Pages in topic:   [1 2 3 4 5 6] >
Off topic: Świat przed ProZ...
Thread poster: M.A.B.

M.A.B.
Netherlands
Local time: 07:43
English to Polish
+ ...
Jul 14, 2009

...czy ktoś go jeszcze pamięta? Prawie tak niewyobrażalny jak świat bez komórekicon_smile.gif
Nie wiedzieć kiedy, stuknęło mi już dobre 500 zadanych pytań, wkrótce będzie może i 500 odpowiedzi...
Aż trudno sobie wyobrazić tłumaczenie tekstów najeżonych pozasłownikową terminologią BEZ tego wspaniałego forum. Jak my to robiliśmy??
Pozdr.
MB


 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 07:43
English to Polish
+ ...
Świat przed internetem Jul 14, 2009

A mnie interesuje, jak tłumacze radzili sobie przed erą internetu? Zachęcam do wspomnień, nadstawiam ucha!

 

Tomasz Poplawski  Identity Verified
Local time: 00:43
Member (2007)
English to Polish
+ ...
Obrazek A.D. 1998 Jul 15, 2009

Czas: październik 1998
Miejsce: Doroczna konferencja Stowarzyszenia Tłumaczy Amerykańskich
Wystąpienie: Prezentacja SDL, firmy, o której nikt wówczas jeszcze nie słyszał i która sprzedawała dyskietki z pełną wersją SDLX po 50 dolarów. I nie było chetnych.

Prelegentka: Na początku mała ankieta na temat technologii. Kto z państwa wciąż uzywa maszyny do pisania jako podstawowego narzędzia pracy?
Pół sali podniosło ręce.

Ale: Moje stawki nie zmieniły się od tego czasu, a inflacja zjadła ze 30%, co najmniej. Czyli postęp tak, ale za pewną cenę...


 

PAS  Identity Verified
Local time: 07:43
English to Polish
+ ...
Przed i Po Jul 15, 2009

To dlaczego jakość tłumaczeń np. powieści spada?
Dlaczego tyle dyskusji i zatrważająco niskim poziomie tłumaczeń wszelakich?

Chądzyńska, Staff, Boy też nie mieli ProZa...

P.

[Edited at 2009-07-15 08:04 GMT]


 

IwonaASzymaniak  Identity Verified
United Kingdom
Local time: 06:43
Member
English to Polish
+ ...
W moim odczuciu nie było w epoce kamienia łupanego, Jul 15, 2009

ale tak grzmociłam w maszynę do pisania (mechaniczną) w czasach, kiedy nie było jeszcze korektorów papierowych czy w buteleczce do zamazywania błędów literowych, i kiedy trzeba włożyć minimum dwie, a czasem 5 przebitek, bo klient chciał mieć oryginał i ileś tam kopii.

Nie bez powodu napisałam, że grzmociłam, bo naprawdę trzeba było wówczas walić mocno w klawisze.

Co do warsztatu:
1. Możliwie jak najwięcej dość skąpo wówczas dostępnych słowników papierowych dwujęzycznych, jednojęzycznych i niezwykle naonczas tanich słowników rosyjsko-angielskich i rosyjsko-hiszpańskich ogólnych i specjalistycznych.
2. Również papierowa Britannica i hiszpański Larousse
3. Liczne telefony do specjalistów z danej dziedziny
4. Przed przystąpieniem do tłumaczenia zagłębianie się w literaturę przedmiotu, jeśli był mi on wcześniej nieznany, w bibliotece na Koszykowej, Bibliotece Narodowej lub starym BUW-ie. Takie szokowe i możliwie głębokie zanurzenie się w danej dziedzinie. Potem ewentualnie powrót do biblioteki, aby rozwiać wątpliwości.
5. Tworzenie na własny użytek glosariuszy i słowniczków w manuskryptach (nie wiem, gdzie się podziały).icon_smile.gif

Jak mi się coś przypomni, to dodam.

Pozdrawiam w jeden z nielicznych prawdziwych letnich dni,

Iwonkaicon_smile.gif


 

M.A.B.
Netherlands
Local time: 07:43
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Nie mieli. Jul 15, 2009

PAS wrote:

To dlaczego jakość tłumaczeń np. powieści spada?
Dlaczego tyle dyskusji i zatrważająco niskim poziomie tłumaczeń wszelakich?

Chądzyńska, Staff, Boy też nie mieli ProZa...

P.

[Edited at 2009-07-15 08:04 GMT]


Ale nikt im nie dawał 200 stron do zrobienia w 25 dni (a przecież to na dzisiejsze standardy rozsądny termin).
Normalne zjawisko: ilość nie ma prawa przechodzić w jakość. Jest coraz więcej tłumaczy, pracujących za coraz niższe stawki, ... W tym przypadku niewidzialna ręka rynku niestety szkodzi jakości.
MB


 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 07:43
English to Polish
+ ...
Terminy Jul 15, 2009

SzIwonko, ale terminy miałaś znacznie dłuższe w stosunku do dzisiejszych? A stawki (w stosunku do ich siły nabywczej)?

 

Andrzej Mierzejewski  Identity Verified
Poland
Local time: 07:43
Polish to English
+ ...
Różne przyczyny Jul 15, 2009

PAS wrote:

To dlaczego jakość tłumaczeń np. powieści spada?
Dlaczego tyle dyskusji i zatrważająco niskim poziomie tłumaczeń wszelakich?

Chądzyńska, Staff, Boy też nie mieli ProZa...

P.


a maszyny do pisania nie miały funkcji Copy and Paste ani wspomagaczy w rodzaju Tradosa, Wordfasta, itd., które często powodują, że tłumacz przestaje myśleć. Bo przecież, jak program podsuwa gotowe wyrażenie z TM, to to musi być dobre, więc co się będę...


Przy okazji: książka telefoniczna PKT (żółta) na rok 2008 ma w dwóch miejscach (boczna i dolna powierzchnia zszywki kartek - nie wiem, jak to jest określane w branży) wydrukowane pseudoreklamy: ZA DARMO TLUMACZ.PL

Jakoś wydawcy nie wpadło do głowy, żeby zamieścić tekst ZA DARMO HYDRAULIK.PL albo ZA DARMO ARCHITEKT.PL. Dlaczego? Pytanie retoryczne, ale spora część ludzi rzeczywiście uważa, że tłumaczyć można za darmo. Bo co to za wysiłek... Wystarczy przeczytać i powiedzieć po polsku.
Czyż nie?icon_wink.gif

AM


[Zmieniono 2009-07-15 12:10 GMT]

[Zmieniono 2009-07-15 12:11 GMT]

[Zmieniono 2009-07-15 12:13 GMT]

[Zmieniono 2009-07-15 12:31 GMT]


 

IwonaASzymaniak  Identity Verified
United Kingdom
Local time: 06:43
Member
English to Polish
+ ...
Nie pamiętam Jul 15, 2009

Lucyna Długołęcka wrote:

SzIwonko, ale terminy miałaś znacznie dłuższe w stosunku do dzisiejszych? A stawki (w stosunku do ich siły nabywczej)?


Z terminami było różnie. Na ogół nie zauważam skrócenia terminów.

Stawki moim zdaniem były nieznacznie wyższe, biorąc pod uwagę ich siłę nabywczą.

Poza tym w wydawnictwach pracowali korektorzy i redaktorzy z prawdziwego zdarzenia.

Nie czepialscy niedoucy, którzy coś tam zaznaczają i podkreślają, aby jakoś uzasadnić swoją rację bytu. To byli ludzie znający się na swoim fachu, od których również mogłam się wiele nauczyć i dowiedzieć.
Nie pamiętam teraz szczegółów, ale zdarzały nam się ciekawe debaty merytoryczne prowadzące do rozwikłania problemu lub rozwiania wątpliwości.
Pochodzenia cytatów, dat, faktów też nie musiałam ustalać, bo tym zajmował się redaktor.

Mogę stwierdzić, że w miarę unowocześniania narzędzi wykorzystywanych w naszym zawodzie, tłumacz wykonuje coraz więcej czynności, które kiedyś robiły inne osoby: składacz, korektor i redaktor, a przynajmniej takie role chce mu się narzucić bez dodatkowego wynagrodzenia i wiele osób się na to zgadza bez dodatkowego wynagrodzenia.icon_frown.gif

I.


 

IwonaASzymaniak  Identity Verified
United Kingdom
Local time: 06:43
Member
English to Polish
+ ...
Terminy Jul 15, 2009

M.A.B. wrote:

Ale nikt im nie dawał 200 stron do zrobienia w 25 dni (a przecież to na dzisiejsze standardy rozsądny termin).
MB


Zależy od tekstu, ale to nie jest rozsądny termin moim zdaniem, bo to daje 8 stron dziennie.
Ja czasami przetłumaczę więcej, ale czasami również dużo mniej, co daje średnio ok. 5 stron dziennie.

I gdzie tu czas na zdystansowanie się od tekstu i jego korektę? Mówię o tekstach literackich, paraliterackich, politycznych, filozoficznych y otros por estilo.:)

Stąd się bierze bylejakość wielu tłumaczeń.

I.


 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 07:43
English to Polish
+ ...
Ciekawe, ciekawe... Jul 15, 2009

Marną jakość korekty zauważam sama, czytając współcześnie wydawane książki. Jak to jest, że w dobie "rynku umiejętności" dobrzy korektorzy gdzieś się pochowali? Domyślam się, że w tamtych czasach ci dobrzy korektorzy nie mieli nawet skończonych studiów! Czy więc winić należy system edukacji, degenerację kapitalizmu czy jeszcze coś innego? Przecież to właśnie za komuny korektor czy redaktor miałby więcej powodów, by uzasadniać swoją rację bytu... każdy musiał gdzieś pracować, były przerosty zatrudnienia...
Może wydawnictwa mają obecnie mniej pieniędzy? Ja ostatnio dostałam propozycję tłumaczenia książki za stawkę 18 zł za stronę (domyślam się, że brutto), odmówiłam, ale ktoś to tłumaczenie wykona i jestem pewna na 95%, że zrobi to do spółki paru amatorów! A korektor? Pewnie ktoś z wydawnictwa, z tytułem mgr polonistyki...


 

M.A.B.
Netherlands
Local time: 07:43
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Może i racja... Jul 15, 2009

SzIwonka wrote:

M.A.B. wrote:

Ale nikt im nie dawał 200 stron do zrobienia w 25 dni (a przecież to na dzisiejsze standardy rozsądny termin).
MB


Zależy od tekstu, ale to nie jest rozsądny termin moim zdaniem, bo to daje 8 stron dziennie.
Ja czasami przetłumaczę więcej, ale czasami również dużo mniej, co daje średnio ok. 5 stron dziennie.

I gdzie tu czas na zdystansowanie się od tekstu i jego korektę? Mówię o tekstach literackich, paraliterackich, politycznych, filozoficznych y otros por estilo.:)

Stąd się bierze bylejakość wielu tłumaczeń.

I.


...ale z doświadczenia wiem, że dla tekstów technicznych (o takim tu mowa) 8 stron dziennie to, niestety, standard. Narzucany przez klientów... Zawsze można odmówić, ale po pierwsze łatwo oszacować jaka sumka przechodzi wtedy koło nosa, a po drugie - na pewno znajdzie się ktoś inny, kto to zrobi.
Na szczęście do instrukcji itd. nie trzeba się dystansować. Wystarczy o nich po prostu szybko zapomniećicon_smile.gif
MB


 

Jerzy Czopik  Identity Verified
Germany
Local time: 07:43
Member (2003)
Polish to German
+ ...
Inaczej było Jul 15, 2009

Przed Internetem tłumaczyłem mało techniki, przede wszystkim były to akty urodzenia itp., więc twórczość niewygórowana.
Potem pojawił się Inteernet (jakoś 1994 czy podobnie), ale też nie od razu doceniłem jego znaczenie. Tak naprawdę korzystania z tego dobrodziejstwa nauczyły mnie kudosy.

Co do racji bytu korektorów: cóż, kiedyś korektor był zawodem, dzisiaj korektor jest z reguły jakimś pracownikiem tzw. oddziału bądź przedstawicielstwa kilenta zagranicznego w Polsce, który na pewno ma szwagra albo jakiegoś dobrego znajomego, który z kolei tę samą, mozolnie* przez nas przetłumaczoną instrukcję zrobi "lepiej i taniej", dlatego taki korektor musi klientowi pokazać, że tylko on (i szwagier) są w stanie wyprodukować dobre tłumaczenie.

*Napisałem mozolnie, bo oryginał, pisany przez natywów danego języka, urąga nie tylko gramatyce tegoż języka (co byloby jeszcze do przełknięcia), lecz także często zawiera błędy merytoryczne... Wtedy słowniki, gugiel i spółka nie pomogą - trzeba pytać. A jak nie ma kogo, to bardzo ciężko jest.

Wszystko moim zdaniem sprowadza się do poziomu naszego społeczeństwa. Ktoś, nie pamiętam kto, w jednym z wątku tu napisał, że są tylko dwie możliwości: utrzymać poziom (matury np.) i ryzykować, że coraz większy procent społeczeństwa odpadnie, albo obniżyć poziom, dostosowując go do realiów. W innym forum ktoś napisał, że dawniej w szkole nie uczono rachunku prawodopodobieństwa, gdyż takowy pojawiał się dopiero na studiach, które z niego korzystały. Dzisiaj natomiast rachunek prawodopodobieństwa mamy w Niemczech w 10 klasie. Za to absolwenci z reguły nie wiedzą, gdzie jest Amazonka czy tp.
Tak jest przypuszczam także w Polsce. No ale o co tu mieć pretensje do społeczeństwa, jeżeli przykład mają brać od Irasiad czy Ojca Dyrektora...


 

Stanislaw Czech, MCIL  Identity Verified
United Kingdom
Local time: 06:43
Member (2006)
English to Polish
+ ...
Internet nie pomaga za bardzo w tłumaczeniu literatury Jul 15, 2009

podobnie jak nie pomagają w nim inne zdobycze techniki.

Natomiast czynnik, który warto brać pod uwagę to to, jak zmienia się skala tłumaczenia. Tłumaczy się dzisiaj bez porównania więcej tekstów niż 30 czy nawet 20 lat temu. Wynika to między innymi z bardziej intensywnej wymiany towarowej, w naszym regionie bardzo przyczynia się do tego Unia Europejska, nie chodzi mi tylko tłumaczenie na potrzeby jej urzędów ale te narzucone przez unijne przepisy.

Siłą rzeczy w procesie bierze bez porównania więcj osób co przekłada się trochę na spadek jakości, zwlaszcza, że wydaje mi się, że łatwiej jest teraz niż dawniej zajmowac się tłumaczeniami dorywczo.


 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 07:43
English to Polish
+ ...
Więcej Jul 15, 2009

Więcej się tłumaczy, ale i więcej filologów i innych specjalistów się kształci.

 
Pages in topic:   [1 2 3 4 5 6] >


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

Świat przed ProZ...

Advanced search






SDL MultiTerm 2019
Guarantee a unified, consistent and high-quality translation with terminology software by the industry leaders.

SDL MultiTerm 2019 allows translators to create one central location to store and manage multilingual terminology, and with SDL MultiTerm Extract 2019 you can automatically create term lists from your existing documentation to save time.

More info »
BaccS – Business Accounting Software
Modern desktop project management for freelance translators

BaccS makes it easy for translators to manage their projects, schedule tasks, create invoices, and view highly customizable reports. User-friendly, ProZ.com integration, community-driven development – a few reasons BaccS is trusted by translators!

More info »



Forums
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs
  • Forums
  • Multiple search