O nowym słowniku
Thread poster: Roman Kozierkiewicz
Roman Kozierkiewicz  Identity Verified
Local time: 00:47
English to Polish
+ ...
Jul 18, 2009

Swego czasu przekazywałem uwagi na temat słowników w zakresie ekonomii, które pojawiły się na naszym rynku wydawniczym. Tym razem moje spostrzeżenia dotyczą "Słownika terminologii prawnej i gospodarczej", którego autorem jest Jacek Gordon, a wydawcą Poltext (2008). Jako nieprawnik odnoszę się tylko do terminologii gospodarczej.

Otóż z przykrością muszę stwierdzić, że osoby, które zdobyły się na wydatek 102zl, zostały "nabite w butelkę", bowiem w tym słowniku zostały powtórzone wszystkie trudne terminy finansowe, które uprzednio były zamieszczone w moich słownikach, a mianowicie:
- Słownik terminologii finansowej angielsko-polski, Oficyna Wydawnicza Branta. Bydgoszcz, 2003
- Dictionary of Finance Terms for Professionals (wydanie I i II, Beck)
- Dictionary of Business Terms (wydanie I i II, Beck).

Żaden autor nie może mieć pretensji, że inny autor powtarza w swoim słowniku powszechnie przyjęte terminy. Natomiast inna sytuacja jest w przypadku słowników specjalistycznych, w których trudne terminy wymagają autorskiego wyjaśnienia, gdy nie istnieją przyjęte odpowiedniki w języku polskim.

Podam dwa przykłady. Jeden na tzw. idealne przepisanie - czyli floating rate bond - Jacek Gordon przepisuje: obligacja długoterminowa ze stopa procentową korygowaną okresowo na podstawie wskaźników finansowych (Słownik terminologii finansowej angielsko-polski, strona 84, Dictionaryof FinanceTerms for Professionals, II wydanie strona 115) - nawet jeśli znalazł opis tego terminu w wersji oryginalnej, to dziwi "idealność" tłumaczenia na język polski. Inne idealne przepisanie - np. łącznie z tekstem objaśniającym w nawiasie np. one-stop banking - pełny zakres usług bankowych (wszystkie operacje prowadzone w jednym banku) - z mojego słownika "For Professionals" strona 189.

Drugi przykład - przepisanie niestaranne, zmieniające sens i wprowadzające w błąd: i tak "droplock bond" - w słowniku Gordona jest: obligacja ze zmienna stopą procentową z ustalonym poziomem stopy minimalnej, natomiast w moich słownikach - obligacja o zmiennym oprocentowaniu, która automatycznie przekształca się w obligację o stałym oprocentowaniu, o ile stopa procentowa spada poniżej określonego poziomu.

Dalej - przepisywanie bez podania kwalifikatorów - np. czy dany termin dotyczy stosowania w USA czy w W.Brytanii - jak wiemy różnice bywają bardzo istotne.

Śmieszna literówka - "as per account rended" - czyli zgodnie z rozdartym rachunkiem (!), ale mało śmieszna literówka bowiem dotyczy powszechnie znanego indeksu - zamiast Dow Jones Industrial Average - mamy Dow Lones. Podobnie zamiast EMS currencies - są EMC currencies.
Nie znajdziemu terminu "odpowiedzialność finansowa", czyli accountability - ale mamy "ograniczona poczytalność" (może w odniesieniu do prawa jest to poprawny termin - ale ja nie jestem prawnikiem).

Kończąc tę krótką charakterystykę słownika, pragnę tylko wskazać, że materia finansów i ekonomii nie jest łatwa. a wydawanie ciężko zarobionych pieniędzy, tylko po to, aby stwierdzić, że w danej pozycji nie ma nic nowego, a tylko przepisane hasła, nie jest chyba uzasadnione. Chciałbym również stwierdzić, że również i w moich słownikach znajdują się błędy i literówki, co przy kolejnych wznowieniach próbujemy usunąć.

Jeśli tym osobom, które nabyły słownik Gordona, wzbudziłem poczucie chybionej inwestycji, to proszę mi wybaczyć.

Roman Kozierkiewicz






ile stopa procentowa spada poniżej określon

[Zmieniono 2009-07-18 07:34 GMT]


Direct link Reply with quote
 

Ann Krol  Identity Verified
Spain
Local time: 23:47
Member (2008)
English to Polish
+ ...
?? Jul 19, 2009

Kozierkiewicz wrote:

Kończąc tę krótką charakterystykę słownika, pragnę tylko wskazać, że materia finansów i ekonomii nie jest łatwa. a wydawanie ciężko zarobionych pieniędzy, tylko po to, aby stwierdzić, że w danej pozycji nie ma nic nowego, a tylko przepisane hasła, nie jest chyba uzasadnione. Chciałbym również stwierdzić, że również i w moich słownikach znajdują się błędy i literówki, co przy kolejnych wznowieniach próbujemy usunąć.

Jeśli tym osobom, które nabyły słownik Gordona, wzbudziłem poczucie chybionej inwestycji, to proszę mi wybaczyć.

Roman Kozierkiewicz

ile stopa procentowa spada poniżej określon

[Zmieniono 2009-07-18 07:34 GMT]


Romanie,

Czy to rodzaj marketingu?

po prześledzeniu Twojej BARDZO krótkiej jak to sam ująłeś charakterystyki słownika Gordona zupełnie nie wiem o co chodzi, skoro sam rozumiesz, iż w wydaniu słownika Twego autorstwa także są błędy, to dlaczego poddajesz krytyce błędy w innym słowniku??

Eh, dziwi mnie ten polski marketing.

Pozdrawiam,
Ann


Direct link Reply with quote
 
Polangmar
Poland
Local time: 00:47
English to Polish
+ ...
Nieładnie jest przepisywać cudze tłumaczenia Jul 19, 2009

Zgadzam się z tym całkowicie. W przypadku słownika można jednak założyć, oprócz wątku na prozowym forum, sprawę o odszkodowanie z tytułu naruszenia praw autorskich (o ile, oczywiście, nie da się tej kwestii rozwiązać polubownie).

Pozdrawiam
Polangmar

PS
AnKrol wrote: ...to dlaczego poddajesz krytyce błędy w innym słowniku??

Osobiście nie widzę nic złego w krytykowaniu błędów, zwłaszcza w słownikach.


Direct link Reply with quote
 
Roman Kozierkiewicz  Identity Verified
Local time: 00:47
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Krótko Jul 20, 2009

Wydaje się, ze Ann nie zrozumiała jaka jest różnica między przepisywaniem z cudzych słowników a przyznaniem się, że we własnej pozycji są błędy. Moim zamiarem pisząc o słowniku Gordona nie był marketing - co zarzuca mi Ann - ale wskazanie wartości merytorycznej, jaką ten słownik posiada. I tyle i aż tyle.

A co do polskiego marketingu - to jeszcze kiedyś był marketing socjalistycznych, ale z niego udało się nam szczęśliwie wyzwolić. Na świecie jest jeden marketing - więc warto o tym pamiętać.

Marketing ze swej istoty powinien zachęcać do nabycia nowego produktu - ja nie zachęcam do zakupu słownika Gordona jak również nie zachęcam do kupowania moich słowników. To tyle.

Roman Kozierkiewicz


Direct link Reply with quote
 

Stanislaw Czech, MCIL  Identity Verified
United Kingdom
Local time: 23:47
Member (2006)
English to Polish
+ ...
Polski marketing? Jul 21, 2009

Dla mnie wypowiedź Pana Romana to przede wszystkim wypowiedź specjalisty, który napisał wiele bardzo wartościowych słowników. Czy można wymagać od kogoś takiego "siedzenia cicho" i nie wypowiadania się na temat innych słowników - w jaki sposób takie kneblowanie ust byłoby w interesie nas tłumaczy? Przecież słowniki to nasze narzędzia pracy, im więcej o nich wiemy tym dla nas lepiej, czyż nie?

Nie znam słownika Jacka Gordona, a ponieważ staram się mieć wszystkie istotne słowniki z tej branży chętnie przeczytałbym recenzję kogoś kto ma pozytywną opinię o tym słowniku. Natomiast jestem zdecydowanie przeciwny kneblowaniu ust zarzutem "polskiego marketingu" - cokolwiek miałby on znaczyć - domyślam się, że dodanie przymiotnika "polski" ma w jakiś sposób sugerować, że to jakiś gorszy rodzaj marketingu.

Jestem też zaskoczony jakimkolwiek odniesieniem się do przykładów ewidentnie przepisanych haseł - przecież nie tylko o literówkach Pan Roman napisał w swoim poście.

Pozdrawiam
S


Direct link Reply with quote
 
Roman Kozierkiewicz  Identity Verified
Local time: 00:47
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
marketing czy informacja Jul 22, 2009

AnKrol wyjaśniam - swego czasu na tym Forum zaproponowałem wprowadzenie stałej pozycji informacyjnej na temat słowników wydanych dawniej i wydawanych obecnie. Taki przewodnik, zwłaszcza dla młodych tłumaczy, jest chyba o tyle cenny, że na początku swej kariery liczy się każdy wydawany grosz.

I nie wiem, czy AnKrol byłaby szczęśliwa, gdyby wydając ponad 100 zł na słownik Gordona stwierdziła, że w innym słowniku już posiadanym jest to samo. A przecież gdyby zajrzała np. na stronę 484-487 do słownika Gordona, to stwierdziłaby, że hasło "obligacje" zostało w całości przepisane z moich słowników. Chyba by ją "szlag trafił", że nabyła słownik, który niczym się nie różni od innych. A przecież do ponad 100 terminów przepisanych z mojego słownika na temat "bond" mógł autor dodać coś od siebie, aby czytelnik mógł stwierdzić, że w tym słowniku jest coś nowego - a tak, to jak ktoś napisał na forum edu " mamy międlenie ciągle tych samych haseł".

Więc zamiast krytykować, pisać o polskim marketingu, robić złośliwą uwagę, bardziej na miejscu byłoby podziękowanie za cenną wskazówkę czy informację. Cóż dzisiaj słowo "dziękuję" czy "przepraszam" jest "w deficycie".

Gdybym mi ktoś powiedział na tym Forum, że "biznesowy słownik" wydany przez PONS, zamiast haseł istotnie związanych z biznesem, zawiera hasła z zakresu medycyny, zwłaszcza ginekologii (o czym pisałem na Forum). to przecież nigdy bym go nie kupił. Byłbym wdzięczny osobie, która by ostrzegła mnie przed takim niefortunnym zakupem.

A tu mamy wręcz odwrotną sytuację - więc ręce opadają.

Przy okazji dziękuję Staszkowi za ciepłe słowa pod moim adresem. Żartując można powiedzieć, że "bilans wyszedł na zero".

Roman Kozierkiewicz


Direct link Reply with quote
 


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

O nowym słowniku

Advanced search






WordFinder
The words you want Anywhere, Anytime

WordFinder is the market's fastest and easiest way of finding the right word, term, translation or synonym in one or more dictionaries. In our assortment you can choose among more than 120 dictionaries in 15 languages from leading publishers.

More info »
CafeTran Espresso
You've never met a CAT tool this clever!

Translate faster & easier, using a sophisticated CAT tool built by a translator / developer. Accept jobs from clients who use SDL Trados, MemoQ, Wordfast & major CAT tools. Download and start using CafeTran Espresso -- for free

More info »



Forums
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs
  • Forums
  • Multiple search