Login or register (free and only takes a few minutes) to participate in this question.
You will also have access to many other tools and opportunities designed for those who have language-related jobs (or are passionate about them). Participation is free and the site has a strict confidentiality policy.
08:12 Nov 29, 2010
Polish to English translations [PRO] Medical - Medical: Instruments
-------------------------------------------------- Note added at 1 hr (2010-11-29 09:35:30 GMT) --------------------------------------------------
@Iwona - linki, które podałaś, odnoszą się do artykułów pisanych przez Francuzów i Duńczyków (mało wiarygodni, jeżeli chodzi o medical English, szczególnie Francuzi) - przekona mnie wyłącznie tekst napisany przez rodowitego Amerykanina lub Brytyjczyka :-)
@Iwona: Nie za bardzo rozumiem, do czego ta cała dyskusja prowadzi - przecież od tego są oceny "agree", "disagree" i "neutral", żeby pozostali użytkownicy portalu ustosunkowujący się do przedstawionych propozycji z nich korzystali. Nie jestem alfą i omegą, podobnie jak wszyscy pozostali członkowie proza. Przecież nie dyskredytuję w żaden sposób posiadanej przez Ciebie wiedzy, po prostu sądzę, że moja propozycja jest w tym konkretnym przypadku lepsza (bo po prostu tak to się nazywa w brytyjskich szpitalach, w których byłem, i jest to opinia, którą usłyszałem od kolegi pracującego w NHS) - ale to nie znaczy, że ja jestem lepszy czy Ty gorsza :)))
domagam się usunięcia tego komentarza, bo jest nieprawdziwy.
1. Poparłam cytatami. I uważam, że komentarz o nowozelandzkiej pisarce, którą z powodu sięgających 19. w. korzeni, miałoby się dyskredytować jako nieangielskojęzyczną, jest śmieszny.
2. Po 1. podałam ten termin dlatego, że tydzień wcześniej tłumaczyłam z EN tekst, w którym ten termin wystąpił. Po 2. ze względu na to, że jakoś chciałam odróżnić od sali pooperacyjnej. Nawet w jakimś rozporządzeniu ministra zdrowia występuje taka zbitka "sala pooperacyjna (wybudzeń)" http://lex.pl/serwis/du/1998/0214.htm (nawet szybko znalazłam). Poza tym, jak już pisałam, to, co jest w Google, to zalewie wierzchołek góry lodowej w stosunku do tego, co jest dostępne w Internecie, a to co, jest dostępne w Internecie nawet nie jest czubkiem wierzchołka tego, co zostało na świecie wydrukowane i funkcjonuje poza Internetem. Tak, to ma być pomoc dla Askera, ale niektórzy zamienili mechanizm KudoZ w narzędzie autopromocji kosztem innych. Dlatego po raz kolejny domagam się usunięcia jednego z komentarzy. Zupełnie czym inny jest minus dany z uśmiechem, jak uczynił to Paweł, specjalista, a czym innym niezgodny z prawdą komentarz nr 2.
Ja tu czegoś nie rozumiem. Czy wydawanie przez WUJ książek zagranicznych autorów czyni z nich autorów polskich?
Nota wydawnicza wspomnianej przez kolegę książki:
de Montalk, Stephanie (2001). Unquiet World: The Life of Count Geoffrey Potocki de Montalk. Wellington, N.Z.: Victoria University Press. ISBN 0-86473-414-X.
I dalej:
"której POLSKIE TŁUMACZENIE (podkreślenie moje) “Niespokojny świat: Życie hrabiego Geoffreya Potockiego de Montalk” ukazało się w 2003 r., nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu. Jagiellońskiego.
Zatem jakie ja właściwie źródło przytoczyłam? Anglosaskie czy nie? Zwłaszcza, że powołuję się na książkę, która nie ukazała się w polskim tłumaczeniu.
Domagam się usunięnia tego komentarza, ponieważ jest niezgodny z prawdą.
Niewątpliwie Zbigniew Brzeziński też ma polskie korzenie. To jest po prostu nieuprawniona insynuacja, że pisarka, która pisze po angielsku i jest bardzo poczytną pisarką, właściwie źle pisze po angielsku i używa "niefunkcjonującej w anglosaskim świecie kalki językowej", bo ma polskie korzenie. Czyli Polangmar ma prawo decydować wybiórczo o tym, kto jest, a kto nie jest pisarzem anglojęzycznym. Korzenie pisarki: http://pl.wikipedia.org/wiki/Edmund_Józef_Potocki http://pl.wikipedia.org/wiki/Geoffrey_Potocki_de_Montalk
W ten sposób ja mam korzenie niemieckie i czeskie. Czy to czyni ze mnie osobę, która nie mówi po polsku? Każdy ma jakieś korzenie, a w Polsce już na pewno trudno znaleźć ludzi, którzy nie mają przodków pochodzących z innych krajów. To jest naginanie rzeczywistości do tezy, że ""awakening room" jest niefunkcjonującą w anglosaskim świecie kalką z innych języków. NB ani słowa nt. innego angielskojęzycznego źródła, w którym te dwa terminy występują koło siebie, ani tego, że są publikowane w amerykańskiej bazie artykułów medycznych. Bardzo wygodne, wybiórcze ustosunkowywanie się do źródeł. Jeszcze raz domagam się usunięcia komentarza
Popatrzmy:
Unquiet World: The Life of Count Geoffrey Potocki de Montalk also met with international success... It was apublished in Poland, in Polish, by Jagiellonian University Press, Krakow, in 2003, at which time it featured on Poland's national TV arts programme.
Czyli ta nowozelandzka pisarka ma polskie korzenie. A jeśli nie można podać choćby kilku czysto anglosaskich wystąpień terminu "awakening room" - wobec kilku(nastu) tysięcy wystąpień terminu "recovery room" - to wniosek jest oczywisty: poprawnym terminem jest "recovery room", a "awakening room" jest niefunkcjonującą w anglosaskim świecie kalką z innych języków.
A post-anesthesia care unit, often abbreviated PACU and sometimes referred to as post-anesthesia recovery or PAR, is a vital part of hospitals, ambulatory care centers, and other medical facilities. It is an area, normally attached to operating theater suites, designed to provide care for patients recovering from anesthesia, whether it be general anesthesia, regional anesthesia, or local anesthesia.
adamgajlewicz Local time: 06:50 Native speaker of: Polish
-------------------------------------------------- Note added at 1 godz. (2010-11-29 09:20:37 GMT) --------------------------------------------------
Nie zgadzam się z oceną Pawła.
-------------------------------------------------- Note added at 2 dni 18 godz. (2010-12-02 03:11:35 GMT) --------------------------------------------------
@Polangmar, proszę wskazać choćby jedno podane przeze mnie źródło egipskie lub greckie.
Pubmed.gov nie jest stroną francuską czy duńską. To amerykańskie rządowe repozytorium artykułów naukowych z całego świata:
"PubMed comprises approximately 20 million citations for biomedical literature from MEDLINE, life science journals, and online books. PubMed citations and abstracts include the fields of medicine, nursing, dentistry, veterinary medicine, the health care system, and preclinical sciences. PubMed also provides access to additional relevant Web sites and links to the other NCBI molecular biology resources.
PubMed is a free resource that is developed and maintained by the National Center for Biotechnology Information (NCBI), at the U.S. National Library of Medicine (NLM), located at the National Institutes of Health (NIH)."
Gdyby wyrażenie "awakening room" było niezrozumiałe dla anglosaskiego odbiorcy, to zostałoby zmienione w trakcie weryfikacji przed umieszczeniem na tej stronie.
Już wielokrotnie rozmawialiśmy o tym, że Internet jeszcze nie zawiera całego słowa pisanego, jakie kiedyś powstało i powstaje na tej ziemi.
Twierdzenie o braku anglosaskich źródeł jest nieprawdziwe.
Kolejny bardzo ciekawy link, kompletnie nieanglojęzycznej (przepraszam za sarkazm) publikacji:
"The Hospital and Health Services Review", tom 57, Institute of Health Service Administrators, London 1961, str. 358: "Patients progress through a succession of rooms -- anteroom, treatment room, awakening room, recovery (sic! - moje) and changing rooms -- and emerge some distance from where there started (...)".
Takich źródeł anglosaskich jest w Internecie więcej, ale nie mam już naprawdę czasu ich tu podawać i cytować. Jeśli invisible web zawiera ok. 500 razy więcej informacji niż surface web, a szacuje się, że zajmują one ponad 4 mld stron, to powoływanie się wyłącznie na wyniki zwracane przez proste Google Search i negatywne ocenianie innych odpowiadających na tej podstawie wydaje się nieupranione i przesadne.
Nie chodzi mi o specjalistów w tej dziedzinie, lecz o specjalistów od wszystkiego.
W związku z powyższym na podstawie podanych przeze mnie źródeł, proszę oceniających, aby wycofali swoje negatywne oceny, gdyż są bezpodstawne.
Napisałam wyraźnie, że wyrażenie to jest używane w literaturze przedmiotu, w tekstach naukowych.
Zachodzi również pytanie, jak przetłumaczyć termin "awakening room", jeśli pojawi się ono w tłumaczonym przez nas tekście napisanym po angielsku? A pojawić się przecież może.
-------------------------------------------------- Note added at 2 dni 19 godz. (2010-12-02 03:21:43 GMT) --------------------------------------------------
Per analogiam, jeśli już tak lubimy GS: sala wybudzeń po polsku zwraca ponad 7000 wystąpień, a sala pooperacyjna ponad 30000 wystąpień.
IwonaASzymaniak Poland Local time: 06:50 Native speaker of: Polish
10 mins confidence: peer agreement (net): +5
recovery room
Explanation: ...
-------------------------------------------------- Note added at 1 hr (2010-11-29 09:35:30 GMT) --------------------------------------------------
@Iwona - linki, które podałaś, odnoszą się do artykułów pisanych przez Francuzów i Duńczyków (mało wiarygodni, jeżeli chodzi o medical English, szczególnie Francuzi) - przekona mnie wyłącznie tekst napisany przez rodowitego Amerykanina lub Brytyjczyka :-)
@Iwona: Nie za bardzo rozumiem, do czego ta cała dyskusja prowadzi - przecież od tego są oceny "agree", "disagree" i "neutral", żeby pozostali użytkownicy portalu ustosunkowujący się do przedstawionych propozycji z nich korzystali. Nie jestem alfą i omegą, podobnie jak wszyscy pozostali członkowie proza. Przecież nie dyskredytuję w żaden sposób posiadanej przez Ciebie wiedzy, po prostu sądzę, że moja propozycja jest w tym konkretnym przypadku lepsza (bo po prostu tak to się nazywa w brytyjskich szpitalach, w których byłem, i jest to opinia, którą usłyszałem od kolegi pracującego w NHS) - ale to nie znaczy, że ja jestem lepszy czy Ty gorsza :)))
Pawel Baka Poland Local time: 06:50 Specializes in field Native speaker of: Polish PRO pts in category: 16