Mobile menu

Pages in topic:   [1 2 3 4 5 6 7 8 9] >
Moi mistrzowie nie udzielają wywiadów
Thread poster: literary

literary
Local time: 07:23
English to Polish
+ ...
Nov 9, 2006

Oceniam, że od 89 roku w Polsce wydano przekłady ok. 10 000 powieści z angielskiego. Jako fan statystyki i rywalizacji, zrobiłem sobie rozpiskę dokonań poszczególnych tłumaczy, coś w rodzaju ich słownika biograficznego. Wyłoniła się czołówka: powiedzmy, tłumacze mający na koncie ponad 15-20 powieści, i to w dużej mierze tytułów znaczących, w jakiś sposób przełomowych.
Sęk w tym, że podczas gdy można znaleźć w Internecie wywiady z wieloma tłumaczami mniej zasłużonymi, ci najwięksi trzymają się w cieniu, choć na pewno znają swoją pozycję.
Podam konkretne nazwiska z samej wierchuszki: Michał Kłobukowski, Zbigniew Batko, Robert Sudół, Jan Kraśko, Tomasz Bieroń.
Mogliby być gwiazdami, a wolą pozostać anonimowi.
Co Wy na to?
Stoją za nimi wielkie nazwiska literatury: Kłobukowski to Auster, Bukowski, Coetzee; Batko (http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Batko) to Zadie Smith, Styron; Sudół to Pynchon, Henry Miller; Kraśko to Grisham, Ludlum, Clancy; Bieroń to zapewne krajowy rekordzista z około 40 książkami na koncie.
Nie wiem o nich, o ich warsztacie prawie nic.
Polecam także http://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Stiller
To nasz najwyższy autorytet (wspólnie z Ireneuszem Kanią).

literary


Direct link Reply with quote
 

leff  Identity Verified
Local time: 07:23
English to Polish
+ ...
E tam, rekordzista Nov 9, 2006

literary wrote:

Bieroń to zapewne krajowy rekordzista z około 40 książkami na koncie.

literary


Piotr W. Cholewa ma na koncie co najmniej 90 powieści, takich autorów jak Terry Pratchett, Roger Zelazny, Ursula K. Le Guin, William Gibson

pozdrawiam
Leszek


Direct link Reply with quote
 

literary
Local time: 07:23
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Jego nazwisko oczywiście też znam Nov 9, 2006

Podobno istnieją CD ze spisami książek wydanych w Polsce, jeśli podani są tam tłumacze, dałoby się ustalić pełne dokonania każdego z nas (a może według jakichś list ISBN). Pamiętajmy jednak, że bicie rekordu to nie wszystko, istnieje coś takiego, jak główny nurt i przełomowe tytuły, mocno nagłośnione przez prasę, nobliści, książki z list typu 50 najważniejszych książek amerykańskich ostatnich 25 lat, itp.
W Czechach rekordzistką była prawdopodobnie pani senator Moserova, jednak na 60 książek, które przetłumaczyła, 40 było autorstwa niejakiego Dicka Francisa, i uczyniła z tegoż Francisa najbardziej czytanego autora w Czechach (thrillery o dżokejach). Mówiła, że tłumaczenie książek to dla niej wieczorna rozrywka taka jak rozwiązywanie krzyżówek.

literary


Direct link Reply with quote
 

literary
Local time: 07:23
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Wywiad, którego nie czytałem Nov 9, 2006

Wikipedia podaje jako rarytas link do wywiadu z Cholewą
http://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_W._Cholewa
http://www.esensja.pl/varia/wywiady/tekst.html?id=382 (2 strony).
Wywiad ciekawy, ale sprzed sześciu lat.


Direct link Reply with quote
 

Andrzej Lejman  Identity Verified
Local time: 07:23
German to Polish
+ ...
No tak, i efekt jest taki, że chwilami ma się ochotę strzelać Nov 9, 2006

Mój ulubiony gatunek to political fiction / thriller, może dlatego, że najlepiej spełnia (w moim przypadku) zadanie dostarczenia chwili relaksu po ciężkiej pracy.
Po części zapewne dlatego, że lektura niektórych z nich to kupa śmiechu z nieudolności tłumaczy, odbębniających swoją robotę "w przeciągu na drągu" - kompletna nieznajomość technologii, realiów, slangu, a nawet geografii.
Szczytowym osiągnięciem jest powiastka - której tytuł przez litość pominę - w której główną rolę odgrywa złowrogi "program softłerowy", "pułapki softłerowe" i inne takie gadżety.

Więc co właściwie chcesz nam powiedzieć? Że można tłuc ilość bez uszczerbku dla jakości? Niejaki J. I. Kraszewski NAPISAł ok. 600 tomów plus masę pomniejszych form, tylko kto wymieni z pamięci inny tytuł niż gniotowata "Stara baśń"?

Jakoś nie mogę się doszukać sensu ekscytowania się liczbą przetłumaczonych pozycji. Wiem tylko, że tłumaczenia literatury są raczej dość marnie płatne, czego nie pochwalam, ale co częściowo może wyjaśniać te tendencje ilościowe.

I jeszcze jedno mi sie nie podoba. Robisz jakieś rankingi, piszesz posty, narzekasz na brak aktywności tłumaczy literatury, a ukrywasz się pod banalnym nickiem. Wstydzisz się czegoś, czy boisz? Czy chcesz tylko anonimowo zamieszać w środowisku?

Pozdrawiam

Andrzej

[Edited at 2006-11-09 21:48]


Direct link Reply with quote
 

Piotr Jańczuk  Identity Verified
Poland
Local time: 07:23
English to Polish
+ ...
z pamięci Nov 9, 2006

"Chata za wsią"

Direct link Reply with quote
 

literary
Local time: 07:23
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Dalsze refleksje Nov 10, 2006

Osobiście nie narzekam w ogóle na poziom tłumaczeń powieści, zwykle jest obecnie już bardzo wysoki. I najczęściej jest tak, że superznana książka ma tłumacza z pierwszej ligi i przekład z pierwszej ligi.
Dziwi mnie ten brak wywiadów. Nauczyłbym się z nich tego i owego. Teoretycznie można ukrywać swój warsztat, ale dlaczego nie robią tego na przykład pisarze. To tak, jakby Dorota Masłowska odmawiała udzielania wywiadów.
Podświadomie przynajmniej u mnie funkcjonuje mit Piotra Siemiona. W latach 80-tych w wieku dwudziestu paru lat przetłumaczył "49 idzie pod młotek" Pynchona, dostał nagrodę i wyjechał do USA. Był młodą gwiazdą tej branży. Szło nowe. Chodzi o to, że Pynchon to właśnie pisarz, który nie pokazuje się publicznie i nie udziela wywiadów, nie można nawet zobaczyć jego zdjęcia, istnieje tylko bardzo stare, z czasów szkoły średniej czy koledżu.
Jeśli chodzi o wynagrodzenie, to rzeczywiście literacki nie dogoni nigdy technicznego, ale te 2000 brutto miesięcznie jest osiągalne. Pozostaje prestiż, rozprzestrzenianie się nazwiska w Internecie.
Poza tym powiem Wam, że te dwa światy są całkowicie różne. Czasem tłumaczy się książki wydane 15, 20 lat temu, a tymczasem w tłumaczeniach technicznych wszystko jest świeżutkie. Pośpiech jest i tu, i tu. Literacki porusza się w świecie kultury, techniczny w świecie wielkiego biznesu i potężnych instytucji. I tu, i tu trzeba zrobić próbki, żeby dostać się do branży.
Nie zamierzam się ujawniać. Wyznam tylko, że i ja pragnę być nr 1 w Polsce. Na razie jestem za malutki, ale badam sytuację i przygotowuję się do ostatecznej ofensywy.
Nie sądzę też, żebym tworzył jakieś zamieszanie. Raczej staram się podsumować sytuację. A mogę też stworzyć pomost między tłumaczami technicznymi i literackimi.

literary


Direct link Reply with quote
 

PAS  Identity Verified
Local time: 07:23
English to Polish
+ ...
Służę uprzejmie! Nov 10, 2006

Andrzej Lejman wrote:
Niejaki J. I. Kraszewski NAPISAł ok. 600 tomów plus masę pomniejszych form, tylko kto wymieni z pamięci inny tytuł niż gniotowata "Stara baśń"?


Krzyżacy 1410, Pogrobowiec, Stach z Konar...

Te i inne tomy stoją na półce u mojej teściowej, a Starej Baśni nie ma wśród nich!

Tytuły z pamięci bez gugla, przysięgam!

Paweł

p.s. Niestety nie czytałem żadnej z tych książek. Czekają na swoją kolejkę razem z Żeromskim, Nałkowską, Prusem....

Jeśli chodzi o tłumaczenia literatury z języka angielskiego, to po prostu nie czytam takowych, jeśli mam jakąkolwiek możliwość przeczytania oryginału.
Nawet nie z przekonania, że tłumaczenie będzie gorsze. Po prostu taką nieuzasadnioną niczym zasadę mam.

P.


Direct link Reply with quote
 

Andrzej Mierzejewski  Identity Verified
Poland
Local time: 07:23
Polish to English
+ ...
dwa pytania Nov 10, 2006

literary wrote:


1. Dziwi mnie ten brak wywiadów. Nauczyłbym się z nich tego i owego.

2. A mogę też stworzyć pomost między tłumaczami technicznymi i literackimi.

literary


ad 1. Może po prostu nie lubią udzielać wywiadów?

ad 2. Brzmi intrygująco. Co przez to rozumiesz?

Pozdrawiam

Andrzej Mierzejewski


Direct link Reply with quote
 

Andrzej Lejman  Identity Verified
Local time: 07:23
German to Polish
+ ...
Tu akurat mam pewien po/do/mysł... Nov 10, 2006

Andrzej Mierzejewski wrote:

literary wrote:



2. A mogę też stworzyć pomost między tłumaczami technicznymi i literackimi.

literary



ad 2. Brzmi intrygująco. Co przez to rozumiesz?

Pozdrawiam

Andrzej Mierzejewski


Na pewno tłumacze techniczni (jakaś ich część) mogliby odnieść korzyści z obcowania z dobrą polszczyzną. Ileż jest przecież tłumaczeń merytorycznie poprawnych, a koszmarnie napisanych...

Pozdrawiam

Andrzej


Direct link Reply with quote
 
Hanna Jankowska  Identity Verified
Local time: 07:23
English to Polish
+ ...
A kto się ubiega o wywiady z tłumaczami? Nov 10, 2006

literary wrote:

Dziwi mnie ten brak wywiadów. Nauczyłbym się z nich tego i owego. Teoretycznie można ukrywać swój warsztat, ale dlaczego nie robią tego na przykład pisarze. To tak, jakby Dorota Masłowska odmawiała udzielania wywiadów.


A nie pomyślałeś, że przyczyna leży nie w tym, że tłumacze nie chcą udzielać wywiadów, tylko że są po prostu zbyt mało interesującymi obiektami zainteresowania dla mediów? Nikt ich na ogół o wywiady nie prosi.
Dorota Masłowska, której talentu zresztą nie odmawiam, jest w dużej mierze "celebrity" wylansowaną przez media. Tłumacz, choćby najlepszy, raczej o tym nie może marzyć. Na porządku dziennym jest raczej pomijanie nazwisk tłumaczy książek, nawet przez niektórych recenzentów w działach kulturalnych (nie mówiąc o katalogach niektórych wydawnictw), niż zainteresowanie dziennikarzy warsztatem tłumacza.


Direct link Reply with quote
 

literary
Local time: 07:23
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Tłumaczenia techniczne też są zwykle na wysokim poziomie Nov 10, 2006

Akurat od tłumaczy technicznych nie oczekuję udzielania wywiadów, gdyż wiem, ile jest rzeczy poufnych w tej branży. Chociaż takie wywiady zdarzają się, przydatne są też prezentacje tu w Prozie.
Nie zmuszę też literackich do prezentowania się światu. Nie wiem, czy rzeczywiście mieliby jakieś rewelacje w zanadrzu. Po prostu w taki sposób poznaje się branżę.

Chcę zauważyć jedno: jako tłumacz literacki wnikam tak głęboko w treść książki, że widzę całą jej konstrukcję. Zazdroszczę Wam tego, że możecie zwyczajnie czytać powieść nie próbując "być" autorem, myśleć jak autor.


Direct link Reply with quote
 

Agnieszka Hayward
Poland
Local time: 07:23
German to Polish
+ ...
korzyść obopólna Nov 10, 2006

Andrzej Lejman wrote:
Na pewno tłumacze techniczni (jakaś ich część) mogliby odnieść korzyści z obcowania z dobrą polszczyzną. Ileż jest przecież tłumaczeń merytorycznie poprawnych, a koszmarnie napisanych...


A tłumacze literaccy (pewna ich część) mogliby odnieść pewne korzyści z obcowania z niektórymi tekstami technicznymi.
Tymi, które są dobrymi przykładami precyzji i logiki myślenia.

Most popieram!

Pozdrawiam złoto-jesiennie,
Agnieszka

[Edited at 2006-11-10 20:36]


Direct link Reply with quote
 

literary
Local time: 07:23
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Trudno, nie ma wywiadów, to nie ma Nov 11, 2006

Dopóki nie zająłem się tłumaczeniami technicznymi, ściśle fachowe słownictwo było największym problemem w powieściach. Over my head. Teraz potrafię przeskoczyć bezboleśnie na ten poziom. Ale to powieści są bardziej czasochłonne - duże urozmaicenie słownictwa, rzadkie wyrazy, zdania, które trzeba wykręcać dotąd, aż nabiorą gładkości.
Jeśli chodzi o tajemnice tłumaczy literackich - przypuszczam, że czołowi z nich mają bardzo ścisłe związki z USA - albo bywają tam często, albo mają tam rodzinę, może znają osobiście autorów. Zwłaszcza Nowy Jork wydaje się tu kluczowym miastem jako ta stolica literacka z największymi wydawnictwami.

literary


Direct link Reply with quote
 

Andrzej Mierzejewski  Identity Verified
Poland
Local time: 07:23
Polish to English
+ ...
Nic poufnego :-) Nov 12, 2006

literary wrote:

Akurat od tłumaczy technicznych nie oczekuję udzielania wywiadów, gdyż wiem, ile jest rzeczy poufnych w tej branży.


Ja tłumaczę teksty techniczne, więc określam siebie tłumaczem technicznym. W tym zajęciu nie widzę niczego poufnego. Biorę tekst, czytam, staram się zrozumieć, o co autorowi chodzi. Następnie staram się napisać to po polsku/angielsku/niemiecku, z zachowaniem słownictwa danej branży, aby klient mógł zrozumieć, czego tekst dotyczy, co z czego wynika, co się z czym wiąże, itd. - i żeby nie nie wzbudzać u klienta ataków śmiechu, podnoszenia brwi albo brzydkich słów z powodu mojej nieporadności.

Do tego jeszcze drobiazgi - ortografia, gramatyka, interpunkcja - aby klient i korektorka w agencji nie miała pretensji, bo źle postawiony przecinek potrafi odwrócić sens zdania.

Pozdrawiam

Andrzej


Direct link Reply with quote
 
Pages in topic:   [1 2 3 4 5 6 7 8 9] >


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

Moi mistrzowie nie udzielają wywiadów

Advanced search






CafeTran Espresso
You've never met a CAT tool this clever!

Translate faster & easier, using a sophisticated CAT tool built by a translator / developer. Accept jobs from clients who use SDL Trados, MemoQ, Wordfast & major CAT tools. Download and start using CafeTran Espresso -- for free

More info »
Across v6.3
Translation Toolkit and Sales Potential under One Roof

Apart from features that enable you to translate more efficiently, the new Across Translator Edition v6.3 comprises your crossMarket membership. The new online network for Across users assists you in exploring new sales potential and generating revenue.

More info »



All of ProZ.com
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs