Mobile menu

Pages in topic:   [1 2 3] >
Znaczenie kontekstu raz jeszcze
Thread poster: Andrzej Mierzejewski

Andrzej Mierzejewski  Identity Verified
Poland
Local time: 14:32
Polish to English
+ ...
Sep 26, 2007

Ponownie chciałbym zwrócić uwagę tłumaczy o humanistycznym wykształceniu na problemy, na jakie trafiają przy tłumaczeniach technicznych, a które nie zawsze sobie uświadamiają. Pisałem na ten temat jakiś czas temu, więc teraz obszerniej.

W takich tłumaczeniach naprawdę ważny jest kontekst. Kontekst to NIE TYLKO całe zdanie albo nawet akapit z terminem (wyrazem lub wyrażeniem) do przetłumaczenia, lecz RÓWNIEŻ informacja, czego dotyczy pytanie, tzn. jakiego przyrządu, urządzenia, maszyny, pojazdu, instalacji, itd. Jeden wyraz angielski czy niemiecki może mieć kilkanaście znaczeń w zależności od branży, w której jest używany. Dociekliwym polecam dwukierunkowy EN>DE/DE>EN słownik techniczny LEO http://dict.leo.org/?lang=de&lp=ende .

Ważna jest również branża przemysłu i rodzaj tekstu (faktura, opis, instrukcja, felieton w gazecie).

Gdy zatem tłumacz informuje, że "brak kontekstu", to szkoda czasu odpowiadaczy na zastanawianie się nad tym pytaniem. Jeżeli tłumacz z lenistwa nie wpisuje kontekstu, to nie zasługuje na pomoc, sam sobie winien. Kontekst zawsze istnieje. A gdy od agencji tłumacz dostaje tabelę zawierającą pojedyncze i niepowiązane ze sobą terminy, bez informacji, czego dotyczą, to radzę zrezygnować z takiego zlecenia przed rozpoczęciem pracy i wyjaśnić agencji, dlaczego. Tłumaczenie przez zgadywanie nie jest dobrym rozwiązaniem.

Równie ważna jest narodowość autora: z własnego doświadczenia wiem, że angielskie teksty napisane przez firmy włoskie, francuskie, hiszpańskie, japońskie, koreańskie, chińskie, czeskie, a nawet niemieckie i szwajcarskie niejednokrotnie zwierają takie wynalazki słowotwórstwa stosowanego, że ich znaczenie można rozszyfrować tylko po lekturze większego fragmentu tekstu, a niekiedy dopiero na podstawie ilustracji albo schematów ideowych, blokowych, funkcjonalnych, itd. To samo dotyczy tekstów nibyniemieckojęzycznych napisanych przez nienatywnych autorów.

Trzeci aspekt: bezpieczeństwo eksploatacji urządzeń technicznych (maszyn, pojazdów, instalacji, systemów, itd.) i zagrożenie dla ludzi.

Przykład sprzed kilkunastu dni: do tłumaczenia EN>PL jest zwrot, trzy wyrazy. Z kontekstu wynika, że chodzi o monitorowanie stanu technicznego elementu samolotu. Poszukiwany zwrot występuje w sieci około 2000 razy, w różnych kontekstach.

Dopiero po otrzymaniu jednej odpowiedzi (nie wiem, czy prawidłowej) i trzech pytań tłumacz poinformował, którego typu samolotu dotyczy pytanie - polskich F-16. I w tym momencie wzbudziłem się. Dlaczego? Dlatego, że informacje o szczegółach mechanizmów samolotów wojskowych nie są powszechnie dostępne w sieci ani w czasopismach. W Polsce wiedzę na ten temat mają tylko technicy obsługi F-16 i być może jeden albo dwóch tłumaczy (nie chodzi o mnie).

Monitorowanie stanu technicznego samolotu to bardzo poważna sprawa, dotyczy bezpieczeństwa ludzi, na których samolot mógłby spaść, gdyby jakimś - nawet bardzo odległym - skutkiem błędu tłumacza była katastrofa lotnicza.

W takiej sytuacji nie można zdawać się tylko na dobrą wolę i wiedzę innych tłumaczy. Trzeba mieć świadomość znaczenia tłumaczenia dla bezpieczeństwa. Jak by tłumacz wyjaśnił prokuratorowi przyczyny takiego przetłumaczenia danego terminu, że łańcuch zdarzeń spowodował katastrofę? Tylko tym, że na ProZie na jedną odpowiedź padło więcej głosów, niż na inne? Lepiej pracować tak, aby nie usłyszeć pytań tego rodzaju.

Przy takim tłumaczeniu nie może być odpowiedzi błędnej (wskazującej inny element samolotu) ani bzdurnej (niedotyczącej samolotu). Jedynym pewnym rozwiązaniem jest ustalenie znaczenia tego terminu przez tłumacza we współpracy z autorem tekstu i najlepiej również z polskim klientem, w tym przypadku z obsługą techniczną samolotów F-16.

Natomiast przy licznych tekstach półtechnicznych i nibytechnicznych, które nie mają tak wielkiego znaczenia, możemy bawić się w etymologów, językoznawców i słowotwórców, na przykład przy pytaniach o "garlic press" lub "kolor morski" - sam też biorę udział.

Staram się być niespotykanie spokojnym człowiekiem, lecz pytanie dotyczące F-16 spowodowalo, że wzbudziłem się ponad miarę. Moje uwagi miały na celu nie podważanie kompetencji tłumacza, a tylko uświadomienie powagi sprawy.

AM


Direct link Reply with quote
 

Magda Dziadosz  Identity Verified
Poland
Local time: 14:32
Member (2004)
English to Polish
+ ...
Dla przypomnienia wszystkim w tym wątku: Sep 27, 2007

" Komentarze dotyczące pytających lub odpowiadających oraz ich wypowiedzi lub decyzji o zamieszczeniu wypowiedzi są niedozwolone. Komentarze lub insynuacje dotyczące osób odpowiadających lub pytających, związane z ich doświadczeniem lub treścią profilu, jego/jej decyzją o zamieszczeniu określonego pytania lub odpowiedzi, sposobu oceny lub zamknięcia pytania, dodania określonego wpisu do glosariusza itd., są ściśle zabronione (bez względu na to, czy zostały zamieszczone na ogólnodostępnym forum, czy skierowane do danej osoby lub innego użytkownika portalu).
oraz
Snucie domysłów na temat cudzych opinii jest niedozwolone. Komentowanie cudzych opinii bez upoważnienia („Joanna chyba uważa, że...”) jest niedozwolone.

http://www.proz.com/siterules

W związku z powyższym wykasowałam dotychczasowe wypowiedzi, które koncentrowały się na konkretnym pytaniu konkretnej osoby. Ja rozumiem, że kontekst jest ważny, ale forum nie służy do napadania na nikogo i proszę wziąć to pod rozwagę.

Magda
Moderator


Direct link Reply with quote
 

Tomasz Sieniuć  Identity Verified
Poland
Local time: 14:32
Member (2005)
German to Polish
+ ...
Rozumiem, ale nie widze problemu... Sep 27, 2007

Andrzeju, slusznie prawisz o potrzebie kontekstu, standardach itd. Ale zauwaz, ze mowimy tutaj o dwoch swiatach: tlumaczeniach profesjonalnych i nieprofesjonalnych. To tak, jakby doswiadczony chirurg oburzyl sie, ze gdzies tam jakis znachor bez kwalifikacji operuje ludzi po godzinach. Mam wrazenie, ze niepotrzebnie wrzucamy wszystkich "tlumaczacych" do jednego worka i robimy z nich tlumaczy. Wiadomo przeciez, ze liczba amatorow w tym zawodzie jest bardzo duza i zadne apele tego nie zmienia. Na Twoim miejscu zwrocilbym sie raczej do klienta z pytaniem, jakiej jakosci oczekiwal i dlaczego bylo mu wszystko jedno, czy tlumacz sie na tym zna czy tez nie.

Pozdrawiam
Tomek


Direct link Reply with quote
 

Tomasz Sieniuć  Identity Verified
Poland
Local time: 14:32
Member (2005)
German to Polish
+ ...
Tlumacze "humanisci" Sep 27, 2007

I zwroc prosze uwage na to, ze powyzszy problem nie dotyczy tylko tlumaczy o wyksztalceniu humanistycznym. Ja wiem, ze jest teraz taka tendencja, zeby sie dzielic, by samego siebie wyroznic. Ale rzeczywistosc jest bardziej skomplikowana. Nie ma sensu dzielic tlumaczy na "humanistow" i "inzynierow", bo drog dojscia do tego zawodu jest tyle, ilu samych zainteresowanych.

Pozdrawiam
Tomek


[Edited at 2007-09-27 09:53]


Direct link Reply with quote
 

Andrzej Mierzejewski  Identity Verified
Poland
Local time: 14:32
Polish to English
+ ...
TOPIC STARTER
Może wyrażam się zbyt ostro, Sep 27, 2007

lecz jestem inżynierem.

Gdy widzę techniczne i bardzo specjalistyczne pytanie z informacją "bez kontekstu", to zaglądam do profilu tłumacza. I chyba bez wyjątku widzę tam wykształcenie humanistyczne - szkoła języków obcych, lingwistyka, itd. To znaczy, że tłumacz o wykształceniu nietechnicznym, który zadaje pytanie, nie potrafi zrobić tego w sposób, który pozwoliłby udzielić konkretnej i poprawnej odpowiedzi. Nie wiem, dlaczego nie potrafi - w to nie wnikam, nie mój problem.

Nierzadko mimo wielu pytań tłumacz dawkuje informacje, jak kroplówkę, jakby bał się zdradzić tajemnicę państwową albo obawiał się, że inny tłumacz odbierze mu zlecenie. To ostatnie rozwiązanie byłoby zresztą najlepsze dla klienta, gdy widzę, że tłumacz wybiera odpowiedź bez wątpienia błędną i oprotestowaną przez innych (mogę sobie wyobrazić, jak wygląda pozostała część pracy, bo widziałem kilka tłumaczeń technicznych wykonanych tragicznie błędnie przez nietechników, którzy po prostu nie mieli pojęcia, czego dotyczy tekst, i nie znali stosownego żargonu/języka branżowego).

Dlatego też uprzejmie proszę nie skarżyć się, gdyby komuś zdawało się, że podważam jej czy jego kompetencje do wykonania tłumaczenia. Chodzi mi o poprawność tłumaczenia i o bezpieczeństwo ludzi, jak w przytoczonym przykładzie. Niekiedy dopiero ostre słowa mogą mieć pozytywny skutek. Ja sam chcę się uważać za profesjonalistę w tym, co robię, dlatego potrafię spokojnie przyjąć negatywną ocenę ze strony innych profesjonalistów.

A z drugiej strony, aby ulżyć Magdzie w zajęciu administratora, postaram się używać łagodniejszych sformułowań.

AM

[Zmieniono 2007-09-27 12:33]

[Zmieniono 2007-09-27 12:35]


Direct link Reply with quote
 

Tomasz Sieniuć  Identity Verified
Poland
Local time: 14:32
Member (2005)
German to Polish
+ ...
Inzynier tez tlumacz :-) Sep 27, 2007

Andrzej Mierzejewski wrote:
bo jestem inżynierem (nawet mogę dyplom pokazać, a co.....
.


I niech Ci sie szczesci To, ze niemal bez wyjatku widzisz tlumaczy po filologiach wynika z faktu, ze takich tlumaczy na rynku jest najwiecej. Poki co filologia byla i nadal jest najprostsza droga do wykonywania tego zawodu. Ale tlumaczenie to zajecie interdyscyplinarne. Podam Ci taki przyklad: tlumacze sporo tekstow informatycznych, czesc z pogranicza informatyki i finansow. Ale nigdy nie przyszlo mi do glowy, by studiowac informatyke...

Pozdrawiam
Tomek


Direct link Reply with quote
 

Tomasz Poplawski  Identity Verified
Local time: 07:32
Member (2007)
English to Polish
+ ...
Cóż, Magda, Ty tu rządzisz, ale... Sep 27, 2007

Magda Dziadosz wrote:
W związku z powyższym wykasowałam dotychczasowe wypowiedzi, które koncentrowały się na konkretnym pytaniu konkretnej osoby. Magda
Moderator

Wydaje mi się, że moja odpowiedź Andrzejowi nie naruszała żadnych reguł poza przytoczeniem tego konkretnego URL-a, który łatwo można było z niej wykasować, pozostawiając resztę, a stanowiła pewne wzbogacenie dyskusji.
Ale oczywiście to drobiazg, życzę miłego dnia


Direct link Reply with quote
 

Tomasz Sieniuć  Identity Verified
Poland
Local time: 14:32
Member (2005)
German to Polish
+ ...
A propos krytykowania Sep 27, 2007

Magda na pewno lepiej to wyjasni, ale tu nie chodzi o rzadzenie, poprawnosc polityczna itp. Tak sie sklada, ze kiedys na Prozie jeden tlumacz skrytykowal drugiego za to, ze ten zadal pytanie, ktore jakoby obnazalo jego niewiedze. Krytyka polegala mniej wiecej na tym: "Po co tlumaczysz, jak sie nie znasz?". Osobiscie podzielam takie podejscie, ale czym innym jest krytyka konkretnej osoby z imienia i nazwiska, o ktorej niewiele wiesz (zdazylem kliknac tego URL-a, wiec wiem, o czym mowa). Latwo sie przykleja latki, ale trudno sie ich potem pozbyc.

Jesli chodzi o odradzanie tlumaczenia listy slow "bez kontekstu", to jest to niepowazne. Wiekszosc zlecen lokalizacyjnych tak sie wlasnie robi. Wystarczy jednak poprosic o tekst w oryginalnej formie (chocby pdf-a), a czesto problem sie wyjasnia.

Wiec chyba nie warto wylewac dziecka z kapiela...

T.


Direct link Reply with quote
 

Andrzej Mierzejewski  Identity Verified
Poland
Local time: 14:32
Polish to English
+ ...
TOPIC STARTER
I właśnie... Sep 27, 2007

Tomasz Sieniuc wrote:

Jesli chodzi o odradzanie tlumaczenia listy slow "bez kontekstu", to jest to niepowazne. Wiekszosc zlecen lokalizacyjnych tak sie wlasnie robi. Wystarczy jednak poprosic o tekst w oryginalnej formie (chocby pdf-a), a czesto problem sie wyjasnia.

Wiec chyba nie warto wylewac dziecka z kapiela...

T.


Jeżeli wystarczy poprosić klienta o tekst w oryginalnej formie, to trzeba poprosić klienta o tekst w oryginalnej formie, a nie pisać o braku kontekstu.

Gdy robisz lokalizację, to chyba wiesz, do czego ma służyć program - to też kontekst, a dodatkowo znasz znaczenie ogólnie stosowanych poleceń.

W sumie potwierdzasz moje słowa

Pozdrawiam

AM


Direct link Reply with quote
 
Pages in topic:   [1 2 3] >


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

Znaczenie kontekstu raz jeszcze

Advanced search






Protemos translation business management system
Create your account in minutes, and start working! 3-month trial for agencies, and free for freelancers!

The system lets you keep client/vendor database, with contacts and rates, manage projects and assign jobs to vendors, issue invoices, track payments, store and manage project files, generate business reports on turnover profit per client/manager etc.

More info »
SDL MultiTerm 2017
Guarantee a unified, consistent and high-quality translation with terminology software by the industry leaders.

SDL MultiTerm 2017 allows translators to create one central location to store and manage multilingual terminology, and with SDL MultiTerm Extract 2017 you can automatically create term lists from your existing documentation to save time.

More info »



All of ProZ.com
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs