Zgadzam się z Wolfgangiem. 10:01 Jan 14, 2011
IMO ważna jest kolejność wyrazów: profesor dyrektor ksiądz.
Tytuł "profesor" dla nauczyciela w szkole średniej to polska specyfika. To było katolickie liceum, więc ksiądz był dyrektorem i jednocześnie mógł być nauczycielem jakiegoś przedmiotu. Możliwe, że uczniowie zwracali się do niego "księże dyrektorze" - w gabinecie dyrektorskim, na zmianę z "księże profesorze" - w klasie podczas lekcji.
Gdyby był "prawdziwym" profesorem, to szyk wyrazów byłby inny: dyrektor ksiądz profesor, co by znaczyło: ksiądz profesor będący dyrektorem szkoły.
Mój pogląd na podstawie różnych lektur i polskich zwyczajów dotyczących tytułów naukowych.
Jeżeli ta szkoła jeszcze istnieje, to można sprawdzić, jak było. |