Dynamic content (javascript) disabled in this profile. FAQ | Settings...


Member since Dec '05

Audio Greeting
Video Greeting


Working languages:
English to Polish
Polish to English
Russian to Polish
Russian to English
German to Polish

Marek Urban
MA in Sociology 20 years in Translations

Poland
Local time: 18:40 CET (GMT+1)

Native in: Polish Native in Polish
  • PayPal accepted
  • Send message through ProZ.com Google IM
Feedback from
clients and colleagues

on Willingness to Work Again info
19 positive reviews

 Your feedback
User message
Tłumacz j angielskiego,Tłumaczenia polsko-angielskie,angielsko-polskie tłumaczenia,Polish-English translations, Translator Polish, Translations Polish
Account type Freelance translator and/or interpreter, Identity Verified Verified member
Data security Created by Evelio Clavel-Rosales This person has a SecurePRO™ card. Because this person is not a ProZ.com Plus subscriber, to view his or her SecurePRO™ card you must be a ProZ.com Business member or Plus subscriber.
Affiliations
Blue Board affiliation:
Services Translation, Interpreting, Editing/proofreading, Website localization, Software localization, Subtitling, Transcription, Training
Expertise
Specializes in:
Business/Commerce (general)Law (general)
EconomicsEngineering (general)
Automotive / Cars & TrucksSocial Science, Sociology, Ethics, etc.
Law: Contract(s)Mechanics / Mech Engineering
IT (Information Technology)Law: Patents, Trademarks, Copyright


Rates
English to Polish - Rates: 0.04 - 0.08 EUR per word / 30 - 50 EUR per hour
Polish to English - Rates: 0.04 - 0.08 EUR per word / 30 - 50 EUR per hour
Russian to Polish - Rates: 0.04 - 0.08 EUR per word
Russian to English - Rates: 0.04 - 0.08 EUR per word
German to Polish - Rates: 0.04 - 0.08 EUR per word

KudoZ activity (PRO) PRO-level points: 760, Questions answered: 756, Questions asked: 2
Project History 65 projects entered    37 positive feedback from outsourcers

Blue Board entries made by this user  20 entries

Payment methods accepted PayPal, Wire transfer, Skrill | Send a payment via ProZ*Pay
Portfolio Sample translations submitted: 5
 English to Polish: ENTRY_2866
Source text - English
All travel is now merely a means of moving a camera from place to place, all travellers are ruled by the all-powerful lens. Visitors old-fashioned enough to wish only to stand and look with their anachronistic eyes are shoved aside by the photographers, who take it for granted that while they do their ritual focusing, nothing else may move or cross their vision. Those peculiar souls without a camera must step aside for those more properly occupied, must wait while the rituals take place, and must bide their time while whole coaches stop and unleash upon the landscape the Instamatic God. And the populations of whole countries seeing themselves cannibalised, swallowed up, vacuumed into the black-ringed staring eye, wrench what they can from the cannibals. You want picture my house, my camel? You pay.

None of this would matter, perhaps, if anything worthwhile was being accomplished. If all the constant busyness and clicking produced, at its end, what had not existed before, images of beauty captured or truth told. But, sadly, this isn't so. The camera is simply graffiti made respectable.

The camera is the means by which we stamp ourselves on everything we see, under cover of recording the Wonders of the World already wonderfully
recorded by professionals and on sale at every corner bookshop and newsagent. But what use to show Aunt Maud, back home, postcards of the Tuscan landscape, since we are not in the picture to prove that we were there?

No stretch of rocks has verity unless I am within it. No monument exists
but for my wife, leaning against it. No temple is of interest without my face beside it, grinning. With my camera I appropriate everything beautiful, possess it, shrink it, domesticate it, and reproduce it on my blank sitting-room wall to prove to a selected audience of friends and family the one absolutely vital fact about these beauties: I saw them, I was there, I photographed them, and, ergo, they are.

from "Amateur Photography: the World as it isn't and our Fred" by Jill Tweedie in the Guardian
Translation - Polish
Świat, który nie istnieje i nasz Fred

Dzisiejsze podróże, to nic innego, jak przewożenie aparatu z miejsca na miejsce. Podróżujący zostali opętani wszechwładną soczewką. Ci staromodni, którzy chcieliby po prostu stanąć i skorzystać ich anachronicznych oczu odsuwani są na bok przez fotografów, którzy z góry zakładają, że nic nie powinno wchodzić im w wizjer podczas ich rytualnego strojenia ogniskowej. Osobliwe stwory bez aparatu fotograficznego muszą ustąpić miejsca bardziej zaangażowanym, muszą zaczekać i zabić czymś czas, aż dokona się rytuał i całe autobusy spuszczą na niewinny krajobraz hordy boga Instamatic. Całe populacje różnych krajów widząc ten kanibalizm, to pożeranie zachłannym okiem w czarnej obwódce, starają się wyszarpnąć coś dla siebie. Chcesz sfotografować mój dom, mego wielbłąda? – Musisz zapłacić.

Wszystko to nie miałoby znaczenia może, gdyby wszystko warte zachodu nie było już osiągnięte. Gdyby ta ciągła krzątanina i klikanie prowadziło do czegoś, czego jeszcze nie było – nieuchwytnego piękna lub niewypowiedzianej prawdy. Niestety, tak nie jest. Aparat fotograficzny jest po prostu szacownym graffiti.

Jest narzędziem, którym stemplujemy swoją obecność, na wszystkim, co oglądamy udając, że uwieczniamy cuda Natury, która zresztą już została porządnie uwieczniona przez profesjonalistów i jest sprzedawana na każdym rogu; w każdej księgarni i kiosku. Jakiż jednak pożytek może być z pocztówki krajobrazu toskańskiego, pokazanej ciotce Maud, jeśli nas tam nie ma i nie możemy udowodnić, że tam byliśmy?

Żadne pasmo skał nie ma wartości, jeśli mnie tam nie ma. Nie istnieje żaden pomnik, tylko moja żona oparta o niego. Żadna świątynia nie wydaje się interesująca, jeśli nie wyziera tam moja twarz szczerząc zęby. Swoim aparatem poprawiam wszystko, co piękne. Zawłaszczam je, pomniejszam, udomawiam i powielam na pustej ścianie pokoju gościnnego, aby wybranej grupie przyjaciół i rodzinie udowodnić jeden, absolutnie bezsporny fakt: Widziałem! Byłem! Sfotografowałem! A przeto są.

Wybrane z “Amateur Photography: the World as it isn't and our Fred." (“Świat, jaki nie istnieje i nasz Fred”). Autor: Jill Tweedie w „The Guardian”
English to Polish: Stock market
Source text - English
Test 1

To sell your shares, you need do nothing at all. We will automatically sell all your 320 shares on 2 July 2007 (the day after the 2005 AllShares plan matures and the first day the stock market is open).

You will receive the proceeds from the sale through Payroll less any tax, social security and administration fees due, within a maximum of 60 days. You can find out more about the tax and social security obligations in your country in the enclosed tax note.

The administration fee, charged by HB Employee Equity Solutions (EES), our share plan administrators, is £15 plus 0.25% of the value of the shares at the time of sale. This will automatically be deducted from the money you get from selling your shares.


Test 2

The Income Statement showed a 34% revenue growth over 2005. 15% of this came from existing businesses, ie those companies already within the Group at the beginning of the year, whilst 19% was from businesses acquired during 2005 and 2006. 1% of this growth was lost in £ sterling at Group level due to unfavourable exchange rate translation.

The growth in profits had been slightly lower at 14% as a result of acquisitions whose returns are lower than the Group average. However, the Company had a good record of improving the profitability and as an example SY, the UK Healthcare company purchased in 2006, had moved from making a small loss at acquisition to now being in profit.

Overall margin at 16.7% showed a slight decrease against the previous year but existing businesses had improved their profitability to 9.1% from 8.6% in 2005.

Financing costs ie the cost of borrowing money to finance the acquisition programme, had increased by 52% largely due to increased interest rates. The cost of borrowing at £19.7 million could be covered 14 times by the operating profit and as such remained conservative for a Group the size of the Company.


Translation - Polish


Aby sprzedać akcje, nie musisz dokonywać żadnych operacji. Wszystkie twoje 320 akcji zostaną sprzedane 2 lipca 2007 (dzień po 2005 i pierwszego dnia otwarcia giełdy program AllShares jest gotowy do realizacji).

Pokwitowanie transakcji sprzedaży otrzymasz w ciągu 60 dni, w ramach pokwitowania wypłaty na sumę pomniejszoną o należny podatek, ubezpieczenie społeczne i koszta administracyjne. Dalsze informacje na temat podatku i ubezpieczenia, obowiązujących w twoim kraju znajdziesz w załączonych uwagach na temat podatków.

Koszta administracyjne pobierane przez HB Employee Equity Solutions (EES), administratora naszego planu udziałowego, wynoszą £15 plus 0,25% wartości akcji w chwili sprzedaży. Koszta te zostaną automatycznie potrącone w momencie sprzedaży akcji.




Bilans dochodów wykazuje 34% wzrost dochodu w roku 2005. 15% pochodzi z istniejących firm, tj. firm należących do Grupy na początku roku. 1% wzrostu, wyrażony w funtach szterlingach został utracony na poziomie Grupy na skutek niesprzyjającej stopy wymiany walutowej.

Wzrost dochodów był nieco niższy niż 14% na skutek zakupów, których zwroty są niższe niż przeciętna Grupy. Jednakże firma dobrze stoi pod względem poprawy rentowności. Dla przykładu, SY, brytyjska firma działająca w ochronie zdrowia nabyta w 2006, zaledwie przestała wykazywać drobne straty w zakupach i dopiero teraz zaczęła wykazywać zyski.

Całkowity 16,7% margines jest nieco niższy niż w poprzednim roku, ale istniejące firmy poprawiły swoją rentowność z 8,6% w 2005 do 9,1%.

Koszta finansowania, tj. koszta pożyczek na finansowanie programu zakupów wzrosły o 52% w dużej mierze na skutek rosnących stóp procentowych. Zysk operacyjny jednak przewyższa 14 razy koszta pożyczek w wysokości £19,7 milionów i utrzymuje się stale na tym samym poziomie w Grupie biznesów wielkości naszej firmy.


Polish to English: PARTNERSHIP DEVELOPMENT IN MARRIAGES OF FAMOUS WRITTERS
Source text - Polish
Grażyna Mendecka
Instytut Psychologii
Uniwersytetu Śląskiego

