Likwidacja pośredników
Thread poster: JAMP

JAMP
Local time: 17:02
Polish to German
+ ...
Sep 21, 2012

Proponuję rozpętanie dyskusji nt. likwidacji pośredników (często jako pośrednictwo wielokrotne) w branży tłumaczeń. Nie chodzi o biura tłumaczeń, które zatrudniają tłumaczy bezpośrednio. Idzie o firmy, gdzie załóżmy, pracownicy znają angielski (bo potrzebny do kontaktów z klientami), ale przesyłają otrzymane zlecenia do biur i indywidualnie praktykujących tłumaczy i sprzedają po 2 lub 3-krotnie (może 4-) wyższej cenie w stosunku do stawek, jakie otrzymują osoby faktycznie wykonujące zlecenie. Czasem jest tak, że nawet nie wiedzą konkretnie, co jest przedmiotem zlecenia.

Np.
1. agencja przy urzędzie celnym, żyjąca z tłumaczeń dokumentów pojazdów sprowadzanych z zagranicy. Pracownik może nie znać nawet języka. Ktoś tłumaczy dokument wg wzorca, niestandardowe wpisy pomija lub przekłamuje, drukuje tłumaczenie na inblanco z pieczęcią zaprzyjaźnionego tłumacza z innej (odległej) miejscowości, sprzedaje za ok. 200 pln, osoba tłumacząca ma z tego 30-40 PLN. Agencja bierze resztę, urząd odprawia pojazd. Dla klienta - petenta urzędu to jest ok. Dla tłumacza już nie!

2. Duża firma zwąca się biurem tłumaczeń puszcza na rynek biur tłumaczeń duże zlecenie (powyżej 100 stron, ale są i w tysiącach). Biura tworzą coś w rodzaju kartelu, dzielą to między sobą, ustalają stawkę i termin płatności. A potem dostaje to żuczek Kowalski, i inny Nowak, i jeszcze inny Zieliński, i inny Dąbrowski. Oni robią to za odpowiednik 20-25 PLN za stronę (na rachunek, zlecenie itp.), biuro dorzuca minimalną marżę i VAT, bo od każdych 100 strona i tak ma kilkaset złotych za wykonanie 2 - 3 telefonów i przesłanie maila forwardem. A Kowalski zbiera na ZUS i podatek, choć ma najwyższy udział w realizacji zlecenia i musi ciągle dbać o swój potencjał intelektualny.

Co sądzicie o tym? Znacie inne przykłady? Jakie macie sposoby, żeby omijać firmy - wydmuszki? Czy można systemowo to wykorzenić? Co na to stowarzyszenia tłumaczy?


Direct link Reply with quote
 

Anna Marta Chelicka-Bernardo  Identity Verified
Poland
Local time: 17:02
Member (2008)
Italian to Polish
+ ...
Moja uwaga na szybko Sep 26, 2012

JAMP wrote:

przesyłają otrzymane zlecenia do biur i indywidualnie praktykujących tłumaczy i sprzedają po 2 lub 3-krotnie (może 4-) wyższej cenie w stosunku do stawek, jakie otrzymują osoby faktycznie wykonujące zlecenie.


Szczerze mówiąc, nie widzę tu żadnego problemu. Nie interesuje mnie za ile zostanie sprzedane moje tłumaczenie, czy biuro zarabia na nim 100, czy 200 %. Ważne, żebym JA była zadowolona z ustalonej stawki (stawki zaproponowanej przeze mnie - przecież to tłumacz narzuca warunki, a nie zleceniodawca).

A pośrednictwo i proponowanie niskich stawek są to sytuacje niemożliwe do wyeliminowania. Przynajmniej do czasu, gdy będą istniały "żuczki", które akceptują warunki BT zamiast samemu się "wycenić" i pracują za marne grosze.
I tak zawsze duże firmy będą się zgłaszać do dużych BT, w których mogą liczyć na kompleksową obsługę (która często nie polega wyłącznie na wykonaniu kilku telefonów).

Sposób na wyeliminowanie takiej sytuacji jest - to my - tłumacze powinniśmy zacząć doceniać naszą pracę i przestać akceptować (i proponować) "głodowe" stawki. Jeśli wszyscy zaczniemy się cenić, również BT będą musiały się dostosować. Ale jak sam widzisz - jest to NIEREALNE.

Ania


Direct link Reply with quote
 

martewa
Local time: 17:02
Icelandic to Polish
+ ...
a co to za róźnica Sep 26, 2012

Ja zawsze wyceniam zlecenia tak samo, czy to dla BT, czy dla indywidualnego klienta. Jeśli klient ma do wyboru zapłacić 120 albo 100, zawsze wybiera 100, a więc mnie. Często dostaje zlecenia jednocześnie do wyceny od BT i klienta docelowego i klient zawsze wybiera mnie. A mi jest absolutnie wszystko jedno, czy zlecenie robię dla klienta docelowego, czy dla BT. Ja wychodzę na tym tak samo, więc mi to pośrednictwo nie przeszkadza.

A poza tym, jak się przekroczy 20.000 złotych rocznie dla osób fizycznych, to teoretycznie trzeba zamontować kasę fiskalną. A więc robienie dla pośredników może być też opłacalne, bo kasa fiskalna to niemały koszt.


Direct link Reply with quote
 

Evonymus (Ewa Kazmierczak)  Identity Verified
Poland
Local time: 17:02
Member (2010)
English to Polish
+ ...
moje 3 szybkie grosze Sep 26, 2012

Po pierwsze zgadzam się z Anną Martą w 100%. Gdyby nie było chętnych do pracy za przysłowiowe 3,50, nie byłoby takich zleceń i biur z serii "forward".

Choć pracuję głównie dla klientów bezpośrednich (akurat taka specyfika tłumaczonych przeze mnie tekstów), to uważam, że dobre BT są bardzo potrzebne i chętnie dla takowych pracuję. Owszem nie mogę wtedy liczyć na taką stawkę jak dla klienta bezpośredniego, ale też nie muszę szukać na własną rękę "drugiego oka" do sprawdzenia swojego tłumaczenia itp. Dobre BT to więcej niż 'forward'

Po drugie - zlecenie 100 str. nie jest na tyle duże by biura musiały się nim dzielić między sobą
W odniesieniu do Twojego punktu 1. - o ile wiem, tłumaczenia dokumentów samochodowych, to tłumaczenia uwierzytelnione, więc nie wyobrażam sobie "pomijania niestandardowych wpisów i przekłamań", a pewno biuro wykonujące uwierzytelnione tłumaczenia in blanco ma chyba teraz poważne problemy prawne, bo na to są paragrafy.

Ewa


Direct link Reply with quote
 

JAMP
Local time: 17:02
Polish to German
+ ...
TOPIC STARTER
Dzięki za replikę... Sep 28, 2012

Odnośnie różnicowania stawek: nieraz spotkałam się z sugestią, iż biura tłumaczeń oczekują niższej stawki. Nawet wprost o to pytano. Kiedy podaję satysfakcjonującą mnie stawkę, to zdarza się, że tracę zlecenie, choć na bieżąco śledzę stawki w mojej parze językowej i cenię trochę kilkanaście lat doświadczenia.

Odnośnie j. islandzkiego i innych, które w Polsce nie są zbyt popularne: tu łatwiej zachować dobrą stawkę, bo konkurencja niewielka. Zajmuję się niemieckim, który jest w czołówce języków często tłumaczonych w naszym kraju.

Odnośnie biur "forward": są takie, które nie sprawdzają (tzn. nie dokonują weryfikacji tłumaczenia, co uprawnia do wynagrodzenia), a i tak mnożą sobie cenę. I to właśnie mnie boli!
[Ha, kiedyś dostałam weryfikację (czy też ocenę mojego tłumaczenia) z takim błędem ortograficznym w języku polskim, że przyklękłam z wrażenia!]

Odnośnie tłumaczeń wierzytelnych: niestety poprawiałam już kilka razy takie zlecone w agencji przy urzędzie celnym oraz po tłumaczu (technicznym) zarejestrowanym w NOT, który na każde koło w pojeździe przewidział inny rodzaj ogumienia. Tłumacz techniczny nie wyczytał z oryginału ani nie skojarzył, że w zwykłym samochodzie osobowym opony są równe na obu osiach. Oczywiście, rynek takich sam zweryfikuje.

Odnośnie zleceń na 100 stron: sprawozdanie finansowe koncernu o takiej ilości otrzymałam od drugiego z kolei biura, a i krótsze. Nie są one dzielone na kawałki, tylko właśnie przesyłane do kolejnych pośredników, zanim trafią do tłumacza.

Dziękuję Wam za podjęcie dyskusji. Miłego weekendu, bo akurat piątek!


Direct link Reply with quote
 

Tomasz Poplawski  Identity Verified
Local time: 10:02
English to Polish
+ ...
Obowiązki pośrednika Oct 6, 2012

Anna Marta Chelicka-Bernardo wrote:

Nie interesuje mnie za ile zostanie sprzedane moje tłumaczenie, czy biuro zarabia na nim 100, czy 200 %. Ważne, żebym JA była zadowolona z ustalonej stawki


No właśnie. Pod warunkiem, że pośrednik bioracy pieniądze za to pośrednictwo poczuwa się również do jakichś obowiązków. Bo jeśli np. mówi, że nie zapłaci, bo klient mu nie zapłacił (albo płatnośc opóźnia pod tym samym pretekstem) to faktycznie jest to, mówiąc delikatnie, ostatnie ścierwo.

Nie mówię już o miłych dodatkach w postaci panowania nad projektem, przygotowania plików, odpowiadania na pytania, itp. itd.


Direct link Reply with quote
 

Anna Marta Chelicka-Bernardo  Identity Verified
Poland
Local time: 17:02
Member (2008)
Italian to Polish
+ ...
Obowiązki pośrednika - sprawa oczywista Oct 7, 2012

Tomasz Poplawski wrote:

No właśnie. Pod warunkiem, że pośrednik bioracy pieniądze za to pośrednictwo poczuwa się również do jakichś obowiązków. Bo jeśli np. mówi, że nie zapłaci, bo klient mu nie zapłacił (albo płatnośc opóźnia pod tym samym pretekstem) to faktycznie jest to, mówiąc delikatnie, ostatnie ścierwo.


To chyba jest oczywiste. Ja zawieram umowę z pośrednikiem i nie interesują mnie jego ewentualne problemy z klientem (chyba, że jest to pośrednik, z którym pracuję od dawna i nasza współpraca zawsze układała się w sposób nienaganny - w tej sytuacji jestem raczej elastyczna i staram się wyjść BT naprzeciw). W każdej innej sytuacji, bycie pośrednikiem zobowiązuje do wypłaty należności z własnej kieszeni i późniejsze dochodzenie roszczeń z Klientem.

Szczerze mówiąc, nie zdarzyła mi się do tej pory sytuacja, w której biuro stosowałoby podobne wymówki by opóźnić płatność. A jeśliby się zdarzyła, na pewno współpraca z danym biurem by się szybko zakończyła i zostałoby to odnotowane na odpowiednich portalach branżowych.

Poza tym, nie można z góry określić z jakim pośrednikiem mamy do czynienia (chyba, że na podstawie opinii w sieci). Trzeba mu zaufać. A jeśli współpraca nie jest zgodna z umową, z tym, co ustaliliśmy na początku, najprostszym i najskuteczniejszym sposobem jest wyrażenie swojego zdania w Wywiadowni (BFT) lub BB (Proz) lub w innych podobnych miejscach. Jeśli wszyscy tłumacze docenią skuteczność tych narzędzi, taki nieuczciwy pośrednik szybko powinien umrzeć śmiercią naturalną.

Tomasz Poplawski wrote:

Nie mówię już o miłych dodatkach w postaci panowania nad projektem, przygotowania plików, odpowiadania na pytania, itp. itd.


To też jest dla mnie oczywiste. I chyba dla wszystkich BT z którymi współpracuję.

Ale może po prostu zbyt dobrze dobieram współpracowników ??? (zawsze przed zaakceptowaniem zlecenia "zaciągam języka" i jeżeli coś mnie nie przekonuje (głównie problemy z płatnością), proszę o wpłatę częściowej zaliczki. Zazwyczaj taki osobnik natychmiast znika - czyli w pewien sposób go "likwiduję". Znika do czasu, gdy znajdzie naiwnego tłumacza, który wykona tłumaczenie pomimo negatywnych doświadczeń poprzedników i później się skarży, że płatności się opóźniają lub w ogóle mu nie zapłacono.
Korzystajmy z doświadczenia innych, to najprostszy sposób "likwidacji" nieuczciwych pośredników.
Ania


Direct link Reply with quote
 

Tomasz Poplawski  Identity Verified
Local time: 10:02
English to Polish
+ ...
Oczywistości Oct 7, 2012

Nie, Anna, to nie jest oczywiste, choć powinno być, mówię to z perspektywy 20 lat w tym zawodzie - i stosowania wszystkich środków ostrożności, o których wspominasz.

Direct link Reply with quote
 

Anna Marta Chelicka-Bernardo  Identity Verified
Poland
Local time: 17:02
Member (2008)
Italian to Polish
+ ...
O to chodziło Oct 7, 2012

Tomasz Poplawski wrote:

Nie, Anna, to nie jest oczywiste, choć powinno być.


Właśnie o to mi chodziło. TAK POWINNO BYĆ. W wymianie między tłumaczem i klientem bezpośrednim tak samo jak i w wymianie między tłumaczem i BT istnieją zasady współpracy (oprócz umowy, również zasady niepisane, które należy szanować).

Poważne BT raczej sobie zdają sprawę, że nieprzestrzeganie tych zasad (przede wszystkim płatności w terminie, pomocy w kontaktach między tłumaczem i klientem, itp.) prowadzi zarówno do utraty klientów, jak i współpracowników - tłumaczy.

Jeżli ktoś tego nie rozumie to po prostu będzie musiał szybko "zwinąć interes".

I, jak napisałam wcześniej, tylko tu widzę możliwość działania dla nas-tłumaczy. Pisać, mówić, zostawiać ślady nt. negatywnych doświadczeń, itd. Innej możliwości "likwidacji nieuczciwych pośredników" chyba nie ma.




Ania


Direct link Reply with quote
 


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

Likwidacja pośredników

Advanced search






SDL MultiTerm 2017
Guarantee a unified, consistent and high-quality translation with terminology software by the industry leaders.

SDL MultiTerm 2017 allows translators to create one central location to store and manage multilingual terminology, and with SDL MultiTerm Extract 2017 you can automatically create term lists from your existing documentation to save time.

More info »
BaccS – Business Accounting Software
Modern desktop project management for freelance translators

BaccS makes it easy for translators to manage their projects, schedule tasks, create invoices, and view highly customizable reports. User-friendly, ProZ.com integration, community-driven development – a few reasons BaccS is trusted by translators!

More info »



Forums
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs
  • Forums
  • Multiple search