Mobile menu

Przyklady fatalnych tlumaczen- dzialanie nieetyczne i niekonstruktywne?
Thread poster: Magda Dziadosz

Magda Dziadosz  Identity Verified
Poland
Local time: 07:49
Member (2004)
English to Polish
+ ...
Jul 2, 2002

Czy publikowanie tu na forum w ProZ.com przykładów złych tłumaczeń to działanie nieetyczne i niekonstruktywne?



Postanowiłam odpowiedzieć na oburzenie wyrażone, niestety, nie na forum a w formie pytania KudoZ (http://www.proz.com/kudoz/228223).



Otóż w mojej opinii, pokazywanie takich przykładów, jakie cytowane były w wątku pt. Tłumaczenie Miesiąca ma na celu stałe przypominanie nam, zawodowcom w tej dziedzinie, jakie konsekwencje mają nasze działania.



Odwrotnie niż w przypadku tłumaczeń literackich, nikt nie urządza wieczoru promocyjnego z lampką wina z okazji opublikowania polskiej wersji raportu rocznego firmy XX, nikt nie celebruje, ani nie publikuje recenzji tłumaczeń instrukcji obsługi albo kolejnych wersji językowych stron internetowych. Pozostajemy anonimowi. Jednak nasza praca ma ogromne konsekwencje, może stanowić o zyskach lub stratach firm, może rzutować na ich pozytywny lub negatywny wizerunek, może nawet mieć konsekwencje dla zdrowia i życia ludzi.



I dlatego pokazywanie takich przykładów jak te w wątku Tłumaczenie Miesiąca ma na celu uświadamianie nam tej prawdy i stałe przypominanie, że naszym obowiązkiem jest staranne rozważanie każdego słowa, które piszemy lub mówimy, analizowanie, czy jest to synonim, czy też nie, a w razie najmniejszych wątpliwości sprawdzanie terminologii we wszelkich dostępnych źródłach. Konsekwencje zaniedbania tych procedur bardzo dobitnie pokazuje właśnie ów przykład: strona internetowa instytucji zajmującej się opieką nad chorymi ludźmi, która skutecznie odstrasza zarówno pacjentów, jaki i potencjalnych sponsorów.



I takich przykładów – oprócz, mam nadzieje, działających stymulująco, przykładów mistrzostwa – także potrzebujemy. Po to, aby siedząc przy komputerze i borykając się z tekstem, który jakże często nie wiemy gdzie i w jakiej formie się ukaże, nie zapomnieć o wadze słowa i odpowiedzialności jaka na nas spoczywa.



Tak więc zarzuty o brak etyki i konstruktywności uważam za źle zaadresowane i chybione, a argument \"rzucanie kamieniem\" w kontekście tłumaczenia, w którym słowo choroba pisane jest przez samo \"h\" świadczy o całkowitym braku zrozumienia tematu.



Magda Dziadosz

Moderator Forum Polskiego





Direct link Reply with quote
 

Jerzy Czopik  Identity Verified
Germany
Local time: 07:49
Member (2003)
Polish to German
+ ...
Wstrząsające Jul 2, 2002

Z ogromnym zdziwieniem przeczytałem punkt wyjściowy Twojego postu. Chociaż mój angielski nie jest najświeższej daty, zrozumiałem na tyle, że nie wiem czy się śmiać czy płakać.



Takich sławetnych przykładów (może nie zawsze o tak dalekonośnych konsekwencjach, jak w przypadku medycyny) jest dużo. Dlatego tym ważniejsze jest, aby stale uświadamiać sobie (a często i upartym klientom), że każdy z nas ma swoje granice i nie powinien brać się za coś, czego nie umie.

Przykład z innej beczki: chirurgia plastyczna jest na pewno działką medycyny, która wymaga szczególnego przygotowania i ogromnej dozy opdowiedzialności. Mimo tego znaleźli się lekarze, którzy zajęli się Michaelem Jacksonem albo Cher... W Dortmundzie mieliśmy dopiero co aferę z zamknięciem kliniki chirurgii plastycznej, bo urągała wszelkim standardom i wymaganiom.

Tu jak widać działają jeszcze pewne mechanizmy kontrolne. Natomiast w przypadku tłumaczeń takich mechanizmów często brak i cała odpowiedzialność pozostaje na barkach tłumacza lub tego, kto się nim zwać chce, choć nie powinien. I to prowadzi właśnie do takich wypaczeń.



Uważam, że nadal należy przytaczać tu \"tłumaczenia miesiąca\" i nie widzę w tym nic zdrożnego. W końcu z gimnastyki myślowej naszych (europejskich, polskich, niemieckich) polityków, gwiazd, piłkarzy i innej prominencji nabijamy się w gazetach i innych mediach, więc niby dlaczego mamy oszczędzać tłumaczy?



A jeśli ktoś ma wątpliwości, to polecam zajrzeć pod: http://ourworld.compuserve.com/homepages/klartech/homepage.htm , gdzie regularnie pojawiają się kwiatki z instrukcji obsługi, komunikatów programów komputerowych itp.! I nikt się nie obraża, a naprawdę tam jest się z czego pośmiać.



Moje trzy grosze

Jerzy


Direct link Reply with quote
 

Jakub Szacki  Identity Verified
Poland
Local time: 07:49
Member (2004)
English to Polish
+ ...
Nie lubimy krytyki Jul 3, 2002

I Jacek, i Magda, i Jerzy (w kolejnosci chronologicznej) maja oczywiscie racje, a ow(a) wrazliwy(a) Sharwood nie ma. Ale to potwierdza moje przekonanie, ze Polacy maja chory stosunek do wszelkiej, najbardziej nawet konstruktywnej krytyki. Stwierdzilem to jeszcze za czasow mojej pracy naukowej. Tak dlugo, jak nie wysle sie swojej publikacji za granice, nie wiadomo co jest warta. U nas dzialaja rozne uklady, pracy kogos od profesora X nie wypada skrytykowac, ale za artykul kogos od prof. Y musi byc skrytykowany. I jesli nie przyjma albo przyjma Ci publikacji do druku, to nigdy sie nie dowiesz, ile w tym Twojej zaslugi. Myslalem, ze tak sie dzieje tylko w zatechlym bagienku polskiej nauki (no, troche za bardzo uogólniam), a tymczasem z przykroscia stwierdzam, ze takie tendencje panuja tez wsrod tlumaczy. A przeciez juz Krasicki o cnocie i krytyce slusznie prawil.

Pozdrawiam wszystkich - Q


Direct link Reply with quote
 
Jacek Krankowski  Identity Verified
English to Polish
+ ...
Nie tylko w Polsce Jul 4, 2002

Nie wiem jak swiat nauki, ale konkretnie swiat akademicki, np. w USA, potrafi tez tracic zatechlym bagienkiem. Zreszta Twoje slowa o stosunku Polakow do krytyki, Kuba, chyba nie maja zastosowania do anglosaskiej - jak mniemam - politycznej poprawnosci sharwood.

Direct link Reply with quote
 

Dariusz Kozłowski  Identity Verified
Poland
Local time: 07:49
German to Polish
Przestroga... Jul 5, 2002

Myślę, że ani nie „nieetyczne”, ani też nie „niekonstruktywne” jest przypominanie sobie, jak łatwo jest „odwalić” tzw. tłumaczenie. Może warto się czasem utwierdzić w przekonaniu, że trud, czy mozół włożony przez nas w przetłumaczenie tekstu lub sprawdzanie słownictwa, wcale nie idzie na marne i nie jest li tylko „kawałem dobrej, nikomu nie potrzebnej roboty”. Może warto się utwierdzić w przekonaniu, że choć ktoś zrobi coś szybciej niż ja, zrobi to gorzej i dlatego klient wróci do mnie, a nie do tego kogoś...

Kilka lat temu, kiedy intensywnie współpracowałem jednocześnie z kilkoma biurami tłumaczeń, miałem okazję obserwować przykład rozumienia etyki zawodu w wykonaniu tłumaczki przysięgłej (sic!) – tłumaczenia wykonane przez nią zapełniłyby na długo rubrykę „kwiatki miesiąca” i dały okazję do poczucia się jak w horrorze lub co najmniej – tragikomedii. Najciekawsze: świetnego samopoczucia i zadowolenia rzeczonej nie psuł nawet cień podejrzenia, że coś jest nie tak.

Sądzę, że dlatego powinniśmy od czasu do czasu popatrzeć na te złe przykłady – i przypomnieć sobie cnotę, ponoć podstawową w naszym zawodzie – pokorę. Dlaczego też nie zrobić czegoś dobrego dla siebie i nie przypomnieć sobie o sumienności i „należytej staranności”, której nie powinno zabraknąć w naszej pracy codziennej?



Pozdrawiam,

Darek Kozłowski


Direct link Reply with quote
 


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

Przyklady fatalnych tlumaczen- dzialanie nieetyczne i niekonstruktywne?

Advanced search






Anycount & Translation Office 3000
Translation Office 3000

Translation Office 3000 is an advanced accounting tool for freelance translators and small agencies. TO3000 easily and seamlessly integrates with the business life of professional freelance translators.

More info »
Déjà Vu X3
Try it, Love it

Find out why Déjà Vu is today the most flexible, customizable and user-friendly tool on the market. See the brand new features in action: *Completely redesigned user interface *Live Preview *Inline spell checking *Inline

More info »



All of ProZ.com
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs