Mobile menu

Pages in topic:   [1 2] >
Off topic: Życie zaczyna się dla mnie poniżej 20 Celsjuszy
Thread poster: Agnieszka Hayward

Agnieszka Hayward
Poland
Local time: 07:50
German to Polish
+ ...
Jun 1, 2005

się ochłodziło. Gorąca kawa smakuje inaczej. I pachnie jakoś mocniej. Inaczej sałatka warzywna się prezentuje. Innymi słowy - 18°C to jest to!
Więcej tlenu i myśleć można jakoś tak szybciej.

Nie wiem, jak Wy, ale ja w ubiegły weekend, gdy temperatura na słońcu sięgała 52, a w cieniu 32°C, nie mogłam się skoncentrować na pracy, no na niczym nie mogłam się skoncentrować dłużej niż 2 minuty... Mimo 2 ogromnych wiatraków.

Jestem zimnolubna, bez dwóch zdań, ale żeby tak kompletnie znieruchomieć przy ataku upału? Starzeję się, czy może po prostu nie mam ESPNC (efektywnego systemu pozbywania się nadmmiaru ciepła)?

Dzisiaj jest chłodniej, i wiaterek po domostwie hula i jest uroczo i przyjemnie.

Jak pogoda wpływa na Wasz nastrój do pracy?

Pozdrawiam rozkosznie-jesiennie na początku czerwca.
Agnieszka


Direct link Reply with quote
 

Malgorzatka  Identity Verified
Poland
Local time: 07:50
English to Polish
+ ...
skwiercząc na słoneczku... Jun 2, 2005

Ja uwielbiam wysokie temperatury!

Oczywiscie, przy temperaturze 40* nic sie nie chce, tylko siedziec gdzies w cieniu przy basenie i popijac zimne nopoje, ale gdybym miala wybierac pomiedzy temperaturą -10, 18, albo 40 stopni, bez namyslu zdecydowalabym sie na 40!

zwlaszcza po tak okropnej zimie jak ostatnia, 18 stopni jakos mnie nie zadowala...

pozdrawiam wszystkich skwierczących na sloneczku.

juliet


Direct link Reply with quote
 
Ensor  Identity Verified
Local time: 14:50
English to Polish
+ ...
mugginess Jun 2, 2005

Same temperatury specjalnie mnie nie przerazaja; mieszkalem kiedys przez krotki czas w Queensland, gdzie 40C w cieniu kilka dni pod rzad nie byo niczym nadzwyczajnym. Sydney, choc rowniez zdarzaja sie upalne dni, oferuje jednak bryze od morza (o ile sie mieszka w 'lepszych' suburbiach, a ja mialem to szczescie), wiec noce da sie przespac. Jednak Japonia, zwlaszcza ta zachodnia, jak Shikoku, Kyushu, to zupelnie inna para kaloszy. Tutaj do temperatur dochodzi jeszcze wilgotnosc powietrza, czesto gesto krecaca sie kolo 100%, a tego juz moj organizm nie trawi. W tamtym roku moja Matsuyama miala bite 6 tygodni, kiedy temperatura nie spadala ponizej 35C. W Tokio podobnie - rzekomo lato 100lecia. W stawku obok mego domu wszystkie karpie, i te kolorowe i te ciemne wyplynely po tygodniu brzuchami do gory. Fetor byl przedni. W nocy mialem w pokoju okolo 30C. Wiatrak sie krecil, komary wirowaly nad glowa, zza otwartego okna dochodzilo beczenie 'bullfrogs' (kazda co najmniej kilo wagi), do tego warkot cykad, a ja snilem w rwanym snie o snieznych zaspach gdzies w Beskidzie. W ciagu dnia siedzac przy komputerze musze uwazac, by mi pot nie zalal klawiatury, wiec rece mam oparte o recznik, a drugi recznik patuli mi szyje. Biore 3-4 zimne prysznice kazdego dnia, co i tak nie zmienia faktu, ze jak dojezdzam na uczelnie koszula wyglada jak mokra scierka. Poniewaz jednak jest to zmartwienie kazdego studenta i nauczyciela przestaje to byc zmartwieniem. W ciagu dnia czasami wlaczam 'air-con', ale elektrycznosc droga, wiec tylko na raty. Podobno ten rok ma byc podobny, a tu konie nie chca przychodzic, numery w lotto tez wygrywaja inni, przyjdzie mi znowu zalewac sie potem, zamiast jakims zimnym piwem nad Wisla. Polskie lato stulecia to dla mnie marzenie. Tym co nie wierza polecam przecietne japonskie.

Ensor


Direct link Reply with quote
 

Himawari  Identity Verified
Poland
Local time: 07:50
English to Polish
+ ...
Świeżutka trzydziestka Jun 2, 2005

Ensorze, podpisuję się pod Twoim postem rękami i nogami. Nie ma to jak 30 stopni C w Polsce! Dwa lata temu, świeżutko z Japonii, chodziłam po zalanych słońcem polskich ulicach, patrzyłam na ludzi z minami cierpiącymi ocierających sobie pot z czoła i myślałam - ach, jaka piękna pogoda!
Nic nie przebije Shikoku ze znanych mi miejsc na świecie - po pięciu dniach pobytu na tej pięknej wyspie pewnego lata - nawet Tokio wydawalo się całkiem cool, a potówki co mi się na Shikoku natychmiast gęsto wysypały, w Tokio poszły sobie ze mnie.
Więc w sumie - ja też wolę chłodno, tak jak Tygru, ale upały w Polsce mi niestraszne
Tym niemniej wszystkim życzę umiarkowanej temperatury.

Elżbieta


Direct link Reply with quote
 

vladex  Identity Verified
Local time: 07:50
Polish
+ ...
22,5 Jun 2, 2005

juliet007 wrote:

gdybym miala wybierac pomiedzy temperaturą -10, 18, albo 40 stopni, bez namyslu zdecydowalabym sie na 40!


Nie! O, nie!
Ideał to jakieś 22,5 stopnia, ale przy powyższym wyborze 18 jest oczywista!

piotrek


Direct link Reply with quote
 

maciejm  Identity Verified
Poland
Local time: 07:50
English to Polish
+ ...
Lato w Teksasie Jun 4, 2005

Podpisuje sie rekami i nogami pod tym co napisal Ensor. Polskie 30 stopni to nic w porownaniu z latem na Florydzie, gdzie w minute po wyjsciu z domu czlowiek jest zalany potem i bez checi do zycia, taki jest straszny "humid". Natomiast tegoroczne lato przyszlo mi spedzac w San Antonio w Teksasie i jak dotad jestem raczej przyjemnie zaskoczony. Jest wprawdzie grubo powyzej 30 stopni, ale raczej sucho, a w pomieszczeniach klimatyzacja (za ktora nie ja place, wiec chodzi 24/7). Wlasnie dzis udalo mi sie przejechac na rowerze do centrum San Antonio 20 km, gdzie w USO (bylo o nie pytanie w prozie) pisze te slowa. Ale rzeczywiscie, wolalbym siedziec gdzies nad polskim morzem w temperaturze ok 20-25 stopni.
Pozdrawiam,
Maciek


Direct link Reply with quote
 

Agnieszka Hayward
Poland
Local time: 07:50
German to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Upał zatoczył koło Jul 26, 2006

w domu 28,3°C
na zewnątrz (w cieniu) 31,2°C

nawet moje ciepłolubne zwierzęta się poddają.

Za plecami mam dość wydajny wiatrak, który w końcu sciągnie na mnie jakieś zapalenie płuc (tfu!), czy podobną gadzinę. Ale bez wiatraka myśleć nie mogę.

Klimy nie możemy zainstalować, bo mi gardło siądzie kompletnie

Pracuję w trybie nocnym, ale dostaję powoli depresji. Co z tego, że w nocy sympatycznie i chłodno, kiedy w dzień trzeba odespać, a w dzień spać się nie daje, bo upał...

A jak Wy sobie radzicie?
Podzielcie się swoimi sposobami na przetrwanie tego upalnego lata...


Tylko błagam, nie sugerujcie, żebym polubiła żar z nieba, bo to niemożliwe. Przynajmniej nie wtedy, kiedy muszę pracować.

Pozdrawiam
A


Direct link Reply with quote
 

Andrzej Sawicki
Poland
Local time: 07:50
German to Polish
+ ...
Raczej lubię ciepło, ale trzy grosze też dorzucę :) Jul 26, 2006

tygru wrote:
A jak Wy sobie radzicie?
Podzielcie się swoimi sposobami na przetrwanie tego upalnego lata...

W nocy okna otwarte na przestrzał. W dzień zamknięte żaluzje i okna od południa, bose stopy i dużo zimnego picia (oczywiście bez alkoholu i możliwie bez cukru). Sterowanie oknami i żaluzjami pozwala utrzymać znośną temperaturę do około 14-15. Wtedy robię przerwę, resztę pracy przekładając na wieczór (w upały wcześniej wstaję, więc tej pracy nie jest już zbyt wiele). Nie mam klimatyzacji ani nawet wiatraka.

[Edited at 2006-07-26 19:04]


Direct link Reply with quote
 

Daniele Martoglio  Identity Verified
Local time: 07:50
Polish to Italian
+ ...
Kocham to przyjemne CHLODNE polskie lato! :) Jul 28, 2006

tygru wrote:
A jak Wy sobie radzicie?
Podzielcie się swoimi sposobami na przetrwanie tego upalnego lata...


Wybuchnie z radosci kiedy wychodze z domu i jest tak przyjemne... Mocne slonce, ale za to wiatr, i niski wilgotnosc..

A na ulice, ogladam polacy umierajacy.. zamordowanych przez taka przemila temperatura... oj oj, biedacy, oni, nie przezwyczajony..

Oj, teraz wiem ze czegos bylo warto spedzac wiecej niz 30 lat w PIEKLE, czyly RZYM. Temperatura czerwiec-lipiec-sierpien >35°, wilgotnosc 90-100%.

Dzis nawet, nad ranem, wzialem moj koc, bo sam przesieradlo nie wystarczalo.. Bylo mi troche za zimno..

Kocham Polske.. szczegolnie lato!

Daniele


Direct link Reply with quote
 

Caryl Swift  Identity Verified
Poland
Local time: 07:50
Polish to English
+ ...
Tea and tomatoes! Jul 28, 2006

Personally, I enjoy the heat - it's winter that drives me to despair. However, to help function at these temperatures, try this:

Drink tea, like they do in some of the hottest countries - mint tea (tastes cool!) - or, to fight the fatigue try mate or rooibos (or mix the two of them half and half) - they do work, I promise! (http://tinyurl.com/kfo99 http://tinyurl.com/h74ls)

And eat plenty of tomatoes (or drink tomato juice - but without added sugar) for natural salt and electrolytes.

And all too soon, it'll be dark, cold and gloomy again . . .

Good luck!
Caryl


Direct link Reply with quote
 
chomsky  Identity Verified
Poland
Local time: 07:50
Polish to English
+ ...
Moja propozycja Jul 30, 2006

to mojito: trochę rumu, limetka, brązowy cukier do smaku, listki mięty, dopełnić kostkami lodu [dużo!] i wodą mineralną. Tylko nie należy przesadzić, bo tłumaczenie zanadto błyskotliwe wyjdzie!

A jako że właśnie wróciłam z Portugalii, temperatury w Polsce nie robią na mnie wrażenia, chyba na zasadzie tej kozy rabina z dowcipu…


Direct link Reply with quote
 

Agnieszka Hayward
Poland
Local time: 07:50
German to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Zmulenie ciepłem May 27, 2007

Tak się porobiło, że ostatnio nic, tylko odświeżam swoje wątki. No, sam egocentryzm i megalomania... hehe

Co do upału - tym razem wydawało mi się, że dość łagodnie lato się rozpoczęło. Zmieniłam zdanie wczoraj (w sobotę), kiedy wieczorem mój mózg kompletnie odmówił współpracy. Ponieważ od jakiegoś czasu dzielnie nie pracuję w weekendy, wyzwanie, postawione przed moim umysłem polegało na śledzeniu akcji filmu, co to się wydawał całkiem fajny. No.... i poległam.

Na nic okna otwarte po obu stronach mieszkania, na nic wiatraki, na nic herbata miętowa (dzięki, Caryl, ale mint tea, podobnie jak inne herbaty schładzające organizm, działa na mnie bardzo krótko).

Ale... ale pragnę radośnie donieść (radośnie dla wszystkich - podobnie jak ja - zimnolubnych), że w końcu przezwyciężyłam lenistwo i opór materii i wypróbowałam rozwiązanie zdroworozsądkowe i... działa!

Rozwiązanie to umyśliłam sobie dawno temu, ale musiało dojrzeć...
... a polega na:
- wstawaniu - jak dla mnie - bardzo wcześnie (ok. 6 rano), piciu kawy/ rumianku/ herbaty (gorącej!),
- powrocie do łózia i radosnej drzemce do mojej godziny, tj. koło 11 (chyba, że muszę się stawić na ustne, wtedy drzemka odpada),
- braniu prysznica o temperaturze wody, którą moja ś.p. babcia zwykła określać jako "dobrze ciepła". No... musiałam się przemóc, ale to działa. Po wyjściu spod tak ciepłego prysznica mam wrażenie, że jest chłodno. I to wrażenie się utrzymuje do późnych godzin popołudniowych, kiedy biorę kolejny "dobrze ciepły" prysznic.
- spaniu w piżamce (letniej, cieniutkiej). Stwierdzam, że brak piżamki powoduje, że budzę się z gorąca! Ciekawe, czemu. Czyżby cienka bawełna spełniała rolę bariery termicznej dla upału?
- jeżeli z powodu upału nie mogę zasnąć, uciekam się do metod y, polegającej na rozcieńczaniu krwi 2 szklaneczkami łyskacza z lodem. Mniam. Sen nadchodzi.

Nie jest źle, daje się żyć. Oby w tym roku Celsjusz grzecznie trzymał się w ryzach i nie podskakiwał powyżej 30 stopni w cieniu.
Będzie fajnie.
Czego sobie i mi podobnym Zimnolubnym spośród Was serdecznie życzę.

Aha.. drodzy Ciepłolubni... nie przechwalać mi się tu, jak to lubicie skwar... Bo ja Was oszczędzam i nie piszę, jak uwielbiam jesienne deszcze, mgłę i mroźne zimy. A uwielbiam!


Direct link Reply with quote
 

Agnieszka Zmuda  Identity Verified
Poland
Local time: 07:50
Member (2005)
English to Polish
Pozdrowienia od Zimnolubnej May 29, 2007

Akurat odświeżenie wątku bardzo na czasie, ufff! Tygru, mam to samo, co Ty, nawet "uwarunkowania termiczne" mamy podobne, bo w końcu mieszkamy w tym samym mieście, choć na szczęście trochę na wsi

Moja ulubiona temperatura to 18-20 stopni Celsjusza, a wszystko, co powyżej, zwala mnie z nóg, przyprawia o siódme poty i zniechęca do wychodzenia na tzw. świeże (???) powietrze. Mówi się o depresjach jesiennych i zimowych, a ja od paru lat mam zniżkę formy psychofizycznej (depresja to trochę przesada) właśnie latem ze względu na przeklęte upały. Jesienią odżywam, zwłaszcza jeśli jest taka piękna jak w zeszłym roku. Zima też nie jest mi straszna, o ile temperatura nie spada nagle poniżej -10 stopni. Ale i tak wolę siarczyste mrozy (-20 i więcej 1,5 roku temu) niż dzikie upały.

Na dokładkę mam okna na południowy-wschód i zero przewiewu, bo wszystkie okna mojego 50-metrowego mieszkania wychodzą na jedną stronę. Dobrze, że przynajmniej nie mieszkam pod samym dachem!

Szczególnych sposobów na przeżycie tych uroczych dni nie mam, tyle że zamiera moje życie towarzyskie i rodzinne, bo trudno mnie wyciągnąć z domu (zwłaszcza gdy w perspektywie jazda autobusem bez klimatyzacji, szczególnie marki Neoplan albo 8-letnią Micrą - oczywiście również bez klimy).

Siedzę więc sobie przed kompem albo leżę na kanapie (w zależności od obłożenia pracą i chęci do wykonywania jakichkolwiek ruchów rękami), popijam zimne napoje, jem truskawki, od kilku dni nie robię obiadu (eee, poodchudzam się), bo nie przełknę nic ciepłego, co dwie godziny prysznic i przyobleczenie ciała w ubiór cokolwiek skąpy (na szczęście nie prowadzę "domu otwartego", więc niespodziewani goście nie grożą). Żaluzje zasłonięte, wiatrak młóci pełną parą (ale rachunki zapłacimy po lecie!). Aha, Tygru, ja w taki upał nie jestem w stanie spać w czymkolwiek (nawet w Chanel nr 5, he he) - każda piżamka, koszulka itp., nawet najcieńsza mnie parzy. Nie wiem więc, jak to jest z tą barierą termiczną...

Oby do jesieni :-7


Direct link Reply with quote
 

Szymon Metkowski  Identity Verified
Poland
Local time: 07:50
Member (2006)
German to Polish
+ ...
Laptop / podręcznik pod pachę i do klimatyzowanej kawiarni May 29, 2007

To od lat mój sposób na przeżycie kilku godzin największego upału. Może trochę niewyrafinowany i mało odkrywczy, ale jakże skuteczny.

Dodam tylko, że inaczej nie mógłbym pracować. W 30 stopniowym upale chłodzenie mojego laptopa (niestety procesor AMD i dość mocna karta grafiki) działa beznadziejnie, co powoduje, że jeszcze mnie dodatkowo parzy w i tak już zlane potem ręce.


Direct link Reply with quote
 

Joanna Rączka  Identity Verified
Poland
Local time: 07:50
Member (2009)
English to Polish
+ ...
rolety refleksyjne Jun 9, 2007

Odkryłam niedawno ten cudowny wynalazek. W moim słonecznym mieszkaniu - zachodnia strona, okna na całą ścianę - po południu nie dało się żyć z powodu efektu cieplarnianego. W zeszłym tygodniu zainstalowałam rolety ze specjalnej folii - przepuszczają częściowo światło, a odbijają ciepło. Zrobiło się całkiem przyjemnie - da się mieszkać, da się żyć, da się pracować - w końcu większą część dnia spędzam w domu, w odróżnieniu od tych, którzy chodzą do pracy i mogą posiedzieć w klimatyzowanym biurze. Już mi upał niestraszny. I klimatyzacja zbędna.

Direct link Reply with quote
 
Pages in topic:   [1 2] >


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

Życie zaczyna się dla mnie poniżej 20 Celsjuszy

Advanced search






WordFinder
The words you want Anywhere, Anytime

WordFinder is the market's fastest and easiest way of finding the right word, term, translation or synonym in one or more dictionaries. In our assortment you can choose among more than 120 dictionaries in 15 languages from leading publishers.

More info »
SDL MultiTerm 2017
Guarantee a unified, consistent and high-quality translation with terminology software by the industry leaders.

SDL MultiTerm 2017 allows translators to create one central location to store and manage multilingual terminology, and with SDL MultiTerm Extract 2017 you can automatically create term lists from your existing documentation to save time.

More info »



All of ProZ.com
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs