Pages in topic:   [1 2 3] >
Osoba w internecie
Thread poster: Michal Glowacki

Michal Glowacki  Identity Verified
Poland
Local time: 07:11
Member (2010)
English to Polish
+ ...
Dec 9, 2010

Witam Szanownych Państwa!

W dobie internetu (albo i Internetu) wszystko staje się coraz mniej formalne. Elektroniczna poczta sprawiła, że zaczynamy od "hej" zamiast "Drogi Krzysztofie" i kończymy często bez podpisu lub po prostu pisząc nasze imię. A strony internetowe? Jak tłumaczycie strony internetowe? To bardzo popularne "you" występujące po prostu wszędzie (boję się otworzyć lodówkę...) - co z nim robicie tłumacząc stronę internetową? Ja widzę 2 tendencje, albo strony (tłumaczone na polski, ale i te napisane w tym języku) są z nami po prostu "na ty" (a czasem nawet "na Ty"), a czasem (coraz rzadziej) są pełne kultury nazywając nas Państwem.

Choć jestem osobnikiem doby internetu i komputerów jakoś nie do końca przemawia do mnie pisanie "per ty" do użytkownika strony, ale widzę, że jest to rosnąca tendencja. Co sądzicie? Jak Wy piszecie tłumacząc tekst internetowy?

Pytanie dodatkowe:
Jeśli jest tekst w stylu Polityki prywatności danej firmy/strony internetowej, który z jednej strony zwraca się do użytkowniko-czytelnika dziękując za odwiedziny, a jednocześnie mówi o całej polityce prywatności, to byście raczej zostali przy "Państwo" / "Ty" czy też poszli w neutralnego "użytkownika"? Dodam, że pierwsze pytanie jest hipotetyczne, bom ciekaw, drugie mnie trapi trochę w kwestii jednego tłumaczenia. Skorzystanie ze zwrotu "użytkownik" wymagałoby albo mieszanki "Państwo lub Ty" i zwrotu per "Użytkownik" albo magii językowej, żeby skorzystać tylko z tego "użytkownika".

Chętnie zobaczę co sądzicie. Mam nadzieję, że jasno się wyraziłem i nic nie jest nadmiernie zagmatwane.


Direct link Reply with quote
 

Stanislaw Czech, MCIL  Identity Verified
United Kingdom
Local time: 06:11
Member (2006)
English to Polish
+ ...
Raczej nie da się ustalić jednej idealnej wersji Dec 9, 2010

Wszystko zależy od tego do kogo adresowana jest strona, chociaż IMHO użycie "ty" online będzie dopuszczalne częściej niż w druku.

Jeżeli chodzi o Politykę Prywatności - jeżeli na stronie zwracamy się do czytelnika per ty, użytkownik wydaje się sensownym kompromisem zmniejszającym rozdźwięk pomiędzy nieformalnym charakterem treści, a formalnym charakterem polityki.

Pozdrawiam
S


Direct link Reply with quote
 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 07:11
English to Polish
+ ...
Zależy Dec 9, 2010

Dużo zależy od tego, co to za strona i do kogo adresowana. Ale potencjalnym czytelnikiem może być każdy, nawet dziecko, stąd, moim zdaniem, to dążenie do wyrażeń uniwersalnych. Wydaje mi się też, że ogólna tendencja do przechodzenia na imię związana jest także ze zmianami kulturowymi, stajemy się bardziej otwarci i bezpośredni. Kiedyś na pan/pani mówili sobie nawet nastoletni narzeczeni! Dzisiaj to niesłychane by było, prawda? Tak więc zmiany kulturowe to zwykła i nieunikniona rzecz.

Direct link Reply with quote
 

Jabberwock  Identity Verified
Poland
Local time: 07:11
Member (2004)
English to Polish
Hej, ty! Dec 9, 2010

Na stronach internetowych stosowanie 2. l.p. niejako narzuca interfejs - "Byliby Państwo łaskawi kliknąć" zajmuje trochę więcej miejsca niż "kliknij". Reszta to kwestia konsekwencji.

Ze stronami z tzw. polityką prywatności sprawa ma się o tyle inaczej, że nawet jeśli nie jest to tekst stricte prawniczy, to często jest pisany przez prawników, co w polskiej tekście raczej wykluczałoby formy osobowe (chociaż i to się zmienia).


Direct link Reply with quote
 

PAS  Identity Verified
Local time: 07:11
English to Polish
+ ...
Instrukcje Dec 9, 2010

Podobna dyskusja o tłumaczeniu instrukcji wszelakich.

"Podnieś wieczko, następnie wlej do środka płyn."

"Należy podnieść wieczko, następnie wlać...." itp.

Widywałam przyciski na stronach, na których po prostu było napisane "Klik!"
Bardzo mi się podobało.

P.

[Edited at 2010-12-09 14:47 GMT]


Direct link Reply with quote
 
Roman Kozierkiewicz  Identity Verified
Local time: 07:11
English to Polish
+ ...
Jeszcze nie tak dawno Dec 9, 2010

W uzupełnieniu komentarza Lucyny, chcę podać przykład z własnego podwórka - otóż mój Tata do męża mojej ciotki zawsze mówił Panie Kazimierzu a nie Kaziku - o zwrocie "per ty" nie było mowy. A jeszcze nie tak dawno syn do Ojca zwracał się per "Panie Ojcze" a na powitanie przyjęte było całowanie Ojca po rękach, zaś poklepywanie po plecach i inne przejawy czułości w sposób bezpośredni były nie do przyjęcia.

Tak się zmieniły czasy - a formuła "you" stosowana powszechnie nie razi, choć może dla nas zwrot "Hey you" może nieco szokować.


Direct link Reply with quote
 
Adam Łobatiuk  Identity Verified
Poland
Local time: 07:11
Member (2009)
English to Polish
+ ...
Osobiście wolałbym "Państwo", ale Dec 9, 2010

klienci częściej wolą "Ty". Wydaje mi się jednak, że sensownie jest zachować "Państwo" w sytuacji, gdy oferta jest kierowana do firm, a nie konsumentów. Trafia mnie też, kiedy dostaję maile na "Ty" ze swojego banku.

Bardziej niż tykanie rażą mnie wymuszone konstrukcje, kiedy w jednym zdaniu użytkownik staje się sobą i kimś innym, typu "Jeżeli wybrano ustawienie X, wybierz opcję Y". Ma to oczywiście na celu uniknięcie sugerowania płci wybrałeś/wybrałaś, ale już chyba lepsza byłaby strona bierna.

Podobnie ze zwracaniem się do kogoś per "użytkownik". W tekstach typu warunki i polityki prywatności może być, ale w bardziej bezpośrednim tekście, szczególnie w konkretnych instrukcjach ciągłe "użytkownik" czy "należy" brzmi nużąco i wprowadza - moim zdaniem - zbędny dystans.


Direct link Reply with quote
 

Sylvia Steinweber  Identity Verified
Germany
Local time: 07:11
Member (2010)
German to Polish
+ ...
Ty, ale mi sie dzisiaj wszystko p...doli ... Dec 10, 2010

Przepraszam za wulgaryzm - ale takowe naleza niestety do slownika niektorych polskich biur tlumaczen.

To przyklad z zycia. Z biurem wspolpracowalam rok. Zawsze na Pan / Pani - tym bardziej, ze w Niemczech nie uzywam "Ty" w biznesie. Co prawda poziom kultury pracownikow byl nie najwyzszym poziomie, ale przynajmnije byli uprzejmi.
W pewnym momencie zatrudnili KOGOS - bo do dzisiaj nie wiem, czy to kobieta, czy mezczyzna - nigdy sie to nie przedstawilo (skype). I przy jednej z pierwszych rozmow, na zapytanie, czy moge przejac zlecenie xx oraz moja odpowiedz, ze niestety nie - uslyszalam wlasnie to u gory podane zdanie.

Z tym biurem wiecej nie pracuje - nie mam czasu na wychowywanie doroslych ludzi, ale mozecie sobie Kolezanki i Koledzy wyobrazic, jaki szok przezylam.


Direct link Reply with quote
 

Michal Glowacki  Identity Verified
Poland
Local time: 07:11
Member (2010)
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
kluczem jest kontekst Dec 10, 2010

Dziękuję za wypowiedzi. Zmiana kulturowa jest nieunikniona i ja to doskonale rozumiem. Nie przeszkadza mi przechodzenie na ty w pewnych sytuacjach (np. mejle z brytyjskimi biurami tłumaczeń, gdzie używanie imienia w komunikacji i uniwersalnego "you" jest na porządku dziennym), ale w innych nie bardzo - jak widzę stronę firmy albo dużego przedsiębiorstwa, które oferuje rozwiązania przemysłowe, których indywidualny Kowalski raczej nie będzie kupował, to zwracanie się per "ty" "twoje" itd. cały czas zalatuje mi po prostu kalką z angielskiego. Choć oczywiście ta forma na stronie rozrywkowej czy sprzedającej telefony komórkowe dla ludu już brzmiałoby raczej normalnie w obecnych czasach.

Co do instrukcji obsługi, to dyskusja jest zdaje się niekończąca i jest kilka szkół. Każdy może wybrać sobie swoją, bo wydaje mi się, że żadna nie jest gorsza od innej (oczywiście zakładając, że stosuje się jedno rozwiązanie według jakiegoś logicznego porządku).

Bardziej niż tykanie rażą mnie wymuszone konstrukcje, kiedy w jednym zdaniu użytkownik staje się sobą i kimś innym, typu "Jeżeli wybrano ustawienie X, wybierz opcję Y". Ma to oczywiście na celu uniknięcie sugerowania płci wybrałeś/wybrałaś, ale już chyba lepsza byłaby strona bierna.

Podobnie ze zwracaniem się do kogoś per "użytkownik". W tekstach typu warunki i polityki prywatności może być, ale w bardziej bezpośrednim tekście, szczególnie w konkretnych instrukcjach ciągłe "użytkownik" czy "należy" brzmi nużąco i wprowadza - moim zdaniem - zbędny dystans.


No więc tutaj widzę argument przeciwko używaniu Państwo, bo jednak jest to słowo, które będzie się często powtarzać w zdaniu, co sprawi, że konstrukcja będzie brzmiała trochę sztywno. Stosując 2 os. l.p. można tego uniknąć.

Czyli kluczem do wszystkiego jest wszechobecny kontekst.


Direct link Reply with quote
 

Maciek Drobka  Identity Verified
Poland
Local time: 07:11
Member (2006)
English to Polish
+ ...
Chwalę swój bank Dec 10, 2010

W nawiązaniu do wypowiedzi Adama i nieco nie na temat muszę pochwalić swój bank, który pisze do mnie 'Szanowny Panie!'. Nawet nie 'Państwo', co oznacza, że prawdodpodobnie mają dwa szablony listów -- dla mężczyzn i kobiet. Czyli jak się chce, to można.

Mnie osobiście trafia forma 'Witam' w nagłówkach maili od osób, które piszą do mnie pierwszy raz.

A co do tematu, to zgadzam się z ogólną linią, że trudno podać jedną uniwersalną regułę i że w internecie raczej wszystko spłaszcza się do „Ty” (lub — jeszcze „płaściej” — do „ty”).

Jeśli klient nie rozumie po polsku, to wg mnie trzeba dobrać formę do charakteru i rejestru dokumentu źródłowego. Warto również pamiętać o polskich formach bezosobowych i innych konstrukcjach, dzięki którym w obszernych fragmentach tłumaczenia w ogóle nie musi pojawiać się zwrot do odbiorcy, a brzmią naturalnie.

Dziękuję Państwu za uwagę.

Maciek


Direct link Reply with quote
 

Stanislaw Czech, MCIL  Identity Verified
United Kingdom
Local time: 06:11
Member (2006)
English to Polish
+ ...
:) Dec 10, 2010


Dziękuję Państwu za uwagę.

Maciek


Jestem pewien, że użytkownicy serwisu przeczytali powyższy post z dużym zainteresowaniem


Direct link Reply with quote
 

Michal Glowacki  Identity Verified
Poland
Local time: 07:11
Member (2010)
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Witam! Dec 10, 2010

Mnie osobiście trafia forma 'Witam' w nagłówkach maili od osób, które piszą do mnie pierwszy raz.


No mnie by też trafiało, choć wydaje mi się, że "witam" jest pośrednią formą od "cześć" (nieformalnie) a "Szanowny Panie/Pani/Państwo/Nazwisko" (formalnie). Myślę, że jest to wybór osób, które nie chcą zaczynać skrajnie nieformalnie, ale nie czują się komfortowo wprowadzając sformalizowany zwrot do emaila. Albo po prostu nie są pewni jak się do kogoś zwrócić, a witam jest takie ".niewiadomojakie".


Direct link Reply with quote
 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 07:11
English to Polish
+ ...
Grzeczności Dec 10, 2010

A wiecie co? Ja nie lubię, gdy ktoś pisze do mnie "Szanowna Pani". Mam na myśli maile z biur tłumaczeń, bo najczęściej takie dostaję. Gdybym, powiedzmy, dostała jakieś naprawdę oficjalne pismo z urzędu, czy z jakiejś instytucji (niechby to nawet mail był), to by mnie to nie raziło. Ale w mailach z biur razi, może dlatego, że to się czuje, że jest niejako wymuszone, sztuczne. Wolę normalne, przyjazne "Witam" czy nawet "Dzień dobry". "Szanowna Pani" to mi pasuje do jakiejś "większej" sprawy niż zwykłe zlecenie.

Zauważam też niestety rosnącą tendencję do pisania wielkimi literami Pan, Pani, Państwo niezależnie od kontekstu np.

"I ten Pan powiedział do mnie tak: - Nie wiedziałem, że Pani jest tłumaczką".

To tylko wymyślony przykład. Ale obserwuję, że to już epidemia...


Direct link Reply with quote
 

Michal Glowacki  Identity Verified
Poland
Local time: 07:11
Member (2010)
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Ja też nie lubię Dec 10, 2010

A wiecie co? Ja nie lubię, gdy ktoś pisze do mnie "Szanowna Pani". Mam na myśli maile z biur tłumaczeń, bo najczęściej takie dostaję. Gdybym, powiedzmy, dostała jakieś naprawdę oficjalne pismo z urzędu, czy z jakiejś instytucji (niechby to nawet mail był), to by mnie to nie raziło. Ale w mailach z biur razi, może dlatego, że to się czuje, że jest niejako wymuszone, sztuczne. Wolę normalne, przyjazne "Witam" czy nawet "Dzień dobry". "Szanowna Pani" to mi pasuje do jakiejś "większej" sprawy niż zwykłe zlecenie.


No właśnie, człowiek zaczyna Szanowny Panie czytać i myśli sobie "o...nie wiedziałem, że urząd skarbowy wysyła teraz majle zamiast poleconych". Ewentualnie "o...chłopaki od oszustw nigeryjskich nauczyli się polskiego?" (Choć oni by napisali "Szanowny Przyjacielu!").


Direct link Reply with quote
 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 07:11
English to Polish
+ ...
Cóż, może się tak zdarzyć... Dec 10, 2010

Sylvia Steinweber wrote:

Przepraszam za wulgaryzm - ale takowe naleza niestety do slownika niektorych polskich biur tlumaczen.

To przyklad z zycia. Z biurem wspolpracowalam rok. Zawsze na Pan / Pani - tym bardziej, ze w Niemczech nie uzywam "Ty" w biznesie. Co prawda poziom kultury pracownikow byl nie najwyzszym poziomie, ale przynajmnije byli uprzejmi.
W pewnym momencie zatrudnili KOGOS - bo do dzisiaj nie wiem, czy to kobieta, czy mezczyzna - nigdy sie to nie przedstawilo (skype). I przy jednej z pierwszych rozmow, na zapytanie, czy moge przejac zlecenie xx oraz moja odpowiedz, ze niestety nie - uslyszalam wlasnie to u gory podane zdanie.

Z tym biurem wiecej nie pracuje - nie mam czasu na wychowywanie doroslych ludzi, ale mozecie sobie Kolezanki i Koledzy wyobrazic, jaki szok przezylam.


To bardzo przykre. Mnie się jednak jeszcze nic takiego nie zdarzyło, a długo już pracuję. I właściwie nie narzekam na brak kultury u pracowników biur tłumaczeń. Ze wszystkimi jestem na formalnej stopie z wyjątkiem pracowników jednego biura czeskiego, ale to mi wcale nie przeszkadza, ja lubię bezpośredniość, która nie musi przecież oznaczać braku kultury czy uprzejmości.


Direct link Reply with quote
 
Pages in topic:   [1 2 3] >


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

Osoba w internecie

Advanced search






Anycount & Translation Office 3000
Translation Office 3000

Translation Office 3000 is an advanced accounting tool for freelance translators and small agencies. TO3000 easily and seamlessly integrates with the business life of professional freelance translators.

More info »
memoQ translator pro
Kilgray's memoQ is the world's fastest developing integrated localization & translation environment rendering you more productive and efficient.

With our advanced file filters, unlimited language and advanced file support, memoQ translator pro has been designed for translators and reviewers who work on their own, with other translators or in team-based translation projects.

More info »



Forums
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs
  • Forums
  • Multiple search