dziwaczne skróty na transkrypcie
Thread poster: Aleksandra Fiddler

Aleksandra Fiddler  Identity Verified
United Kingdom
Local time: 18:57
English to Polish
+ ...
Jun 18, 2009

Witam,

mam do przetłumaczenia listę przedmiotów które były w programie studiów.
Lista składa się z tego typu skrótów:

W.z.hist. Kła
H.kat i kier.kat.
W.ćw.h.Kła

Nie wiem za bardzo jak to ugryźć. Nigdy nie spotkałam się z takimi kwiatkami i w takiej ilości w jednym dokumencie.

Jest to zlecenie prywatne więc mogę próbować sama odszyfrować te skróty i skontaktować się z klientem w celu potwierdzenia.
Zastanawiam się czy jest to dopuszczalne?
Czy na tłumaczeniu pisać pełne tłumaczenia czy bawić się w skróty tak jak na oryginale?
Czy w ogóle sie tego nie podejmować i potraktowac jak "nieprzetłumaczalne"icon_smile.gif ?

z góry dziękuję za wszelkie sugestie


 

Andrzej Mierzejewski  Identity Verified
Poland
Local time: 19:57
Polish to English
+ ...
Sugeruję ... Jun 18, 2009

"Jest to zlecenie prywatne więc mogę próbować sama odszyfrować te skróty i skontaktować się z klientem w celu potwierdzenia.
Zastanawiam się czy jest to dopuszczalne?"
Nie rozumiem, dlaczego miałoby być niedopuszczalne. Jak zamierzasz przetłumaczyć, jeżeli nie wiesz, co jest napisane? Co to w ogóle za sytuacja, że tłumacz boi się zapytać klienta? Czego się boisz?
Sugeruję nie próbować, nie bawić się w zgadywanie, lecz bez zwłoki pytać klienta (= właściciel indeksu?), bo on wie, co te skróty znaczą.

A gdy już poznasz znaczenie, to ciekawe, jak poskracasz angielski tekst, żeby czytelnik zrozumiał. Bezpieczniej będzie pisać bez skrótów.

BTW: gdyby to było zlecenie przez agencję i agencja groziła ci karą np. 20.000,00 PLN (to nie pomyłka: dwadzieścia tysięcy PLN - w niektórych warszawskich agencjach) za bezpośredni kontakt z klientem, to wtedy pytaj klienta za pośrednictwem agencji.

AM


[Zmieniono 2009-06-18 19:53 GMT]


 

Michał Herman
Poland
Local time: 19:57
Swedish to Polish
+ ...
Zignorowałbym Jun 18, 2009

Wychodzę z założenia, że naszym zadaniem jest tłumaczyć, a pojawiające się w tekście, z należytą starannością próbować odszukać. Jeśli się nie da, bo autor postanowił tworzyć własny alfabet Morse'a - nie rwę żył. Od kryptografii są osobni specjaliści.
Szczególnie, że to co Klient może chcieć wpisać, wcale nie musi być tożsame z intencją autora.
Klient ma zawsze prawo samodzielnie przetłumaczyć bądź dać do tłumaczenia pojedyncze zwroty bądź wyrażenia.
Ja w każdym razie pod dziwolągami staram się nie podpisywać.


 

Iza Szczypka  Identity Verified
Spain
Local time: 19:57
English to Polish
+ ...
Więcej pytań niż odpowiedzi Jun 18, 2009

1. Czy ma to być tłumaczenie uwierzytelnione? Jeśli tak, nie opierałabym się za bardzo na informacjach od klienta, który może bezkarnie twierdzić, że w programie była fizyka nuklearna albo fizjologia rozmnażania mrówek, bo nie on się pod tłumaczeniem podpisuje - konieczne byłoby obiektywne źródło informacji.
2. Czy autorem tych uroczych skrótów jest sam autor (własne wpisy do indeksu) czy uczelnia? Jeśli uczelnia, to właściciel dokumentu też może mieć kłopoty z odszyfrowaniem, jeśli pamięć nie dopisze...
3. Czy studia są stosunkowo niedawno ukończone? Jeśli tak, identyczny lub zbliżony program studiów może być nadal dostępny na stronie uczelni - co rozwiązuje jednocześnie problem z pozostałymi punktami.
A ogólnie zgadzam się z Michałem - kryptologia to odrębna dziedzina wiedzy. My mamy obowiązek znać powszechnie używane skróty, i tyle.


 

Andrzej Mierzejewski  Identity Verified
Poland
Local time: 19:57
Polish to English
+ ...
nie opierałabym się za bardzo na informacjach od klienta... Jun 19, 2009

Iza Szczypka wrote:

1. Czy ma to być tłumaczenie uwierzytelnione? Jeśli tak, nie opierałabym się za bardzo na informacjach od klienta, który może bezkarnie twierdzić, że w programie była fizyka nuklearna albo fizjologia rozmnażania mrówek, bo nie on się pod tłumaczeniem podpisuje - konieczne byłoby obiektywne źródło informacji.


Podejrzewasz, że klient może fantazjować na temat swojego wykształcenia. Jest taka możliwość. Tutaj nazwa uczelni i nazwa wydziału są pewnymi ogranicznikami. Gdy klient jest absolwentem np. wydziału historii albo filozofii (domniemywam na podstawie "hist." w podanych przykładach, a pytaczka ma zapewne nazwy uczelni i wydziału na papierze), to na pewno nie zajmował się ani histopatologią, ani histeriąicon_wink.gif. Na tym stopniu dociekań zakończyłbym zabawę w Sherlocka Holmesa.
Powtarzam: w każdym razie nie zgadywać, lecz dokładnie wypytać klienta o rozwinięcie skrótów łącznie z nazwiskami (Kła). Gdy są wątpliwości, to w tłumaczeniu dopisać Abbreviations translated based on customer (Ms. X, Mr. Y, etc.) explanations albo coś w tym stylu. Można też zadzwonić do dziekanatu i zweryfikować - ale to wydaje mi się nadmiarem .
A w końcu to klient będzie miał problem, gdyby się okazało, że będąc filozofem kandyduje do pracy dla fizyka jądrowego.


 

Gwidon Naskrent  Identity Verified
Poland
Local time: 19:57
English to Polish
+ ...
Rozwiązanie zagadki Jun 19, 2009

Gdy klient jest absolwentem np. wydziału historii albo filozofii


Klient jest absolwentem teologii lub klerykiem w seminarium. Hist.Kła = historia Kościoła.


 


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

dziwaczne skróty na transkrypcie

Advanced search






Déjà Vu X3
Try it, Love it

Find out why Déjà Vu is today the most flexible, customizable and user-friendly tool on the market. See the brand new features in action: *Completely redesigned user interface *Live Preview *Inline spell checking *Inline

More info »
Anycount & Translation Office 3000
Translation Office 3000

Translation Office 3000 is an advanced accounting tool for freelance translators and small agencies. TO3000 easily and seamlessly integrates with the business life of professional freelance translators.

More info »



Forums
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs
  • Forums
  • Multiple search