania korekty będzie najprawdopodobniej traktowane jako próba zarobienia pieniędzy kosztem zainteresowanego. Więc moim zdaniem - nie warto. |
|
Aż do czasu, gdy np. w obecności prezydenta miasta jakiś obcokrajowiec niemieckojęzyczny poprosi o wytłumaczenie, co tam napisali, bo on nie rozumie. Wtedy dopiero będzie panika, szukanie winnych, zlecenie tłumaczenia na już, itd., jak to już znamy z innych miejsc i okazji | | | |
Iza Szczypka Poland Local time: 23:35
Member (2005) English to Polish + ... | | Pod jednym warunkiem | Oct 14, 2008 |
Że zapytanie wyjdzie od inwestora dysponującego baaardzo grubym portfelem. Szeregowemu potencjalnemu klientowi nawet nie raczą odpowiedzieć.
Co ciekawe, jest to cecha spółek, w których jakiś udział maja władze lokalne. Żadna prywatna firma nie może sobie na takie podejście pozwolić. Dla nas jako tłumaczy to niby dobrze - moja koleżanka całkiem nieźle żyje z tłumaczenia (na zlecenie potencjalnych inwestorów) tekstów umieszczanych w Biuletynach Informacji Publicznej. Bo BIPy NIGDY nie mają wersji obcojęzycznej - żadnej. I tylko resztki patriotyzmu ją powstrzymują przed wytłumaczeniem klientom "panowie, oni was wyraźnie nie chcą, nie chcą się z wami w żaden sposób porozumieć, więc zanieście swoje pieniądze gdzie indziej"... Smutne | | | |
Gwidon Naskrent Poland Local time: 23:35 English to Polish + ... | | To może filantropia? | Oct 21, 2008 |
| Zgłaszanie się gdziekolwiek z ofertą wykonania korekty będzie najprawdopodobniej traktowane jako próba zarobienia pieniędzy kosztem zainteresowanego. |
|
Oczywiście, że korektorowi trzeba zapłacić - czy mamy robić za darmo tylko dlatego, że komuś nie chciało się zatrudniać (porządnego) tłumacza?
Pisanie stron WWW kiepską angielszczyzną to zjawisko ogólnoświatowe i akurat Polska specjalnie się tu wyróżnia. Są kraje, gdzie wszystko jak leci wrzuca się do automatycznego translatora i niech się odwiedzający męczy (albo nauczy naszego języka, który i tak jest najlepszy ze wszystkich). | | | |
Iza Szczypka Poland Local time: 23:35
Member (2005) English to Polish + ... | | Nie o to chodzi | Oct 21, 2008 |
Gwidon Naskrent wrote:
Oczywiście, że korektorowi trzeba zapłacić - czy mamy robić za darmo tylko dlatego, że komuś nie chciało się zatrudniać (porządnego) tłumacza? |
|
Kiedyś w takiej sytuacji miałam niemiłe wrażenie, że klient (nie znający języka docelowego) uważał, że usiłuję go naciągnąć na zbędną korektę. A nie miał zamiaru płacić komukolwiek, również za sprawdzenie, czy przypadkiem nie mam racji. Raz zapłacił za tłumaczenie i uważał, że wszystko jest OK, no bo przecież zapłacił pierwotnemu tłumaczowi... | | | |
Andrzej Lejman Poland Local time: 23:35
 Member (2004) German to Polish + ... TOPIC STARTER | | OT: stacja Comedy Central zwija się z Niemiec | Oct 26, 2008 |
Stacja Comedy Central zwija się z Niemiec. Zaledwie dwa lata po starcie, jej kierownictwo doszło do wniosku, że dalsza działalność w tym kraju mija się z celem.
Comedy Central od początku nie radziło sobie w Niemczech za dobrze. Zamiast prezentować najnowsze produkcje komediowe, stacja emitowała głównie powtórki starych i nudnych sitcomów. Błędem okazało się również dubbingowanie programów, takich jak "Kroniki Seinfelda". Większość programów z dubbingiem po prostu przestała być śmieszna.
No tak. U nas w TV leci właśnie "Winnetou". Oczywiście, oryginalna ścieżka dźwiękowa jest po niemiecku. To jest niepowtarzalne wrażenie, nic nie straciło z siły rażenia
A. | | | |
| Pages in topic: < [1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101] > |