Mobile menu

Pages in topic:   [1 2 3] >
Tlumaczenia kabinowe W POLSCE: sam w kabinie?
Thread poster: Daniele Martoglio

Daniele Martoglio  Identity Verified
Local time: 05:04
Polish to Italian
+ ...
Jun 13, 2005

Robie post tutaj i nie na "interpreting" bo chodzi mi o co sie dzieje w Polsce. Dostalem propozycja wykonywania tlumaczenie ustne, kabinowe, 2 i pol dnia. Jezyki beda PL IT i EN. Robilem walka zeby bylo jasne ze ja robie PL>IT i IT>PL a nie "dotykam" angielskiego ustnie..

Jakos dziwnie ze Pani z BT nic nie mowi o drugiego tlumacza. Pytam a ona mi mowi ze ja bede sam. Musialem ja tlumaczyc ze kabinowe sie robia we 2 a nie sam.. Tu Pani z BT slucha mnie z takim zdziwieniem jak kanibal ktory slucha jego ofiara juz w garnku mowic o praw czlowieka...

Koniec bajki, czekam ze BT rozmawia z klientem i "daja mi znac" co klient mysly. Dla mnie to paranoja ze BT nie powiedziala klientowy ze w kabinie maja byc 2 tlumacze..

Czy tak czesto sie zdaza, ze "probuja" robic konferencje z 1 tlumacza/kabina? Od Magdy slyszalem podobna historia, ale tam chodzilo o klienta bezposredniego, jesli dobrze pamietam, a ON moze nie wiedzic. ALE BT????

Ludzi czekam na wasze slowa..

Daniele


Direct link
 
Aleksandra Kwasnik  Identity Verified
Local time: 05:04
Polish to German
+ ...
Pod warunkiem Jun 13, 2005

Pani z BT odpowiedzialabym, ze sie zgadzam, ale pod jednym warunkiem: moze byc tylko jeden jedyny mówca przez 2,5 dnia.



Direct link
 
rjz
Local time: 05:04
German to Polish
+ ...
sam? never! Jun 13, 2005

I ten mówca musi mówić drukowanymi literami i tylko przez 20 min!


r.


Direct link
 
Robert Zawadzki  Identity Verified
Local time: 05:04
English to Polish
+ ...
No to ja mam 'horror story' Jun 14, 2005

Przyjeżdzam tłumaczyć. Zlecedoniodawca z Niemiec. Ordung od początku wunderbar: 4 prezentacje dostałem zawczasu, dwie z nich przetłumaczyłem sam (EN->PL), dwie dostałem już przetłumaczone. Na pewno mam partnerkę (zlecający nawet wspomniał, że to piękna kobieta). Przyjeżdzam do eleganckiego hotelu, partnerka już jest (opis się zgadza). Załatwiła już przewietrzenie kabiny, wodę mineralną. Nie wiem co nas tknęło (chyba ona zapytała). Okazuje się, że ona tłumaczy DEPL. Wyjaśniamy u organizatorów. Prezentacje są po polsku i angielsku (partnerka jedzie do domu). I jest ich 10. Na dodatek mnie zepsuł się telefon i nie mam swoich kontaktów, więc nie mogę wezwać pomocy. Zresztą nawet gdybym mógł... Konferencja jest specjalistyczna. Bez tych prezentacji zawczasu nie znałbym co drugiego wypowiadanego słowa. Organizatorzy mówią, że będą gdzieś dzwonić - ale skutki tego dzwonienia łatwo przewidzieć. Efekt? Miałem najlepszą zabawę jaką można sobie wyobrazić:
1. Byłem sam
2. Tłumaczyłem część prezentacji 'z głowy' (z której jak wiadomo i Salomon nie naleje).
3. Nie wszystko na swój język ojczysty

Zleceniodawcy napisałem, że ma mi zapłacić za 2 osoby + koszt pobytu w sanatorium. Myśli...


Direct link
 

Iza Szczypka  Identity Verified
Spain
Local time: 05:04
English to Polish
+ ...
Zleceniodawcy bezpośredni Jun 14, 2005

Jak długo pamięcią sięgnę, partner w kabinie to zawsze był prezent od losu, a nie norma. Mówię tu o klientach bezpośrednich, nie BT, bo dla BT konferencyjnych tłumaczeń nie miałam okazji robić. Drogą długiej i żmudnej edukacji klientów doszłam do tego, że jeśli mam być sama, to teksty muszę mieć z dużym wyprzedzeniem. Fakt, że 60% to były tłumaczenia na konferencjach NGOs i instytucji budżetowych, które pieniędzy nie mają nigdy, a tworząc budżet konferencji nie mają zwyczaju drugiego tłumacza uwzględniać.
Bywało i tak, że nasz lokalny Park Narodowy (stały klient) zawiadmiał mnie o konferencji z 3-dniowym wyprzedzeniem, a na moją prośbę o teksty odpowiadał: "Tekstów sami nie mamy, ale Pani przecież doskonale zna wszystkie występujące tu gatunki, metody ochrony itp. A ludzie będą ci sami, co zawsze, i wie Pani, kto w czym się specjalizuje." No, fakt, wiedziałam... Ale z wybiciem 40 lat życia przestałam się w to bawić - refleks już nie ten ...


Direct link
 

Daniele Martoglio  Identity Verified
Local time: 05:04
Polish to Italian
+ ...
TOPIC STARTER
No i klient sie upieral ze ma byc JEDEN tlumacz. Jun 14, 2005

Wiec grzecznie Pani z BT podziekowala, i mowila ze "beda szukac tlumacza ktory bedzie w stanie pracowac sam".

Jakos robila z mna debila ktory jest uposledzony i nie potrafie "pracowac sam"..

No i tu juz pare osob mowili ze "czasami sie pracuje sami".

Wiec ja juz nie rozumie nic.

Prosze, jesli Polska to kraj nalezajace do trzeciego swiata, nie ma problema. Lubie biedny krajach nierozwijety. Prosze mi powiedzic jesli jest tak. Ja chetnie w Afryce robie kabinowe Polsko-Wloske sam w kabinie, jesli ktos zycie sobie takie uslugi.

W Europie myslalem ze jest to "propozycja ponizej pasa".

A w Polsce? Prosze mi dawac odpowiedz, bo nie chce ani situacja na ktora ja mam absurdalna pretensja zeby bylo 2 tlumaczy, bo przeciez w Polsce to normalne ze jest tylko jeden, ani tez nie chce situacje na ktora nikt w Polsce sie zgodzi pracowac sam w kabinie, tylko ja jestem taki kretyn ze sie zgodze.

Prosze o odpowiedz, tubylcy z Polsce

Daniele


Direct link
 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 05:04
English to Polish
+ ...
Daniele Jun 14, 2005

Daniele Martoglio wrote:
A w Polsce? Prosze mi dawac odpowiedz, bo nie chce ani situacja na ktora ja mam absurdalna pretensja zeby bylo 2 tlumaczy, bo przeciez w Polsce to normalne ze jest tylko jeden, ani tez nie chce situacje na ktora nikt w Polsce sie zgodzi pracowac sam w kabinie, tylko ja jestem taki kretyn ze sie zgodze.

Prosze o odpowiedz, tubylcy z Polsce

Daniele


Ja wprawdzie nie mam nic wspólnego z kabinowymi, ale powiem Ci, że w Polsce nie wszystko jest jeszcze tak jak w tzw. krajach zachodnich. Porównaj sobie zarobki i ceny. Mnie też np. nie stać na to, żeby wziąć na powwwow dwie tłumaczki migowego na pół dnia i zapłacić im! Byłoby to bardzo drogie dla mnie, choć taka tłumaczka pracuje za 45 PLN/h! Więc ja się niczemu nie dziwię...
Ale ja mam 30 lat, pamiętam puste sklepy, stan wojenny,długie kolejki za chlebem i mlekiem i taką inflację, że w swojej pierwszej pracy zarabiałam cztery miliony złotych... Więc teraz myślę, że w Polsce jest raj...


Direct link
 

Daniele Martoglio  Identity Verified
Local time: 05:04
Polish to Italian
+ ...
TOPIC STARTER
Tlumaczenie "rozmow na zywo" wymaga JEDEN TLUMACZ.. Jun 14, 2005

Lucyna Długołęcka wrote:

Mnie też np. nie stać na to, żeby wziąć na powwwow dwie tłumaczki migowego na pół dnia i zapłacić im!


W calym swiecie na tak znane "rozmowe handlowe" (tak sie mowi, mimo ze na powwow nie chodzi o business) uzywa sie JEDEN tlumacz. Bylem tlumaczem we wloszech podczas wizyta polskiego Antitrust (UOKiK) i bylem sam. Ale nie chodzilo o tlumaczenie kabinowe!

Lucyna, ja nie mam problemu akceptowac "Polski" standardy. ALE KTORY SA TE STANDARDY?

Moj problem jest ze tu pare osob pisza "SAM? NEVER!!!!" a inni mi mowia ze ja mam "dziwne pretensje".

Proste pytanie: KTORA JEST PRAWDA?

Daniele


Direct link
 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 05:04
English to Polish
+ ...
Prawda Jun 14, 2005

Daniele Martoglio wrote:

Lucyna, ja nie mam problemu akceptowac "Polski" standardy. ALE KTORY SA TE STANDARDY?

Moj problem jest ze tu pare osob pisza "SAM? NEVER!!!!" a inni mi mowia ze ja mam "dziwne pretensje".

Proste pytanie: KTORA JEST PRAWDA?

Daniele


Tak, wiem, że na spotkaniach wystarczy jeden tłumacz, ale to był tylko przykład, że usługi są w ogóle drogie, i nie dotyczy to tylko tłumaczeń. Po prostu zarabiamy (przeciętnie) kilka razy mniej niż na Zachodzie, a ceny wielu rzeczy są podobne lub niewiele niższe niż tam.
Ja jestem przekonana, że każdy tłumacz ustny w Polsce chciałby pracować w kabinie we dwójkę, ale po prostu zna realia i godzi się na to, co jest. Ty jesteś z innego świata.
Myślę jednak, że sytuacja z czasem będzie się poprawiać, musisz się uzbroić w cierpliwość.


Direct link
 

Daniele Martoglio  Identity Verified
Local time: 05:04
Polish to Italian
+ ...
TOPIC STARTER
"Kazdy dostaje to na co sie godzi" - w zyciu, w pracy.. Jun 14, 2005

Lucyna Długołęcka wrote:

..że każdy tłumacz ustny w Polsce chciałby pracować w kabinie we dwójkę, ale po prostu zna realia i godzi się na to, co jest. Ty jesteś z innego świata.


Mysle ze jest juz utrwalony dorobek wiedzi psychologiczne ze "kazdy dostaje to na co sie godzi". Mozna pracowac za 15zl/strony, mozna robic tlumaczenie ustne za 20zl/godz, mozna wejdz za maz z facetem ktory codziennie cie bije, mozna widzic gnojek w tramwaju ktory pali papierosy i nie mowic nic...

To sie nazywa "czynny udzial w budowaniu swojego pieklo". A niestety tez wspolecznego pieklo, bo potem ludzi sie przezwyczaja ze moga robic wszystko, bo nic nie reaguje.

Raczej mysle ze Polsce to kraj ktory ma 2 biegi: ci ktorzy sa poddany losu i ci (malo) ktory WYMAGAJA ZYCIE GODNE, i raczej dostaja..

Dwie oddzielnie "Polski" podzielaja te same 300'000 km2..

Daniele

[Edited at 2005-06-14 09:53]


Direct link
 
Anna Sznurawa
Local time: 05:04
Spanish to Polish
+ ...
Sama prawie nigdy Jun 14, 2005

Nie bede moze sie mieszac do dyskusji o pustych polkach i inflacji, choc tez troche je pamietam
Powiem tylko, ze zdarzalo mi sie tlumaczyc samej tylko "krótkie wystepy", np. póltoragodzinny wyklad. Na konferencji, szkoleniu czy jakiejkolwiek imprezie co najmiej "póldniówkowej" bylismy zawsze we dwójke. Nie spotkalam sie tez z uwagami, ze to sa "dziwne pretensje" albo ze "poszukamy kogos, kto JEST W STANIE pracowac sam". I wydaje mi sie, ze to wlasnie powinno byc standardem. Mam nadzieje, ze Cie to pocieszy, Daniele. To nie jest Trzeci Swiat, to "tylko" ta pani z BT spadla z Ksiezyca, takie przynajmniej jest moje zdanie.
Oczywiscie na "rozmowach biznesowych" czesto tlumaczylam sama, ale to rzeczywiscie troche inna sytuacja.
A z kolei dla organizacji pozarzadowych, które i tak nie maja pieniedzy, a jak maja to przeznaczaja je na szczytne cele, zdarzalo sie mi jeszcze za czasów studenckich (i pózniej tez) tlumaczyc calkiem za darmo, ale tez nie w pojedynke.
Pozdrowienia i oby jak najmniej podobnych sytuacji.
ASz


Direct link
 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 05:04
English to Polish
+ ...
Dobrze Jun 14, 2005

Daniele Martoglio wrote:

Lucyna Długołęcka wrote:

..że każdy tłumacz ustny w Polsce chciałby pracować w kabinie we dwójkę, ale po prostu zna realia i godzi się na to, co jest. Ty jesteś z innego świata.


Daniele

[Edited at 2005-06-14 09:35]


Może masz i rację, ale niech już każdy sobie żyje jak chce. Jeśli nie chcesz pracować sam w kabinie, to nie pracuj. O wolność walczyliśmy, to ją chyba mamy i SB nie przyjdzie do Ciebie i nie weźmie Cię na siłę, by samemu tłumaczyć jakąś konferencję


Direct link
 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 05:04
English to Polish
+ ...
Jeszcze jedna Jun 14, 2005

Poprawka :-/ "...byś..."
Przepraszam, chyba muszę zjeść teraz.


Direct link
 
xxxNowicki  Identity Verified
Local time: 05:04
English to Polish
+ ...
Tłumaczenia w pojedynkę Jun 14, 2005

Z wielkim przerażeniem obserwuje to, co dzieje się na polskim rynku tłumaczeń. Przerażają mnie również postawy niektórych osób z tym rynkiem związanych.

Nie uważam choć w tym miejscu nikogo przekonywać nie będę, żeby tłumaczenie kabinowe w pojedynkę było uczciwym podejściem do tłumacza. Jednakże, jeśli będzie istniała powszechna zgodna na takie praktyki, to nigdy nie doczekamy się normalizacji.

Dam przykład z mojego ogródka. Wierzę, że wykonanie niejednej operacji byłoby możliwe przy udziale jednego chirurga. Oczywiście nie będę oceniał efektu takiego zabiegu. Wydaje się czymś oczywistym, że pewne prace, zadania, projekty wymagają udziału większej ilości osób celem uzyskania optymalnych rezultatów.

Warto uświadomić klienta, że oszczędności lepiej jest robić w innym miejscu. Znam oczywiście realia. Sam mam niezbyt miłe doświadczenia, gdy rzekomo pani z BT "zapomniała" mnie poinformować, że nie będzie drugiego tłumacza. Uważam jednak, że jeżeli pozwolimy sobą pomiatać i dawać sobie pluć w kaszę, to nie ma żadnych nawet minimalnych szans na normalność. Godząc się na każdy wybryk klienta, sami decydujemy o kształcie rynku. Każdy dobrze wie, jak trudno jest wybrnąć z niższych stawek za tłumaczenia. Jeśli chcemy na tym rynku przetrwać, to pomimo elementu konkurencyjności powinniśmy jednak w niektórych sprawach mówić jednym głosem.

Widzę oczywiście pewne wyjątki, gdy mamy do czynienia z klientem nam dobrze znanym, gdy znamy świetnie terminologię danego klienta i prelegentów. Wtedy pewne odstępstwo od dwuosobowego zespołu w kabinie można odstąpić. Niemniej też nie w ramach zasady, a jako jednostkowego wyjątku.

Ale jest to moje zdanie i widząc to co się dzieje na rynku nie spodziewam się wielkiego poklasku dla mojego toku rozumowania.


Direct link
 
Pages in topic:   [1 2 3] >


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

Tlumaczenia kabinowe W POLSCE: sam w kabinie?

Advanced search






Across v6.3
Translation Toolkit and Sales Potential under One Roof

Apart from features that enable you to translate more efficiently, the new Across Translator Edition v6.3 comprises your crossMarket membership. The new online network for Across users assists you in exploring new sales potential and generating revenue.

More info »
SDL MultiTerm 2017
Guarantee a unified, consistent and high-quality translation with terminology software by the industry leaders.

SDL MultiTerm 2017 allows translators to create one central location to store and manage multilingual terminology, and with SDL MultiTerm Extract 2017 you can automatically create term lists from your existing documentation to save time.

More info »



All of ProZ.com
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs