Google & Co., czyli nie tylko gugiel
Thread poster: Andrzej Lejman

Andrzej Lejman  Identity Verified
Local time: 14:57
German to Polish
+ ...
Mar 30, 2007

Ponieważ wyszukiwarki odgrywają dużą i coraz większa rolę w naszej pracy, pomyślałem sobie, że informacje zawarte w tym artykule mogą być użyteczne.

Wyszukiwarka niejedno ma imię

Financial Times, 30.03.2007

Moja aktywność online jest możliwa w dużej mierze dzięki korzystaniu z wyszukiwarki Google. Jestem pewien, że nie tylko moja.

W przeglądarce internetowej zainstalowany mam Google Toolbar, a moją domyślną domową stroną jest własnoręcznie stworzona z gotowych elementów strona Google. Często tu rozpoczynam pracę nad różnymi projektami.

Narzędzia Google stały się czymś oczywistym, osadzonym w zachowaniu użytkowników sieci, ale w niektórych dziedzinach, takich jak przeszukiwanie zawartości komputera, można powiedzieć, że zostały one wyprzedzone przez konkurencyjne produkty. Stworzony przez Google Desktop Search jest dobry, ale wolę ofertę Yahoo (desktop.yahoo.com).

Przy pisaniu moich testów Ask.com (www.ask.com) często oferuje lepsze, bardziej adekwatne rezultaty wyszukiwania na podstawowe tematy, sformułowane jako pytania.

Ask.com wykorzystuje opatentowaną technologię klasyfikacji popularności według tematów, nazwaną ExpertRank. Wykracza ona poza ramy klasyfikacji stron na podstawie ilości łączy kierujących do nich, określając popularność danej strony w konkretnych klastrach w oparciu o opinię ”ekspertów” w danym temacie. Dzięki temu Ask.com jest w stanie dostarczać rzeczowe wyniki wyszukiwania. Jest także moją ulubioną wyszukiwarką treści blogów i kanałów RSS.

Przyjrzałem się także nowalijkom na rynku wyszukiwarek, często w wersji ”beta” lub trybie testowym. Niektóre z nich nie są nawet jeszcze dostępne w sieci.

Wiele z nich korzysta z naturalnego języka lub semantycznych technik wyszukiwania starając się dostarczyć bardziej sensownych wyników na tak proste pytania, jak: ”Kto był pierwszym człowiekiem na księżycu?” albo ”Czym jest crackberry?”

Najpopularniejsze wyszukiwarki działają w oparciu o indeksowanie stron internetowych według słów kluczowych. Daje to bardzo różne wyniki. Wyszukiwarki oparte na słowach kluczowych nie radzą sobie zbyt dobrze ze zwykłymi pytaniami – i w tym nowi gracze na rynku widzą swoją przewagę.

Jednym z projektów ustalających nowe wyznaczniki w dziedzinie przetwarzania naturalnego języka jest Powerset (www.powerset.com). Ta firma z Doliny Krzemowej chce wykorzystać strukturę i niuanse naturalnego języka do stworzenia wyszukiwarki ”przełamującej ograniczenia wyszukiwania słów kluczowych”.

Ich wyszukiwarka nie została jeszcze uruchomiona, więc pozostaje nam czekać i obserwować rozwój sytuacji, ale niektóre z nowych firm mają już w sieci działające w trybie próbnym usługi, albo wkrótce mają je uruchomić. Chodzi tutaj między innymi o AskMeNow (www.askmenow.com), Hakię (www.hakia.com) i Diggera, stworzonego przez firmę TextDigger (www.digger.com).

AskMeNow wprowadziło już w USA usługę wyszukiwania dla telefonów komórkowych wykorzystującą technologię wyszukiwania semantycznego za pomocą naturalnego języka. Subskrybenci serwisu mogą wysłać pytanie sms-em do „ASKME” („ZAPYTAJMNIE”) i otrzymać odpowiedź po kilku sekundach. W niektórych sieciach mogą również pobrać mały pakiet oprogramowania dostępny dla większości modeli telefonów i korzystać z nieograniczonego dostępu w cenie miesięcznej opłaty w wysokości 5 dolarów.

AskMeNow ma zamiar uruchomić wyszukiwarkę opartą na tych samych mechanizmach, co oznaczałoby, iż jej użytkownicy będą mogli zadawać pytania w naturalnym języku, otrzymując na nie rzeczowe i dokładne odpowiedzi.

Hakia, firma stworzona przez konsorcjum europejskich spółek, uruchomiła próbną usługę i planuje komercyjne otwarcie w tym roku – jako jeden z pierwszych z wielu wyczekiwanych projektów ”sieci semantycznej”.

Twórcy Hakii twierdzą, iż ”rozumie” ona pytania i przeprowadza wyszukiwanie ”w oparciu o znaczenie”. W moich testach podawała dobre, często bardzo obszerne odpowiedzi na dość złożone pytania, chociaż nie zawsze radzi sobie z nimi lepiej, niż wyszukiwarka Google. Hakia podaje również przykładowe zapytania i wyniki wyszukiwania, ale przyzwyczajenie się do korzystania z niej wymaga odrobiny czasu.

Być może nie zajmie ona miejsca Google, ale okaże się przydatna dla użytkowników wyszukujących informacji na obszerne tematy, takie jak medycyna, prawo, finanse, nauka i literatura.

TextDigger proponuje trochę inne podejście, oferując jednak równie imponujące rezultaty. Aktualnie, Digger jest prywatną usługą beta, trzeba więc uzyskać hasło i login by z niej skorzystać, ale można o nie poprosić za pośrednictwem strony.

Podobnie jak inne narzędzia oparte na semantyce, TextDigger pozwala użytkownikom zadawać zwykłe pytania, które następnie interpretuje, podając wyniki zgodnie ze sposobem zrozumienia pytania. Wyszukiwarka tłumaczy w jaki sposób rozumie dane słowa i pozwala zmieniać wyniki wyszukiwania i poprawiać błędy. Okazało się, że pomaga to raczej w znalezieniu prawidłowej odpowiedzi, jednak spowalnia znacznie sam proces szukania.

Niektóre wyszukiwarki skupiają swoją uwagę na określonych segmentach rynku. Przykładowo, jeśli szukasz konkretnego pliku wideo, Blinkx (www.blinkx.com) jest najlepszym narzędziem do tego celu. Już teraz wyszukiwarka zindeksowała ponad 7 milionów godzin materiałów audio i wideo.

Kolejny nowicjusz, Retrivo (www.retrivo.com), ma na celu ułatwienie użytkownikom wyszukiwanie informacji, instalowanie, używanie i naprawianie produktów z szeroko pojętego rynku elektroniki.

Kosmix (www.kosmix.com) pomaga przeprowadzać dogłębne wyszukiwania w kategoriach takich jak zdrowie, podróże, finanse i polityka USA.

Razem z wyszukiwarkami semantycznymi następnej generacji, te wyspecjalizowane narzędzia do wyszukiwania informacji są dowodem na to, iż nawet jeśli Google jest niekwestionowanym liderem rynku wyszukiwarek, wciąż jest wiele miejsca na nowe pomysły i niszowe podejście do zagadnienia wyszukiwania.

Na skróty do najmniejszych cen

Jeśli poszukujesz najtańszych laptopów, aparatów lub książek, masz dostęp do całego arsenału specjalistycznych narzędzi ułatwiających zakupy w sieci, zwanych też ”zakupowymi botami”.

Z tych wyspecjalizowanych usług wyszukiwania korzysta miesięcznie około 60 milionów osób – mowa tutaj o takich stronach jak Pricegrabber, Shopzilla i Shopping.com. Większość z nich udostępnia porównywanie cen dla różnych geograficznie rynków, włączając w to USA, Wielką Brytanię i inne europejskie kraje.

Zasadniczo, wyszukiwarki zakupów pomagają użytkownikom przejrzeć szybko szeroką ofertę dostępną w sieci, przydając się do gromadzenia informacji o produktach i znajdowaniu ich w najtańszej cenie. Wiele serwisów tego rodzaju oferuje jednak listę sprzedawców, którzy opłacili ”miejsce pod reklamę” nad listą wyników wyszukiwania, trzeba więc zazwyczaj uszeregować wyniki według podawanych cen.

Wiele stron tego typu oferuje również możliwość oceny produktów i sklepów przez użytkowników, co pozwala tym drugim uniknąć niepewnych sprzedawców.

Shopzilla, poprzednio znana jako Bizrate, była jedną z pierwszych stron oferujących oceny użytkowników i ich opinie. Jej oferta jest również specjalistycznie dostosowana do amerykańskiego, brytyjskiego, francuskiego, niemieckiego i australijskiego rynku, czerpiąc wyniki z dużej ilości sklepów.

Shopping.com (kiedyś pod nazwą Dealtime) również ma w ofercie międzynarodowe strony, a także dokładne opisy produktów, co czyni z tej wyszukiwarki bardzo dobre narzędzie informacyjne – swoisty przewodnik po zakupach. Jednak, zazwyczaj pierwsze wyniki na liście pochodzą od ”sponsorów”, więc wymagane jest ponowne uszeregowanie ich według cen.

Moim prywatnym faworytem jest Pricegrabber (www.pricegrabber.co.uk). Innowacyjność tego serwisu polega na wyliczaniu końcowej ceny produktu, włącznie z podatkami i kosztami przesyłki, co znacznie ułatwia bezpośrednie porównywanie oferty poszczególnych sklepów. Dostarcza on również mnóstwo użytecznych informacji na temat produktów i opinie użytkowników na temat sklepów. Jednak i tutaj należy przygotować się na własnoręczne szeregowanie wyników wyszukiwania według cen.

Warto pamiętać

Dwie najbardziej obiecujące usługi dostępne aktualnie w sieci to:

* Hakia – ”Rozumie” pytania i wyszukuje odpowiedzi w “oparciu o znaczenie”. Szczególnie przydatna do wyszukiwania informacji w tematach bogatych w wiedzę, takich jak medycyna i prawo.

* TextDigger – Interpretuje pytania, podając wyniki w oparciu o swoje zrozumienie słów. Tłumaczy swój sposób interpretacji zapytania użytkownikowi i pozwala na poprawę nieporozumień.

Autor: Paul Taylor, paul.taylor@ft.com

© The Financial Times Limited 2007

Pozdrawiam

Andrzej


Direct link Reply with quote
 


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

Google & Co., czyli nie tylko gugiel

Advanced search






CafeTran Espresso
You've never met a CAT tool this clever!

Translate faster & easier, using a sophisticated CAT tool built by a translator / developer. Accept jobs from clients who use SDL Trados, MemoQ, Wordfast & major CAT tools. Download and start using CafeTran Espresso -- for free

More info »
LSP.expert
You’re a freelance translator? LSP.expert helps you manage your daily translation jobs. It’s easy, fast and secure.

How about you start tracking translation jobs and sending invoices in minutes? You can also manage your clients and generate reports about your business activities. So you always keep a clear view on your planning, AND you get a free 30 day trial period!

More info »



All of ProZ.com
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs