Mobile menu

Wiek, wiek, wiek.
Thread poster: Michal Labedzki

Michal Labedzki  Identity Verified
Local time: 22:53
English to Polish
+ ...
Aug 19, 2006

Otoz zaczyna denerwowac mnie pewna sytuacja, zdajaca stawac sie prawidlowoscia. Kontaktuja sie ze mna agencje tlumaczy [zaznaczam ze inicjatywa stoi po ich stronie], prosza o wypelnienie formularza - standard. Dodam ze poza proz.com nie istnieje w internecie - nie mam swojej strony, ani nie udzielam sie na branzowych forach. zatem wszelkie takowe propozycje opieraja sie na tym co widac w moim profilu i ew. kudoZach - bo na forum pierwsze posty umiescilem dopiero dzis - po ok 2 latach obecnosci na proz.com. I rzecz z agencjami wyglada z reguly tak: otrzymuje formularz i probki tlumaczenia. gdy zwykle odsylam probki jako pierwsze - 'agencja' jest zadowolona, proponuje wspolprace, obiecuje przytlaczajaca ilosc tekstow, itp. gdy jednak wychodzi na jaw [w formularzu podac trzeba PESEL] moj wiek i brak formalnego wyksztalcenia translatorskiego, z reguly kontakt sie urywa, 'aktualnie nie ma nic do tlumaczenia' lub 'dostarczone probki nie byly dosc dobre' pomimo wczesniejszych zapewnien o ich wysokiej jakosci [na tym punkcie jestem szczegolnie wrazliwy]. Jak zatem wygladaly wasze poczatki - wasze, nierzadko wieloletnio doswiadczonych tlumaczy, grubych ryb translatoryki, zrzeszonych, przysieglych, Bog wie jakich jeszcze. Podzielcie sie swoja wiedzia i doswiadczeniem w tej materii - bo czy wiek moze byc jedynym kryterium selekcji? Wiadomo ze w duzym stopniu wiek i doswiadczenie sa tozsame lub bardzo bliskoznaczne - tym niemniej czuje uprzedzenie ze strony agencji wobec mlodych tlumaczy. tak jakby starszy znaczyl lepszy. A dla ciekawostki dodam, ze wypelniajac formularze dla agencji zabawilem sie kiedys moimi i tak nierealnymi potencjalnymi pracodawcami i powpisywalem zmyslone, ale wygladajace zupelnie wiarygodnie informacje, zwlaszcza w kategorii 'doswiadczenie' i 'dane osobowe', przy umyslnie zanizonej jakosci tlumaczenia. I bylem traktowany zupelnie powaznie, bez zajakniecia nawet o meritum - czyli o probkach do tlumaczenia i dyskusji nad nimi. Z jednej niestety tylko takiej zlosliwej proby wywiazala sie wspolpraca - reszta oczywiscie zakonczyla sie w wiadomy sposob.

Tyle daje pod rozwage i jeszcze raz prosze o jakies porady - jak rozmawiac z agencjami, tak by sluchaly. Przeciez nie bede klamal!

pozdrawiam

Michal

P.S. mam 20 lat, ukonczone dwujezyczne liceum, szerokie zainteresowania mniej wiecej odpowiadajace specjalizacjom w profilu i anglojezyczny dom. Ale przeciez nawet nie ma rubryk w formularzach, zeby takie informacje wpisac...


Direct link Reply with quote
 
Aga Blazek  Identity Verified
Local time: 22:53
German to Polish
+ ...
Zrozumieć agencje... Aug 20, 2006

Problem jest chyba dość złożony... Mam nadzieję, że mój wywód nie będzie nadto kontrowersyjny

W Polsce niestety nie określono kwalifikacji, jakimi powinien dysponować tłumacz. Określono je wyłącznie w odniesieniu do tłumaczy przysięgłych. W ten sposób z jednej strony rynek pracy otwarty jest dla każdego, kto przedstawia się jako tłumacz, bez względu na wiek, wykształcenie, doświadczenie itp., co dla początkujących tłumaczy rodzi szansę rywalizacji z bardziej doświadczonymi kolegami bez konieczności spełniania jakichkolwiek formalnych wymogów.
Z drugiej jednak strony trzeba sobie zadać pytanie, jak z takiego "bogactwa" tłumaczy odróżnić tych z którymi chcemy współpracować od tych, którzy na swoją szansę będą musieli jeszcze poczekać...
Osobiście nie widzę nic złego w fakcie, że agencje ustanawiają, obok kryterium poprawnie przetłumaczonego tekstu, dodatkowe kryteria rekrutacji tłumaczy. Na tłumaczenia - teraz powieje banałem - składają się jeszcze dodatkowe czynniki, choćby umiejętność pracy pod presją czy ogólna wiedza o świecie, którą się zdobywa - przynajmniej tak mi się wydaje - z wiekiem...
Zaznaczam, nie jestem tłumaczem z "bagażem doświadczeń", moja wypowiedź nie jest więc jakąkolwiek próbą "eliminowania" z zawodu młodszych kolegów. Mam 29 lat i ciągle uważam się za początkującego adepta sztuki translatorskiej, choć ukończyłam tzw. studia kierunkowe, język niem. znam niczego sobie, zdałam egzamin na tłumacza przysięgłego i przetłumaczyłam kilka tysięcy stron. A jednak...
Po czasie "radosnej twórczości" tłumaczeniowej jaką - pławiąc się w samozadowoleniu - uprawiałam jako rzekomy freelancer w czasie studiów (dziś poszłam po rozum do głowy i eliminuję ten punkt z mojego życiorysu) miałam okazję "terminować" u starszej wiekiem i doświadczeniem koleżanki (co dziś w zawodzie tłumacza jest chyba rzadkością) i dopiero ta konfrontacja pozbawiła mnie "dobrego samopoczucia". Okazało się bowiem, że jej "spojrzenie na tekst", wiedza ogólna, przez lata wypracowana umiejętność podejmowania szybkich i właściwych decyzji czy np. umiejętność odpowiedniej współpracy ze zleceniodawcą, znaczyły więcej niż moja wzorowe umiejętności językowe.

Szkoda, że w zawodzie tłumacza relacja "uczeń-nauczyciel" jest prawie nieobecna. Dla własnych potrzeb staram się ją "ożywić" przez pracę w tandemie - pozwala spojrzeć krytycznie na własne tłumaczenia i wiele uczy...

Zyczę wytrwałości w pracy tłumacza i pozdrawiam
młoda tłumaczka
Aga


Direct link Reply with quote
 

Iza Szczypka  Identity Verified
Spain
Local time: 22:53
English to Polish
+ ...
Witam młodego kolegę Aug 20, 2006

Aga odpowiedziała Ci z punktu widzenia osoby zbliżonej wiekiem do Ciebie, to może ja z drugiego końca spektrum wiekowego.

Wiek jest przeszkodą – i nie jest. Wszystko zależy od tego, co się tłumaczy ... Widzę, że w Twoim profilu nauki przyrodnicze dominują, co jak sądzę oznacza, że masz w tej dziedzinie wiedzę na poziomie matury zaawansowanej, może I-II roku studiów. To spokojnie wystarczy do poprawnego przetłumaczenia artykułu popularnonaukowego bez większego bólu, ale czy byłbyś w stanie poprawnie przetłumaczyć np. patent leku? Wątpię, a to dlatego, że nie sądzę, żebyś kiedykolwiek miał okazję jakiś patent przeczytać – po prostu pełna dokumentacja patentowa nie jest powszechnie dostępna. I nie chodzi tu tylko o samo meritum, również o całą otoczkę formalną takiego dokumentu.
To samo z prawem – prosta umowę pewnie przetłumaczyłbyś poprawnie, ale bardziej skomplikowaną? To jest kwestia doświadczenia i obeznania z typem dokumentu, ze standardową terminologią, ze ścisłymi definicjami kodeksowymi (w obu językach) ... Pewne rzeczy przychodzą z wiekiem – jest po prostu fizycznie niemożliwe zetknąć się z tyloma dokumentami w ciągu roku od matury, ile czytał tłumacz z 10-20 letnim stażem. Nie mówię tu nawet o dokumentach angielskich, tylko zwyczajnie - polskich. Ile polskich aktów założycielskich spółki miałeś w ręku (i dokładnie przeczytałeś pod kątem stylistyki)? Pięć? Sześć?

Natomiast jestem pewna, że wszystko, co jest przeznaczone dla osób w Twoim wieku, przetłumaczyłbyś lepiej ode mnie, bo ja z racji wieku właśnie pewnych rejestrów językowych już nie czuję ... to nie moje pokolenie i tyle. Może warto byłoby spróbować w tym kierunku? Konkurencje też miałbyś znacznie mniejszą, bo ile osób w Twoim wieku zajmuje się tłumaczeniami? Nie zaniedbując oczywiście nauk przyrodniczych, no bo kiedyś te tony dokumentów trzeba przeczytać. Tyle, że bardzo specjalistyczne teksty trzeba tłumaczyć „pod nadzorem” – jest to znacznie bezpieczniejsze dla klienta, no i oszczędza mnóstwo czasu. Czy zarówno Tobie, jak i agencji opłaca się, żebyś jedną stronę BARDZO zaawansowanego tekstu tłumaczył trzy dni? Chyba lepiej zrobić 'preliminary draft' dla kogoś w ciągu 2-3 h, odnotować problemy i uważnie zapoznać się z otrzymanymi uwagami. Dużo szybsza metoda nauki i bardziej opłacalna finansowo dla wszystkich. Problem polega na znalezieniu kogoś, kto chciałby pełnić rolę "mistrza". To wcale nie jest zabawna rola, zapewniam Cę ... moja córka (rok od ciebie starsza) własnie u mnie "terminuje". Ufff ...

A agencje ... no cóż, agencje chcą mieć tłumaczy elastycznych i nie musieć zastanawiać się, czy ich wiedza odpowiada poziomowi zaawansowania dokumentu. Na widok bardzo młodego wieku wątpliwości nasuwają się w sposób naturalny. Że niekoniecznie uzasadniony, to inna sprawa. Ale ja też 20 lat temu musiałam udowadniać, że potrafię ...


Direct link Reply with quote
 

Jerzy Czopik  Identity Verified
Germany
Local time: 22:53
Member (2003)
Polish to German
+ ...
Niestety, nie wszystkie... Aug 20, 2006

Iza Szczypka wrote:
...
A agencje ... no cóż, agencje chcą mieć tłumaczy elastycznych i nie musieć zastanawiać się, czy ich wiedza odpowiada poziomowi zaawansowania dokumentu. Na widok bardzo młodego wieku wątpliwości nasuwają się w sposób naturalny. Że niekoniecznie uzasadniony, to inna sprawa. Ale ja też 20 lat temu musiałam udowadniać, że potrafię ...

Zapomniałaś dodać jeszcze jednego kryterium, które dziś - zwłaszcza w świecie tłumaczeń technicznych i biznesowych (do tego worka wrzucam teksty od w miarę ogólnych do średnio prawniczych), który znam najlepiej - zdaje się być priorytetowym i przeważającym wszystko - a mianowicie ceny. Wielokrotnie mamy do czynienia z próbami obniżania cen w bardzo różny sposób.

Uwaga Izy jest dlatego bardzo celowa. Właśnie teksty, kierowane do twojego pokolenia, powinny być twym najsilniejszym punktem. Może tutaj uda ci się znaleźć lukę na rynku, bo faktycznie konkurencja w tym zakresie może być mniejsza.
Poza tym nie piszesz nic o warsztacie, który możesz zaiferować. Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek np. nad zastosowaniem CAT? Jeżeli nie, to prawdopodobnie będziesz musiał, gdyż ma to coraz bardziej rosnące znaczenie.

Niestety jednak całkiem ogólnie nie pozostaje ci nic innego, jak cierpliwość. Nie wszystkie przecież agencje mają rubrykę na PESEL, bo np. żadna agencja zagraniczna tego mieć nie będzie.

Życzę powodzenia i wytrwałości
Jerzy


Direct link Reply with quote
 

Tomasz Sieniuć  Identity Verified
Poland
Local time: 22:53
Member (2005)
German to Polish
+ ...
Jesteś pewny, że chodzi o wiek? Aug 21, 2006

Zdarzało mi się wysłać próbki do agencji, które po zaakceptowaniu tekstu nigdy więcej się nie odezwały. Powodem było zwykle stawki (moje i agencji). PESELU i wieku NIE MUSISZ podawać w ofercie, lecz dopiero po wykonaniu zlecenia w celu wystawienia umowy.

Pozdrawiam
Tomek


Direct link Reply with quote
 

Iza Szczypka  Identity Verified
Spain
Local time: 22:53
English to Polish
+ ...
Macie rację, chłopaki Aug 21, 2006

Tomasz Sieniuc wrote:

Zdarzało mi się wysłać próbki do agencji, które po zaakceptowaniu tekstu nigdy więcej się nie odezwały. Powodem było zwykle stawki (moje i agencji). PESELU i wieku NIE MUSISZ podawać w ofercie, lecz dopiero po wykonaniu zlecenia w celu wystawienia umowy.

Pozdrawiam
Tomek

Ja tu o ideologii, a moze chodzić zwyczajnie o kasę, albo o połączenie PESELU i kasy. Taki młody i nie chce pracować za 15 pln za stronę? No czysta bezczelność ... Może faktycznie ZAPOMNIJ tego PESELU podać pare razy, bo Tomek słusznie prawi, że nie masz obowiązku podawać go w celach innych niż sporządzenie umowy. To może być niezły test na to, czy ten nieszczęsny PESEL jest powodem Twoich problemów. A może to tylko o kasę chodzi, tzn. te akurat agencje nie są mocarne finansowo i szukają białych Murzynów?
Trzymaj się ciepło - każdy z nas kiedyś zaczynał i pamiętamy ten ból aż za dobrze


Direct link Reply with quote
 
Piotr Wargan  Identity Verified
Poland
Local time: 22:53
English to Polish
+ ...
O tych 15,- Racja Iza, ale... Aug 22, 2006

nie zaczynało się od razu od 50 chyba

Frycowego się człowiek napłacił, a i przyznać się wcale wstyd nie jest. Za naukę się płaci

Oczywiście tępić tych krwiopijców, których wspominasz, należy "siłom i godnościom osobistom".

Pozdro,
P.


Direct link Reply with quote
 
Joanna Borowska  Identity Verified
Poland
Local time: 22:53
English to Polish
Żadna ze mnie "gruba ryba translatoryki"... Aug 22, 2006

(co najwyżej kościsty wodnik), ale pozwolę sobie zabrać głos.

Moje początki też nie były łatwe, jednak raczej nie z powodu młodego wieku (22-23 lata), ale niezbyt rozbudowanej rubryki "doświadczenie zawodowe" w CV. Na nikim nie robiły wrażenia hasła "licencjat" czy "filologia angielska". Liczyło się przede wszystkim doświadczenie. Wtedy strasznie się oburzałam (jak to! nie chcą mnie - filologa? językowca?), ale teraz w sumie się nie dziwię. "Interes" zaczął się kręcić (czy raczej rozkręcać) kiedy w CV mogłam się pochwalić poważniejszymi zleceniami.

Oczywiście recepty na ruszenie z miejsca nie ma. Ja zawdzięczam bardzo dużo znajomemu znajomej, który nie bał się zaufać żółtodziobowi i pomógł mi przekroczyć próg translatorskiego świata

Skoro dla biur tłumaczeń Twój wiek stanowi problem, ale może warto mocniej podkreślić swoje inne atuty? (formularze przesyłane przez agencje zazwyczaj mają rubrykę "dodatkowe informacje"). Anglojęzyczne liceum i dwujęzyczny dom to IMO bardzo duże plusy. W końcu jesteś osobą praktycznie dwujęzyczną.

Zajrzyj też do podobnego wątku tu: http://www.proz.com/topic/45315

Pozdrawiam gorąco i życzę dużo cierpliwości!

Aśka
(młoda i nadal początkująca tłumaczka)


Direct link Reply with quote
 

Szymon Metkowski  Identity Verified
Poland
Local time: 22:53
Member (2006)
German to Polish
+ ...
inny młody Sep 27, 2006

A ja mam 23 lata, również dwujęzyczne liceum za sobą i mnóstwo doświadczenia językowego. Początki były trudne, ale systematycznie - wraz z liczbą przetłumaczonych stron i ilością prestiżowych klientów w CV szło coraz łatwiej. Dzisiaj prowadzę swoje biuro tłumaczeń i idzie mi całkiem całkiem. Piszę to, żeby Ci pokazać, że ten trudny okres nie musi trwać latami. Oczywiście dalej tłumaczę raczej tanio, ale - na Boga - jeszcze studiów nie skończyłem! Na wszystko przyjdzie czas.

Trochę jednak dzięgciu do tego miodowego opisu. Wiem, że wierzysz w swoje umiejętności i nie wątpie, że są niezłe. Ale umiejętności językowe to jeszcze nie wszystko. Biegłość i specjalizację zdobywa się setkami i tysiącami przetłumaczonych stron, a nie ilością podręczników z fizyki czy biologii przeczytanych w języku obcym. Wielu tłumaczy uważa, że umie tłumaczyć umowy, bo przecież tyle ich w życiu podpisali... a z drugiej strony dobry przekład prawny to w dalszym ciągu rzadkość.

Dwie rady:
1. Nie przejmuj się i próbuj dalej.
2. Ucz się od bardziej doświadczonych kolegów.


Direct link Reply with quote
 

Hanna Burdon  Identity Verified
United Kingdom
Local time: 21:53
English to Polish
+ ...
W stronę "wiem, że nic nie wiem" Oct 5, 2006

Aga Blazek wrote:

Mam 29 lat i ciągle uważam się za początkującego adepta sztuki translatorskiej



Ja mam czasem wrażenie, że z każdym tekstem staję się bardziej początkująca. A dziesięć lat temu wydawało mi się, że świetnie znam język i jestem fantastycznym tłumaczem.


Direct link Reply with quote
 
tyborczyk
Poland
Local time: 22:53
German to Polish
+ ...
Kasa, kasa Aug 19, 2009

Dopiero teraz trafiłam na ten wątek, ale wydał mi się bardzo adekwatny do mojej sytuacji.

Założyłam sobie specjalny katalog w Moich Dokumentach pod nazwą "formularze dla biur tłumaczeń". Nazbierało się ich już naprawdę sporo.
Regularnej współpracy nie utrzymuję z żadnym biurem. "Świetna jakość tłumaczeń", "Została Pani dodana do naszej bazy tłumaczy", "Spełnia Pani wszystkie kryteria"... A zleceń jak nie ma tak nie ma.
98% moich klientów trafia do mnie przez Internet. 2% - z polecenia wcześniejszych klientów.

Myślę że to nie wiek jest tu zaporą (28 lat, a co tam ), nie wykształcenie (kierunkowe - tłumaczeniowe), nie kwalifikacje (pieczątka tłumacza przysięgłego) ino najzwyczajniej w świecie kasa.

Przykładam się od tłumaczeń, dokształcam, inwestuję w siebie, konsultuję - to i nie biorę 15zł od strony. Na szczęście nie muszę - gdybym musiała liczyć na utrzymywanie się wyłącznie z tłumaczeń, pewnie też zamieszczałabym ogłoszenia w stylu "zestaw dokumentów samochodowych 60zł..."

Obiema rękami podpisuję się pod ideą "terminowania" u starszych doświadczeniem tłumaczy. Takie terminowanie plus odrobina świeżego spojrzenia i tłumaczeniowego rozsądku a można by wykształcić naprawdę porządnych tłumaczy.


Direct link Reply with quote
 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 22:53
English to Polish
+ ...
Staż Aug 19, 2009

A od dawna tłumaczysz?

Direct link Reply with quote
 

Jerzy Czopik  Identity Verified
Germany
Local time: 22:53
Member (2003)
Polish to German
+ ...
To jednak są wyjątki Aug 19, 2009

tyborczyk wrote:
...
Przykładam się od tłumaczeń, dokształcam, inwestuję w siebie, konsultuję - to i nie biorę 15zł od strony. Na szczęście nie muszę - gdybym musiała liczyć na utrzymywanie się wyłącznie z tłumaczeń, pewnie też zamieszczałabym ogłoszenia w stylu "zestaw dokumentów samochodowych 60zł..."
...


Oby więcej Was takich było. Nie obraź się, bo nie ruszam tu nikogo osobiście, ale Twoje nastawienie jest moim zdaniem chwalebnym wyjątkiem, przynajmniej patrząc z perspektywy Niemiec. Tu bowiem osoby, które jak Ty nie muszą się utrzymywać z tłumaczeń, dorabiają sobie, oferując tę usługę za grosze. I to naprawdę za grosze.
Dyskusje na ten temat pojawiają się w różnych miejscach i to nie jest wyłącznie moja odosobniona opinia. Gdyby więc inni zechcieli sobie zapożyczyć Twoją dewizę, byłbym bardzo zbudowany.

Pozdrawiam
Jerzy


Direct link Reply with quote
 


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

Wiek, wiek, wiek.

Advanced search






WordFinder
The words you want Anywhere, Anytime

WordFinder is the market's fastest and easiest way of finding the right word, term, translation or synonym in one or more dictionaries. In our assortment you can choose among more than 120 dictionaries in 15 languages from leading publishers.

More info »
SDL Trados Studio 2017 Freelance
The leading translation software used by over 250,000 translators.

SDL Trados Studio 2017 helps translators increase translation productivity whilst ensuring quality. Combining translation memory, terminology management and machine translation in one simple and easy-to-use environment.

More info »



All of ProZ.com
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs