Mobile menu

Pages in topic:   [1 2] >
AVT- lektor (jak tlumaczyc?)
Thread poster: Joanna Borowska
Joanna Borowska  Identity Verified
Poland
Local time: 02:02
English to Polish
Feb 22, 2005

Witam wszystkich!

Pisze prace magisterska z tlumaczenia filmow i nigdzie nie moge znalezc informacji o zasadach tlumaczenia dialogow do wersji z lektorem. Wszystkie artykuly, jakie posiadam wyrozniaja 2 glowne rodzaje AVT: napisy i dubbing, a voice-over wspominaja co najwyzej na marginesie jako "ciekawostke".

Jesli moglibyscie polecic mi jakies ksiazki czy podac linki do artykulow, w ktorych cos wiecej o nieszczesnych wersjach lektorskich, bede bardzo wdzieczna. Jeszcze chetniej dowiem sie czegos od ekspertow, wiec jesli zajmujecie sie tego typu tlumaczeniami, to prosze, wspomozcie biedna studentke!

Thanks from the mountain ;o)

Pozdrawiam!

ryfka


Direct link Reply with quote
 

lim0nka  Identity Verified
United Kingdom
Local time: 01:02
Member (2004)
English to Polish
Jak to? Feb 22, 2005

Chcesz pisać pracę o czymś, czego nie robiłaś? Takie rozważania czysto teoretyczne?

Proponowałabym coś innego: Idź do jakiejś agencji, która zajmuje się tłumaczeniami filmowymi, wytłumacz im, co i jak, i poproś, żeby dali Ci coś do tłumaczenia. Choćby próbkę. Zrób ją, a potem poproś o uwagi do swojego tłumaczenia.

Z mojego doświadczenia wynika, że każde biuro ma inne wymagania, a format tekstu przygotowuje się czasem pod lektora (jeden lubi większą czcionkę, inny mniejszą itp.).

I muszę Cię zmartwić, nie ma zbyt wielu tekstów na temat tłumaczeń lektorskich. Sama pisałam z tego pracę magisterską i akurat tę część teoretyczną musiałam tworzyć na zasadzie porównań i przeciwstawień z napisami i dubbingiem.

Anetta


Direct link Reply with quote
 
Joanna Borowska  Identity Verified
Poland
Local time: 02:02
English to Polish
TOPIC STARTER
Dzieki za odzew Feb 22, 2005

Glownym tematem mojej pracy nie sa zasady tlumaczenia filmow, tylko porownanie kilku konkretnych tlumaczen. Ale oczywiscie bez czesci teoretycznej sie nie obejdzie. Dlatego zastanawiam sie, jakie sa ogolne normy "techniczne" tlumaczen do wersji z lektorem. W przypadku napisow jest to okreslona liczba znakow, w dubbingu synchronizacja, itd.
A czy sa na przyklad jakies ustalone zasady co do tego kiedy "wchodzi" lektor i kiedy powinien konczyc? Co innego musi wziac pod uwage tlumacz?

Tak czy siak, dzieki za pomysl z biurem tlumaczen. Na pewno skorzystam.

Pozdrawiam!

ryfka

[Edited at 2005-02-22 20:45]


Direct link Reply with quote
 

lim0nka  Identity Verified
United Kingdom
Local time: 01:02
Member (2004)
English to Polish
to jest tak... Feb 22, 2005

ryfka wrote:
Dlatego zastanawiam sie, jakie sa ogolne normy "techniczne" tlumaczen do wersji z lektorem.
A czy sa na przyklad jakies ustalone zasady co do tego kiedy "wchodzi" lektor i kiedy powinien konczyc?


Lektor wchodzi "na czuja", czyli w chwili, kiedy z ekranu słychać tekst. Jak włączysz sobie któryś polski kanał w telewizji, przekonasz się, że zwykle jest chwila opóźnienia. Jeżeli tekst polski jest dobrze przygotowany i tłumacz go sobie przeczytał na głos, sprawdzając go z oryginałem, to lektor powinien skończyć czytać równo z mówiącym aktorem albo chwilę wcześniej. Jeżeli tłumacz nie skróci tekstu albo na ekranie kiedy mówi kilka osób jedna przez drugą i tłumacz przetłumaczy wypowiedzi wszystkich, lektor się po prostu nie wyrobi.
Czyli: trochę skracasz tekst, dostosowując go do tempa czytania, ale nie aż tak, jak to się robi do napisów.

A w samym tekście zaznaczasz lektorowi:
1. przerwy w tekście dłuższe niż 15 sekund (żeby mógł sobie wyłączyć mikrofon),
2. początki scen i podajesz kody czasowe, żeby wiedział, kiedy wchodzi,
3. przerwy w wypowiedziach (bo np. aktor się namyśla albo popija drinka),
4. podajesz wymowę wszystkich imion, nazwisk i nazw obcych,
5. liczebniki piszesz słowami, żeby się nie trudził z odmianą...

Na razie nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Jak sobie przypomnę, to dopiszę.


Direct link Reply with quote
 
Joanna Borowska  Identity Verified
Poland
Local time: 02:02
English to Polish
TOPIC STARTER
To juz cos! Feb 22, 2005

Pieknie dziekuje

Direct link Reply with quote
 

Wit  Identity Verified
Local time: 02:02
English to Polish
+ ...
A także... Feb 23, 2005

lim0nka najistotniejsze rzeczy już powiedziała, ja zaś (póki się namyśla), dopowiem parę szczegółów z własnej praktyki:

trzeba pamiętać, że lektor nie ma czasu na pełne rozumienie czytanego tekstu, a poprawienie zdania już przeczytanego jest praktykowane rzadko (czas to pieniądz: i dla studia i dla lektora).
Dlatego dobrze jest mu pomóc podając dodatkowe informacje.

1) opis sytuacji
[żartuje] [śmieje się] [mówi do siebie] [ironizuje] [pokazuje] [głos z radia]
(oczywiście nie wszędzie, a tam, gdzie to istotne)
np. ironiczne "Tak, tak" bez komentarza najpewniej zabrzmi bez sensu.
Uwagi takie pomagają też w utrzymaniu synchronizacji.
Podobnie z "tam" i innymi zaimkami wskazującymi (w niektórych sytuacjach, gdy mówiący coś tłumaczy pokazując wskaźnikiem/ręką itd. nie daje się ich uniknąć, choć należy się starać);
bez komentarza [pokazuje] może też je usunąć redaktor

2) wyraz z przyciskiem dobrze jest podkreślić (o ile może zostać pomylony, ale tu lepiej dmuchać na zimne -- tłumacz zna tekst i czasem, nawet czytając go na głos nie wpadnie na to, że można jakieś zdanie zrozumieć i zaakcentować inaczej)
np: "Nie, panie Bond, to ma pana _zabić_"
(to akurat przykład dmuchania na zimne, ale nie chce mi się teraz przeszukiwać archiwum -- używam dość rzadko, ale usłyszawszy parę razy, jak prosta zmiana przycisku potrafiła mi zmienić sens całego zdania o 135 stopni... zacząłem)

3) transkrypcja nazw obcych polskimi literami, z zaznaczeniem sylaby akcentowanej np [ŁAJLD] [KLEMĄ_SO_] [PAS_KAL_] -- lektorzy mają zwykle opanowane podstawy angielskiego, ale nie należy zapominać, jak tacy potrafią przeczytać nazwisko Jaspers

4) czasem, gdy jedna z osób mówi dużo szybciej/wolniej niż pozostałe, należy o tym wspomnieć by lektor dopasował się od początku wypowiedzi (stosowane też wówczas, gdy dokonywane są skróty w związku ze stękaniem, powtórkami i odgłosami typu eee.... aaaa...)

4a) w tym kontekście czasem pożytecznie jest podać czas zakończenia wypowiedzi -- jeśli lektor widzi, że ma na kilka linijek 30s, to też będzie rozciągał.

5) w różnych firmach jest różnie, ale zwykle, zanim trafia do lektora, tekst obrabia jeszcze redaktor -- część uwag można więc kierować do niego, inaczej może czasem zburzyć pracowicie wymyśloną (np. by uniknąć powtórzenia, albo kolizji) subtelną konstrukcję lub grę słów; można też tą drogą argumentować za dokonanym wyborem/terminem i t.p.

No i na zakończenie dwie informacje folklorystyczne:
1) podobno lektorzy wolą czcionki bezszeryfowe...
2) zdarzają się lektorzy (nie podam nazwiska, ale wiem, o kim mówię), którzy z gwiazdorska uważając, że wiedzą lepiej, potrafią w czasie rzeczywistym poprawiać tekst -- jeśli tłumacz pisał starannie, to efekty tego są żałosne, a jeśli żałośnie, to i tak to niewiele zmienia...

no to teraz i mi już nic więcej nie przychodzi do głowy
Witek

P.S. opisuję co JA robię, zwyczaje są różne.
P.S. o, przypomniało mi się jeszcze: przerwy
^ - bardzo krótka, intonacyjna
/ - ok. sekundy
// - kilka sekund
/// kilkanaście sekund (to już zwykle wymaga podania nowego kodu czasowego)

[Edited at 2005-02-23 00:35]


Direct link Reply with quote
 

Andrzej Lejman  Identity Verified
Local time: 02:02
German to Polish
+ ...
Bardzo ciekawe uwagi, na zasadzie coś od kuchni... Feb 23, 2005

Ale nikt nie wspomniał, że trudno znaleźć materiały na ten temat, ponieważ (przynajmniej w Europie, AFAIK), to głównie POLSKA specjalność.
Niemcy na przykład dubbingują 100% filmów, co w wielu przypadkach prowadzi do niezamierzonych efektów komicznych, a często bywa trudne do zniesienia. Z kolei w krajach skandynawskich dominują napisy, a wiele filmów angielskojęzycznych wyświetla się po prostu w oryginale.
Kiedyś już o tym pisałem, nie wiem nadal, jak to wygląda obecnie. Otóż niektóre niemieckie stacje TV emitowały dźwięk w dwóch kanałach - w jednym dubbing, w drugim oryginał. Można było sobie wybrać.
Niedawno onet.pl przeprowadził sondę pod tytułem "napisy czy dubbing". Przytłaczającą większością głosów zwyciężyły napisy, choć należy pamiętać, że środowisko internautów jest bardzo niereprezentatywne dla ogółu populacji. Zmusiło to nawet któregoś z członków zarządu TVP do deklaracji, że TVP rozważy możliwość stosowania napisów, gdyż ostatnie badania na ten temat prowadzono jakieś 10 lat temu, a "od tego czasu wiele mogło się zmienić" - cytat z pamięci.

Może więc warto i ten aspekt poruszyć w pracy.

Pozdrawiam

Andrzej


Direct link Reply with quote
 

lim0nka  Identity Verified
United Kingdom
Local time: 01:02
Member (2004)
English to Polish
c.d. Feb 23, 2005

Andrzej Lejman wrote:
Ale nikt nie wspomniał, że trudno znaleźć materiały na ten temat, ponieważ (przynajmniej w Europie, AFAIK), to głównie POLSKA specjalność.


Zgadza się, jest to głównie polska specjalność, ale to nie zmienia faktu, że jest bardzo mało literatury na ten temat. Łatwiej znaleźć – nawet po polsku – coś o napisach albo dubbingu.

Andrzej Lejman wrote:
Niedawno onet.pl przeprowadził sondę pod tytułem "napisy czy dubbing".
usiło to nawet któregoś z członków zarządu TVP do deklaracji, że TVP rozważy możliwość stosowania napisów, gdyż ostatnie badania na ten temat prowadzono jakieś 10 lat temu. [/quote]

A zaczęło się od króciutkiego artykułu w Metrze. Na pierwszej stronie było wielkie zdjęcie z Casablanki, gdzie Bogart mówił do Bergman, że nie słyszy, co do niej mówi. A ona mu odpowiedziała, że to przez tych koszmarnych lektorów. Jakoś tak to szło...
Gdzieś w archiwach powinnaś to jeszcze znaleźć. Zdjęcie było naprawdę fajne.

Wit wrote:
Zdarzają się lektorzy (nie podam nazwiska, ale wiem, o kim mówię), którzy z gwiazdorska uważając, że wiedzą lepiej, potrafią w czasie rzeczywistym poprawiać tekst – jeśli tłumacz pisał starannie, to efekty tego są żałosne, a jeśli żałośnie, to i tak to niewiele zmienia...


I tu dochodzimy do kolejnej rzeczy: Porządne studia wymagają, żeby tłumacz był na nagraniu. Wtedy jest ostatnia szansa, żeby wyłapać jakieś błędy, jeszcze coś poprawić, zapobiec takiej samowolce lektora itp.

Są jednak lektorzy, zwłaszcza ci starszej daty, którzy bardzo się denerwują, kiedy tekst jest niedopracowany i jeszcze coś się poprawia w trakcie nagrania. O tym też trzeba pamiętać. Jedni spokojnie przyjmą poprawkę i czytają dalej, a inni uważają, że jak w półtoragodzinnym filmie zrobią trzy przerwy, bo dźwięk był nieczysty albo w tekście trafił się błąd, to już stanowczo za dużo.

I kolejna garść uwag technicznych:

1. Trzeba rozpisywać skróty obce, tzn. w nawiasie podajesz wymowę, zapisując wymowę poszczególnych liter. Niektóre znaki mogą być dwuznaczne. Do historii przeszła już wpadka z Malcolmem X, który nagle – w wersji lektorskiej – został Malcolmem Dziesiątym.

2. Jeżeli w filmie jest piosenka, a studio nie chce dać napisów, zazwyczaj tłumaczy się tylko pierwszą zwrotkę i refren (jeżeli jej tekst ma znaczenie dla akcji) albo w ogóle się jej nie tłumaczy, żeby nie zagłuszać oryginału.

3. Do korekty – podwójny odstęp na wydruku, żeby było jak wprowadzać poprawki; do nagrania – zazwyczaj też, chociaż niektórzy lektorzy wolą półtora.

4. No i nie można zapomnieć o wyraźnym ponumerowaniu stron, bo jak na nagraniu kartki się rozsypią... Bo kartek się nie zszywa, a jedynie spina spinaczem biurowym. Tak jest łatwiej je odwracać i nie szeleszczą. Mikrofon zbiera wszystko.

Trudno tak zebrać to wszystko razem, bo a) każde studio ma inne wymagania, b) większość rzeczy robimy automatycznie, na zasadzie „bo zawsze tak było”, c) właściwie nikt nie uczy takich rzeczy. Przyzwyczajeń nabieramy w trakcie tłumaczenia filmów, zależnie od tego, z jakim korektorem i lektorami przyjdzie nam pracować.

Uff... To na razie tyle...


Direct link Reply with quote
 

Wit  Identity Verified
Local time: 02:02
English to Polish
+ ...
nie ma idealnego wyboru Feb 23, 2005

Andrzeju, wszystko to prawda, z tym, że możliwych wariantów jest więcej.

Rosjanie np. stosują dołujący mnie totalnie system dwu lektorów płci odmiennej, którzy (i to jest właśnie najgorsze) nie czytają neutralnie, tylko starają się przekazać ekspresję -- wypowiedzi -- pomysł może i dobry, ale mi przeszkadza.

Jeśli chodzi o moją opinię, to każdy sposób ma swoje wady i zalety:

1) lektor -- jest najtańszy, pozwala zorientować się w brzemieniu oryginalnego głosu (choć czasem zagłuszają i wtedy to jest koszmar) a jeśli głos lektora jest spokojny i neutralny, to bardzo szybko można się przyzwyczaić i go "nie słyszeć".

2) napisy -- nie zagłuszają oryginalnej ścieżki dźwiękowej (więc są dobre dla poliglotów i wędrowców), ale za to wymagają stałej uwagi, dobrego wzroku (stanowią problem dla starszych ludzi), rozpraszają i gubią najwięcej informacji (bo trzeba najwięcej skracać)

3) dubbing -- dobry jest tylko wtedy gdy jest doskonały (nasze doskonałe dubbingi to np. Stirlitz, Maja czy Shreki), złe potrafią całkowicie zniszczyć film; jest najdroższy (i najdłuższy) w realizacji

Ideał, jak sądzę, polegałby na umożliwieniu wyboru -- w kinie wersje z napisami i dubbingiem (jak przy filmach dla młodszych i starszych dzieci) -- w TV też: napisy w teletekście, w jednym kanale wersja z lektorem, w drugim oryginalna (dubbing jest chyba jednak za drogi i zbyt czasochłonny, a w przypadku filmów dokumentalnych bezsensowny); no ale wtedy traci się stereo. Nic to i tak przyszłość, to cyfrowe HDTV...
Witek

[Edited at 2005-02-23 10:31]


Direct link Reply with quote
 
Joanna Borowska  Identity Verified
Poland
Local time: 02:02
English to Polish
TOPIC STARTER
Bóg zapłać! Feb 23, 2005

Dziękuję wszystkim za informacje i sugestie. Wiele moich podejrzeń się potwierdziło. Dowiedziałam się też mnóstwa baaaaardzo ciekawych rzeczy.

Jak to dobrze, że jest takie miejsce w sieci jak proz.com! Jeste¶cie niezawodni

Pozdrawiam serdecznie!


Direct link Reply with quote
 

maciejm  Identity Verified
Poland
Local time: 02:02
English to Polish
+ ...
Prawa autorskie Feb 24, 2005

Też bardzo dziękuję za bardzo ciekawe informacje. Zainteresował mnie jeden problem (czysto teoretycznie)- jak jest z prawami autorskimi do polskiej wersji?
Jako zwykły oglądacz filmów spotykam się z następującymi informacjami nt. tłumaczenia, podawanymi w czasie wyświetlania końcowych napisów (Mam nadzieję, że nic nie pokręciłem):

a)"Tekst polski, Jan Kowalski"

b) "Tekst polski, Jan Kowalski, na podstawie tłumaczenia Pawła Nowaka"

c)"Wersja polska, Jan Kowalski"

d)"Opracowanie wersji polskiej, Jan Kowalski"

e)"Wersja polska/Opracowanie wersji polskiej, Studio XYZ"

Pozdrawiam,
M


Direct link Reply with quote
 

Wit  Identity Verified
Local time: 02:02
English to Polish
+ ...
prawa autorskie i pokrewne Feb 24, 2005

No cóż, nie ma co ukrywać, że oddaj±c tłumaczenie filmu podpisuje się przekazanie wszelkich doń praw autorskich. Kiedy¶, pamiętam, była mowa o tym, że jak firma sprzeda takie już gotowe tłumaczenie, to się podzieli z tłumaczem i lektorem, ale osobi¶cie się z czym¶ takim nie spotkałem.

Je¶li za¶ chodzi o informacje w czasie listy płac, to w zasadzie lektor czyta po prostu to, co tłumacz mu tam napisał (o ile oczywi¶cie firma nie ma jakich¶ sztywnych reguł). Sam kiedy¶ pisałem "tłumaczenie" a potem zacz±łem pisać "tekst" -- trudno powiedzieć dlaczego. Parę razy, gdy musiałem sporo lokalizować/poprawiać napisałem "wersja" i tak to poszło. Ciekawe, jakie lim0nka ma w tym względzie do¶wiadczenia?

Odrębna kwestia to Ľrodła. Gdy np. tłumaczyłem Hamleta i R&J był to [zagladam do pliku] "Tekst polski na podstawie przekładu Stanisława Barańczaka -- ..."

Raz miałem scysję z jedn± redaktork± (już tam nie pracuje ), której nie dało się wytłumaczyć, że fragmentów filmu w filmie nie brałem z ksi±żki (choćby z powodu różnic w stosunku do wzorca literackiego). I musiałem dodatkowe kilka godzin robić odsyłacze do stron ksi±żki, żeby jej to udowodnić. Zgroza. Ale za to potem m¶ciwie powiedziałem, że mam już do¶ć tego tłumaczenia i wycofuję swój podpis (no, miałem też pewne inne powody)

Trudno mi sobie wyobrazic inny powod braku podpisu poza sytuacj±, gdy redakcja tak pocięła tekst, że tłumacz nie chce się do niego przyznać. To jest co¶ w rodzaju broni ostatecznej na redaktora/korektora -- rzadko używany ale skuteczny argument.

Witek


Direct link Reply with quote
 

lim0nka  Identity Verified
United Kingdom
Local time: 01:02
Member (2004)
English to Polish
ad. Wit Feb 24, 2005

No cóż, nie ma co ukrywać, że oddając tłumaczenie filmu podpisuje się przekazanie wszelkich doń praw autorskich. Kiedyś, pamiętam, była mowa o tym, że jak firma sprzeda takie już gotowe tłumaczenie, to się podzieli z tłumaczem i lektorem, ale osobiście się z czymś takim nie spotkałem.


Niezupełnie. Tylko w niektórych firmach i dla niektórych stacji lub wytwórni coś takiego podpisywałam. Teoretycznie za niektóre filmy powinnam dostać tantiemy, ale stacje telewizyjne i studia nagrań ociągają się z przesyłaniem list tłumaczy i lektorów do ZAiKS-u. Ale raz na rok warto się tam wybrać i sprawdzić, czy coś się nie ruszyło. O ludzka naiwności!

Natomiast zdarzyło mi się kilka razy, że tłumaczyłam jakiś film na przegląd lub festiwal filmowy, film ten po jakimś czasie trafiał do kin, a dystrybutor płacił mi za wykorzystanie tamtego tłumaczenia.

Jeśli zaś chodzi o informacje w czasie listy płac, to w zasadzie lektor czyta po prostu to, co tłumacz mu tam napisał (o ile oczywiście firma nie ma jakichś sztywnych reguł). Sam kiedyś pisałem "tłumaczenie" a potem zacząłem pisać "tekst" -- trudno powiedzieć dlaczego. Parę razy, gdy musiałem sporo lokalizować/poprawiać napisałem "wersja" i tak to poszło. Ciekawe, jakie lim0nka ma w tym względzie doświadczenia?


Otóż moje doświadczenia są inne. Dotychczas każda stacja telewizyjna miała swoje wytyczne odnośnie tyłówki. Albo znałam ją wcześniej, albo dopisywałam przed nagraniem, albo lektor patrzył na ścianę, na której miał ściągawkę, i czytał sobie odpowiedni tekst.

Odrębna kwestia to źródła. Gdy np. tłumaczyłem Hamleta i R&J był to [zaglądam do pliku] "Tekst polski na podstawie przekładu Stanisława Barańczaka -- ..."


I tak dobrze, że mogłeś korzystać z przekładu Barańczaka. Ja parę razy słyszałam, że mam fragmenty Szekspira tłumaczyć sama albo znaleźć przekład, którego autor już dawno nie żyje, żeby nie było problemów z prawami autorskimi.

Trudno mi sobie wyobrazić inny powód braku podpisu poza sytuacją, gdy redakcja tak pocięła tekst, że tłumacz nie chce się do niego przyznać. To jest coś w rodzaju broni ostatecznej na redaktora/korektora – rzadko używany ale skuteczny argument.


Znalazłoby się jeszcze kilka powodów. Ja kiedyś odmówiłam podpisania się pod tłumaczeniem, które sprawdzał Pan Historyk. Otóż tenże Pan Historyk nie zgodził się z wywodami autorów filmu, twierdząc, że ich hipotezy nie znajdują uzasadnienia w jego źródłach, i część tekstu wykreślił, a część pozmieniał, zupełnie zmieniając wymowę filmu.

Poza tym nie podpisywałam się (albo podpisywałam się pseudonimem) pod filmami:
a) tłumaczonymi wyłącznie „dla pieniędzy” – choćby nie wiem jakie były głupie czy „nieetyczne”,
b) kiedy nie dostawałam listy dialogowej, a jedynie byle jak nagraną kasetę, gdzie ledwo było coś słychać, tekst był „na wczoraj”, a studio oszczędzało na weryfikacji przez natywnych i polonistów,
c) rzadko podpisuję się pod filmami, na przetłumaczenie których mam jedną noc, bo wiem, czym to może grozić.

To by było na tyle...
Anetta


Direct link Reply with quote
 

Himawari  Identity Verified
Poland
Local time: 02:02
English to Polish
+ ...
Strasznie ciekawe... Feb 24, 2005

Kiedy tak czytam te posty specjalistów od filmowych tłumaczeń to widzę, że nie mialam zielonego pojęcia o tym "innym" dla mnie świecie.
Bardzo to wszystko ciekawe i dziękuję Wam za możliwość poznania czegoś nowego.
A "Ryfce" życzę powodzenia w pisaniu pracy magisterskiej

Elżbieta


Direct link Reply with quote
 
Joanna Borowska  Identity Verified
Poland
Local time: 02:02
English to Polish
TOPIC STARTER
Dzięki, Himawari. Feb 25, 2005

Rozpoczynając ten wątek zupełnie się nie spodziewałam, że wywołam taką ciekawą dyskusję. Okazało się jednak, że miałam naprawdę świetny pomysł

Pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz dziękuję (to już zaczyna zakrawć na lizusostwo


Direct link Reply with quote
 
Pages in topic:   [1 2] >


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

AVT- lektor (jak tlumaczyc?)

Advanced search






Déjà Vu X3
Try it, Love it

Find out why Déjà Vu is today the most flexible, customizable and user-friendly tool on the market. See the brand new features in action: *Completely redesigned user interface *Live Preview *Inline spell checking *Inline

More info »
Wordfast Pro
Translation Memory Software for Any Platform

Exclusive discount for ProZ.com users! Save over 13% when purchasing Wordfast Pro through ProZ.com. Wordfast is the world's #1 provider of platform-independent Translation Memory software. Consistently ranked the most user-friendly and highest value

More info »



All of ProZ.com
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs