Treść chroniona prawem autorskim a tłumaczenie
Thread poster: Kama_Wawa
Apr 29, 2015

Czy w przypadku przekładu tekstu chronionego prawem autorskim tłumacz ma prawo zawrzeć w powstałym tłumaczeniu pojawiające się w oryginale logotypy czy grafiki objęte prawami autorskimi? Idąc dalej - czy należy w takim przypadku zamieścić w tekście notę, która wskazywałaby na konieczność uwzględnienia praw twórcy takiego oryginalnego tekstu przez osobę zamawiającą/użytkującą tłumaczenie (np. rozpowszechnianie wyłącznie w celach niezarobkowych)?

Direct link Reply with quote
 
Paweł Hamerski
Poland
Local time: 06:25
English to Polish
+ ...
To nie jest zmartwienie tłumacza, a zleceniodawcy Apr 29, 2015

ale powinien raczej (a w przypadku tłumaczenia uwierzytelnionego na pewno) tylko opisać te znaki graficzne. Przede wszystkim jednak tłumacz powinien zapytać zleceniodawcę czy ma zgodę autora/posiadacza praw autorskich na tłumaczenie utworu/dzieła - a jak ma to sprawa znaków graficznych jest już jasna.

Direct link Reply with quote
 

Łukasz Gos-Furmankiewicz  Identity Verified
Poland
Local time: 06:25
English to Polish
+ ...
... Apr 30, 2015

Kama_Wawa wrote:

Czy w przypadku przekładu tekstu chronionego prawem autorskim tłumacz ma prawo zawrzeć w powstałym tłumaczeniu pojawiające się w oryginale logotypy czy grafiki objęte prawami autorskimi? Idąc dalej - czy należy w takim przypadku zamieścić w tekście notę, która wskazywałaby na konieczność uwzględnienia praw twórcy takiego oryginalnego tekstu przez osobę zamawiającą/użytkującą tłumaczenie (np. rozpowszechnianie wyłącznie w celach niezarobkowych)?


To, o czym mówisz, to prawdopodobnie jest idiotyczny zwyczaj niektórych amerykańskich zleceniodawców, polegający na kopiowaniu logotypów i w ogóle papieru firmowego z oryginału. Czasem nawet podpisów(!).

Jeżeli agencja de facto prosi Cię o opracowanie korespondencji wychodzącej od klienta — oczywiście głupotą jest w takich przypadkach dawanie oryginału w PDF lub w postaci skanu — wtedy oczywiście możesz użyć tam logotypów klienta. Nawet podpisu zresztą.

Natomiast w moim przekonaniu w idiotyzmach typu kopiowanie podpisu urzędnika polskiego USC przy tłumaczeniu aktu urodzenia na amerykański angielski — uczestniczyć się nie powinno.

Nie ma też powodu, aby „zachowywać szatę graficzną” korespondencji przychodzącej do klienta agencji, np. listu, który klient otrzymał od dostawcy, własnego klienta, z urzędu itd. To jest głupota. Jeżeli klient końcowy się tego domaga, to powinien zrobić test na inteligencję i badania psychiatryczne, a przynajmniej wziąć zimny prysznic i trochę pomyśleć.

Osobiście odmawiam kopiowania szaty graficznej z korespondencji przychodzącej, gdy kontekst nie uzasadnia takiego zachowania (bo może to być np. list od kontrahenta dystrybutora przekazywany detalistom i wtedy dystrybutor załatwia tłumaczenie, a kopiuje podpis prezesa firmy produkującej towar, bo ma na to zgodę), nie ma potwierdzenia, że jest zgoda itd.

Trzeba stawiać tamę żądaniom biur w tym zakresie, aby nie dochodziło do sytuacji, że oni bezmyślnie oferują idealne zachowanie szaty graficznej jako niepotrzebny wabik na klienta, któremu do głowy nie przyszłoby o coś takiego prosić, a tu mu na siłę BT wciska np. skopiowany podpis urzędnika z obcego kraju razem z godłem i pieczątką.

Paweł Hamerski wrote:

ale powinien raczej (a w przypadku tłumaczenia uwierzytelnionego na pewno) tylko opisać te znaki graficzne. Przede wszystkim jednak tłumacz powinien zapytać zleceniodawcę czy ma zgodę autora/posiadacza praw autorskich na tłumaczenie utworu/dzieła - a jak ma to sprawa znaków graficznych jest już jasna.


Jeżeli klient nic nie mówi, a po prostu daje do tłumaczenia np. list sporządzony na papierze firmowym, to wtedy trzeba dopytać. Tłumacz, który w takiej sytuacji na siłę kopiuje te logotypy, postępuje bezmyślnie i jak najbardziej może naruszać prawa własności intelektualnej właścicieli tych logotypów (oczywiście inna sprawa, jeżeli to nawet nie ujrzy światła dziennego). Klient mógłby w razie czego bronić się mówiąc, że taki tekst dostał od tłumacza i myślał, że tak można, bo tłumacz jest profesjonalistą itd.

Innymi słowy — trzeba niestety myśleć samodzielnie (a klientom nie pozwalać na brak myślenia).

[Edited at 2015-04-30 10:57 GMT]


Direct link Reply with quote
 


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

Treść chroniona prawem autorskim a tłumaczenie

Advanced search






SDL MultiTerm 2017
Guarantee a unified, consistent and high-quality translation with terminology software by the industry leaders.

SDL MultiTerm 2017 allows translators to create one central location to store and manage multilingual terminology, and with SDL MultiTerm Extract 2017 you can automatically create term lists from your existing documentation to save time.

More info »
LSP.expert
You’re a freelance translator? LSP.expert helps you manage your daily translation jobs. It’s easy, fast and secure.

How about you start tracking translation jobs and sending invoices in minutes? You can also manage your clients and generate reports about your business activities. So you always keep a clear view on your planning, AND you get a free 30 day trial period!

More info »



Forums
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs
  • Forums
  • Multiple search