Pages in topic:   [1 2 3 4] >
Off topic: Urlop
Thread poster: Lucyna Długołęcka

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 11:13
English to Polish
+ ...
Aug 2, 2010

Ciekawa jestem, czy, jak i kiedy organizujecie sobie urlop. Czy w miesiącach wakacyjnych, jak większość pracujących, czy poza tym okresem? Jak długie są Wasze urlopy i ile ich jest w roku? Czy, jeśli ktoś z prowadzących DG bierze miesiąc urlopu, to wyrejestrowuje się na ten czas z ubezpieczeń? Gdzie i jak najchętniej wypoczywacie?

Direct link Reply with quote
 

Evonymus (Ewa Kazmierczak)  Identity Verified
Poland
Local time: 11:13
English to Polish
+ ...
off topic Aug 2, 2010

Lucyna Długołęcka wrote:
Czy, jeśli ktoś z prowadzących DG bierze miesiąc urlopu, to wyrejestrowuje się na ten czas z ubezpieczeń?


teraz można zawieszać DG i do 3 miesięcy ubezp. ZUS działa.
Ewa
Ps. a właściwie "działa", tzn. jest a jakoby go nie było, ale to nie ma nic wspólnego z zawieszeniem DG, tylko z dziadostwem tego systemu

[Edited at 2010-08-02 21:33 GMT]

[Edited at 2010-08-02 21:34 GMT]


Direct link Reply with quote
 
stake  Identity Verified
Poland
Local time: 11:13
English to Polish
+ ...
... Aug 2, 2010

Przez wiele lat robiłem sobie urlop w tym samym okresie, w którym planowany był przestój produkcyjny u mojego głównego zleceniodawcy - na przełomie lipca i sierpnia. Były to zwykle 3 tygodnie. Druga okazja w roku związana była z grudniową przerwą świąteczną - zwykle 1,5 tygodnia.
Później, gdy stałem się mniej zależny od tego jednego zleceniodawcy, termin urlopu synchronizowałem z możliwościami urlopowymi mojej lepszej połówki
Dłuższy wyjazd, 2-3-tygodniowy, jest możliwy przeważnie raz w roku, ale staram się zawsze wcisnąć gdzieś jeden dodatkowy wyjazd, lub dwa, na 7-10 dni, tak dla "naładowania" akumulatorów. Przeważnie zimą, gdy u nas szaro i ponuro. Te dodatkowe wyjazdy czasem komplikują mi życie zawodowe, ale co tam... człowiek pracuje, żeby żyć, a nie na odwrót!!
Jeśli chodzi o kierunki wyjazdów, to przeważnie gdzieś dalej, żeby zwiedzić i poznać inne kraje i kultury. Podróżowanie to w moim przypadku chyba najważniejszy powód i usprawiedliwienie całorocznej harówki. Gdyby nie podróże (i te dalekie, które wymagają większych funduszy, i te bliskie), nie warto byłoby tak ciężko pracować...
Ja osobiście nie robię sobie wakacji dłuższych niż 2-3 tygodnie, więc nie bawiłem się nigdy w zawieszanie DG.

Przed urlopem czy już po?


Direct link Reply with quote
 

Tomasz Poplawski  Identity Verified
Local time: 04:13
English to Polish
+ ...
Wieczny urlop czy wieczny brak urlopu Aug 2, 2010

Jestem poza biurem co najmniej 3 miesiące w roku. Z tego na ogół ok. miesiąca "za chlebem", na tłumaczeniach konferencyjnych, które staram się powiązać ze zwiedzaniem, nartami, windsurfingiem, kajtowaniem, nurkowaniem i innymi przyjemnościami, a pozostałe 10 tygodni - to już wyjazdy czysto przyjemnościowe.
Oczywiście zabieram ze sobą laptopa i pracuję praktycznie codziennie. Stopniowo dochodzę do coraz większej wprawy w takim rozkładaniu zleceń, aby niewiele z tych wyjazdów poświęcać, a jednocześnie nie tracić klientów. Wiele zawdzięczam faktowi, że pracuję wraz z żoną, która - i na wspólnych wyjażdach, i kiedy zostaje na miesjcu - jest w stanie wskoczyć w zlecenie praktycznie bez rozbiegu.
Robi się to wszystko coraz łatwiejsze dzięki sieci komórkowej i nieocenionemu Blackberry. Ostateczną próbą były trzy tygodnie w Tajlandii wiosną tego roku, gdzie BB służył nie tylko do ściagania maila, ale też jako modem w drodze. Serwis był nawet na największym odludziu.
Każdy ma własny "zakład z Bogiem" - mój jest taki, aby nie czuć się przywiązanym do biurka i nie czekać miesiącami na kolejny wyjazd. Dlatego nie mam nic przeciwko tym kilku wieczornym albo porannym godzinom nad laptopem. Choć oczywiście często słyszę, że ja "zawsze pracuję".


Direct link Reply with quote
 
stake  Identity Verified
Poland
Local time: 11:13
English to Polish
+ ...
urlop z laptopem... Aug 2, 2010

Tomasz Poplawski wrote:
Oczywiście zabieram ze sobą laptopa i pracuję praktycznie codziennie.


Podziwiam... Ja osobiście nigdy nie zabieram pracy na urlop. Albo praca albo urlop! Jeśli już laptop, to tylko do zgrywania "zyliona" zdjęć, które z zamiłowaniem pstrykam


Direct link Reply with quote
 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 11:13
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Ja przed Aug 2, 2010

Mnie się życie tak dziwnie układało, że urlopów jako takich właściwie nie miałam aż do 2008 r. (z wyjątkiem przerw świątecznych i 5-dniowego wypadu do Berlina w 2004 r., który trudno nazwać prawdziwym urlopem). Tak więc taki prawdziwy urlop (a prawdziwy to moim zdaniem co najmniej 2-tygodniowy i z dala od domu, w tym domu rodzinnego) będę mieć dopiero trzeci raz w życiu. I tylko 2 tygodnie, bo na rowerze, a dłużej nie wytrzymam.
A kiedy? Pod koniec sierpnia zaczynam.
Myślałam, żeby mieć dwa urlopy w roku, ale i tak są święta, kiedy zwykle mam kilka wolnych dni, tak więc myślę, że gdybym miała jeszcze dodatkowy urlop 2-tygodniowy, to cały urok urlopu by wyparował, bo by spowszedniał... z podobnego powodu urodziny obchodzę raz na 5 lat, wtedy czuje się, że jest to święto, zresztą urodziłam się 1,5 doby po Nowym Roku, więc...
A czas i tak szybko leci!


Direct link Reply with quote
 

Tomasz Poplawski  Identity Verified
Local time: 04:13
English to Polish
+ ...
Kwestia celów Aug 2, 2010

stake wrote:

Tomasz Poplawski wrote:
Oczywiście zabieram ze sobą laptopa i pracuję praktycznie codziennie.


Podziwiam... J


Rozumiem, że w tym "podziwie" jest trochę współczucia... Ale mój styl wyjazdów bierze się z tego, co naprawde w nich lubię, a mianowicie ruch w dość ekstremalnej postaci. Po 8 godzinach w śniegu po pas, albo 5 godzinach na czterometrowych falach czuję się nasycony fizycznie... do następnego dnia. I teraz pozostaje zimna kalkulacja - 4 dni wyjazdu bez laptopa, czy tydzień z laptopem? Wolę ten dłuższy, bo i większa szansa na dobry śnieg czy też wiatr, i nie czuję tej nerwowości, aby każdą chwilę wydusić jak cytrynę, co mogłoby się skończyć kontuzjami...
Poza tym dlaczego miałbym zostawiać klientów, którzy są naprawdę wspaniali i wyrozumiali - ale często nie mogą czekać 4 dni na to, abym zerknął na dwa komentarze czy drobne poprawki.

Lucyna - to niesamowite, co piszesz o tej odświętności. Ja zawsze wyznawałem zasadę, że apetyt rośnie w miarę jedzenia...

[Edited at 2010-08-02 22:09 GMT]


Direct link Reply with quote
 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 11:13
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Wizja urlopu Aug 2, 2010

Tomasz, może chodzi o to, że nadmiar pewnych bodźców wywołuje przesyt. Np. 2 stycznia człowiek ma już dość wysłuchiwania wszelkich życzeń, zwłaszcza ludzi, którzy sobie już nieźle popili
Ja po 2 tygodniach na rowerze mam już tego dość, mimo że jeździć i zwiedzać uwielbiam, a poza tym i tak jeżdżę prawie codziennie.
Natomiast - szanując Twoje podejście do wypoczynku - sama uważam, że taki prawdziwy urlop to jednak rezygnacja z pracy zawodowej. Wypoczynek, o którym wspominasz to rozrywka, którą i ja sama (choć nie na takim ekstremalnym poziomie) staram sobie i tak zapewnić pomiędzy zleceniami czy ciągiem zleceń. Urlop to coś więcej niż zwykłe odpoczęcie od pracy. No ale to jest moje zdanie. Ach - zdaje się, że pracoholik to ktoś taki, kto ze swoim warsztatem pracy nie może się rozstać


Direct link Reply with quote
 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 11:13
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Nie bardzo rozumiem Aug 2, 2010

Evonymus (Ewa Kazmierczak) wrote:

Lucyna Długołęcka wrote:
Czy, jeśli ktoś z prowadzących DG bierze miesiąc urlopu, to wyrejestrowuje się na ten czas z ubezpieczeń?


teraz można zawieszać DG i do 3 miesięcy ubezp. ZUS działa.
Ewa
Ps. a właściwie "działa", tzn. jest a jakoby go nie było, ale to nie ma nic wspólnego z zawieszeniem DG, tylko z dziadostwem tego systemu

[Edited at 2010-08-02 21:33 GMT]

[Edited at 2010-08-02 21:34 GMT]


Czy mogłabyś to lepiej wytłumaczyć? Ja w zeszłym roku pytałam o to w ZUS-ie i powiedziano mi, że abym nie musiała za dany miesiąc płacić składek, musiałabym się na cały miesiąc wyrejestrować z ubezpieczeń. Nie zrobiłam tego, bo poszłam tylko na 2 tygodnie urlopu.... Ale ciekawa jestem, czy ktoś z tego korzysta.
Kuzynka jest agentem ubezpieczeniowym i opowiadała mi, że wielu jej kolegów z branży z takiego rozwiązania korzysta.

[Zmieniono 2010-08-02 22:30 GMT]

[Zmieniono 2010-08-02 22:32 GMT]


Direct link Reply with quote
 
Polangmar
Poland
Local time: 11:13
English to Polish
+ ...
Zawieszenie Aug 2, 2010

Evonymus (Ewa Kazmierczak) wrote:
teraz można zawieszać DG i do 3 miesięcy ubezp. ZUS działa.
Ewa
Ps. a właściwie "działa", tzn. jest a jakoby go nie było, ale to nie ma nic wspólnego z zawieszeniem DG, tylko z dziadostwem tego systemu


Nic z tego nie rozumiem (jakie 3 miesiące?, co to znaczy, że ZUS "działa"?, co to znaczy "jakoby go nie było"?, dlaczego, i co to ma wspólnego z wątkiem pytania, "dziadostwo systemu"?).

Podstawowe informacje na temat zawieszenia działalności można znaleźć w sieci, np. tu: http://tinyurl.com/2w5npxj , o szczegóły można dopytać w ZUS-ie. Nie rozumiem celu podawania niesprawdzonych, i niestety nieprawdziwych, informacji.

Ciekawostka:
W wielu miejscach w sieci są stare artykuły, w których podają uregulowania z projektu ustawy. Na przykład: "...bieg zawieszenia działalności rozpocznie się pierwszego dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym złożono wniosek."
http://tinyurl.com/35d39ub
Natomiast w życie wszedł taki zapis:
6. Okres zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej rozpoczyna się od dnia wskazanego we wniosku o wpis informacji o zawieszeniu wykonywania działalności gospodarczej, nie wcześniej niż w dniu złożenia wniosku, i trwa do dnia złożenia wniosku o wpis informacji o wznowieniu wykonywania działalności gospodarczej.
7. W stosunku do zobowiązań o charakterze publicznoprawnym zawieszenie wykonywania działalności gospodarczej wywiera skutki prawne od dnia, w którym rozpoczyna się zawieszenie wykonywania działalności gospodarczej, do dnia poprzedzającego dzień wznowienia wykonywania działalności gospodarczej.
http://lex.pl/serwis/du/2009/0097.htm

Pozdrawiam
Polangmar


Direct link Reply with quote
 
Polangmar
Poland
Local time: 11:13
English to Polish
+ ...
Błędne informacje są wszędzie Aug 2, 2010

Polangmar wrote: Podstawowe informacje na temat zawieszenia działalności można znaleźć w sieci, np. tu: http://tinyurl.com/2w5npxj ...


Teraz doczytałem do końca podany odnośnik:
"Czy w trakcie zawieszenia działalności mogę wykonywać na umowę cywilnoprawną jako osoba fizyczna prace, których przedmiot jest zgodny z zakresem działalności zawieszonej firmy?
Tak.
Jeżeli będzie pan wykonywał te prace na rzecz innej firmy, to nie ma przeszkód."

Jest to, niestety, błędna porada. Po kilku takich "manewrach" ZUS zakwestionuje zasadność zawieszeń i nazwie je obejściem prawa - zrobi to niemal na pewno, jeśli te umowy cywilnoprawne będą umowami o dzieło (przy umowach zlecenia jest być może szansa, że "przymknie oko", bo od nich płaci się składki). Osoba zawieszająca działalność gospodarczą nadal jest przedsiębiorcą i podlega ustawie z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej - a w niej jest taki zapis:
Art. 14a.
3. W okresie zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej przedsiębiorca nie może wykonywać działalności gospodarczej i osiągać bieżących przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej.
http://tinyurl.com/37kb66l

Porada powinna brzmieć tak:
"Ma pan dużo większą szansę na uniknięcie problemów z ZUS-em, jeśli na ten okres zlikwiduje pan działalność gospodarczą, zamiast ją zawieszać. Niestety, nie zawsze takie rozwiązanie jest możliwe i/lub opłacalne."


Direct link Reply with quote
 

Monika Rozwarzewska  Identity Verified
Poland
Local time: 11:13
Member (2006)
English to Polish
+ ...
jeden wyjazd + wiele wyjaździków Aug 3, 2010

Mam wewnętrzną potrzebę, a raczej przymus, by jeździć, jeździć, zwiedzać, oglądać. Dlatego staram się zrobić sobie jeden wyjazd w roku (zwykle zagraniczny, choć nie jest to reguła), który musi polegać na zwiedzaniu różnych miejsc - a jeszcze lepiej, by była okazja do pływania, nurkowania, górołażenia - oraz jak najwięcej weekendowych wyjazdów. Są to wyjazdy trwające od kilku godzin do trzech dni, po Polsce lub Czechach (bo mieszkam blisko południowej granicy), a najczęściej - po górach. Ponieważ mam 11-letniego syna, często te wyjaździki odbywają się śladem kolejnych parków linowych, letnich torów saneczkowych itp.
Czy zabieram pracę na takie wyjazdy? NIE! NIE! NIEEEEE!


Direct link Reply with quote
 

Andrzej Sawicki
Poland
Local time: 11:13
German to Polish
+ ...
Laptop = więcej możliwości wyjazdów Aug 3, 2010

stake wrote:

Podziwiam... Ja osobiście nigdy nie zabieram pracy na urlop. Albo praca albo urlop! Jeśli już laptop, to tylko do zgrywania "zyliona" zdjęć, które z zamiłowaniem pstrykam

Zauważ, że nikt nie zmusza do brania komputera na każdy wyjazd. Laptop pozwala się gdzieś wybrać wtedy, gdy finansowo urlop byłby niezbyt dobrym pomysłem. A w naszej pracy naprawdę można skończyć dzienne obowiązki o takiej porze, aby zostało sporo dnia na zwiedzanie/sporty/whatever.


Direct link Reply with quote
 
Anna Dzidowska  Identity Verified
Poland
Local time: 11:13
English to Polish
+ ...
styczeń itd. Aug 3, 2010

[quote]Lucyna Długołęcka wrote:

Np. 2 stycznia człowiek ma już dość wysłuchiwania wszelkich życzeń, zwłaszcza ludzi, którzy sobie już nieźle popili


Hihihi, na temat urlopów się nie wypowiadam, bo ja jestem etatowiec/ freelancer, ale temat urodzin bardzo mi się spodobał;) z tym, że ja mam trochę inny problem - urodziłam się w Nowy Rok i po sylwestrze jakoś nikt już ze mną nie chce świętować;)


Direct link Reply with quote
 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 11:13
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Ten problem też znam Aug 3, 2010

[quote]Anna Ujma wrote:

Lucyna Długołęcka wrote:

Np. 2 stycznia człowiek ma już dość wysłuchiwania wszelkich życzeń, zwłaszcza ludzi, którzy sobie już nieźle popili


Hihihi, na temat urlopów się nie wypowiadam, bo ja jestem etatowiec/ freelancer, ale temat urodzin bardzo mi się spodobał;) z tym, że ja mam trochę inny problem - urodziłam się w Nowy Rok i po sylwestrze jakoś nikt już ze mną nie chce świętować;)


Ten problem ja też mam - ludzie chętnie złożą życzenia, nie mają jednak ochoty na kolejną imprezkę, ale gdy ta imprezka jest raz na 5 lat... to już sprawa inaczej wygląda Jest to wtedy większe święto niż corocznie obchodzone Boże Narodzenie czy Nowy Rok


Direct link Reply with quote
 
Pages in topic:   [1 2 3 4] >


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

Urlop

Advanced search






TM-Town
Manage your TMs and Terms ... and boost your translation business

Are you ready for something fresh in the industry? TM-Town is a unique new site for you -- the freelance translator -- to store, manage and share translation memories (TMs) and glossaries...and potentially meet new clients on the basis of your prior work.

More info »
Déjà Vu X3
Try it, Love it

Find out why Déjà Vu is today the most flexible, customizable and user-friendly tool on the market. See the brand new features in action: *Completely redesigned user interface *Live Preview *Inline spell checking *Inline

More info »



Forums
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs
  • Forums
  • Multiple search