Mobile menu

CAT tools
Thread poster: anglista
anglista
Local time: 23:10
English to Polish
+ ...
Nov 9, 2002

Prześladują mnie ostatnio CAT-y – albo ktoś mi oferuje Tradosa, albo ktoś inny chce, żebym dla niego przetłumaczyła coś przy użyciu SDLX-a, albo natrafiam na ożywioną dyskusję nt. wprowadzenia opłaty za Wordfasta lub wyższości Deja Vu nad ŚWN (=Świętem Wielkiej Nocy).



Znajomej firmie konkurencja z Holandii zaproponowała 4 razy (!) niższą cenę za tłumaczenie bazy kilkuset MSDS-ów, bo używa do tego jakiegoś CAT-a i wtedy nie tłumaczy się kart w całości, tylko frazy – akurat w przypadku takich tekstów zastosowanie podobnych narzędzi jest jak najbardziej uzasadnione. A jak jest z innymi tekstami?

Przeczytałam gdzieś w sieci, że z pomocą CAT-a ktoś w dwa dni przetłumaczył instrukcję obsługi koparki (duża rzecz – i maszyna i instrukcja też). Było to możliwe dzięki temu, że kilka lat wcześniej pracował nad podobną instrukcją obsługi podobnej maszyny.



Ja w tym zakresie mam tylko jedno doświadczenie: na życzenie nowego klienta tłumaczyłam ostatnio raport OECD przy użyciu specjalnie w tym celu udostępnionego mi uproszczonego SDLX-a. Otrzymałam już podzielony na segmenty tekst składający się z długaśnych zdań (wiadomo – to tekst ekonomiczny), w którym jedynymi powtarzalnymi segmentami były pozycje w tabelach i podpisy pod nimi. Praca wymagała wpisywania odpowiedników fraz podanych w lewej kolumnie do odpowiednich komórek w prawej kolumnie. W porównaniu z tradycyjną metodą, gdy ogarnia się tekst całościowo, trochę to rozprasza uwagę i jest raczej utrudnieniem. Nie wiem, czy ten mój trud komukolwiek na coś się przydał, czy powstała w ten sposób jakaś baza słownikowa – ja tego nie zdołałam odkryć, ale udostępniona mi wersja SLDX-a nie była wersją pełną.



Tych z Was, którzy mają w tym zakresie doświadczenie zapytuję, jakie Waszym zdaniem są wymierne korzyści z używania CAT-ów? Czy one rzeczywiście ułatwiają pracę? Każdy zawodowy tłumacz ma przecież własne glosariusze tematyczne, grupę wiernych klientów (powtarzalność tematyki!), zazwyczaj także pamięć wzrokową i zawsze opcję znajdź/zamień w Wordzie. Dotychczas świetnie mi się pracowało mając do dyspozycji tylko ww. Czy wobec tego wydawać na CAT-a równowartość urlopu w ciepłych krajach?



CAT-y coraz bardziej się rozpowszechniają, więc pewnie za czas jakiś staniemy przed koniecznością posiadania któregoś z tych programów. Wtedy z listy trzech pytań - Czy używać? Czego używać? Dlaczego używać? - pozostaną tylko dwa ostatnie. Chciałabym być na to przygotowana.



Liczę na raczej ożywioną dyskusję



anglista (Kornelia Zwiór-Hołenko)





[ This Message was edited by: on 2002-11-09 13:41 ]


Direct link Reply with quote
 

Jerzy Czopik  Identity Verified
Germany
Local time: 23:10
Member (2003)
Polish to German
+ ...
Koty, kociaki i myszy Nov 9, 2002

Osobiście bardzo długo broniłem się przed aktywnym stosowaniek narzędzi typu CAT, gdyż dość dawno temu otrzymałem do przetłumaczenia tekst i do tego program TRANSIT, co łącznie przyprawiło mnie o mdłości.

Miałem przed sobą przyjemnie wyglądającą instrukcje eksploatacji jakiejś maszyny, składającą się z pełnych zdań, podzieloną na poszczególne rozdziały, z kolejno ponumerowanymi stronami i jakąś logiczną strukturą. Natomiast to, co zobaczyłem po uruchomieniu programu i otwarciu tekstu do tłumaczenia, przysporzyło mnie o mdłości. Co prawda strona tytułowa była jeszcze na miejscu, ale potem zaczął się galimatias. Zamiast pojawić się zdania z następnej strony zobaczyłem zdania nie pasujące zupełnie do tego miejsca. Cóż, program po prostu alfabetycznie poukładał poszczególne rozdziały i tak dokonał segmentacji. Nie dość tego, zdania nie były zdaniami, tylko zlepkiem słów, podzielonych tzw. TAGs; a co gorsza czasami nawet w niektórych słowach taki TAG siedział. TAGów kasować nie wolno, więc po około dwóch godzinach męki zdenerwowany zostawiłem tekst, a następnego dnia uzgodniłem z klientem, że przepisję tekst z papieru w Wordzie. W ten sposób start używania kotów przesunąłem o pół roku.

PO około pół roku ten sam klient przysłał mi znowu - tym razem ostatecznie i nieodwołalnie - tłumaczenie do wykonania w Transicie. Jednak na skutek poprzednich doświadczeń zadbano o to, aby kolejność rozdiałów była zachowana, a poza tym nie zapomniano wyłączyć automatycznego dzielenia sylab. To tłumaczenie było już do wykonania, ale moja awersja do programu TRANSIT pozostała do dziś. Mimo niezaprzeczalnych zalet, takich jak np. całkowity brak konieczności zwracania uwagi na jakiekolwiek formaty, narzędzie to jest moim zdaniem niewygodne w użyciu, bo zmusza do \"wczuwania\" się w znaczenie niektórych TAGów. Czasami TAG można po prostu ustawić na końcu słowa lub zdania, jeśli jest to np. zwężenie kroju pisma, bo w oryginale tekst nie mieścił się w ramce, gdyż i tak po wczytaniu tekstu do DTP osoba przygotowująca go do druku musi i tak dokonać przeformatowania, gdyż prawie nigdy zdania oryginalne i tłumaczone nie mają na tyle identycznej struktury, aby nie zmieniło się formatowanie.



Osobiście najchętniej używam TRADOSa, i z nim mam największe doświadczenia. Ogólnie program jest bardzo dobrze przemyślany i na prawdę użyteczny. Oczywiście i on ma swoje słabostki, choćby taką, że tłumacząc tekst pochodzący z Korei na polski, nawet po przedefiniowaniu formatu stylu \"Standard\" na język polski dochodzi do korupcji polskich literek. Takich mankamentów jest zresztą więcej, ale szczególnie ten jeden, powodowany niestety w rzeczywistości nawet nie przez sam program TRADOS, tylko przez niechlujstwo formatowania ze strony klientów, jest bardzo uciążliwy. W Stuttgarcie uzyskałem informację, iż pracuje się nad tym, aby przy zapamiętywaniu segmentów w bazie danych (Translation Memory) nie był uwzględniany ich format, ale to muzyka przyszłości.



Poza tym wszystkie koty mają jedną wspólną wadę. Przeanalizujmy mianowicie następującą sytuację:

Mamy do czynienia z opisem rysunku łączenia komputera z mointorem. Pod komputerem w dwóch wierszach jest podpis: \"Personal computer\" (\"personal\" w jednej linii, \"computer\" w następnej). Obok pod monitorem, podano podpis \"computer\" i w następnej linii \"monitor\". Tłumaczenie bajecznie proste, \"komputer osobisty\" i \"monitor komputerowy\". Co się jednak dzieje, gdy zastosujemy kota: ponieważ wszystkie koty patrzą linijka po linijce, więc będziemy mieli do przetłumaczenia po kolei: \"personal\", \"computer\", \"computer\", \"monitor\". Nasze tłumaczenia to jednak \"komputer\", \"osobisty\", \"monitor\", \"komputerowy\". Czyli CAT widzi:

\"personal\" = \"komputer\"

\"computer\" = \"osobisty\"

Teraz dochodzimy do słowa \"computer\", ale CAT widzi, że zostało już przetłumaczone i podrzuca nam \"osobisty\". Niestety musimy to zmienić na \"monitor\", a CAT to zapamiętuje. Potem tłumaczymy \"monitor\" jako \"komputerowy\". I co z tego wynika? Że przy następnym tłumaczeniu CAT pomiesza wszystko... I tak się rzeczywiście dzieje.

Innym przykładem, lepiej zrozumiałym dla znających język niemiecki, są wyliczanki. Zdanie zaczyna się od czegoś tam, po czym piszemy \"muss aus: (- wyliczanka) bestehen\".

Dowcip polega teraz na tym, że każdy punkt wyliczanki oraz samo słowo \"bestehen\" są traktowane przez CAT jako samodzielne \"Translation Unit\", bo znajdują się w odzielnych liniach. Jednak po polsku tłumaczymy: \"musi składać się z (- wyliczanka)\". Po wyliczance nie ma już jednak nic więcej, tak że słowo \"bestehen\" należy usunąć z oryginału. W przypadku TRADOSa da się to zwrobić, w TRANSIT jest to niemożliwe, a pozostawienie pustego miejsca nie będzie akceptowane jako tłumaczenie.



Podsumowując, koty mają niewątpliwie swoje duże zalety. Wśród kotów są milsze i mniej miłe kociaki, to rzecz gustu. Ale jak zawsze, medal ten ma dwie strony.

Np. zastosowanie CAT do tłumaczenia opisów eksponatów w muzeum mija się praktycznie z celem, gdyż stopień podobieństwa pomiędzy poszczególnymi tekstami jest zbliżony do zera. Natomiast tłumaczenie instrukcji maszynowych do urządzeń o budowie modułowej, np. dla maszyn drogowych, stosujących ten sam silnik i przekładnie w różnych wersjach maszyny, jest doskonałym rozwiązaniem, gdyż opis samego silnika nie zmienia się prawie wcale (silnik jest przecież ten sam, tylko dostęp do jego elementów może być różny).



Czas wracać do głaskania kotka, bo praca czeka (czyli zmuszania TRADOSa do robienia tego, co ja chcę, a nie tego, co mu się podoba...)



Jerzy



Direct link Reply with quote
 
Jacek Krankowski  Identity Verified
English to Polish
+ ...
Kto raz sprobowal... Nov 10, 2002

mysle, ze predko nie bedzie chcial kota wypuscic z rak, pod warunkiem oczywiscie, ze obrabia teksty o wysokim stopniu powtarzalnosci (i ma je w postaci elektronicznej...). Na mnie kilka lat temu zrobilo to ogromne wrazenie. Pomimo tego, ze glowe mialem o te pare lat swiezsza, nabylem Tradosa 3 i z wielkim zapalem zabralem sie do benedyktynskiej pracy tworzenia baz danych. Zapal szybko mi minal, bo po pierwsze Trados nie byl jeszcze w Polsce tak bardzo rozpowszechniony, zebym mogl dzwonic do znajomych i pytac jak ruszyc z martwego punktu, a na listach dyskusyjnych nie bywam(musze jednak przyznac, ze pomoc techniczna w Niemczech reagowala perfekcyjnie na zapytania emailowe), a po drugie, i najwazniejsze, Trados zacial sie, jak zrozumialem dopiero po niewczasie, na wlaczonej (nieopatrznie) automatycznej numeracji paragrafow w tekstach wyjsciowych, ktora, choc niewidoczna w ramkach bazy danych, zaburzala koordynacje z tekstem docelowym i w rezultacie taka baza danych w ogole mi nie dzialala, pomimo wlozonego w jej sparowanie benedyktynskiego trudu. Poniewaz w miedzyczasie moja praca z generowania tekstow na to samo kopyto zamienila sie raczej na ich przerabianie, kot utracil w moim przypadku swoja niegdysiejsza atrakcyjnosc i tak juz zostalo. A wiec to scisle zalezy od tego, jaki jest charakter naszych zlecen. Jezeli ktos w kolko tlumaczy teksty na te sama modle - nie powinien sie wahac. Inna sprawa, to wrednosc agencji, ktore potrafia teraz procentowo udowodnic, ze przetlumaczenie dwoch umow kredytowych tak naprawde jest tlumaczeniem 1,17 umowy kredytowej, bo reszta sie pokrywa. Jezeli takie jest zlecenie - przetlumacz jedna umowe, a nastepnie tylko zaznaczone przez nas 0,17 drugiej - wszystko jest w porzadku. Jezeli jednak w gre wchodzi zweryfikowanie przez tlumacza tej drugiej, w ramach ktorej to weryfikacji bedzie 17% zmian - zwyczajowa taryfa za weryfikacje chyba od lat sie nie zmienila.

Direct link Reply with quote
 
anglista
Local time: 23:10
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
porównanie trzech narzędzi: Deja Vu , Trados i Cybersoft Nov 10, 2002

http://www.geocities.com/fmourisso/CAT.htm



Na powyższej stronie znalazłam porównanie trzech narzędzi, są to:

Deja Vu , Trados i Cybersoft.

Dwa ostatnie oceniono jako lepsze, ze wskazaniem raczej na Cybersoft (cena i darmowe aktualizacje).

Czy ktoś z Was używa tego programu?

Zastanawiam się też, jaki jest stopień zgodności poszczególnych programów. Czy posługując się jednym programem w pracy dla klienta, który używa innego programu muszę się obawiać jakichś trudności technicznych? Wprawdzie na podanej stronie są pewne odpowiedzi, ale na razie - jak laik - nie wszystko pojmuję od strony technicznej. Przydałyby się \"real-life examples\".



Pozdrawiam

KZH



Direct link Reply with quote
 

Jerzy Czopik  Identity Verified
Germany
Local time: 23:10
Member (2003)
Polish to German
+ ...
Life Exemples - na Pałłałie Nov 10, 2002

W skrócie kilka odpowiedzi:



Porównanie pomiędzy DejaVu, Trados i Cybersoftem powinno wypaść na korzyść DejaVu, bo ten program zapewnia pełną zgodność z TRADOSem przy równocześnie oferowaniu dodatkowych możliwości. Opinia ta nie bazuje jednak na moich własnych doświadczeniach, a na komentarzach kolegów, posiadających DejaVu. Cybersofta nie znam.

Uaktualnienia za darmo - cóż, jeżeli chodzi o bazy programów antywirusowych, to OK, abonament na rok, czyli i tak płatne. Ale aktualizacje programów za darmo toż przecież takie samo mydlenie oczu, jak Wordfast, który był za darmo, aż stał się... programem komercyjnym, co prawda po bardzo przystępnej cenie.

Kochani, jeśli wykonamy tłumaczenie, to czy będziemy skłonni dokonać jego aktualizacji ZA DARMO, jeśli klient przyjdzie z takim życzeniem po upływie jakiegoś czasu, a aktualizacja nie będzie polegać tylko na wydrukowaniu nowego egzemplarza z aktualną datą i przystawieniu pieczątki uwierzytelniającej całość? Nie oszukujmy się, nikt nie jest aż takim filantropem.

Jedynie w świecie Linuxa kursują darmowe programy, ale jeszcze nie słyszałem tam o narzędziach translatorskich.



Co do pytania o trudności techniczne, to odpowiedź jest równie prosta, jak i jednoznacza: TAK, będą, gdyż 100% zgodności pommiędzy programami nie ma i być nie może. Na pewno przy prostszych zadaniach, używając narzędzi takich jak Wordfast czy DejaVu zamiennie z TRADOSem nie powinny pojawić się poważne (a może nawet żadne) kłopoty, ale doświadczenie wskazuje, że jeśli klient chce TRANSITa 3.0 PE, to nie da się wepchnąć tego w Wordfas, a jeśli klient chce Wordfasta, to nie powinno mu się podrzucić TM z TRADOSa, zawierającego ustawienia nie akceptowane przez Wordfast. Nie mając równocześnie obu programów i nie otrzymując 100% instrukcji co do tego, którą śrubkę w danym programie należy o ile i w którą stronę przekręcić, aby uzyskać pożądane efekty, nie ma moim zdaniem szans na sprostanie takiemu zadaniu. A sami wiecie, jak to jest: mało który klient wie dokładnie, jak to działa. Jak mają w firmie TRADOS, to znają się tylko na tym, jak TRANSIT, to na tym itd.



Tyle gwoli uzupełnienia.



Praktycznie byłbym chętnie gotów do zademonstrowania działającej edycji TRADOSa podczas naszego zimowego Pałłałłu w Krakowie/Warszawie - jeśli oczywiście bylibyście tym zainteresowani.



Jerzy


Direct link Reply with quote
 

Magda Dziadosz  Identity Verified
Poland
Local time: 23:10
Member (2004)
English to Polish
+ ...
Koniecznie! Nov 10, 2002

Quote:


On 2002-11-10 17:01, JCzopik wrote:



Praktycznie byłbym chętnie gotów do zademonstrowania działającej edycji TRADOSa podczas naszego zimowego Pałłałłu w Krakowie/Warszawie - jeśli oczywiście bylibyście tym zainteresowani.



Jerzy





Bardzo zainteresowani!!



M.

Direct link Reply with quote
 

lim0nka  Identity Verified
United Kingdom
Local time: 22:10
Member (2004)
English to Polish
To ja też poproszę! :) Nov 10, 2002

Nie, żeby mi to było akurat niezbędnie konieczne, przynajmniej na razie, ale nie wiadomo, co się przyda w najbliższej nieprzewidywalnej przyszłości...



Sama w czasie wakacji, z czystej babskiej ciekawości, ściągnęłam sobie wersję demo SDLX-a. Niestety, akurat tłumaczyłam kilka filmów, które raczej nie bardzo nadają się do tłumaczenia automatycznego, ale że nie miałam nic bardziej „powtarzalnego” (jak to ładnie ujął J.K.), postanowiłam się pobawić. Możliwości narzędzia, owszem, bardzo mi się podobały, zwłaszcza że w przypadku nawiązania do czyichś słów z początku filmu nie musiałam szukać i przekopiowywać tego, co wcześniej wymyśliłam. I pewnie rozpływałabym się teraz w zachwytach nad programem, gdyby nie fakt, że jako absolutny laik w tej dziedzinie nie zauważyłam, że program nie utworzył jakiegoś tam pliku, w związku z czym niemożliwe było przeniesienie tłumaczenia do oryginalnego dokumentu. Skończyło się na starej, lecz wielokrotnie sprawdzonej metodzie „copy-paste”. Trochę mi to przypomniało zmagania mojej koleżanki ze studiów, która tak pozmieniała ustawienia drukarki, że wypracowanie spisywała ręcznie z ekranu komputera... Poza tym – może to wina wersji demo – brakowało mi opcji sprawdzania pisowni. Oczywiście, można to zrobić po przegraniu tekstu do Worda, ale w słowniku literówki zostają...



Wiem jedno, zanim zdecyduję się na jakiekolwiek tłumaczenie za pomocą któregoś z „kotów”, chciałabym najpierw go dobrze poznać i przetestować na spokojnie, bez poczucia wiszących nade mną terminów itp. I dlatego jeżeli zdecyduję się na taki zakup (ceny też są niebagatelne, ale to zupełnie inna bajka), na pewno przez jakiś czas nie będę się nikomu przyznawała, że go w ogóle posiadam. Po co mam się potem tłumaczyć, że owszem, posiadam, ale dopiero od niedawna i tak naprawdę jeszcze nie wiem, jak się toto obsługuje...



I dlatego obiema rękami podpisuję się pod tekstem Magdy.



Direct link Reply with quote
 
Jacek Krankowski  Identity Verified
English to Polish
+ ...
Prezentacja Nov 11, 2002

Quote:


On 2002-11-10 17:01, JCzopik wrote:



Praktycznie byłbym chętnie gotów do zademonstrowania działającej edycji TRADOSa podczas naszego zimowego Pałłałłu w Krakowie/Warszawie - jeśli oczywiście bylibyście tym zainteresowani.



Jerzy





Kiedys zaproponowalem Tepisowi, aby sciagnal kogos takiego na swoje Warsztaty (tego rodzaju prezentacje organizowane sa na kazdej konferencji miedzynarodowej), ale mysle, ze Jerzy uwinalby sie z tym szybciej.

Direct link Reply with quote
 

Magda Dziadosz  Identity Verified
Poland
Local time: 23:10
Member (2004)
English to Polish
+ ...
ziarnko do ziarnka... Nov 11, 2002

... i właśnie rodzi nam się koncepcja warsztatowo-pokazowa. Przypominam zatem, że kolejny Pałłał planowany jest na okolice 4-5 stycznia, w Krakowie albo w Warszawie, w zależności od ilości chętnych do stawienia się w danym miejscu. Widzę też, że tym razem trzeba będzie zadbać o miejsce co najmniej z dostępem do sieci elektrycznej oraz laptopem z zainstalowanym Tradosem.



Magda


Direct link Reply with quote
 

Jerzy Czopik  Identity Verified
Germany
Local time: 23:10
Member (2003)
Polish to German
+ ...
Laptop jest Nov 12, 2002

Potrzebne jest miejsce z siecia elektryczna - no i jesli by sie komus udalo pozyczyc tzw. beamer. Niestety sam takiego wspanialego urzadzenia nie posiadam.

Mam natomiast notebooka z zainstalowanym Tradosem i Transitami, wiec z tej strony problemu nie ma. Jesli ilosc uczestnikow nie przekroczy kilku osob, to i bez beamera sie objedzie, jednak przy wiekszej grupie przydalby sie albo beamer albo co najmniej drugi monitor komputerowy.

Wynikaja z tego dwie rzeczy - powinnismy w najblizszym czasie rozpoczac \"nabor\" na pallal no i tym razem wczesnie ustalic miejsce i czas, aby bylo mozna wszystko zorganizowac.



Moj problem polega na koniecznosci powrotu do Niemec najpozniej 6 stycznia, wiec 4 stycznia bylby mozliwy raczej w Krakowie...



Pozostawiam Wam pod dyskusje. 2 i 3 stycznia w Warszawie bylby OK z mojego punktu widzenia.



Jerzy


Direct link Reply with quote
 
Jacek Krankowski  Identity Verified
English to Polish
+ ...
Popieram Nov 12, 2002

Quote:


On 2002-11-12 09:15, JCzopik wrote:

2 i 3 stycznia w Warszawie bylby OK z mojego punktu widzenia.



Jerzy





Mysle, ze przemowil tu przez Ciebie niemiecki realizm.



Badz natomiast pewien, ze kiedy przeforsujemy Polske na miejsce zjazdu ProZ (na razie byla tylko jedna ProZ Convention - we Wloszech), ja bede za tym, zeby odbyl sie on w Krakowie!

Direct link Reply with quote
 

Jerzy Czopik  Identity Verified
Germany
Local time: 23:10
Member (2003)
Polish to German
+ ...
To otworzmy Pallal-Board Nov 12, 2002

Na 2 lub 3 stycznia w Warszawie!



Decydujcie o dacie, obydwa dni sa OK.

Chyba, ze pokusimy sie o 28 grudnia 2002????



Wazne byloby, aby ustalic termin spotkania nie za pozno, aby nie braklo czasu. Pokazywanie dzialania kota przez pol godziny nie ma sensu. Sadze, ze zejdzie nam na tym ladnych pare godzin...



Jerzy


Direct link Reply with quote
 
anglista
Local time: 23:10
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
kto za 3.stycznia? Nov 12, 2002

Jestem za 3.stycznia - to piątek. Zważcie, że 2.stycznia jest zaledwie jeden dzień po Nowym Roku a tuż przedtem się baluje.

Kto jeszcze za?



KZH


Direct link Reply with quote
 

Magda Dziadosz  Identity Verified
Poland
Local time: 23:10
Member (2004)
English to Polish
+ ...
Zrobione. Nov 13, 2002

Pałłał Board otwarty, już można się zapisywać. Tym osobom, które w profilu wpisały kraj zamieszkania Polska oraz zakreśliły opcję \"informuj o wydarzeniach lokalnych\" pewnie zacznie wyświetlać się polska flaga.



http://www.proz.com/powwow/362



Magda

[ This Message was edited by: on 2002-11-13 00:05 ]


Direct link Reply with quote
 
Jacek Krankowski  Identity Verified
English to Polish
+ ...
Speaking of cats (reposted) Nov 14, 2002

Poniewaz watek rozpoczynaja slowa \"Prześladują mnie ostatnio CAT-y\", pozwalam sobie odgrzac:



INSTRUCTIONS FOR GIVING A CAT A PILL



1) Pick cat up and cradle it in the crook of your left arm as if holding a

baby. Position right forefinger and thumb on either side of cat\'s mouth

and gently apply pressure to cheeks while holding pill in right hand. As

cat opens mouth, pop pill into mouth. Allow cat to close mouth and swallow.



2) Retrieve pill from floor and cat from behind sofa. Cradle cat in left

arm and repeat process.



3) Retrieve cat from bedroom and throw soggy pill away.



4) Take new pill from foil wrap, cradle cat in left arm holding rear paws

tightly with left hand. Force jaws open and push pill to back of mouth

with right fore-finger. Hold mouth shut for a count of ten.



5) Retrieve pill from goldfish bowl and cat from top of wardrobe. Call

spouse from garden.



6) Kneel on floor with cat wedged firmly between knees. Hold front and

rear paws firmly. Ignore low growls emitted by cat. Get spouse to hold

head firmly with one hand while forcing wooden ruler into mouth. Drop pill

down ruler and rub cat\'s throat vigorously.



7) Retrieve cat from curtain rail. Get another pill from foil wrap. Make

note to buy new ruler and repair curtains. Carefully sweep shattered

Doulton figures from hearth and set to one side for gluing later.



Wrap cat in large towel and get spouse to stretch out flat on top of

cat with head just visible from below arm-pit. Put pill in end of drinking

straw. Force mouth open with pencil and blow down drinking straw.



9) Check label to make sure pill is not harmful to humans. Drink glass of

water to take taste away. Apply Band-Aid to spouse\'s forearm and remove

blood from carpet with cold water and soap.



10) Retrieve cat from neighbor\'s shed. Get anothe pill. Place cat in

cupboard and close door onto neck to leave head showing. Force mouth open

with dessert spoon. Flick pill down throat with elastic band.



11) Fetch screwdriver from garage and put door back on hinges. Apply cold

compress to cheek and check records for date of your last tetanus shot.

Throw tee-shirt away and fetch new one from bedroom.



12) Ring fire brigade to retrieve cat from tree across the road. Apologize

to neighbor who crashed into fence while swerving to avoid cat. Take last

pill from foil-wrap.



13) Tie cat\'s front paws to rear paws with garden twine and bind tightly

to leg of dining table. Find heavy duty pruning gloves from shed, force

cat\'s mouth open with small spanner. Push pill into mouth followed by

large piece of filet steak. Hold head vertically and pour pint of water

down throat to wash pill down.



14) Get spouse to drive you to the emergency room. Sit quietly while

doctor stitches fingers and forearm and removes pill remnants from right

eye. Stop by the furniture store on way home to order new table.



15) Arrange for SPCA to find a new home for cat and ring local pet shop to

see if they have any hamsters.



Direct link Reply with quote
 


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

CAT tools

Advanced search






memoQ translator pro
Kilgray's memoQ is the world's fastest developing integrated localization & translation environment rendering you more productive and efficient.

With our advanced file filters, unlimited language and advanced file support, memoQ translator pro has been designed for translators and reviewers who work on their own, with other translators or in team-based translation projects.

More info »
Protemos translation business management system
Create your account in minutes, and start working! 3-month trial for agencies, and free for freelancers!

The system lets you keep client/vendor database, with contacts and rates, manage projects and assign jobs to vendors, issue invoices, track payments, store and manage project files, generate business reports on turnover profit per client/manager etc.

More info »



All of ProZ.com
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs