Pages in topic:   [1 2] >
Stawki, stawki
Thread poster: Wojciech_

Wojciech_
Poland
Local time: 12:22
English to Polish
+ ...
Aug 10, 2015

Mam pytanie do Szanownych Koleżanek i Kolegów. Czy ktoś z Was byłby skłonny włączyć komputer i podjąć się tłumaczenia tekstu 11 tys. znaków za mniej więcej 30 złotych?
Pytam, bo ostatnio otrzymałem taką lukratywną propozycję przez tutejszy portal (ogłoszenie chyba nadal wisi) i do dziś nie mogę zebrać szczęki z podłogi.


 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 12:22
English to Polish
+ ...
Podejrzenie Aug 10, 2015

Myślę, że zleceniodawca się po prostu pomylił.

 

Wojciech_
Poland
Local time: 12:22
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Oj nie... Aug 10, 2015

Nie sądzę, by była to pomyłka, ponieważ po pierwszym kontakcie otrzymałem listę stawek z takowymi śmiesznymi kwotami.

Co ciekawe, tekst do 3000 znaków wyceniono na ok. 15 złotych, a im dłuższy tekst tym stawka stawała się niższa. Kończyło się na pozycji 11 tys. znaków i w przeliczeniu na polskie 30 złotych.
Oczywiście do tego szereg wymagań itp, itd.

To chyba jednak temat na szerszą dyskusję odnośnie tego, jak nasza profesja jest postrzegana i wyceniana przez gros osób.


 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 12:22
English to Polish
+ ...
Wolny rynek Aug 10, 2015

Mnie już chyba nic nie zdziwi. Dzisiaj rynek jest zalany książkami tłumaczonymi (i korygowanymi!) byle jak, przez przypadkowych ludzi. Świadczy to o totalnym upadku literatury, a wśród jego przyczyn jest globalizacja i upowszechnienie się komunikacji elektronicznej. W wiadomościach tekstowych i w internecie pisze się często byle jak, więc podnosi się tolerancja dla wszelkiego rodzaju uchybień językowych.
Na szczęście trzyma się jeszcze mocno "stary świat" gdzieś na obrzeżach może, gdzie ceni się jakość i po prostu ludzką pracę. W tym świecie tłumacze pracujący za stosunkowo wysokie stawki nie narzekają na brak zleceń.

[Zmieniono 2015-08-10 19:58 GMT]


 

Wojciech_
Poland
Local time: 12:22
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
To prawda Aug 10, 2015

Dobrze, że nie muszę (mam nadzieję, że jeszcze długo) pracować za takie stawki, ale skoro ktoś wyszedł z taką ofertą, to być może ma to dobrze przekalkulowane i wie, że znajdzie chętnych.

 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 12:22
English to Polish
+ ...
Oczywiście Aug 10, 2015

Oczywiście, że znajdzie chętnych, niektórzy są gotowi tłumaczyć nawet za darmo, bo lubią, a mają akurat dużo czasu... Oczywiście w wysoką jakość tłumaczeń wykonywanych przez przypadkowych tłumaczy (bo zawodowi by na takich stawkach nie wyżyli) nie wierzę, ale wierzę, że są tacy klienci, którym specjalnie na jakości nie zależy (tak jak nie zależy niektórym wydawnictwom i czytelnikom).

 

Wojciech_
Poland
Local time: 12:22
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Cóż... Aug 10, 2015

Akurat w tym przypadku klient ma wymaganiaicon_smile.gif

"...poszukujemy wyłącznie osób świetnie władających językiem polskim, i mam tu na myśli każdy jego aspekt – gramatykę, ortografię, interpunkcję, uzus językowy itd. Poszukujemy osób sprawnych w tłumaczeniu, myślących samodzielnie oraz dbających o szczegóły."

A dalej gadka na temat poszukiwania osób odpowiedzialnych itp.


[Edited at 2015-08-10 19:59 GMT]


 

Lucyna Długołęcka  Identity Verified
Poland
Local time: 12:22
English to Polish
+ ...
To tylko gadka :-) Aug 10, 2015

Wiadomo, każdy chciałby mieć najwyższą jakość za półdarmo. Stąd takie zabezpieczenie, ale klient raczej jest świadomy realiów. Chyba że to nie jest biuro tłumaczeń, lecz jakaś firma, np. handlowa. Bo, owszem, zdarzają się klienci niemający zielonego pojęcia o pracy tłumacza i rynku tłumaczeń.

 

M.A.B.
Netherlands
Local time: 12:22
English to Polish
+ ...
log(text) Aug 12, 2015

Widocznie związek między długością tekstu a stawką jest nieliniowy, lecz np. logarytmicznyicon_wink.gif
M

pro-lingua wrote:

Nie sądzę, by była to pomyłka, ponieważ po pierwszym kontakcie otrzymałem listę stawek z takowymi śmiesznymi kwotami.

Co ciekawe, tekst do 3000 znaków wyceniono na ok. 15 złotych, a im dłuższy tekst tym stawka stawała się niższa. Kończyło się na pozycji 11 tys. znaków i w przeliczeniu na polskie 30 złotych.
Oczywiście do tego szereg wymagań itp, itd.

To chyba jednak temat na szerszą dyskusję odnośnie tego, jak nasza profesja jest postrzegana i wyceniana przez gros osób.


 

Wojciech_
Poland
Local time: 12:22
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Z tego, co widzę... Aug 13, 2015

... klient chyba nieco się przeliczył. Bo raz za razem wstawia to ogłoszenie i odzew coraz mniejszyicon_smile.gif

 

Andrzej Mierzejewski  Identity Verified
Poland
Local time: 12:22
Polish to English
+ ...
Stawka "większa niż życie" Aug 15, 2015

Jeżeli ten ktoś podaje swoje namiary, to może wystarczy zadzwonić i uświadomić go, ile czasu wymaga tłumaczenie tego tekstu? I że takie "pieniążki", jakie proponuje, można łatwiej i szybciej wyżebrać?

Inny przykład skalkulowanej bezczelności:

"Ogromna prośba - 46 stron z polskiego na angielski

Tak, wiem, już nawet tytuł tej prośby przeraża. Ale czy istnieje jakaś cudowna dusza, która mogłaby mi przełożyć taką ilość tekstu, pisaną czcionką Times New Roman, 10?
Mam kogoś znajomego, kto zna tylko angielski, a bardzo by chciał tenże tekst przeczytać. Wiem, że mogłabym za to zapłacić u tłumacza, ale ceny mnie przeraziły, więc może znajdzie się jakaś dobra dusza, która by mi to przełożyła?"

http://forum.gazeta.pl/forum/w,10100,158209201,158209201,Ogromna_prosba_46_stron_z_polskiego_na_angielsk.html

A jeżeli naprawdę znaleźli się chętni do bezpłatnego przełożenia 46 stron czcionką 10 pkt (to może być ponad 3500 zzs/str), to nie bądźcie zdziwieni, że przykład rozprzestrzenia się.

[Edited at 2015-08-15 10:10 GMT]


 

Wojciech_
Poland
Local time: 12:22
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Święta prawda Aug 16, 2015

Niestety, wiele osób postrzega nasz zawód jako niewymagający wielu umiejętności - jedynie podstawowej znajomości języka.

Jednakże problem ten nie sprowadza się jedynie do indywidualnych osób, ale także wielkich organizacji (vide stawki za tłumaczenie filmów, które w Polsce, ale coraz częściej również za granicą są żebracze), których głównym argumentem jest "takie są wymagania rynku, więcej nie możemy zapłacić, mamy mały budżet na tłumaczenie" itp.

Odnośnie ogłoszenia zamieszczonego na proz.com. To nie jest mała firma, ale całkiem duży serwis internetowy. Co więcej, posiadają cały system rozliczeń z tłumaczami (logowanie, automatyczne pobieranie i wrzucanie tekstów na serwer, fakturowanie), co świadczy o tym, iż ten proceder (nie obawiam się tego tak nazwać) kwitnie na dobre.

Oczywiście święte są prawa rynku i nic mi do tego - w końcu jeśli złapie się jakiś jeleń na tłumaczenie tekstu za 7-8 złotych za stronę rozliczeniową, to niby jego sprawa. Nie potrafię jednak zrozumieć, kto przy zdrowych zmysłach godziłby się na taką stawkę, bo rodziny za to utrzymać nijak się nie da. Jeśli natomiast będzie je klepać w tempie 5 stron na godzinę, to nie wierzę, by nie ucierpiała na tym jakość, na której przecież klientowi tak bardzo zależy...


 

Piotr Goraj
Poland
Local time: 12:22
English to Polish
+ ...
Byle jak za byle co Aug 16, 2015

Mam pytanie: czy posiadacz programu CAT, znając angielski na poziomie matury podstawowej, może porządnie przetłumaczyć tekst specjalistyczny lub literacki? Moim zdaniem nie. Ale może jestem w błędzie i być może wkrótce profesjonalni tłumacze przestaną być potrzebni, bo wystarczy praca redaktora lub specjalisty z danej branży, żeby dopracować elektroniczne tłumaczenie???
Tymczasem stawki idą w dół, bo zleceniodawcy zakładają, że jeśli ktoś zgadza się tłumaczyć z angielskiego na polski albo odwrotnie, to jest OK, bo ten ktoś dobrze zna angielski.
W dzisiejszych czasach prawie WSZYSCY mogą powiedzieć, że znają angielski. A ja niejednokrotnie dostawałem do weryfikacji przekłady RAŻĄCO NIEKOMPETENTNE.
Szkoda, że dziś zleceniodawcy często wybierają "ktosiów" i nie wiedzą, że za niższą cenę dostają nic nie wartą fuszerkę.


 

Wojciech_
Poland
Local time: 12:22
English to Polish
+ ...
TOPIC STARTER
Hmmm Aug 16, 2015

Cóż, problem w tym, że indywidualni klienci, a czasami nawet sporej wielkości firmy, nie silą się, by zweryfikować jakość tłumaczenia, więc nierzadko wybierają najtańszą ofertę.

Gdy "pan specjalista" od kładzenia płytek, położy je nierówno, od razu mogę to zweryfikować - nawet jeśli sam się na tym nie znam, bo albo coś leży krzywo i odstaje albo nie.

Jeśli natomiast firma zleci "tłumokowi" przełożenie ich strony internetowej i ten zrobi to tak, jak potrafi (a raczej nie potrafi), to dopóki ktoś im nie zwróci uwagi, że ich anglojęzyczna wersja woła o pomstę do nieba, nierzadko żyją w błogiej nieświadomości. Spotykam się z takimi przypadkami całkiem często.

Jednakże firma, o której mówiłem na początku tego tematu, to sporej wielkości serwis internetowy, działający w kilku krajach. Obecnie potrzebują tłumaczy (a może raczej "tłumoków") do tłumaczenia tekstów o turystyce na j. polski i stawki, jakie proponują świadczą o tym, że są w pełni świadomi tego, co robią. Jeżeli za 11 tys. znaków proponuje się 7 euro, to o czym my tu mówimy? Mam jednak wrażenie, że srogo się przeliczyli, bo tutaj raczej nie znajdą chętnych.

Z drugiej strony, gdy patrzę jakie pytania czasami padają na kudoz, to aż oczom nie wierzę...


 

Letra  Identity Verified
Poland
Local time: 12:22
Member (2009)
English to Polish
Przykład idzie z góry? Aug 18, 2015

Pozwolę sobie zabrać głos, ponieważ sam jestem od dawna zbulwersowany podobną sytuacją. Często zdarza mi się otrzymywać do tłumaczenia aktualizacje różnych instrukcji bardzo renomowanego producenta audiofilskiego sprzętu audio. No po prostu najwyższa półka. I za każdym razem mam zalecenie, żeby nie zmieniać tekstu, który już jest przetłumaczony. Siłą rzeczy czytam te fragmenty otaczające nowy tekst, a tam po prostu wieje grozą. Niewyczerpane źródło dowcipów i wpadek. Początkowo próbowałem interweniować. Moje uwagi podobno były przekazywane dalej, ale bez echa. Po kilku takich interwencjach dałem za wygraną. I za każdym razem, kiedy ponownie coś takiego widzę, zadaję sobie to samo pytanie. Jak renomowany producent, którego wzmacniacz kosztuje tyle, co niejeden samochód, może sobie pozwolić na taką nonszalancję, kiedy koszty weryfikacji instrukcji stanowią ułamek ceny sprzedaży pojedynczego egzemplarza? Jedyna nasuwająca się odpowiedź jest taka, że nikomu nie zależy. Instrukcja ma być, ale jej poziom jest nieistotny. Albo sprawa przechodzi przez kogoś, kto odpowiada za te błędy, i tam utyka z obawy o konsekwencje. Innego wytłumaczenia nie widzę...

 
Pages in topic:   [1 2] >


To report site rules violations or get help, contact a site moderator:

Moderator(s) of this forum
Monika Jakacka Márquez[Call to this topic]

You can also contact site staff by submitting a support request »

Stawki, stawki

Advanced search






PerfectIt consistency checker
Faster Checking, Greater Accuracy

PerfectIt helps deliver error-free documents. It improves consistency, ensures quality and helps to enforce style guides. It’s a powerful tool for pro users, and comes with the assurance of a 30-day money back guarantee.

More info »
Anycount & Translation Office 3000
Translation Office 3000

Translation Office 3000 is an advanced accounting tool for freelance translators and small agencies. TO3000 easily and seamlessly integrates with the business life of professional freelance translators.

More info »



Forums
  • All of ProZ.com
  • Term search
  • Jobs
  • Forums
  • Multiple search