Przydatne oprogramowanie
Thread poster: possum
possum
English to Polish
+ ...
Aug 6, 2006

Witam,
ciekawa jestem opinii na temat oprogramowania, którego znajomość najbardziej przydaje się teraz w pracy i w jakie warto zainwestować na przyszłość (spekulacje i prognozy na temat rynku pracy translatorskiej mile widziane!). Wordfast czy Trados to jedna grupa a co z takimi jak: InDesign, Illustrator, Quark Express, Acrobat or PhotoShop?
Pozdrawiam.


Direct link Reply with quote
 

Jerzy Czopik  Identity Verified
Germany
Local time: 09:05
Member (2003)
Polish to German
+ ...
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie Aug 6, 2006

Instalacja jakiegokolwiek oprogramowania typu DTP nie jest żadnym gwarantem na uzyskanie dodatkowych zleceń.
Przy zastosowaniu tego typu programów należy pamiętać, że obsługa ich nie jest wcale trywialna i znajomość Worda lub podobnych programów open source nie będzie tu w niczym pomocna.
Co innego to sprawa tzw. CAT - te stają się dziś nieodzownym atrybutem każdego tłumacza. Wybór odpowiedniego narzędzia do tłumaczenia (CAT, Computer Aided Translation) jest sprawą indywidualną, choć na pewno ze względów budżetowych na czoło wysuwa się Wordfast, który za bardzo przystępną cenę zapewnia dużą elastyczność działania.
Jeżeli jednak masz zamiar zabawić się w więcej, czyli przyjmować zlecenia z DTP, nie obejdziesz się bez bardziej zaawansowanych narzędzi, obsługujących pełną (prawie, bo żadne z nich nie obsługuje wszystkiego) gamę tych programów. Tutaj wybór staje się dużo trudniejszy, gdyż oprócz Tradosa, dostępnego obecnie (co znacznie podnosi walory tego pakietu) razem z SDLX jest jeszcze Deja Vu. No i są programy open source, z których jako pierwszy przypomina mi się Omega T.
Wybór będzie zależał od osobistych preferencji i umiejętności obsługi oprogramowania. Bez wyczeprującego testu się tu nie obejdzie.

Moim zdaniem jedno jest raczej pewne: przyszłość należy do tych, którzy oprócz tłumaczenia sensu stricte są w stanie zaoferować inne wartości dodane. Mam tu na myśli przede wszystkim narzędzia CAT, które np. przy tłumaczeniach technicznych już dziś stały się nieodzowne do 90% wszystkich zleceń.

Food for thought
Pozdrawiam
Jerzy


Direct link Reply with quote
 

Gwidon Naskrent  Identity Verified
Poland
Local time: 09:05
English to Polish
+ ...
Tak, ale... Aug 6, 2006

Jerzy Czopik wrote:

przyszłość należy do tych, którzy oprócz tłumaczenia sensu stricte są w stanie zaoferować inne wartości dodane. Mam tu na myśli przede wszystkim narzędzia CAT



Tak, ale nie zgadzam się, jakoby każdy tłumacz musiał teraz czy kiedykolwiek umieć obsługiwać Kwarki czy inne Yndezajny. Ja co prawda pracowałem swego czasu w firmie poligraficznej i wiem co to jest kerning albo justunek, ale przecież nie każdy musi chcieć się tego uczyć.


Direct link Reply with quote
 

Jerzy Czopik  Identity Verified
Germany
Local time: 09:05
Member (2003)
Polish to German
+ ...
Czyżbym napisał, że koniecznie trzeba kwa(r)kać? Aug 6, 2006

Zacznijmy od tego, że całość jest jak zwykle IMHO.
Poza tym owa wzmiankowana przeze mnie wartość dodana nie jest koniecznie związana z obsługą Kwarków czy innych tego typu programów.
Niemniej jednak nikt chyba nie zaprzeczy, że posiadanie większych możliwości, niż tylko Word, może być dużą zaletą.
Ogromnie dużo zależy tutaj przede wszystkim od tego, w jakiej branży zajmujemy się tłumaczeniami.
Jeżeli tłumaczymy dla osób prywatnych, instytucji publicznych, sądów itp., wtargnięcie CAT jest mało prawdopodobne. To samo dotyczy zresztą DTP. Ta branża to przede wszystkim tłumaczenia z papieru, przy których potrzebne jest tylko narzędzie do pisania. Wcześniejsze skanowanie i przepuszczanie tych dokumentów przez OCR może stać się atrakcyjniejsze wraz z dalszym rozwojem tych narzędzi, choć sądzę, iż nadal pozostanie pracochłonne. Tutaj sprawdzić mogłyby się programy do dyktowania (ViaVoice, Dragon Naturally Speaking), o ile będą one w stanie obsługiwać język polski, do czego im według posiadanych przeze mnie aktualnie informacji na razie jeszcze daleko.
Natomiast w branży technicznej, reklamie i wielu innych tego typu branżach już dzisiaj zaznacza się bardzo wyraźna tendencja, że bez CAT w przyszłości ani rusz.
Dlatego więc, aby mieć możliwość zaoferowania wartości dodanej w świecie tłumaczy z CAT można pomyśleć o następnym kroku - czyli uzbrojeniu się w narzędzia CAT.
Jednakże z własnego doświadczenia mogę zapewnić, że koszt inwestycji w te narzędzia zwraca się baaaardzo powoli. Programy DTP kosztują mały majątek, a zleceń, do których są one potrzebne, jest jak na lekarstwo. Jedyna wymierna zaleta takiego "interesu" - możliwość przyciągnięcia klienta.
Diametralnie inaczej ma się sytuacja z CAT. Każde takie narzędzie, obojętne ileby nie kosztowało, zwraca się prawie natychmiast. Podkreślam jeszcze raz - nie jest to panaceum na wszystko, gdyż w przypadku np. tekstów reklamowych tempo amortyzacji CAT może być bardzo małe. W takim przypadku argumentem za CAT będzie raczej zdolność do przetworzenia różnych formatów bez konieczności dodatkowego inwestowania właśnie w te programy. Wiele agencji reklamowych na tym właśnie bazuje. Natomiast w przypadku tekstów oferujących pewną powtarzalność i stopień podobieństwa pomiędzy dokumentami (koronny przykład: instrukcje obsługi) zastosowanie CAT jest wręcz nieodzowne, i to nawet wtedy, gdy nie wymaga tego klient. Warto to zrobić dla samego siebie. Przy zleceniach na poziomie 100 stron nawet 5% z własnej bazy, za które uzyska się pełną zapłatę od klienta, stanowi ogromny plus.

To wszystko bazuje na moich własnych doświadczeniach od roku 1990. O ile wtedy bardzo wielu moich kolegów pracowało jeszcze z maszynami do pisania, przechodząc właśnie na maszyny z pamięcią, my wystartowaliśmy od razu z komputerem. Gdy w 1991 roku nabyłem pierwszy program pozwalający mi pisać po polsku bez konieczności ręcznego "dorabiania" ogonków na wydruku, poczułem się tak, jakbym na księżyc zaleciał. Następną ewolucją było Windows 3.1, w którym pisanie po polsku na niemieckim systemie opeacyjnym było już bardzo komfortowe.
W porównaniu do tego dzisiejszy świat wygląda trochę jak z innej planety. Choć pozostaje mi jeszcze jedna mała uwaga: producenci oprogramowania DTP dopiero zaczynają odkrywań, że istnieje coś takiego jak język polski. Framemaker ma nawet w wersji 7 jeszcze problemy z polskim znakiem "Ź". Ale to już inna bajka.

Pozdrawiam
Jerzy


Direct link Reply with quote
 

Jabberwock  Identity Verified
Poland
Local time: 09:05
Member (2004)
English to Polish
Jedna uwaga... Aug 6, 2006

Jerzy Czopik wrote:

Wcześniejsze skanowanie i przepuszczanie tych dokumentów przez OCR może stać się atrakcyjniejsze wraz z dalszym rozwojem tych narzędzi, choć sądzę, iż nadal pozostanie pracochłonne.



Ja w zasadzie już w ogóle nie pracuję z papierowymi oryginałami. Wszystkie dokumenty skanuję (lub otrzymuję jako zeskanowane pliki graficzne) i przetwarzam na tekst, nawet, jeśli nie spodziewam się dużej powtarzalności. Po prostu komfort pracy z dokumentem elektronicznym jest tak duży, że z nawiązką wynagradza to dodatkowe nakłady pracy. Przede wszystkim dlatego, że CAT to nie tylko wykorzystanie powtarzających się fragmentów, ale również dużo większa kontrola na spójnością tłumaczonego tekstu.


Direct link Reply with quote
 

marzena l
Poland
Local time: 09:05
Polish to English
+ ...
Wordfast i Trados Aug 6, 2006

Czy te programy są przydatne przy zleceniach elektronicznych, czy też przydają się również przy tłumaczeniu z papieru, np. przy powtarzających się sekwencjach?
Nigdy nie korzystałam z tych programów i nie wiem, na ile przyspieszają prace.


Direct link Reply with quote
 

Jerzy Czopik  Identity Verified
Germany
Local time: 09:05
Member (2003)
Polish to German
+ ...
Tylko przy dokumentach w formie elektronicznej Aug 6, 2006

Do töumaczenia z papieru się nie nadają.
Jeżeli chcesz korzystać z dobrodziejstw powtarzających się tekstów, skorzystaj z funkcji "Auto text" (nie znam polskiej nazwy, niestety mam tylko niemieckiego Worda).
Tam można wpisać praktycznie każdy pasus, który Ci się może przydać - np. sentencję wyroku, brzmienie paragrafu xyz z kodeksu siakiego owakiego, formułkę legalizacji itp. Wywoływanie tych tekstów jest dziecinnie łatwe - wystarczy wpisać czteroliterowy kod, przypisany do takiego fragmentu tekstu, i nacisnąć F3 (albo Enter, jeżeli Word jest prawidłowo skonfigurowany i działa jak należy).

Pozdrawiam
Jerzy


Direct link Reply with quote
 
possum
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Dziekuje wszystkim! Aug 7, 2006

Jerzy Czopik wrote:

Do töumaczenia z papieru się nie nadają.
Jeżeli chcesz korzystać z dobrodziejstw powtarzających się tekstów, skorzystaj z funkcji "Auto text" (nie znam polskiej nazwy, niestety mam tylko niemieckiego Worda).
Tam można wpisać praktycznie każdy pasus, który Ci się może przydać - np. sentencję wyroku, brzmienie paragrafu xyz z kodeksu siakiego owakiego, formułkę legalizacji itp. Wywoływanie tych tekstów jest dziecinnie łatwe - wystarczy wpisać czteroliterowy kod, przypisany do takiego fragmentu tekstu, i nacisnąć F3 (albo Enter, jeżeli Word jest prawidłowo skonfigurowany i działa jak należy).

Pozdrawiam
Jerzy


Przypatruję się i "przysłuchuję" tej dyskusji, którą zapoczątkowałam. Dziękuję wszystkim za uwagi a Jerzemu, za tak wyczerpujace odpowiedzi.
Pozdrawiam


Direct link Reply with quote
 

marzena l
Poland
Local time: 09:05
Polish to English
+ ...
Dzięki Aug 7, 2006

Dzięki za podpowiedź. Kilka rzeczy mam w Autotekscie, ale większe części mam po prostu jako pliki.
Cóż, wracam do roboty bez tych nadzwyczajnych programów.


Direct link Reply with quote
 
3am
Local time: 09:05
English to Polish
+ ...
AUtokorekta Aug 7, 2006

Jerzy Czopik wrote:

Jeżeli chcesz korzystać z dobrodziejstw powtarzających się tekstów, skorzystaj z funkcji "Auto text" (nie znam polskiej nazwy, niestety mam tylko niemieckiego Worda).




W polskim Wordzie ta funkcja nazywa się tak samo (różnica w ortografii: autotekst), a znajduje się w menu "Wstaw".

Ja częściej korzystam z Narzędzia->Autokorekta by wstawiać powtarzający się fragment tekstu. Nie ma on ograniczeń co do długości skrótu, a sam skrót jest rozwijany po wciśnięciu spacji. Trzeba jedynie uważać, by skrót nie pokrywał się z jakimkolwiek słowem jeżyka w którym piszemy, bo może to w takim wypadku bardziej utrudnić niż ułatwić pracę.

pozdrawiam
Tomasz


Direct link Reply with quote
 

Jerzy Czopik  Identity Verified
Germany
Local time: 09:05
Member (2003)
Polish to German
+ ...
Dzięki za informację Aug 7, 2006

Korzystam z obu - teraz znam polskie nazwy.

Thx
pozdrawiam
J.


Direct link Reply with quote
 


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

Przydatne oprogramowanie

Advanced search






Déjà Vu X3
Try it, Love it

Find out why Déjà Vu is today the most flexible, customizable and user-friendly tool on the market. See the brand new features in action: *Completely redesigned user interface *Live Preview *Inline spell checking *Inline

More info »
memoQ translator pro
Kilgray's memoQ is the world's fastest developing integrated localization & translation environment rendering you more productive and efficient.

With our advanced file filters, unlimited language and advanced file support, memoQ translator pro has been designed for translators and reviewers who work on their own, with other translators or in team-based translation projects.

More info »



All of ProZ.com
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs