Login or register (free and only takes a few minutes) to participate in this question.
You will also have access to many other tools and opportunities designed for those who have language-related jobs (or are passionate about them). Participation is free and the site has a strict confidentiality policy.
18:33 Oct 7, 2010
English to Polish translations [Non-PRO] Marketing - Art, Arts & Crafts, Painting
English term or phrase:Our Opportunity – Building Beyond Glamour
PWN-Oxford:
glamour GB, glamor US /'glam(r)/ n (of woman) atrakcyjność f; (of woman, travel) urok m; (of job) splendor m, prestiż m; (of celebration, occasion) przepych m, splendor m; to lend (an air of) glamour to sth dodawać czemuś splendor
Drugi podstawowy, czyli Kosciuszko:
1. U czar, urok, powab; atrakcyjność; świetność, blask, splendor; przepych.
Zauważ, że żaden z nich nie zawiera słowa "zachwyt".
Zachwyt jest cechą "oglądacza", glamo(u)r - cechą przedmiotu obserwacji.
Glamour można rozumieć dosłownie (piękno/szyk/wdzięk/elegancja) lub bardziej przenośnie (prestiż/splendor/podziw).
Jeśli mogę Ci coś zasugerować: słownik ang->pl nie jest dobrym narzędziem do tłumaczenia tekstów o charakterze reklamowym/marketingowym, bo tekst będzie brzmiał drętwo lub pretensjonalnie. Tłumacz myśli i idee, a nie słowa. (Ta zasada obowiązuje zawsze, ale w tej branży jest szczególnie ważna).
Po pierwsze - to nie jest slogan, tylko coś w rodzaju tytułu sekcji tekstu. Po drugie, ten fragment skierowany jest nie do klientów, tylko do ewentualnych przedstawicieli firmy. Czyli "our opportunity" - to właściwie "opportunities we offer", czyli to, jakie to super możliwości firma oferuje swoim przedstawicielom (nie mówiłam, że to mętna angielszyzna?) - te wszystkie plany, bonusy itp.
Druga część jest jeszcze gorsza. Moim zdaniem glamour tu to raczej prestiż czy splendor - że niby jak już zostaniesz przedstawicielem tej firmy, to zyskujesz coś więcej niż prestiż, że czekają cię splendory, że ho ho. Masz to mniej więcej streszczone w "Our Mission Statement".
Więc teraz ułóż to sobie jakoś zgrabnie.
A ja juz wiem, dlaczego nie ruszam takich tekstów nawet dziesięciometrowym kijem.
Opportunity to również okazja, szansa. Zamiast tłumaczyć dosłownie, spróbuj sięgnąć - może nie koniecznie gdzie wzrok nie sięga, ale poza stare definicje/granice/poczucie piękna/szyku/wdzięku/elegancji.
nie bardzo mam teraz czas wczytywać sie w Twój tekst. "Żle napisany" odnosiło się do podanego przez Ciebie sloganu - jesli coś nie ma sensu, to moim zdaniem jest źle napisane, i tyle.
A londyńczykom (przez małe l - narodowości wielką, ale mieszkańcy miast małą literą) jak najbardziej nalezy przypominać o zasadach ojczystego języka, inaczej szybko dojdą do wysmiewanego "caru na cornerze".
mimo wszystko, nie odważyłbym się jednak przekonywać tych "polskich Londyńczyków" żeby zaczęli pisać "wtorek" z małej litery.
A w którym miejscu mój oryginał jest źle napisany po angielsku?
Jest on tu:https://globalwealthtrade.com/business/company_overview.php
Są tam jeszcze jakieś inne błędy?
Czy uważasz, że jesli tekst jest skierowany do ludzi mówiących i piszących niegramatycznie i nieortograficznie, to Ty też powinienes pisać niegramatycznie i nieortograficznie? A jesli wrzucają do swoich wypowiedzi zamiast przecinka słowo na k, to Ty tez zaczniesz to robić? Rafał ma rację na całej linii.
Dostosowanie tekstu do poziomu odbiorców nigdy nie może sankcjonować błędów językowych, a jedynie np. dobór odpowiednich słów.
Oczywiście nic nie możesz poradzić na to, że Twój oryginał jest źle napisany po angielsku. Zapewniam Cię jednak, że jesli ktoś weźmie do ręki taki przekład, nie powie: "to źle napisane po polsku, widocznie tekst źródłowy był źle napisany po angielsku i tłumacz to oddał", tylko "ten tłumacz nie potrafi pisać po polsku, nie będziemy go więcej zatrudniać".
Dzięki Rafale ale zanim odesłałeś mnie do podręcznika do szkoły podstawowej, powinieneś zadać sobie pytanie o to, do kogo to zdanie jest skierowane. Mnie uczono (na studiach) że jest to bardzo istotne dla tłumacza. Odsyłam Cie np do Londynu gdzie widziałem jak Polacy po dłuższym pobycie w Anglii piszą w środku zdania np Wtorek albo Kwiecień i nikt nie uważa tam tego za niepoprawne gramatycznie. Moje tłumaczenie z branży jubilerskiej jest do takiej grupy ludzi.
twoja propozycja jest niepoprawna ortograficznie (sprawdź w dowolnym słowniku lub podręczniku do trzeciej klasy szkoły podstawowej zasady stosowania wielkich liter w języku polskim).
Poza tym - nie mając szerszego pojęcia o firmie, raczej nikt nie wymyśli Ci dobrego hasła reklamowego. Natomiast (tak ogólnie) ważną cechą dobrego hasła jest jego sensowność (chyba, że chodzi o reklamę Plus GSM). Odpowiedz sobie na pytanie, czy jakiegokolwiek klienta obchodzą możliwości sprzedawcy oraz to, czy sprzedawca tworzy sobie powyżej czy też pod zachwytem, i czy, gdy ma możliwość tworzenia powyżej zachwytu, może też na życzenie klient tworzyć poniżej zachwytu. Więcej znęcał się nie będę...