tłumaczenie prawa unijnego jest pro a nie easy
Thread poster: KORNELIA ZWIÓR-HOŁENKO

KORNELIA ZWIÓR-HOŁENKO
Local time: 19:55
English to Polish
+ ...
Jul 26, 2004

za dzisiejszą Gazetą Prawną donoszę:

"LEGISLACJA. BŁEDY W TŁUMACZENIACH PRAWA UNIJNEGO

To nie jest zajęcie dla amatorów

Między pięcioma latami a pięcioma miesiącami jest istotna różnica, ale nie dostrzegł jej tłumacz jednego z unijnych rozporządzeń. Okazuje się, że takich błędów w tłumaczeniach unijnych aktów prawnych jest więcej. Nie wychwycą ich przedsiębiorcy czy urzędnicy, będą więc stosować przepisy niewłaściwie.
Umowy w sprawie tłumaczeń Urząd Komitetu Integracji Europejskiej zawierał z wyspecjalizowanymi firmami, biurami tłumaczeń itp., wyłonionymi w drodze przetargu. Polska przekazywała potem te tłumaczenia stronie unijnej, która finalizuje je i publikuje w Dzienniku Urzędowym UE. Taka sama wersja tłumaczenia zamieszczana jest na stronach internetowych Komisji Europejskiej. Właśnie tam „GP” znalazła kilka błędów tylko w jednym z rozporządzeń Rady (nr 2081/92) z 14 lipca 1992 r. dotyczących własności przemysłowej. Najbardziej rażące jest przetłumaczenie pięciu lat na pięć miesięcy. Tymczasem rozporządzenia unijne są aktami obowiązującymi wprost, co oznacza, że w całości wprowadzane są do porządków prawnych państw członkowskich i tak mają być stosowane. Polski sędzia posługuje się tłumaczeniem zatwierdzonym przez stronę unijną jako wersją oficjalną, bo nie ma żadnego obowiązku posługiwania się tekstem autentycznym. Jedną z naczelnych zasad Unii Europejskiej – co często podkreśla w swych wyrokach ETS – jest równość wszystkich wersji językowych. Dopiero gdy jakiś przepis budzi wątpliwości tego sędziego, może on zwrócić się z pytaniem prawnym do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. Tyle że pytanie zada wtedy na podstawie tłumaczenia, a sędziowie ETS będą się prawdopodobnie posługiwali tekstem autentycznym. Mogą więc nie dostrzec żadnego problemu. Sędzia ma też inne wyjście – powołać biegłego i za jego pośrednictwem w wątpliwych sytuacjach sięgnąć do tekstu autentycznego. A to oznacza dodatkowe koszty.
Błąd mogą wychwycić tylko ci, którzy znają języki obce i mają dostęp do oryginalnej wersji językowej. Maria Rzewuska, p.o. zastępcy dyrektora Departamentu Tłumaczeń w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej, powiedziała „GP”, że każdy, kto dostrzeże błąd w tłumaczeniu, może zwrócić się do UKIE, który zbiera wszystkie uwagi, analizuje je i jeśli są uzasadnione – przekazuje je do Brukseli w celu zamieszczenia sprostowania. Tę drogę wykorzystano tylko raz, ale sprostowania jeszcze nie opublikowano.
Z kolei Andrzej Pyrża, zastępca prezesa Urzędu Patentowego RP, uważa, iż błędne tłumaczenia są na tyle poważnym problemem, że powinien on być rozstrzygnięty na forum unijnym, ponieważ dotyczy wszystkich krajów członkowskich, poza tymi, w których języku sporządzono tekst oryginalny. Tłumaczenia zaś tekstów prawnych to sztuka. Są na tyle trudne, że powinny się tym zajmować osoby, które poza znajomością języka mają także orientację w danej dziedzinie. Obecnie jest to raczej wyjątkiem.

**
Wiele unijnych aktów prawnych przetłumaczonych jest z większymi lub mniejszymi błędami. To dlatego, że tłumaczeń dokonywali głównie lingwiści, a nie profesjonaliści z danej dziedziny. W ten sposób błędy znalazły się m.in. w tłumaczeniach aktów dotyczących jednej z trudniejszych dziedzin prawa własności przemysłowej.

Grażyna Lachowicz, naczelnik Wydziału Współpracy Międzynarodowej Urzędu Patentowego, uważa, że procedura tłumaczeń unijnych aktów prawnych jest bardzo dziwna. Do tłumaczenia zobowiązany jest Urząd Komitetu Integracji Europejskiej. Równocześnie obowiązuje decyzja Komisji Europejskiej, mówiąca, że wszystkie tłumaczenia należy poddać dodatkowej weryfikacji językowej. UP zrobił sam tłumaczenia wszystkich aktów prawnych, które dotyczą własności przemysłowej, jeszcze długo przed przystąpieniem do UE, bo trzeba było przygotować się do negocjacji. Potem przekazano je do bazy danych UKIE, który zgodnie z decyzją KE zweryfikował je. To, co pojawiło się na stronach internetowych UKIE, w niczym jednak nie przystaje do tłumaczeń zrobionych przez UP – podsumowała G. Lachowicz. A własność przemysłowa to specyficzna dziedzina prawa. Ma swoje definicje i nazewnictwo. Każda dowolność jest błędem. Jeśli tłumaczenie zawiera błędy, to sięgnąć trzeba do tekstu autentycznego. Tak się powinno robić we wszystkich wątpliwych sytuacjach."

Szczegółów już nie będę podawać. Pozdrawiam
KZH


 

Maksym Kozub  Identity Verified
Local time: 20:55
English to Ukrainian
+ ...
A propo u tlumaczeniu polskim Umowy Konstytucyjnej UE... Jul 26, 2004

Przepraszam ze tutaj pisze biez przepieknych ogonkow, — porpostu nie mam teraz ustawionej klawiatury polskiej, ale pytanie jest tak wazne, ze mam nadzieje ktos to w kazdym razie przeczyta.

anglista wrote:

"...Maria Rzewuska, p.o. zastępcy dyrektora Departamentu Tłumaczeń w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej, powiedziała „GP”, że każdy, kto dostrzeże błąd w tłumaczeniu, może zwrócić się do UKIE, który zbiera wszystkie uwagi, analizuje je i jeśli są uzasadnione – przekazuje je do Brukseli w celu zamieszczenia sprostowania.


I to wlasnie teraz zamierzam zrobic, jak rowniez zwrocic sie do TEPIS-u, oraz innych zainteresowanych.

Chodzi o to ze w Traktacie ustanawiajacym Konstytucje dla Europy czytamy:
"Artykuł I-8: Obywatelstwo Unii
1. Każdy obywatel Państwa Członkowskiego jest obywatelem Unii."

W ten sam czas, w tekscie angielskim czytamy:
"Article I-8: Citizenship of the Union
1. Every national of a Member State shall be a citizen of the Union.", i podobna roznica istnieje rowniez w tekscie niemieckim oraz innych.

Dlaczego? Dlatego ze chociaz w wiekszosci sytuacji jest to jedno i to samo pojecie, ale nie zawsze. "UK citizen" i "UK national" _nie jest_ jedno i to samo. Jako przyklad komplikacji z tym zwiazanych mamy Gibraltar i jego problemy electoralne (patrz np. http://www.tax-news.com/asp/story/story.asp?storyname=13898 ). Dlatego, pod wzgledem chociazby tej unikalnej sytuacji z UK, pewny jestem ze _nie mozna_ teraz dorownywac "nationality" oraz "citizenship". (A poza kontekstem europejskim mamy jeszcze np. SZ oraz Samoa...)

Jak omawialismy projekt tlumaczenia tego Traktatu stworzony w Centrum Prawa Europejskiego ( http://www.eclc.gov.ua ), to oni rowniez od poczatku tam mieli wszedzie "громадянство" (=obywatelstwo), potem zmienili na Moja propozycje na "національність" (=narodowosc). Chociaz rzadko uzywa sie tego slowa w tym wlasnie (prawnym, nie etnicznym) kontekscie, ale tutaj zdaje mi sie ze jest to w kazdym razie lepiej od mieszanki prawnej ktora postaje z "obywatelstwem".


 

Agnieszka Hayward
Poland
Local time: 19:55
German to Polish
+ ...
strona 2 dzisiejszej GW Jan 10, 2005

...cd tematu dyjamentuff w tlumaczeniach unijnych.


wersja elektroniczna jest tu: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2485538.html

Jak zwykle przy linkach gazetowych, podejrzewam ze trzeba przekopiowac CALY link, nie tylko kliknac na powyzsze.

W wersji papierowej sa tez wyznania tlumacza-wyrobnika, ktory sie do unijnych tlumaczen dolozyl.

Milej lektury.
Pozdr
-A-

aha, w wersji elektronicznej wyznania tego goscia tez sa
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2485551.html

i znowu proponuje przekopiowac caly link do okienka adresu

[Edited at 2005-01-10 08:20]


 

PAS  Identity Verified
Local time: 19:55
English to Polish
+ ...
Właśnie sam to znalazłem, ale jak widać inni wcześniej wstają... Jan 10, 2005

Zwróćcie jednak uwagę na te przykładowe błędy na dole artykułu:

"papryka" zamiast "pieprz" w przepisach o poziomie pestycydów w WARZYWACH.
Czy pieprz to warzywo??? A może ktoś uważa, że papryka (warzywo) po angielsku to "paprika", a nie "pepper"?

15 zamiast 1,5

psychicznie zamiast fizycznie

przywóz zamiast wywóz

Z tą papryką to trzeba będzie samemu sprawdzić, ale reszta to (IM very HO) błędy bardziej redaktorsko-edycyjne.

Można polemizować, czy 15 zamiast 1,5 to jest błąd w tłumaczeniu, ale redaktor takie rzeczy to chyba może znaleźć?

PZDR
Paweł


 

Agnieszka Hayward
Poland
Local time: 19:55
German to Polish
+ ...
otóż to! Jan 11, 2005

Zwróćcie jednak uwagę na te przykładowe błędy na dole artykułu:

"papryka" zamiast "pieprz" w przepisach o poziomie pestycydów w WARZYWACH.
Czy pieprz to warzywo???


wot, zagwozdkaicon_wink.gif


 

emer
Local time: 19:55
English to Polish
+ ...
Rozbieżności między polską ustawą o VAT a VI dyrektywą... Jan 12, 2005

opisuje dzisiejsza (o, już wczorajsza) Rzeczpospolita w artykule "Z angielskiego na polski, z polskiego na nasze".

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050111/prawo/prawo_a_10.html?k=on;t=2005011120050111

się porobiło...


 


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

tłumaczenie prawa unijnego jest pro a nie easy

Advanced search






Déjà Vu X3
Try it, Love it

Find out why Déjà Vu is today the most flexible, customizable and user-friendly tool on the market. See the brand new features in action: *Completely redesigned user interface *Live Preview *Inline spell checking *Inline

More info »
Wordfast Pro
Translation Memory Software for Any Platform

Exclusive discount for ProZ.com users! Save over 13% when purchasing Wordfast Pro through ProZ.com. Wordfast is the world's #1 provider of platform-independent Translation Memory software. Consistently ranked the most user-friendly and highest value

More info »



Forums
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs
  • Forums
  • Multiple search