ROZWÓJ PARTNETRÓW W MAŁŻEŃSTWACH WYBITNYCH PISARZY
Wprowadzenie
Zawarcie małżeństwa stanowi istotne zadanie rozwojowe wczesnej dorosłości (Havighurst ,1972). Wejście w rolę małżeńską związane jest z wystąpieniem kryzysu wczesnej dorosłości nazwanego przez E.Eriksona "intymność - samotność". Jego pomyślne rozwiązanie jest możliwe, gdy człowiek nie lęka się utraty ego w sytuacjach, które wymagają wyrzeczenia się części siebie na rzecz solidarności z innymi w bliskich związkach społecznych (E. Erikson, 1997).
Małżeństwo to wieloletnia interakcja, której celem jest trwała jedność dwóch indywidualności, ujawniająca się we wspólnocie realizowanych celów i podejmowanych działań oraz udzielaniu sobie wzajemnie wsparcia. Więź małżeńską umacniają wspólnie przeżywane doświadczenia w długiej perspektywie czasowej, co prowadzi do wzajemnego zrozumienia potrzeb i oczekiwań, poprawy komunikacji między małżonkami i zacieśnienia się więzi małżeńskiej.
Więź małżeńska prowadzi do rozwoju obu partnerów diady w poszczególnych okresach życia. Interakcje małżeńskie zwiększają poczucie bezpieczeństwa, odpowiedzialności, dominacji lub uległości, akceptację siebie. Badania (Bernard, 1972; Plopa, 2005) wykazują, że zamężne kobiety mają mniej satysfakcji od żonatych mężczyzn. Żonaci mężczyźni są bardziej szczęśliwi od samotnych, są zdrowsi i żyją dłużej (Verloff i Feld, 1970).
Dlaczego warto analizować małżeństwa wybitnych pisarzy ? Bo odgrywały w ich życiu i twórczości szczególnie ważną rolę a poprzez dzienniki, listy i biografie są dobrze udokumentowane. Pozwala to znajdować czynniki wiążące zwyczajność z nadzwyczajnością i należy tu zgodzić się z przekonaniem Gardnera (1997), że życie wybitnych jednostek przebiega zgodnie z uniwersalnymi wzorcami, które są typowe dla życia każdego człowieka. Ponieważ w świetle teorii psychicznego rozwoju małżeństwo stanowi ważny jego czynnik można powtórzyć za Gardnerem, że w życiu wybitnych jednostek można doszukać się wskazań, jak każdy człowiek może żyć w sposób bardziej twórczy i satysfakcjonujący. Niniejszy tekst napisany w oparciu o studiowanie faktów z biografii wybitnych twórców zobrazuje kształtowanie się wspólnoty małżeńskiej tworzonej przez dwie wybitne indywidualności.
Małżeństwo w ujęciu systemowym
Wśród wielu ujęć teoretycznych, dużą popularność zyskało systemowe ujęcie , w którym rodzina stanowi system złożony z konstytuujących ją jednostek i jest systemem interakcji stanowiących tkankę i spoiwo tej grupy (Tyszkowa, 1990). Żaden system nie egzystuje w próżni, każdy jest częścią innego, szerszego od siebie lub dzieli się na podsystemy. W systemie rodzinnym diada małżeńska stanowi istotny, silnie wyodrębniony podsystem. Jako zalążek rodziny małżeństwo nie jest sumą dwóch tworzących je osób, lecz stanowi nową jakość - wspólnotę. Przekształcanie związku dwojga osób we wspólnotę jest procesem długotrwałym, wymagającym dojrzałości obojga partnerów.Jakość rodziny w znacznym stopniu zależy od jakości małżeństwa.
Małżeństwo jako otwarty podsystem rodzinny stwarza warunki rozwoju członków diady zarówno w ramach systemu rodzinnego jak i w systemach poza rodzinnych (Liberska, Matuszewska, 2007). Nadmierna otwartość diady na świat zewnętrzny grozi rozluźnieniem więzi emocjonalnej małżonków, a przy słabej więzi może doprowadzić do jego rozpadu. Współcześnie małżeństwa często ulegają rozpadowi, ponieważ dziś człowiek najbardziej ceni swą indywidualność, a jego potrzeba samorealizacji coraz rzadziej łączy się z pragnieniem wspólnotowych więzi.
Powstanie małżeństwa - decyzja o zawarciu związku i ślub
Początek małżeństwa stanowią oświadczyny i ich przyjęcie - jest to obustronne zadeklarowanie gotowości do tworzenia wspólnoty . Decyzja trudna, często podejmowana z oporami. Aby zapadła wymaga : miłości, dojrzałości, odwagi i zaufania partnerów do siebie. Decyzja ta bywa szczególnie trudna w przypadku wiązania się z artystą czy pisarzem, człowiekiem często bez pozycji materialnej, a przez swoją niezwyczajność stanowiącym zapowiedź nieprzewidzianych trudności i zaskakujących wyzwań.
Żona Tomasza Manna Katarzyna długo zwlekała z odpowiedzią na jego zdecydowane oświadczyny. Jako już stara kobieta tak skomentowała ten fakt :
"Miałam dwadzieścia lat i świetnie się bawiłam , na studiach z braćmi, w klubie tenisowymi w ogóle , byłam zadowolona z siebie i właściwie nie rozumiałam, dlaczego mam to wszystko opuścić. Lecz Tomasz Mann koniecznie chciał się ze mną ożenić" (za : Kurzke, 2005, s. 152).
Ale ostatecznie ta rozpieszczona i dobrze wykształcona córka profesora taką decyzję podjęła.
Zakochana od pierwszego wejrzenia w Jarosławie Iwaszkiewiczu Anna Lilpopówna na tydzień przed ślubem z księciem Krzysztofem Radziwiłłem przyjęła oświadczyny biednego, początkującego pisarza i zerwała z narzeczonym co było aktem niezwykłej odwagi. "Miałam wszystko przeciw sobie, wyrzuty sumienia względem Krzysia [....} - wspominała w dzienniku - [......] A gorszym jeszcze wydawało mi się przejście z własną rodziną , która Jarosława nie znała i nic dobrego o nim nie wiedziała. [...] Pamiętam, że mimo przerażenia, jakie chwilami wobec tego wszystkiego mnie ogarniało, byłam tak pijana szczęściem, tak silna, tak pewna" (za : Romaniuk, 2005, s. 85).
W roku 1904 po trzech miesiącach znajomości z początkującym pisarzem Jamesem Joyce'em dwudziestoletnia Nora Barnacle porzuciła skromną, ale dającą jej utrzymanie posadą pokojówki w porządnym hotelu i opuściwszy Irlandię udała się z nim bez ślubu na południe Europy. W ten sposób rozpoczął się ich burzliwy ale głęboki i trwający trzydzieści siedem lat związek, po latach zakończony małżeństwem.
Anna Snitkina była fanatyczką książek Fiodora Dostojewskiego, jako uczennica chciała, by nazywano ją Nitoczką od imienia bohaterki jego książki. Była szczęśliwa gdy Dostojewski zatrudnił ją do stenografowania pisanej przez siebie książki. Dzięki jej cierpliwości i wydajności Dostojewski w szesnaście dni skończył powieść "Gracz". Po tygodniu dyktowania "Zbrodni i kary" pisarz oświadczył się swej dwudziestoośmioletniej stenografistce, mówiąc , że jest dla niego wymarzonym, lśniącym brylantem.. Ona z radością przyjęła oświadczyny starszego od siebie o ćwierć wieku pisarza, choć w krótkim okresie ich wspólnej pracy zdążyła poznać jego trudny i wybuchowy charakter.
Vera Słonim wychodząc za Nabokowa wiedziała, że jest najbardziej utalentowanym rosyjskim pisarzem swego pokolenia ale ma trudności w opanowaniu spraw praktycznych. Ma też nie cenioną przez kobiety skłonność do "kolekcjonowania" seksualnych przygód.
Narzeczony przedłożył jej listę swoich podbojów miłosnych złożoną z 28. pozycji - wiedziała, że ma powodzenie oraz łatwość romansowania (Shiff, 2005, s. 49). Mimo jego otwartości Vera była przez dwa lata jego narzeczoną, a zdaniem przyjaciół po tym okresie to ona wymogła na nim małżeństwo, do którego w opinii ogółu Nabokow absolutnie się nie nadawał. Wzięli ślub świecki w berlińskim ratuszu - ceremonia była skromna, bez żadnych gości. Nikt nie wierzył w trwałość małżeństwa, które przetrwało sześćdziesiąt lat.
Inaugurujący małżeństwo ślub jest uroczystym i pięknym dniem, obfituje jednak w napięcia i stresy, na które nie zawsze przyszli małżonkowie są przygotowani. Lew Tołstoj miał ambiwalentny stosunek do instytucji małżeństwa, w młodości rozważał , czy nie zostać w stanie bezżennym. Jako trzydziestoczteroletni kawaler odwiedzał w Moskwie dom Bersów dla towarzystwa ich trzech córek, nastolatek. Rodzice - zgodnie z ówczesnym obyczajem - upatrywali w początkującym pisarzu kandydata na męża dla najstarszej córki Lizy . On jednak oświadczył się drugiej z kolei, 18. letniej Zofii - oburzony ojciec wyraził zgodę na ich ślub, ale pozbawił ją części posagu. Uradowana perspektywą małżeństwa z błyskotliwym, interesującym mężczyzną Zofia dość szybko zorientowała się, że dzięki przyjętym oświadczynom postawiła się w sytuacji, która zdecydowanie ją przerosła. W dzienniku Zofia Tołstoj pisała o swoim ślubie :
"Narzeczeństwo trwało zaledwie tydzień od 16 do 25 września. Obwożono mnie po magazynach mód, a ja obojętnie mierzyłam suknie, bieliznę, stroiki na głowę. Lew Nikołajewicz przychodził codziennie; raz przyniósł mi swój pamiętnik. Pamiętam, jak okropnie wstrząsnęła mnie lektura tego pamiętnika [....] . Bardzo źle zrobił, gdyż zajrzawszy w jego przeszłość, gorzko płakałam" (za : Romaniuk, 2005, s. 147).
Z dziennika dowiedziała się, że jej przyszły małżonek był rozpustnikiem i hazardzistą, że nie regulował swych karcianych długów - za późno jednak już było, żeby wycofać się z danego słowa. A narzeczony wciąż ambiwalentnie nastawiony do podjętej decyzji jeszcze w dniu ślubu próbował się wycofać - najpierw rano przybył do domu narzeczonej i zaczął ją zachęcać, żeby to ona zrezygnowała, jeśli go nie kocha, a następnie spóźnił się o półtorej godziny na ceremonię w cerkwi.
Po ceremonii zaślubin Tołstoj z żoną, która dramatycznie przeżyła pożegnanie z najbliższymi, wyruszył karetą w podróż do swego majątku. Zofia Tołstoj pisała :
"Wtulona w kącik, zupełnie rozbita ze zmęczenia i rozpaczy, bez przerwy płakałam. Lew Nikołajewicz wydawał się bardzo zdziwiony, nawet więcej - niezadowolony." I dalej:"Gdy wyjechaliśmy z Moskwy za miasto , zrobiło się ciemno i nieprzyjemnie. Nigdy przedtem nie wyjeżdżałam nigdzie jesienią ani w zimie. Brak światła i latarń działał na mnie przygnębiająco . Do pierwszej stacji - było to zdaje się Birulowo - prawie nie rozmawialiśmy"
Również pierwsza wspólna noc z mężem w hotelu była dla Zofii Tołstoj traumatyczna:
" Pamiętam, że Lew Nikołajewicz był dla mnie szczególnie czuły i pełen względów. W Birulowie nam, państwu młodym[...] otwarto cesarski apartament - duże, puste pokoje z czerwonymi pluszowymi meblami , bardzo nieprzytulne. Przyniesiono samowar, przygotowano herbatę. Wtuliłam się w kąt kanapy i siedziałam bez słowa, jak skazana na śmierć. Czemuż nie robisz honorów domu, nie nalewasz herbaty? - spytał Lew Nikołajewicz. Usłuchałam, zaczęliśmy pić herbatę. byłam zmieszana, wciąż się czegoś bałam. Ani razu nie powiedziałam mu "ty" , unikałam mówienia mu wprost po imieniu i jeszcze długo potem nie przeszłam na "ty".
Również traumatycznym wydarzeniem był ślub Anny Snitkiny z Fiodorem Dostojewskim - podczas uroczystości zaślubin pisarz przeszedł dwa ataki epilepsji, które wzbudziły w Annie przerażenie i poważną obawę, "że mój ukochany mąż jest na drodze do szaleństwa" (za: Boorstin, 2002, s. 801).
Oczekiwania pisarzy i ich przyszłych żon związane z małżeństwem
Pisarze mieli konkretne, pragmatyczne oczekiwania względem zawieranego małżeństwa. Tomasz Mann, który zawsze miał upodobania do luksusu - wyznał więc szczerze: "Hegel powiedział, że najprzyzwoitszą drogą do małżeństwa jest najpierw decyzja, a potem dopiero miłość, tak że w momencie ślubu obie rzeczy są zjednoczone. Czytałem to z przyjemnością, bo tak też było w moim przypadku..." (za: Kurzke, 2005, s. 147). Pisarz decyzję o małżeństwie traktował także jako szansę na odwrót od swego homoerotyzmu, podobnie jak Jarosław Iwaszkiewicz , który do końca życia zwykł mawiać: "Najważniejszą rzeczą dla młodego poety jest...dobrze się ożenić!" (za :Romaniuk, 2005, s. 91).
Jarosław Iwaszkiewicz pisał do swojej przyszłej żony : "Pani mi będzie o wszystkim przypominać, napędzać do pracy, wyciągać z "Ziemiańskiej" , która pochłania z moich pieniędzy akurat tyle, ile potrzeba mojej matce. Uważam Panią bądź co bądź za dobrego ducha mojego i mojej rodziny" (za :Romaniuk, 2005, s. 85)
Pisarze bezkompromisowo stawiali swoją twórczość na pierwszym miejscu - oczekiwali respektowania tego przez współmałżonków. Sołżenicyn wyraził to dobitnie w ostatnim liście pisanym do pierwszej żony z frontu :
"Wyobrażasz sobie naszą przyszłość jako nieustanne wspólne pożycie, z gromadzonymi stopniowo meblami, z przytulnym mieszkaniem, z regularnymi odwiedzinami gości i wyprawami do teatru.... Bardzo możliwe, że niczego podobnego nie będzie. Będzie niespokojne życie. Zmiany mieszkania. Rzeczy będą łatwo przychodzić i jeszcze łatwiej odchodzić. Wszystko zależy od ciebie. Kocham ciebie, nie kocham nikogo innego. Ale podobnie jak parowóz nie może o milimetr zboczyć z toru bez groźby katastrofy, tak samo ja nie mogę zboczyć z mojej drogi"(za : Pearce, 1999, s. 60).
Cytowany fragment listu Sołżenicyna streszcza oczekiwania większości kobiet, które zdecydowały się zostać żonami pisarzy. Oczekiwały przekształcenia małżeństwa w rodzinę - chciały posiadać dzieci. Były gotowe wspierać swych mężów , mimo iż ci często w młodości dopiero rozpoczynali swą literacką karierę, wierzyły w ich talent. Żona Melchiora Wańkowicza Zofia wyraziła to słowami : "Jestem twój najbliższy przyjaciel, bo kogóż tak blisko, tak strasznie, tak osobiście sprawy Twej pracy i wszystkiego mogą obchodzić" ( "King i Królik, Korespondencja Zofii i Melchiora Wańkowiczów 1914-1939, Wyd. 2004, t.1 s. 14)


Pierwsze lata wspólnego życia - tworzenie wspólnoty
W rodzinach pisarzy najczęściej powielany był ten sam schemat - mąż tworzy, żona troszczy się o dom, o rozwiązywanie problemów związanych z codziennością. Steinbeck będąc w ciężkim położeniu materialnym w pierwszym małżeństwie z Carol pisał do Kate Beswick : "Muszę się trzymać pisania, nie ma żadnego sposobu, żeby się równocześnie dało pisać dobre książki i wykonywać ciężką pracę fizyczną."(Parini, 2005, s. 113). W pierwszych latach małżeństwa z Carol sytuacja materialna pisarza była bardzo trudna, gdy przychodziły rachunki, a nie było pieniędzy na ich zapłacenie Carol nie tylko rozmawiała z wierzycielami, ale pocieszała męża, który przerażony sytuacją w samo południe chował się do łóżka. Carol siadała na brzegu łóżka , mówiąc mu, że są ludźmi magicznymi i dawała mu na pociechę kwiatka lub czekoladkę (Parini, 2005).
Lew Tołstoj powierzył niedoświadczonej, młodej żonie zarówno zarządzanie majątkiem jak i problem powiększającej się co roku rodziny , sam oddając się pisarstwu. Zofia Tołstoj odnotowała o mężu w swoim dzienniku : " Gospodarstwem się zajmować nie może, podobno nie do tego stworzony" ( Romaniuk, 2005, s. 155). Syn Tołstoja Ilja tak pisał o małżeństwie rodziców: "Młodość matki, jej ekspansywność, kobiecość i niezwykłe wprost poświęcenie dały ojcu dwadzieścia lat niezakłóconego niczym szczęścia rodzinnego. Lepszej żony nie pragnął i nie mógł pragnąć ." (Romaniuk,2005, S. 150). Odciążony od problemów codzienności pisarz idealizował osobę żony przedstawiając ją jako Nataszę Rostową z Wojny i pokoju i Dolly w Annie Kareninie.
Katia Mann drobna i chorowita w ciągu pięciu lat po ślubie urodziła czworo dzieci. Początkowo przebywającą w szpitalu i sanatoriach Katię w jej domowych i rodzicielskich obowiązkach wyręczała i wspomagała matka. Z czasem żona Tomasza Manna stała się silną kobietą, dzielnie dbającą o najważniejsze potrzeby rodziny. W czasie trwania pierwszej wojny światowej zadziwiała zdolnością samodzielnego zdobywania aprowizacji dla licznej rodziny. Biografowie podkreślają (Jens, 2006), że ta krucha kobieta, która urodziła szóstkę dzieci i dwa razy poroniła, tak perfekcyjnie potrafiła zaspakajać potrzeby dzieci i sławnego męża, że Tomasz Mann w rodzinie znajdował stosowny klimat dla swej pisarskiej pracy.
Życie Anny i Fiodora Dostojewskich obfitowało w dramatyczne przeżycia. Mimo entuzjastycznego przyjęcia "Zbrodni i kary" i zarobionych na niej pieniędzy Dostojewskiemu nie udało się spłacić wierzycieli swych karcianych długów i dlatego jedynym ratunkiem była dla nich ucieczka za granicę. Wyjazd możliwy był dzięki uzyskaniu pieniędzy ze sprzedaży mebli, pianina i sreber wniesionych przez Annę w posagu. Pierwsze lata małżeństwa to była dotkliwa nędza, częste przeprowadzki, by uniknąć więzienia za długi i upokarzające błaganie krewnych i przyjaciół o pożyczki na przetrwanie. Do tego dochodziły wciąż nowe przegrane oraz regularne ataki epilepsji pisarza. Pełen wewnętrznego niepokoju, przemieszczający się z miasta do miasta Dostojewski nieprzerwanie i wytrwale pisał. Siłę czerpał z cierpliwości, ciepła, współczucia i wsparcia swej żony Anny. Nie traciła ducha wobec jego częstych ataków epilepsji i tolerancji dla rujnującego nałogu - hazardu. Mając u boku Annę Dostojewskiemu udało się po czterech latach małżeństwa skończyć z hazardem, a dobiegający sześćdziesiątki pisarz spłacił wreszcie wierzycieli i zaczął zarabiać na sprzedaży swych powieści. Anna powiększała ich dochody zajmując się wysyłkową sprzedażą książek. Mimo jego trudnego charakteru uznawała za szczęśliwe czternaście lat małżeństwa z człowiekiem, którego nazywała "słońcem mojego życia" (za: Bornstin, 2002, s. 801).
W roku 1925 Vèra i Władimir Nabokow rozpoczęli wspólne życie , w którym trudno było doszukać się choć odrobiny poezji. O pierwszych latach swego małżeństwa Nabokow pisał :"Byliśmy beznadziejnie biedni, jej ojciec zrujnowany, moja matka wdowa , utrzymywała się z niewystarczającej renty: mieszkaliśmy z żoną w ponurych pokojach do wynajęcia w zachodnim Berlinie[...]" (za Schiff, 2005, s. 58).Bieda nie gasiła ich miłości, przeciwnie, listy Władimira do Vèry po ślubie są bardziej namiętne od przedmałżeńskich. Gdy latem 1926 roku małżonkowie rozstali się na dwa miesiące z powodu pobytu Vèry w sanatorium, żona zostawiła mężowi bukiet róż, pudełko cukierków i notatnik z ponumerowanymi kartkami i życzeniem, by pisał do niej codziennie. Władimir spełnił życzenie żony i to w sytuacji, gdy ona sporadycznie odpowiadała na jego codzienną korespondencję. Bardzo do niej tęsknił gdyż już wtedy był przekonany, że - jak pisał do swej siostry o miłości - są jak sjamskie bliźnięta - gdy jedno kicha, drugie zażywa tabletkę.
Dla wielu pisarzy pierwsze lata po ślubie były szczęśliwym okresem budowania wspólnoty. Jarosław Iwaszkiewicz odniesieniu do swego małżeństwa tak to ujął (1994, s. 357)
"Pierwsze czasy naszego małżeństwa były ogromnie szczęśliwe . Hania znalazła wśród moich przyjaciół to środowisko, o które jej chodziło i którym się interesowała, ja znalazłem przy niej spokój i szczęście, o jakim marzyłem. Dużo także radości przynosił mi "dom" - do którego dawno tęskniłem"
Współudział żon w tworzeniu i pisaniu
Małżeństwo z pisarzem, bliskość emocjonalna sprawiały, że żony pisarzy miały również pewien udział w tworzeniu. Często stanowiły pierwowzory postaci literackich - bohaterki Joyce'a miały cechy jego żony i mówiły jej słowami. Pisarze chętnie dzielili się z żonami swymi planami literackimi, czytali lub dawali im do czytania swe teksty. Były one pierwszymi czytelniczkami i recenzentkami ich książek. Kiedy żona Faulknera przeczytała Wściekłość i wrzask uznała, że książka jest straszna - "taka miała być" - stwierdził z zadowoleniem mąż (Parini, 2006, str. 176) . Uwaga żony podczas wspólnego odpoczynku na tarasie, że światło w sierpniu jest inne, niż w pozostałych porach roku tak spodobała się Faulknerowi, że pobiegł do gabinetu i w rękopisie pisanej właśnie powieści zmienił tytuł "Dark House" na "Light in August". Doskonały tytuł swej powieści "Grona gniewu" Steinbeck zawdzięczał swojej pierwszej żonie Carol .
Nabokow uważał, że maksymalna dokładność jego prozy jest zasługą Wiery - ona pierwsza skrytykowała "Wielosłowie zbędne jak skórki przy paznokciach" ( Shiff, 2005, s. 55). Katia Mann przebywając w sanatorium potrafiła plastycznie i szczegółowo opisywać zdarzenia, w których uczestniczyła, wyczuwając ,że mogą się przydać w pracy mężowi. Istotnie, wiele jej opowieści Mann wykorzystał pisząc "Czarodziejską górę".
Żony pisarzy pomagały im także w przepisywaniu tekstów. Stenografia Anny Dostojewskiej była zapisem wybitnych dzieł męża. Lew Tołstoj pisał szczególnie nieczytelnie i miał manię niekończących się poprawek - jego żona przepisała ręcznie ośmiokrotnie cały tekst Wojny i pokoju .Druga żona Sołżenicyna Natalia w konspiracji , narażając się na zsyłkę przepisywała na maszynie i przechowywała książkę "Archipelag Gułag". Carol, pierwsza żona Steinbecka przepisywała na maszynie jego teksty na każde żądanie. Ponieważ Steinbeck nie znał dobrze ani ortografii ani interpunkcji, Carol nie ograniczała się do mechanicznego przepisywania jego tekstów, lecz była równocześnie ich doskonałym redaktorem. Potrafiła bezkompromisowo usuwać z jego prozy zdania, które w jej odczuciu raziły pustosłowiem (Parini, 2005). Nora Joyce nie dorównując swemu mężowi intelektualnie zapisywała dyktowane jej teksty, pisała do wydawców, załatwiała sprawy wydawnicze, gdy tracił wzrok czytała mu na głos.
Na podkreślenie zasługuje to, że żony pisarzy stanowiły dla nich znaczące wsparcie wtedy, gdy znajdowali się w szczególnie niesprzyjających życiowych okolicznościach. Katia Mann była zawsze zaangażowana w liczne zatargi literackie swego męża, solidarnie biorąc jego stronę. Druga żona Sołżenicyna Natalia solidarnie wspierała prześladowanego przez władze sowieckie męża we wszystkich jego poczynaniach - była jego największym sojusznikiem, razem z nim zdecydowała się żyć na obczyźnie. Vera Nabokow solidarnie trwała przy mężu gdy miał on problemy z wydaniem Lolity. Specjalną próbę przeszła jednak dopiero po jej wydaniu. Nadieżda Mandelsztam wyraziła opinię podzielaną przez wielu, że "w głębi duszy nie miała wątpliwości, że człowiek, który napisał Lolitę nie mógłby tego zrobić, gdyby nie miał w duszy tych haniebnych uczuć do małych dziewczynek" (za: Shiff, 2005, s. 237). Przejawem niezwykłej solidarności była postawa żony Dostojewskiego Anny, która uciekła za granicę i zmieniała miejsca pobytu wraz z mężem chroniącym się przed więzieniem za długi.
Nieudane związki małżeńskie pisarzy
Nie zawsze pisarze tworzyli udane związki, niektóre z nich stanowiły dla partnerów pole nieustannych zmagań i przynosiły szereg rozczarowań. Sołżenicyn wiosną 1940 roku ożenił się ze znaną od czterech lat koleżanką ze studiów Natalią Reszetowską . Mieli po 21 lat, ślub nie był uroczysty, po prostu zarejestrowali małżeństwo w urzędzie stanu cywilnego. Sołżenicyna pochłaniały wtedy studia (Pearce, 1999), fizyka i matematyka walczyła o względy z literaturą, filozofią i historią, niewiele czasu pozostawiając Natalii. Żona w swoich wspomnieniach skomentowała ten fakt stwierdzeniem, że dla swej ukochanej chętniej rezygnował ze snu niż z nauki. Pisarz nie krył przed swą przyszłą żoną obaw, że małżeństwo nie pozwoli im na rozwinięcie skrzydeł zwłaszcza przez "przyjemno-nieprzyjemny skutek" - dziecko (za: Pearce, 1999, s. 40). Jako mąż często z naciskiem podkreślał, że pisarstwo jest mu bardziej drogie od małżeńskiej i rodzinnej stabilizacji.
Sołżenicyn nie wrócił z frontu do żony, z powodów politycznych trafił do więzienia. Odsiedział w łagrze osiem lat. Wtedy docenił wagę i znaczenie małżeństwa, zwłaszcza że w obozie zachorował na raka. Żałował, że nie chciał dziecka, wierzył, że ich małżeństwo mimo rozłąki przetrwa. Tymczasem robiąca karierę naukową. Natalia musiała odciąć się od swojego męża skazańca. Ton listów wysyłanych do niego wskazywał na agonię ich związku. Wreszcie Natalia napisała, że musi wziąć rozwód, by nie łamać sobie zawodowej kariery. Sołżenicyn myślał, że to formalność i żona nadal go kocha, aż dowiedział się, że wyszła za mąż. W rzeczywistości zamieszkała z kolegą z pracy, który był w niej zakochany, nie biorąc z nim ślubu.
Po odbyciu kary Sołżenicyn spotkał Natalię przypadkiem. Wykorzystał okazję, by wręczyć jej wiersze, które o niej i dla niej pisał w obozie oraz odbył z nią szczerą rozmowę dotyczącą ich rozstania. "Byłam stworzona do tego, aby kochać tylko ciebie ale los zrządził inaczej " stwierdziła Natalia (za : Pearce, , 1999, s. 116).Po spotkaniu jeszcze tego wieczoru przeczytała jego wiersze. Poruszyły ją bardzo, a jej młodzieńcze uczucie powróciło.
Sołżenicyna zrehabilitowano, a przed trybunałem wojskowym zeznawała również Natalia jako świadek obrony. Po uniewinniającym wyroku napisał do niej , że teraz już mogą do siebie pisać, a gdy zaczęli ze sobą korespondować wyraził przekonanie, że razem znów mogliby być szczęśliwi. Natalia opuściła swego partnera, by na nowo związać się z Sołżenicynem. Wyznał jej, że choruje na raka i obawia się, że może nie przeżyć nawet dwóch lat. "Jesteś mi potrzebny i żywy i umierający" (za: Pearce, 1999, s. 116) usłyszał w odpowiedzi. Natalia opuściła swego partnera, a że był to człowiek dobry i szanowany, jej odejście zraziło do niej wielu przyjaciół. Zdecydowała się na powtórny ślub z Sołżenicynem. Tego kroku zgodnie później żałowali.
W łagrze Sołżenicyn, zagorzały zwolennik marksizmu i leninizmu, powrócił do swych chrześcijańskich korzeni, gdyż pochodził z religijnej rodziny. Pisał o tym do Natalii z obozu, dawał temu wyraz gdy ponownie się zeszli. Uważał, że przeżycia obozowe go wzmocniły, czego religijność miała być dowodem. Dla Natalii, która pozostała ateistką, jego nawrócenie było dowodem słabości. Aleksander narzucił sobie i powtórnie poślubionej żonie reżim skromnego życia, znosiła to z żalem, lecz cierpliwie. Coraz trudniej było się jej pogodzić z faktem, że mąż z ogromnym zaangażowaniem poświęcił się pisaniu, choć po ukazaniu się jedynej pozycji opisującej życie obozowe, która odniosła sukces, na dalsze wydawanie swoich książek nie mógł liczyć. Mimo to, nie oszczędzając się, napisał "Pierwszy krąg" a potem przystąpił do pracy nad "Archipelagiem GUŁag". Do pracy motywowało go poczucie misji. Chciał udokumentować los człowieka poniżanego przez totalitarny system. Żona nie rozumiała i nie podzielała jego przekonań, a jego upór w tworzeniu budził w niej irytację i niechęć.
Gdy KGB zaczęła rewizje i aresztowania desydenckich pisarzy, a także zarekwirowano jego książki złożone w wydawnictwie, Sołżenicyn przeżył okres załamania, myślał o samobójstwie, z rozpaczą oczekiwał ponownego aresztowania. Mimo to nie przestawał pracować nad "Archipelagiem GUŁag", lecz zaczął tworzyć w konspiracji, w różnych kryjówkach, pracując w największym strachu przed zdemaskowaniem. Natalia bardzo niezadowolona z faktu, że mąż pracuje poza domem, w jednej z kłótni powiedziała, że wolałaby go widzieć ponownie w więzieniu, niż znosić to, że wciąż się ukrywa i ją zaniedbuje. Jej deklaracja przeraziła go - przestał jej ufać, stworzył nowy system pracy w konspiracji przed nią, jak przed największym wrogiem. Natalia cierpiała widząc, jak mąż coraz bardziej oddala się od niej.
W roku 1968 Sołzenicyn poznał znacznie młodszą, dwudziestoośmioletnią rozwódkę, matematyczkę robiącą doktorat, Natalię Swietłową. Szybko przekonał się, że ta wszechstronnie utalentowana kobieta, odznaczona złotym medalem za osiągnięcia w nauce, dwukrotna zdobywczyni mistrzostwa ZSRR w wioślarstwie, podziela jego krytyczny stosunek do władzy radzieckiej , jest tak jak on żarliwą wyznawczynią prawosławia i gorącą rosyjską patriotką. Sołżenicyn odnalazł w niej bratnią duszę i człowieka, któremu mógł bezgranicznie zaufać.
Mimo wielkiej miłości do tej niezwykłej kobiety Sołżenicyn przez cztery lata walczył z sobą, nim zdecydował się na rozwód z pierwszą żoną. Wiedział, że ona nie rozumiejąc motywów jego postępowania przez ten fakt bardzo wiele poświęciła dla ich małżeńskiej, nie pozbawionej romantycznych momentów wspólnoty. Kiedy wreszcie wystąpił o rozwód obie strony zaczęły obwiniać się o to, kto doprowadził do rozpadu ich małżeństwa. Pisarz publicznie oskarżył ją o współpracę z KGB, ona napisała do niego list otwarty, w którym zaprzeczyła zarzutom.
Sam Sołżenicyn po latach ich związek skomentował następująco :
"Jak zawsze każda historia rodzinna jest niewiarygodnie złożona i pogmatwana. [...] Dlatego też w tego typu sprawach nie można sobie pozwolić na proste rozwiązanie lub prostą parafrazę. [...] Oboje popełniliśmy błąd , pobierając się, zwłaszcza po raz drugi; nie powinniśmy byli tego robić dwa razy [...]. Oczywiście jednak każde wspólne życie obrasta w mnóstwo uczuć i wspomnień. Rozstanie okropnie boli..." (za: Pearce, 1999, s. 137).
Sołżenicyn ze swą drugą żoną doczekał się trzech synów i szczęśliwego życia rodzinnego. Miał przy sobie kobietę, która rozumiała sens jego misji i solidarnie trwała przy nim, skazując się na wygnanie z ukochanego kraju. Po latach wspólnie wrócili do ojczyzny.
Dramatycznym i dobrze udokumentowanym było małżeństwo Zofii i Lwa Tołstojów. Obydwoje pisali dzienniki. Ich treść stanowi wstrząsający dokument wyniszczania się obu partnerów związku. Konflikt między małżonkami dotknął liczne potomstwo Tołstojów tworzące dwie koalicje : zwolenników ojca i sojuszników matki.
Znacznie młodsza od Tołstoja żona Zofia musiała sprostać trudnym zadaniom : zarządzać majątkiem, rodzić i wychowywać dzieci, stworzyć dom, wspierać pisarza w jego twórczej pracy. Energiczna i pełna dobrej woli wypełniała te obowiązki robiąc to na swoich zasadach. Tołstoj miał upodobanie do prostego życia, do ascezy. Zofia pragnęła stylu życia takiego samego, jak reszta ziemiaństwa. Córka Tatiana ( Romaniuk, 2005) opowiadała, że ojciec był przeciwny, by jego dzieciom kupowano drogie zabawki. Zofia początkowo sama je robiła , lecz kiedyś udało się jej namówić męża, by pozwolił na zakup po jednej zabawce dla dzieci pod choinkę. Gdy raz się udało, z czasem dzieci dostawały coraz więcej kupowanych zabawek. Podobnie było z prostymi bluzami, które zawsze nosił Tołstoj i w które kazał ubierać dzieci. Dzięki sprytowi Zofii z czasem szare bluzy dzieci zastąpiły bardziej atrakcyjne stroje i sukienki.
Tołstoj miał w swoim życiu kilka charakterystycznych okresów. W młodości był hulaką, hazardzistą i rozpustnikiem. Po ślubie zajął się głównie twórczością pisarską i wtedy najbardziej pragnął powiększenia majątku i sławy. Syn Ilia Tołstoj komentując ten okres w życiu rodziców stwierdził, że ojcu na pewno nie odpowiadałaby wtedy żona ascetka, apostołka bratania się z ludem i zwolenniczka platonicznego małżeństwa, skoro mieli trzynaścioro dzieci. Gdy stał się sławnym i podziwianym pisarzem zwyczajny obraz szczęścia przestał go cieszyć, bo wydawał się zbyt trywialne. Jak wiele osób wybitnych oczekiwał od życia czegoś wyjątkowego, jako bystry obserwator widział niedolę ludu i nie chciał wobec niego pozostać obojętnym. Swą solidarność z biednymi, cierpiącymi i poniżanymi zaczął okazywać na różne sposoby. Niektóre z nich, gdy sam robił buty dla rodziny, orał pole i roztrząsał obornik, wydawały się zbyt teatralne i naiwne. Potrafił również skutecznie zaangażować się w poprawę niesprawiedliwości społecznej , nawet Johnson (1988) w swym krytycznym tekście przyznaje, że udało mu się zwrócić uwagę na głód, który w 1890 roku dotknął niektóre okręgi Rosji i opracować projekt , który przyniósł ulgę szczególnie cierpiącym. Zaczął też pisać teksty, które coraz mniej podobały się carskiej cenzurze, a upominany przez rodzinę odpowiadał; "Piszę to, co myślę, i to, co nie może się podobać ani rządom, ani klasom bogatych" (za: Szkłowski, 2008, s. 504). Brak akceptacji dla przemiany duchowej , zmiany stylu życia i zaangażowania w życie społeczne na rzecz ubogich całkowicie zraził Tołstoja do żony. Szczerze pragnął uciec od niej i problemów rodzinnych.
Zofia Tołstoj pozostawała w cieniu męża, przekonana, że nie dorównuje mu intelektem. Imponował jej fakt, że zdobyła miłość wielkiego człowieka i starała się nie szczędząc sił stworzyć mu dom i zapewnić rodzinne szczęście. Cieszył ją fakt, że dzięki niej ich rodzina żyła tak, jak inne rodziny ziemiańskie. Dola ludu mało ją interesowała, ich problemy były dla niej obce i przerażające. Była zaborcza w swej miłości, czemu dawała wyraz w dzienniku ( "Lowa kocha wszystko i wszystkich, a ja chcę, żeby kochał tylko mnie" (za: Romaniuk,2005, s. 151). Upór Zofii nie rozumiejącej i nie tolerującej indywidualności męża, zrozpaczonej faktem odrzucenia położył kres ich małżeńskiej wspólnocie. Koniec ich małżeńskiego pożycia to nie kończące się awantury, dramatyczne sceny połączone z uciekaniem z domu, aż po tragiczny finał - śmierć pisarza na małej stacyjce w Astapowie, z dala od domu.
John Steinbeck przeżył dwa nieudane związki małżeńskie. Pierwsze małżeństwo zawarł z Carol. Byli kochankami, pomieszkiwali ze sobą, co było aktem odwagi ze strony dziewczyny w czasach odległych od rewolucji seksualnej. Steinbeck był zadowolony z siebie w roli kochanka, lecz pytany przez Carol o plany matrymonialne, zapewniał, że nie widzi się w roli męża. Z czasem jednak zdecydowali się na ślub. Steinbeck podziwiał inteligencję Carol jej witalność, oryginalność i niezależność. Dużo rozmawiali o jego twórczości, wiele rzeczy przepisywała mu na maszynie. Będąc nieśmiałym Steinbeck podziwiał brak nieśmiałości u Carol.
W początkach małżeństwa, mimo bardzo trudnej sytuacji materialnej, wszystko układało się dobrze, Steinbeck czuł silne wsparcie ze strony żony. Problemy rozpoczęły się w momencie, gdy odniósł sukces i stał się sławny. Pozostawał wtedy w nieznośnej dla siebie sytuacji - rosnąca popularność schlebiała mu, ale równocześnie czyniła zeń osobę publiczną, czego nie znosiła jego nieśmiałość. Carol również źle znosiła sławę i popularność męża. Dużo pili podczas swego dwu i pół tygodniowego pobytu w Nowym Jorku. Carol pod wpływem alkoholu stawała się dzika i niepohamowana, potrafiła uciekać z hotelu i pijana włóczyć się po mieście. Steinbeck czuł się zawstydzony jej zachowaniem, małżonkowie zaczęli się od siebie oddalać. Sukces artystyczny i finansowy męża Carol nie cieszył, teraz on stał się najważniejszy i dominujący, wolała sytuację wcześniejszą, gdy to ona opiekowała się nieśmiałym pisarzem.
Widząc , że mąż staje się coraz mniej z nią związany Carol zapragnęła dziecka. Gdy zaszła w ciążę skoncentrowany na swym pisarstwie mąż zażądał, by poddała się aborcji, co zrobiła. Zabieg przebiegł niepomyślnie i Carol nie mogła już nigdy mieć dzieci. Krzywda jej wyrządzona nie zatrzymała przy niej Steinbecka.
Wyprowadził się od niej i samotnie pracował w Los Angeles, gdzie namówiony na wyjście do nocnego klubu, po raz pierwszy zobaczył swą drugą żonę Gwyn. Był olśniony jej młodością, głosem i urodą. Ona zafascynowała się sławnym człowiekiem, o którego książkach wiele słyszała. Sytuacja dojrzała do tego, by rozstać się z Carol. Gdy podjął z nią decydującą rozmowę, powiedział jej : "[...]jak bardzo był zaangażowany i jak niewiele z tego zostało. Powiedziała, że chce tego, co zostało, i że zamierza walczyć" (za: Parini, 2005, s. 276). W tej sytuacji Steinbeck, który już robił pewne nadzieje Gwyn stwierdził : "Zostaję z Carol, skoro muszę. Nie wiem co zrobi Gwyn i czy coś zrobi" (za Parini, 2005, s. 267).
Małżeństwo z Carol jednak rozpadło się, małżeństwo ze znacznie młodszą Gwyn, z którą miał dwóch synów, również nie okazało się udane. Ledwo w roku 1943 Steinbeck i Gwyn wzięli ślub i zamieszkali w Nowym Jorku, pisarz otrzymał od Ministerstwa Wojny zezwolenia , pozwalające mu zostać korespondentem wojennym .Świeżo poślubiona żona nie kryła oburzenia, że zostawił ją samą w Nowym Jorku, gdzie nikogo nie znała. Dla Steinbecka jej reakcja była zaskoczeniem - liczył na zdecydowane poparcie. Gwyn przekonała się, że nie będzie mogła sterować mężem. Po powrocie było jeszcze gorzej - mąż wrócił z wojny odmieniony, rozbity i drażliwy, miał pretensje o wszystko - trwało to rok.
Gdy oboje przebywali w Meksyku , gdzie Steinbeck pracował nad scenariuszem do filmu, Gwyn uparła się, że zrobi do niego aranżację muzyczną wykorzystując ludowe tematy meksykańskie. Z tego projektu nic nie wyszło. Gwyn z niezadowoleniem przyjęła drugą ciążę, która przekreśliła jej marzenia o powrocie do kariery piosenkarskiej. Po urodzeniu drugiego syna zaczęła cierpieć na dolegliwości psychosomatyczne, wyraźnie nie chciała odnaleźć się w roli żony i matki. Nie przejęty jej problemami Steinbeck był zadowolony, że udawało mu się pisać po dwa tysiące czterysta słów dziennie. Był sławny i popularny, ciągle zapraszany na poważne imprezy, żona skarżyła się, że czuje się przy nim niewidzialna. Problemy rodzinne powodowały u Steinbecka nadmierne picie. Życie małżeńskie przed rozwodem toczyło się od awantury do awantury, aż wreszcie Gwyn wniosła pozew o rozwód. Małżeństwo od początku było skazane na niepowodzenie, bo zawierając je nie znali się i nie wiedzieli, jak bardzo są niedobrani. On chciał mieć przy sobie młodą, piękną dziewczynę, która by go podziwiała. Ona widziała w nim sławnego męża, który pomoże jej zrobić piosenkarską karierę.
Rozwód załamał pisarza, przestał jeść, stracił na wadze, nie mógł spać, całkowicie przestał pisać. Zapewniał , że więcej się nie ożeni. Pierwsze na Brodwayu wystawienie sztuki Steinbecka "Oklahoma" reżyserowała Elaine Scott. Pisarzowi spodobała się ta dobrze wykształcona Teksanka, ciepła i kobieca, nie pragnąca rywalizować z mężczyznami. Gdy rozpadło się jej małżeństwo wyszła za Steinbecka i stworzyła z nim idealny związek, który trwał dwadzieścia lat, aż do śmierci pisarza. Potrafili odnaleźć się razem w pracy - gdy Steinbeck był ogólnoeuropejskim korespondentem, Elaine będąc mistrzynią fotografii robiła zdjęcia do jego artykułów. Podróżowali zawsze razem, także po odebranie Nagrody Nobla. Byli przyjaciółmi i wspierającymi się małżonkami.
Bardzo nieszczęśliwy, choć trwały związek małżeński ze swą koleżanką z lat szkolnych, rozwiedzioną matką dwojga dzieci Estellą stworzył William Faulkner.W latach szkolnych Williama i Estelle połączyła wspólna pasja -czytelnictwo. Byli zaprzyjaźnieni, pochodzili z tej samej klasy społecznej, toteż prawdziwym wstrząsem była dla pisarza wiadomość, że 19. letnia dziewczyna przyjęła oświadczyny starszego od niej majora w hawajskich siłach terytorialnych. Małżeństwo to zaaranżowali rodzice - Faulkner był pewny, że to jego wybiorą, tak się jednak nie stało. Chociaż Estelle proponowała mu , by razem uciekli, Faulkner był człowiekiem honoru i takie rozwiązanie nie wchodziło w grę.
Gdy małżeństwo Estelle się rozpadło i wróciła do rodziców, William zajął się nią w tym trudnym momencie, a potem poprosił o rękę, chociaż jego rodzice bardzo odradzali mu ten krok. Zanim się pobrali Estelle dokonała aborcji, ojcem prawdopodobnie był Faulkner, który towarzyszył jej podczas wizyty u lekarza. Po ślubie Estelle przeprowadzając się do męża załamała się uświadamiając sobie, że wytworne stroje na nic jej się przydadzą, bo nie będzie, bywać na eleganckich przyjęciach. Świadomość, że jako żona początkującego pisarza będzie skazana na ubóstwo była tak przykra, że podczas miodowego miesiąca Estelle usiłowała popełnić samobójstwo. Brak akceptacji wspólnego życia sprawił, że Estelle jeszcze bardziej, niż w poprzednim związku zaczęła pić. Stworzyli nieudany związek, oboje silnie uzależnili się od alkoholu. William pozostawał w kilku bliskich związkach z wspaniałymi kobietami, dla żadnej jednak nie zdecydował się na rozwód z Estelle.
Koszty i gratyfikacje wynikające z małżeństwa pisarzy
Jak każde inne, także małżeństwa pisarzy przynosiły partnerom określone gratyfikacje, ale wymagały również ponoszenia określonych kosztów. Po stronie kosztów częściej należy wpisać żony, a najpoważniejsze straty, które ponosiły wynikały z powodu częstej odmowy przez pisarzy rodzicielstwa. Zaliczyć tu należy pierwszą żonę Steinbecka Carol i pierwszą żonę Sołżenicyna. Witkacy przed ślubem zażądał od swej żony Jadwigi przysięgi, ze nigdy nie będą mieć dzieci "...z obawy, że nie byłyby udane, jako że oboje do pewnego stopnia jesteśmy degeneraci" (Listy do żony, 1923 -1927, s. 436). Jadwiga usunęła ciążę i nie miała dzieci.
Gwyn druga żona Steinbecka musiała zrezygnować z kariery piosenkarki. Nabokow miał uprzedzenie do kobiet - pisarek, dlatego Vera zrzekła się swych literackich aspiracji, chociaż w opinii znawców byłaby utalentowaną autorką (Shiff, 2005, s. 51).
Wiążąc się z pisarzami u progu ich kariery kobiety najczęściej decydowały się na niepewny los i dlatego pierwsze lata wspólnego życia upływały pod znakiem ubóstwa i trudnej walki o byt. Zofia Tołstoj i Katia Mann nie cierpiały na niedostatek, ale ich obciążeniem była opieka nad licznym potomstwem, w co ich mężowie słabo się angażowali.
Wiele żon pisarzy musiało się godzić z obecnością innych kobiet w życiu ich męża. Estelle, żona Faulknera tak pisała o tym do znajomego : "Wiem, podobnie jak Ty, że Bill stale odczuwa rodzaj przymusu wewnętrznego, by wiązać się z młodymi kobietami - to cały Bill - a ja wreszcie stałam się na tyle rozsądna, żeby przyznać mu prawo robienia tego, co sprawia mu przyjemność, bez potępienia..." (za:Parini, 2006, s. 489).
Znaczącym momentem w życiu małżeńskim pisarzy były ich literackie sukcesy i rosnąca wraz z nimi popularność. Będący często introwertykami pisarze źle znosili ekspozycję społeczną , zwłaszcza w początkach kariery .Często w takich sytuacjach zaczynali nadużywać alkoholu. Kiedy Faulkner musiał z woli wydawcy nawiązać kontakt z nowojorskim środowiskiem literackim był bardzo zestresowany i tak mocno się upijał, że wydawca Smith zwrócił się do żony z prośbą o pomoc. Estelle natychmiast przyjechała do Nowego Jorku, dzięki jej obecności Faulkner odbył kolejne spotkania znacznie mniej zestresowany i pijący z umiarem.
Odniesienie sukcesu przez męża było wyzwaniem dla żon pisarzy, zmieniało jakość ich małżeńskiego życia. Żony, które w sytuacji ekspozycji społecznej zaczęły odgrywać drugorzędną rolę różnie się w niej odnajdywały. Vera Nabolow, Katherina Mann, Elleine Steinbeck, Anna Iwaszkiewicz przyjmowały ten fakt z podziwem, uznaniem i szacunkiem. Żona Joice'a Nora zachowała dystans wobec przejawów ogromnej popularności pisarza, pamiętając jak bardzo i jak długo był niedoceniany "powinni go pokazywać w klatce i rzucać mu orzeszki" skomentowała histeryczne owacje tłumów na spotkaniu z autorem.
Carol, pierwsza żona Steinbecka była zazdrosna o jego sukcesy, nie mogła pogodzić się z zejściem na drugi plan. Bardziej odpowiadała jej sytuacja, gdy dominowała i zarządzała życiem nieśmiałego i mało odpornego na przeciwności losu pisarza. Gwyn, druga żona Steinbecka była zniechęcona sławą i popularnością męża, nie mogła pogodzić się ze swą drugorzędną rolą. Zofia Tołstoj była zaborcza, nie chciała dzielić się mężem, pragnęła mieć go tylko dla siebie.
Po stronie gratyfikacji żon pisarzy należy odnotować poczucie satysfakcji, że pozostaje się w związku z wybitną jednostką, poczucie dumy, że można obserwować i wspomagać wybitnego twórcę w jego pracy i stały kontakt z wielką literaturą.
Pisarze w związku małżeńskim poszukiwali przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa i odciążenia od problemów codzienności i takie wsparcie często otrzymywali.
Możliwość dzielenia się problemami i efektami twórczej pracy z żoną dawała im powód do zadowolenia Pisarze często dawali wyraz swego przywiązania do żon i doceniania wartości małżeństwa w ich życiu. Po latach wspólnego życia potrafili podziwiać i kochać swe żony, wyrażać im swą wdzięczność.
James Joyce , który przez lata żył w nieformalnym związku z Norą, bardzo bał się rozstania, a zawarcie po latach małżeństwa stanowi dowód ,jak cenił tę więź. Nabokow swój stosunek do małżeństwa wyraził zrywając romans z Iriną Gaudanini, wtedy, gdy jeszcze był wprost opętany namiętnością do tej kobiety i obiecywał jej trwały związek John Steinbeck w swym przemówieniu przy wręczaniu mu Nagrody Nobla zwrócił się również do "swojej pięknej żony" bez której obecności nie odbył żadnej podróży.
Borys Pasternak w roku 1957 tak pisał do swojej poślubionej przed 27.laty, przebywającej w sanatorium żony: "Niepotrzebnie wyraziłaś się w liście, że chcesz nam pozwolić odpocząć od siebie. Miłość nie jest nużąca, nie trzeba od niej odpoczywać. Lonia i ja stale mówimy o tobie z oddaniem i wdzięcznością." (B. i Z. Pasternak, 2004, s. 151). Pasternak przeżył z Zinaidą trzydzieści lat, chociaż ostatnie dziesięć lat ich małżeńskiego życia upływało z obecnością "tej trzeciej", Olgi Iwinskiej, Borys stanowczo nie zgadzał się na rozwód, a tuż przed śmiercią jedynie żona mogła go odwiedzać i spędzać z nim ten ostatni, trudny czas. Stanowczo nie wyraził wtedy zgody na spotkanie i pożegnanie z "tą trzecią", dając wyraz temu, z kim najbardziej czuł się związany.
Stanisław Witkiewicz - niewierny żonie, żyjący z nią właściwie w separacji zasypywał ją listami - w których był autentyczny i zwyczajny - panicznie bał się rozpadu małżeństwa.
Jarosław Iwaszkiewicz w 50-tą rocznicę ślubu tak pisał :
"To był wielki dzień Hani, dlatego tak mnie wzruszył[...] Hania tak prześlicznie wyglądała, aż mały Jasio nawet powiedział: "kiedy babcię zobaczyłem to aż mnie zatkało z podziwu!" Powiedziałem mu ; "a żebyś zobaczył 50 lat temu! Ale nie miałem racji - 50 lat temu Hania była ładną, ale rozwydrzoną pannicą, a teraz była piękną kobietą u szczytu życia" (Iwaszkiewicz, Dziennik, 1972).
Hołd swojej żonie złożył również Tomasz Mann w pięćdziesiątą rocznicę ślubu wyrażając nadzieję, że będą razem i na tamtym świecie.
Biograf Faulknera komentując fakt, dlaczego pisarz, mimo wielu związków ze wspaniałymi kobietami i nieudanego związku nie rozwiódł się z żoną skomentował ten fakt następująco:
"[...]dzika natura Faulknera potrzebowała okiełznania przez konwenanse, dlatego małżeństwo było pod tym względem środkiem bardzo dogodnym, nadawało bowiem kształt i sens jego życiu, budowało rutynę i oddanie. Pozwalało mu pozostać w jednym miejscu (Parini, 2006, s. 552).
Konkluzja
Udane małżeństwo było wielką wartością w życiu pisarzy, pozwalało z zaangażowaniem oddawać się priorytetowemu celowi - pisarstwu, kosztem mniejszego zaangażowania w realizację roli małżeńskiej i ojcowskiej .Małżeństwo stwarzało wybitnym pisarzom dogodne warunki dla ich twórczego rozwoju - mieli tego świadomość. Świadczy o tym poszukiwanie szczęścia małżeńskiego przez Steinbecka, lęk przed rozpadem małżeństwa Stanisława Witkiewicza, usilne zabieganie o przetrwanie pierwszego małżeństwa przez Sołżenicyna, lęk Jamesa Joice'a przed utratą Nory, trwałość małżeńska Nabokova.
Przejmując odpowiedzialność za warunki bytowe małżeństwa (np. Carol, pierwsza żona Steinbecka) , monopolizując prowadzenie domu i wychowanie dzieci (Katia Mann, Zofia Tołstoj) żony pisarzy już od wczesnej młodości rozwijały talenty wychowawcze i umiejętności zarządzania dużą rodziną i jej majątkiem. Jako pierwsze czytelniczki i powierniczki trudów tworzenia, przepisując prace swych mężów, żony wielkich pisarzy rozwijały się intelektualnie obcując z wielką literaturą zarówno na etapie jej tworzenia, jak i poznając treść gotowych dzieł.
Ich dojrzała miłość pozwalała znosić trudy trwania w związku z wybitnym mężczyzną, mimo jego homoseksualizmu (Anna Iwaszkiewicz pocieszała zrozpaczonego męża po śmierci kochanka), licznych przygód seksualnych przed ślubem i zdrad po ślubie . Żony wybitnych pisarzy , osoby o silnej indywidualności, często dorównując im poziomem intelektualnym nie tracąc swej indywidualności czyniły celem swego małżeństwa wspieranie wybitnego męża.
Odniesienie sukcesu, stawanie się przez pisarza osobą publiczną, osobistością, popularną i uwielbianą przez tłumy, stanowiło dla wspólnoty małżeńskiej nowe wyzwanie. Jeśli dochodziło do rozpadu małżeństwa to wskutek rywalizacyjnej postawy żony ( Carol i Gwyn, żony Steinbecka) lub ich zaborczości (np. Zofia Tołstoj). Wykazywały swą dojrzałość w związku, te żony które wobec rosnącej popularności i sławy mężów usuwały się na drugi plan, bez skazywania się na drugorzędność. Gdy Katii Mann zaproponowano zamieszczenie jej w publikacji zawierającej wizerunki wybitnych kobiet odpowiedziała : "Charakter mojej egzystencji jest całkowicie prywatny, w żadnej dziedzinie nie dokonałam niczego wybitnego [...] wciągnięcie mojej osoby do planowanego przez Pana zestawienia jest całkowicie zbyteczne" (za : Jens, 2006, s.123).
Trwałą wspólnotę małżeńską sprzyjającą rozwojowi zarówno wybitnych pisarzy jak i ich żon stworzyły kobiety, które potrafiły kochać dojrzałą miłością, potrafiły nią obdarzać, bez lęku przed utratą tożsamości. Rozumiały misję, jaką mieli ich wybitni mężowie do spełnienia i niezależnie od okoliczności wspierały ich wysiłki twórcze. Kobiety te potrafiły zgodnie z ujęciem Fromma "być" żonami a nie "mieć" mężów.










Translation - English
Grażyna Mendecka
Institute of Psychology
University of Silesia, Poland

Translated by Marek Urban

PARTNERSHIP DEVELOPMENT IN MARRIAGES OF FAMOUS WRITTERS

Introduction
Marriage is considered to be important step in the development of early adulthood (Havighurst, 1972). Acceptance of marital roles is related to early adulthood crisis which Erik Erikson terms as “intimacy – loneliness” period. The crisis can be positively resolved if marriage partner is not afraid of loosing a part of his/her ego in intimate social union which requires compromises and solidarity with others (E. Erikson, 1997).
Marriage is considered to be a long term interaction aiming at constant unity of two individuals which is reflected in reaching their goals, taking their actions and offering mutual support. In long run, marriage relationship is strengthened by mutual experiences which lead to understanding of shared needs and expectations, as well as, good communication and intimate ties.
Marriage unity creates partnership of dyad in successive periods of marriage life. Interactions of marriage partners enhance feeling of security, responsibility, superiority/inferiority and self-acceptance. Investigations (Bernard, 1972; Plopa, 2005) show that married women are less satisfied with their marriages then men. Married men are generally happier, healthier and live longer then their single counterparts (Verloff and Feld, 1970).
Why can we learn anything from marriages of famous writers? Marriages of creative writers played important part in their lives and are well-documented by their biographies and letters. This allows finding relative factors between ordinary and extraordinary marriages, particularly, as Gardner (1997) says, that extraordinary individuals live typical family lives of universal patterns. As marriage plays important part in personal development according to relevant psychological theory, we may also agree with Gardner that outstanding individuals show us how to live more creative and satisfactory lives. The present analysis will attempt to show, on the basis of biographical facts of famous writers, how marriage is created by two outstanding individuals.


System approach
System approach became very popular in theoretical analysis. It considers family as a system of individuals with their interactions which make an adhesive and fibre of the group (Tyszkowa, 1990). No system exists in vacuum; each is a part of other, wider one and can be divided into further subsystems. In family system, married dyad makes essential and outstanding subsystem. Being a core of family, marriage is not just a total of two individuals but makes new quality, commune. The transition from marriage union to commune is a long process which demands maturity from both partners. The quality of family depends essentially on the quality of marriage.
Being an open family subsystem, marriage creates environment for development of dyad members, both within family system and outside systems (Liberska, Matuszewska, 2007). Excessive openness to the outside world may free emotional bonds between husband and wife which in turn may lead to dissolution if such bonds have been week so far. Recently observed dissolutions are due to the fact that we tend to prize individuality and seek self-fulfilment in social relations rather then in family.

Establishment of marriage, decision to marry and wedding
Marriage is preceded with declaration or love and engagement. This is mutual declaration of readiness to create commune. The decision is not easy, often made with hesitation. To make such decision, partners must show maturity, courage and mutual trust. It is particularly hard decision in case of marrying artist or writer who is often financially dependant and, due to his extraordinary profession, promising unexpected troubles and challenges in future.
Thomas Mann’s wife, Katherine hesitated for a long time to accept his firm declaration. Being an old woman she commented the fact as follows:
“I was twenty and had been having a good time studding with my brothers, playing in tennis club and around. I was happy and self-relied and could not understand why I should give up all that. Yet, Thomas insisted on marriage.’ (Kurzke, 2005, p.152).
Nevertheless, the well-educated however peevish daughter of a professor made her mind to marry.
First-sight in love with Jaroslaw Iwaszkiewicz, Anna Lilpopowna a week before intended wedding with Prince Krzysztof Radziwil accepted declaration from poor writer-beginner and had broken her engagement with her groom which demanded exceptional courage. ’Everything had been against me, bad consciousness about Krzysztof [....}’ she recollected in her dairy '[......] Even worse was the matter with my family who neither knew Jaroslaw nor heard anything good about him. [...]Remember as in spite of the horror of the entire situation I was infatuated with happiness, being so strong and sure of myself’ (Romaniuk, 2005, p. 85).
In 1904, after three months of relationship with newbie writer James Joyce, Nora Barnacle, twenty, left her modest job of chambermaid in well-established hotel which was the only source of her income and joined Joyce to the south of Europe leaving her Ireland without any wedding behind. Such was the beginning of their bumpy relationship which lasted for thirty seven years and concluded with wedding years later.
Anna Snitkin had a fanatic devotion for Fyodor Dostoyevsky’s writings. At her school she asked to be called ‘Nitoczka’, one of his roman characters. She was in heaven when Dostoyevsky employed her as steno-typist while writing his new book. Due to her diligence and patience he finished his “Gambler” within sixteen days. After a week of dictation of ‘Crime and Punishment’ the writer declared his love to twenty-eight-years-old steno-typists, saying she was ‘much-desired, shining diamond for him’. She gladly accepted the declaration of 25 years-older writer despite of his difficult and impetuous manners which she had time to realize during their short cooperation.
Vera Slonim getting married with Nabokow was aware that he was the most talented writer of his generation, heaving at the same time serious difficulties with practical things, and, not much-valued by women, tendency for sexual adventures.
The groom trusted her list of his love affairs including 28 entries. She knew he was much after around and easygoing in the matters (Shiff, 2005, s. 49). In spite of his frankness, Vera managed for two years as his girlfriend and, according to their friends, it was she who pushed him into marriage to which he was absolutely inapt according to Nabokow family. The celebration was held in Berlin Rathaus. It was modest wedding, no guests. Nobody believed in the marriage which lasted sixty years.
Wedding is a beautiful day initiating marriage, however full of stress and frenzy which would-be married are not always ready for. Leo Tolstoy was in two minds about marriage considering staying single when he was young. Being thirty-four-years-old bachelor he used to court three teen-aged Bers daughters in Moscow. According to the contemporary custom, the Berses looked forward to marry their oldest daughter, Liz and considered the newbie writer to be right candidate for a husband. However his choice had fallen on the second, then eighteen-years-old daughter, Sofia. Disgusted father accepted the marriage but reduced her dowry. Sofia happy as she was for the perspective of marrying an interesting and flamboyant man soon realized that she in fact accepted overwhelming situation which was too much for her. In her dairy Sofia Tolstoy wrote about her wedding day:
‘Engagement time took only a week from 16 to 25 September. I was being taken around to fashion houses for fitting dresses, underwear and hair dress-ups which I did indifferently, showing no emotion. Leo Nikolayevich visited us daily. Once he brought his dairy. I remember being shocked with reading it [....]. He did wrong thing letting me know of his past, he made me cry.’ (Romaniuk, 2005, p. 147).
She learned from the dairy that her would-be husband was a libertine and gambler, reluctant to pay his gambling debts. However it was too late to withdraw her consent. The groom, still hesitant about marriage, was almost ready to run away, even on the very wedding day. In the morning he tried to talk her into breaking of her own initiative if she did not love him, then he was one and half hour late for church ceremony.
After wedding Sofia was taken by coach to his place, despite her emotional and heartbreaking farewell with her family. Sofia Tolstoy wrote:
‘Tacked in the corner, wrecked with fatigue and despair I cried endlessly. Leo Nikolayevich seemed surprised, even disgusted.' Later on she continues: ‘On leaving Moscow it become dark and awful, I had never been leaving for anywhere before, in autumn or winter. The absence of light and lanterns made a sad impression. By the first station, it could be Birulowo, we almost did not talk.’
Also the wedding night with her husband in a hotel-room was a trauma for Sofia:
‘Remember Leo Nikolayevich being very tender and full of courtesy. In Birulowo, as newlyweds [....], we were offered imperial apartment; large, empty rooms with red velvet furniture, not very cosy. A samovar was fetched and tea was served. I snuggled in the corner of sofa, speechless, like sentenced to death. Why don’t you take an honour of the house and pore some tea? Asked Leo Nikolayevich. I moved, we started having tea but I was embarrassed and scared. Not even once I addressed him with 'you', I avoided calling him by name for a long time after that.’
Equally traumatic experience was the wedding of Anna Snitkina and Fyodor Dostoyevsky. During the ceremony the writer had two epilepsy attacks which made Anna frightened and shocked. 'Would he be heading for madness?’ Boorstin, 2002, p. 801).




Marriage expectations of writers and their would-be wives
Writers generally had very practical expectations towards their marriages. Thomas Mann, much after luxury, confessed frankly: ‘Hegel declared that the most decent way for marriage is firstly decision and then love, to make the two united on wedding day. I read that with pleasure as such was the case with my marriage...' (Kurzke, 2005, p. 147). His decision to marry was tinged with a hope to turn back from his homoerotic inclinations, similarly to Jaroslaw Iwaszkiewicz who used to say till the end of his life: ‘The most important for young poet is ... to merry well!’ (Romaniuk, 2005, p. 91).
Iwaszkiewicz wrote to his would-be wife: ‘You will keep reminding me of all necessities of life, drive me to work hard, and occasionally get me out of ‘Ziemianska Restaurant’ which drains my pocket enough to keep my mother with the money. I consider you a sort of good genie for me and my family’ (Romaniuk, 2005, p. 85).
All writers uncompromisingly put their writing in the first place and expected relevant respect from their spouses. Solzenicyn expressed that vividly in his letter to his first wife written from battlefront:
‘Can you imagine our future as continuous united living with all that fuss of gradual gathering furniture, cosy flat, regular visits of friends and outings to the theatre?... It’s quite possible that nothing will happen like this. The life will be troublesome. These changes of accommodation. Things will easy come, easy go. It all depends on you. I love you, nobody else but you. Yet, similar to steam engine, I am unable to detour my way even by millimetre without a danger of a catastrophe’ (Pearce, 1999, p. 60).
The cited fragment of Solzenicyn’s letter relates to the expectations of most of women who decided to merry writers. They wanted family, children. They were ready to support their husbands and believed in their talents in spite or the fact that most of them were writing newbie in time of their weddings. Melchior Wankowicz’s wife, Sofia expressed that: ‘I am your closest friend, who else may care so much about you work?' ( "King and Krolik, Sofia and Melchior Wankowicz Correspondence 1914-1939, Rep. 2004, v.1 p. 14).



First years of family life
Writer’s families follow mostly the same pattern: husband writes and wife takes care of the household and daily duties. Heaving financial troubles during his first marriage with Carol, Steinbeck wrote to Kate Beswick: ‘I must stick to writing, there is no way to write good books and toil for living’ (Parini, 2005, p. 113). During early years of his marriage with Carol their financial situation was very tough. When bills were piling and there was no money to pay them with, Carol not only negotiated instalments with creditors but also fought for her husband who scared with the situation used to take recourse to bed. Carol used to perch on his bed saying they were magic people and offering him a flower or a piece of chocolate (Parini, 2005).
Leo Tolstoy left both farm management and annually-growing family to his inexperienced wife, giving himself totally to writing. Sofia Tolstoy wrote about her husband in her dairy: ‘He is unable to manage the farm, reportedly not made for that' ( Romaniuk, 2005, p. 155). Tolstoy’s son, Ilia wrote about his parents' marriage: ‘Mother’s juvenility, her expansiveness, womanliness and unusual sacrifice gave my father twenty years of unruffled family happiness. He did not wish for better wife and couldn’t have wished’ (Romaniuk,2005, p. 150). Happy with such arrangement writer, idolized his wife and embodied her virtues in Natasha Rostow, a character of his ‘War and Peace’, as well as Dolly in ‘Anna Karenin’ .
Katherine Man, tiny and of poor health, bore five children within five years since her wedding. Initially, she was sticking to hospitals and health resorts heaving her mother to look after the household. With a time Thomas Mann's wife became strong woman, apt to face all family challenges. During the First World War she surprised everybody with her efficiency in finding provisions for her large family. Her biographers (Jens, 2006) stress up the fact that such a tinny lady bore six children (not taking into account two miscarriages) and managed to satisfy all the family in such degree that Thomas was able to enjoy comfortable atmosphere for his writing.
Dostoyevsky’s family however lived dramatic life. Despite enthusiastic reception of ‘The Crime and Punishment’ which brought them substantial resources, Fyodor did not manage to pay his gambling debts and the family had to take recourse fleeing abroad. The trip was paid with money obtained from selling furniture, piano and silverware of Anna’s dowry. During early years of their marriage they suffered real poverty; moving from place to place to avoid prison for debt and begging relatives and friends for assistance to survive. All that was coupled with always new gambling loses and Fyodor’s epilepsy attacks. Torn with anxiety and moving from town to town, Fyodor was still writing, finding his strength in compassion of his wife and her warming support. She did not loose her heart between epilepsy and devastating gambling habits of her husband. With Anna’s help Fyodor managed to quit gambling after four years, he finally paid his creditors, being at the doorstep of his sixties and started making money by selling his books. Anna had her share even here taking to selling books by post. In spite of his manners she considered her marriage to be happy and called Fyodor 'the sun of her life' (Bornstin, 2002, p. 801).
In 1925 Vera and Vladimir Nabokow started family life which was not poetry at all. Describing the early years of his marriage Nabokow wrote: ‘We were hopelessly poor, father was ruined and mother-widow living with modest allowance; we lived with my wife in gloomy rooms which were to let in west Berlin [...]’ (Schiff, 2005, p. 58). The poverty however did not manage to quench their love, their letters of post-wedding period are full of affection, unlike prior to their engagement. When they parted for two month in summer 1926 on the occasion of Vera's staying in health resort, Vera left her husband a bunch of roses, a box of candies and a notebook with perfumed pages wishing he could write her daily. Vladimir kept on writing in spite of she could only rarely respond. He missed her a lot and used to say (in his letter to his sister) that he and his wife were like twins; when one sneezes another swallows pills.
Manny writers were happy to build their marital relationship during early years after their weddings. Jaroslaw Iwaszkiewicz related that as follows (1994, p. 357):
‘Early years of our marriage were very happy. Hania found among my friends an environment she had been always after and which she was interested in and I found a happiness I had always dreamed of. Our ‘home’, I always dreamed of, also played a substantial part.'

Wife's role in writing and creation
The intimacy of living with writer usually enables his wife to play her part in opus creatio. Wives usually become prototypes of literature characters. In case of Joyce, his characters were like his wife and were speaking her language. Often, writers discussed their plans with their wives, made them first readers and critics. When Faulkner’s wife first time red ‘The Sound and the Fury’ she declared the book to be awful. ‘That is what I intended' replied her husband gladly (Parini, 2006, p. 176). Her remark on different colour of light in August, made during a rest on their veranda, so much appealed to Faulkner that he ran to his cabinet and changed the title of then-written book from ‘Dark House' to 'Light in August’. Steinbeck took his title for ‘The Grapes of Wrath’ form his wife, Carol.
Nabokow believed that he owed optimal straightforwardness of his prose to his wife Vera, as she was the first to comment: ‘Volubility is redundant as ungula peelings.’ ( Shiff, 2005, p. 55). Katherine Mann staying in health resort used to describe in details the occurrences around her on the premonition that her husband might make use of them. Many of her relations were verily used in his ‘Magic Mountain’.
Often wives helped with typing or re-typing. Ann Dostoyevsky’s stenography helped to record famous prose of her husband. Leo Tolstoy was known of illegible writing which together with his mania for endless corrections made his wife to rewrite with her hand writing as many as eight times the whole text of ‘War and Peace'. The second wife of Solzenicyn, Natalie was retyping ‘Gulag Archipelago' in conspiracy, risking the trip to Siberia. Steinbeck’s wife, Carol used to type for him at his request. Because Steinbeck was familiar neither with orthography nor punctuation, Carol did not type mechanically but made necessary corrections all the time. She used to remove whole sentences which in her opinion were tautologies (Parini, 2005). Nora Joyce, being not as intellectual as her husband, used to record dictations, write to editors, arrange for new issues and when he started loosing his sight she read for him aloud.
It should be particularly pointed that writers' wives made substantial support for their husbands, especially during exceptional upheavals. Katherine Mann engaged in editorial disputes always standing by her husband. The second wife of Solzynicyn, Natalie supported her prosecuted (by communists) husband in all his actions and loyally left her homeland to live in foreign country with him, being always his best allay. Vera Nabokow supported her husband in a turmoil about ‘Lolita’ issue. Yet, she faced even greater challenges after the release of the book. Nadiezda Mandelsztam expressed her opinion which was shared by many: ‘I have no doubt that the man who wrote ‘Lolita’ could not have been able to achieve that if he himself had not such inclinations towards little girls’ (Shiff, 2005, p. 237). Particular solidarity had been shown by Anna Dostoyevsky who fled abroad with her husband to help him avoid prison for debts.

Failed marriages among writers
Not always writers’ marriages were happy. In 1940 Solzenicyn married Natalie Reszetovska, his university mate whom he courted for four years. They both were 21, the wedding was modest; they simply got registered in magistrate office. He was occupied with his studies (Pearce, 1999), physics and mathematics competed with literature, philosophy and history. Natalie found little room in-there. She capped it saying that her husband tried to make it up for her at the expense of his sleep rather than at the expense of his readings. Alexander did not try to hide from would-be wife his doubts that marriage would cut down their wings, particularly due to ‘happy-unhappy result’, baby (Pearce, 1999, p. 40). Being married already he often stressed up that writing had more value for him then family life.
He did not return to his wife after the war, instead he become political prisoner. Eight years he spent in lager (concentration camp). During that time he fell ill with cancer and then he appreciated the meaning and sense of family. Solzenicyn regretted not wanting baby but believed his marriage would survive. In the meantime Natalie, being underway of her scientific career, got under a pressure to condemn her husband-convict. Coming letters shown their marriage was in the state of agony. Finally, Natalie wrote she had to divorce to keep her scientific career. Alexander who thought it could be only a formality, soon found she had married again. In fact she started de facto relationship with a workmate who was in love with her.
After serving his sentence, Solzenicyn met Natalie by coincidence. On that occasion he handed her a file of poems he wrote in camp for her and about her. They had a serious chat about their parting. ‘I have been made to love only you but fortune made it otherwise’ Natalie said. (Pearce, 1999, p.116). That evening after the meeting she read his poems. They touched her soul and brought up old feelings.
When Solzenicyn was whitewashed, Natalie presented her testimony in martial tribunal as a witness of defence. After ‘not guilty’ verdict Alexander wrote to Natalie that there were no obstacles to write to each other again and expressed his feeling they could be happy too. Natalie left her partner and started again with Solzenicyn. He confessed to be sick with cancer and was afraid it could be a matter of less then two years. He heard her saying in reply: ‘I need you, no matter alive or dead’ (Pearce, 1999, p. 116). As Natalie’s former partner was good man and socially accepted her action made her many enemies. She decided to marry Alexander for the second time. They both regretted that later.
Having religious family background Solzenicyn turned back from Marxism-Leninism
in concentration camp. He wrote about it to Natalie from the camp and was expressing it occasionally after they met again. He decided his camp experiences made him stronger; his religiosity was to be the proof. Natalie, still atheist, believed his conversion was a proof of weakness rather. Alexander adopted modest way of living making Natalie to adhere. She adjusted regretfully but with patience. It was hard to accept Alexander’s great engagement in writing without any perspective for publishing, except one successful book on camp’s life. In spite of that he wrote ‘The First Circle’ and started 'The Gulag Archipelago'. He had a feeling of mission which motivated him. His mission was to give the evidence of misery of human humiliation created by totalitarian system. His wife did not understand or share his ideas and his stubborn writing made her irritated and resentful.
When KGB started examination and arrests of dissident writers and confiscated Solzenicyn’s books prepared for publishing, Alexander suffered a breakdown, considered suicide and waited for another detention. He still worked on ‘Gulag Archipelago’ in different hiding places, scared to death for a fear of being found. Natalie, not accepting her husband's working away from home, said in one squabble that she would prefer to see him rather in prison instead of his hiding and leaving her alone. Such declaration frightened him, he stopped trusting her and arranged for a new hiding system in secret, considering her the greatest enemy. Natalie suffered seeing him moving away from her.
In 1968 Solzenicyn met much younger, twenty-eight-years-old divorcee mathematician underway of her doctorate, Natalie Swietlowa. Soon he found that that resourceful woman, gold medal winner for achievements in science, Soviet Union double master in rowing, shared his attitude towards Soviet Establishment and was, like himself, orthodox devotee and eager patriot. He found her to be his soul-mate, mostly trustful.
However, in spite of great love, Alexander hesitated for four years to divorce the first wife. He knew that she sacrificed a lot for the sake of their marriage which was not without romantic moments, without even understanding his motives. When he applied for divorce, both parties blamed each other for destroying their marriage. The writer publicly accused her of cooperation with KGB, she denied allegations in open letter to him.
Years later Solzenicyn commented their marriage:
‘As always, each family matter is incredibly complex and tangled. [...] For the reason, you can not afford a simple solution or simple change. [...] We both committed errors getting married, especially for the second time; we shouldn’t have done that twice [...]. Of course, any union grows many feelings and memories. Parting hurts a lot...’ (Kurzke, 1999, p. 137).
The second wife bore him three sons and provided with happy family. The woman understood his mission, was loyal and shared his deportation from beloved country. They both returned to their motherland after years of banishment.
Well-documented Tolstoy’s marriage was also dramatic. They both were writing dairies. These are shocking documents of mutual destruction of marriage partners. The conflict between the couple had a bearing on their multiple off-spring which divided between father’s allays and mother’s allays.
Much younger Sofia had not easy tasks; she managed the farm, was bearing and bringing up children, creating home and supporting her husband in his work. Full of energy and good will, she compiled with her duties in her own way. Leo had inclination for simple, almost ascetic life. Sofia wanted the life style of other noblemen. Their daughter, Tatiana (Romaniuk, 2005) relates that her father was against buying expensive toys for children. Initially, Sofia used to make them herself but once she managed to talk her husband into buying one toy for each child for Christmas-tree gifts. Such precedent became a breakthrough and with a time children were bought gifts. Similar thing was with simple tunics which Tolstoy always wore and recommended for his children. Due to Sofia’s efficiency, grey tunics had given way to more attractive dressings with a time.
Tolstoy's life can be divided into several different periods. In his youth he was reveller, gambler and libertine. After his marriage he applied himself to writing and then he wanted to get rich and famous. His son, Ilia relates to the period saying that having thirteen children his father wouldn’t like to have ascetic wife with commune ideas and platonic approach to marriage. When he became famous and much admired writer he stopped enjoying the typical happiness, it was too trivial. Like many outstanding people he expected something exceptional from his life. Being inquisitive observer he saw the poverty of peasants and did not want to stay indifferent to it. There were many ways he demonstrated his solidarity with the poor, suffering and humiliated ones. Some of them, like shoemaking, ploughing or dispersing manure, seemed theatrical and naïve. Yet, he successfully engaged in the improvement of social justice. Even Johnson (1988) in his critical writing admits Tolstoy managed to bring public attention to the famine, which in 1890 plagued some regions of Russia, and designed a project which brought relief to the particularly affected. Tolstoy started writing essays which were not accepted by imperial censorship. Urged by his family to stop, he used to say: ‘I write what I believe and what is not to the liking of governments or the rich Szkłowski, 2008, p. 504). Sofia’s lack of acceptance for spiritual change, new style of life and engagement in social improvements for the sake of the poor, totally antagonized Leo. He desired to get away from her and their family problems.
Sofia remained in his shadow, convinced she was less intellectual. She was glad with having won the love of a great man and tried to create home and family happiness for him. She was satisfied to have her family living like other decent people thanks to her efficiency. The fate of peasants interested her less; their problems were strange to her and scary. Sofia was demanding in her love which is shown in her dairy ('Leo loves all and everybody but I want him to love only me' (Romaniuk, 2005, p. 151). Her insistence without understanding or tolerating the individuality of her husband and despair over her rejection put the end to their marriage. The end of their marriage featured endless arguments, dramatic scenes of running from home and the final of Tolstoy's death at small station of Astapow, away from his farm.
John Steinbeck had two unhappy marriages. First was the marriage with Carol. They were in love and living together from time to time which was brave of the girl in times much distant from sexual revolution. Steinbeck was proud of himself as a lover but when asked by Carol about matrimonial plans replied he couldn't see himself as a husband. With a time, they decided to marry however. Steinbeck admired intelligence in Carol, her vitality, independence and original style. They talk a lot about writing, Carol was typing. Being shy, Steinbeck admired lack of shyness in Carol.
At the beginning of their marriage, in spite of financial difficulties, things looked well generally. Steinbeck felt strong support from his wife. Problems came when he became successful and famous. He found himself in quite uncomfortable situation; growing popularity made him happy but publicity was not in accord with his natural shyness. Carol too was not enthusiastic about her husband’s popularity. During their one-and-half week stay in New York they were guzzling a lot. Bing under influence of alcohol Carol became wild and hard to control. She used to sneak out of her hotel room and roam around the city. Steinbeck felt embarrassed with her behaviour. They started moving away from each other. Carol was not happy with John's success which shoved her into second position; she preferred to look after a shy writer.
Seeing loosen ties Carol desired a baby. When she got pregnant, her husband, focused on his writing, demanded abortion which she did. The surgery went wrong and Carol landed with no children opportunity. Steinbeck did not stay with her in spite of a bad feeling for harming her.
He moved out and worked in seclusion in Los Angeles where he met his second wife Gwynne in a night club. He was enchanted with her juvenility, voice and beauty. She was fascinated with his popularity and heard a lot about his books. The situation demanded leaving Carol for good. During farewell talk he told her '[...] how much engaged he was and how little was left of that engagement. She replied she wanted what was left and she would fight for it' (Parini, 2005, p. 276). In such situation Steinbeck said in spite of hopes given to Gwyn: ‘I’ll stay with Carol if I have to. Wonder what Gwyn will do, if anything at all?' (Parini, 2005, p. 267).
Nevertheless, the marriage with Carol finally came to an end. The next one, with Gwyn who bore two sons, proved unhappy too. As soon as they married and stayed in New York in 1943, the writer was awarded by The Ministry of War the licence to become frontline correspondent. Newlywed Gwyn was disgusted with his leaving her alone in New York, where she knew nobody. Steinbeck was surprised. He expected support. Gwyn found she wouldn’t get her husband around her finger. On his return it became even worse. He came from war changed, wrecked and irritable, blaming her for everything. Such situation went on for a year.
During their trip to Mexico where he worked on film script, Gwyn insisted on allowing her to make music for the film, based on Mexican folklore. Nothing came out of that. Unhappy Gwyn reluctantly accepted her second pregnancy which put an end to her singing career. After the second delivery she was found suffering with psycho-somatic discomfort and evidently was not happy with her role of mother and wife. Steinbeck was happy to write twenty four hundreds words a day and did not pay much attention to his wife’s problems. He was famous and popular, wanted at every major ceremony, while his wife complained to be invisible by his side. Family problems pushed him into drinking. Before they finally divorced their life passed from brawl to brawl. Gwyn applied for divorce. Their marriage was bound to fall from the very beginning. They married not knowing each other and unaware of their differences. He wanted beautiful young girl to admire him. She expected his popularity would help her with her singing career.
The divorce devastated the writer. He lost apatite, got skinny, could not sleep and stopped writing. He declared not to marry again. The premiere of Steinbeck’s play at Broadway was directed by Elaine Scott. The writer liked that Texan woman, well-educated, warm and feminine, without ambition to compete with men. When her marriage went to pot, she married Steinbeck and they created ideal union lasting till his death twenty years later. They worked together. When Steinbeck was the general correspondent for Europe, Elaine being excellent photographer was shooting illustrations for his articles. They travelled always together, even to collect Noble prize. They were both friends and a couple.
William Faulkner made a happy marriage with his schoolmate divorcee, mother of two children, Estella. They met on the ground of common passion which was reading. They were friends coming from the same social class. When the girl accepted declaration of love from much older major of the Hawaii Territorial Forces, Faulkner was devastated. The marriage was arranged by her parents. Faulkner was sure to be the only candidate, however it did not happen. Estelle offered running away but for Faulkner, as a man of honour, such solution could not be taken into account.
When Estella’s marriage went to pot, William took care of her in that difficult time and soon asked her to be his wife in spite of his parent’s disapproval. Before they married, Estelle had an abortion. Faulkner who also visited the doctor probably was the father. On moving to writer’s place after wedding Estelle realized that her excellent dresses were useless as she was not going to go posh parties any more. The perspective of poverty with newbie writer was so painful that Estelle attempted suicide during her honey moon. Inability of acceptance her marriage pushed her even deeper into alcohol. In fact, they both become addicts having unhappy marriage. William had several relationships with wonderful women but did not decide to leave Estelle for anyone of them.

Benefits and costs of famous marriages
As any other, also writers’ marriages supplied their members with benefits, demanding at the same time bearing certain costs. Costs were more born by wives, particularly in relation with often cases of fatherhood refusals. Such were cases of first Steinbeck’s wife, Carol and first Solzenicyn’s wife. Witkacy made his would-be wife Jadwiga swear she wouldn‘t attempt to have children. He did this for a fear ’They wouldn’t be well-shaped as we both are degenerates' (Letters to wife 1923 -1927, p. 436). Jadwiga made an abortion and had no more children.
Gwyn, the second Steinbeck’s wife had to give up her singing career. Nabokow was prejudiced towards women writers so Vera resigned of her writing aspirations despite the fact that she was talented according to critics (Shiff, 2005, p. 51).
Entering into newbie-writer marriages, the women accepted uncertainty, poverty and hard fighting for staying alive. Sofia Tolstoy and Katherine Mann did not suffer poverty but were exhausted with bringing up multi off-spring, where their husbands did not engage.
Many wives had to accept the presence of other women in lives of their husbands. Estelle, Faulkner’s wife related that in her letter to her friend: ‘I know, as well as you do, that Bill feels a sort of inner compulsion to mingle with young women, it's all Bill, but I have become enough reasonable to admit him his pleasures without condemnation...’ (Parini, 2006, p. 489).
Remarkable moments in writers’ marriages were created by their writing success and growing popularity. Often introverts, most of writers hardly accepted public spotlights, particularly in the beginnings of their careers, and were taking to alcohol in such situations. When Faulkner had to get in touch with New York’s literary environment to satisfy his editor, he so much tried to drown his stress in alcohol that the editor turned to Faulkner’s wife for help. Estelle immediately came to New York and in her presence Faulkner served some other meetings, less stressed and more sober.
Husband’s success was quite a challenge for his wife; it changed the quality of her life. Wives who, playing second violin found themselves on social display, shoved different reactions to it. Vera Nabokow, Katherine Mann, Elaine Steinbeck and Ann Iwaszkiewicz accepted the fact with acknowledgement, admiration and respect. Joyce’s wife, Nora kept her distance to the popularity of her husband, remembering his long way to success, ‘they should show him in cage and throw him nuts’ she commented hysteric ovations at autograph meeting.
Carol, Steinbeck’s first wife envied her husband's success. She could not accept second place. She much better liked the situation when she dominated him and directed life of that shy and fragile man, sensitive to adversities. Gwyn, the second Steinbeck’s wife was discouraged with fame and popularity of her husband and could not accept secondary role. Sofia Tolstoy was rapacious, she did not want to share his husband with other people, she wanted him all for herself.
As far as benefits are concerned in case of writers’ wives, important gratification were the facts of being married to outstanding individual, taking pride of being supportive to such man, as well as, staying in touch with great literature.
Writers in most cases sought safety and protection in their marriages, as well as, relief from daily problems which they mostly found.
They were also happy to share problems and achievements of their creative work. They generally appreciated their marriages and showed their attachment to their wives. After many years of married life, they admired and loved their wives and were able to express gratitude towards them.
James Joyce who lived for years in de facto relationship with Nora lived in fear of partition and the fact of final marriage proofs how much he appreciated such relationship. Nabokow showed his real relation to marriage when he had broken his affair with Irina Gaudanini while being still madly in love with her and whom he promised relationship for good. John Steinbeck related about 'his beautiful wife' in his Noble Prize speech, without whom he would not have travelled to collect the prize.
Boris Pasternak wrote in 1957 to his wife married 27 years ago but then staying in health resort: ‘You have written in your letter that you wanted to relief us from your presence. It wasn’t necessary. Love is not wearing and no one needs a relief from it. Lonia and me always talk about you with gratitude and dedication.’ (B. and Z. Pasternak, 2004, p. 151). Pasternak lived with Zinaida for thirty years, however the last ten years featured the presence of his affair, Olga Iwinska. Boris definitely did not want a divorce and in the last period before his death only his wife could visit him and participate in his last difficult moments. He refused to see and farewell his mistress, expressing in this way whom he felt mostly attached to.
Stanislaw Witkiewicz, however unfaithful to his wife and living in separation, piled her with assuring letters of authenticity and normality, being in panic of decay of their marriage.
Jaroslaw Iwaszkiewicz wrote on 50th anniversary of his wedding:
‘It was a great day for Hania which touched me a lot [...] Hania looked splendid. Even little Jasio said: ‘When I saw grandma I got speechless.’ I told him: You should have seen her 50 years ago! Yet, it wasn’t quite true. 50 years ago Hania was nice but very unruly gal. Now, she was beautiful woman, at the top of her life’ (Iwaszkiewicz, Dairy, 1972).
Thomas Mann paid also tribute to his wife on 50th anniversary expressing his hope they would be together in the world to come.
This is how Faulkner’s biographer commented why the writer, in spite of so many affairs with beautiful women and unhappy marriage, did not divorce his wife:
‘[...] Faulkner’s wild nature needed a bridle of convenance, his marriage was such a bridle. It shaped his life and created sense, routine and dedication. It anchored him to his place’ (Parini, 2006, p. 552).

Conclusion
Happy marriages used to create great values for writers, they enabled them full engagement in their writing which was the priority for them and which was applied at the expense of marital and parental duties. Famous writers were well aware that marriage was sine qua non condition of their creative development. This is confirmed by seeking family happiness by Steinbeck, Stanislaw Witkiewicz’s fear of his marriage decay, Solżenicyn's fight for his first marriage, Joyce’s fear of loosing Nora and durability of Nabokow's marriage.
Taking responsibility for family living conditions (First Steinbeck’s wife, Carol), overtaking management of household and children upbringing (Katherine Mann, Sofia Tolstoy) the women had been developing from the very beginning their upbringing talents and skills in management of big families and their resources. Being the first readers and trustees of creative writing and rewriting hands, the women had opportunity of their intellectual development by keeping in touch with great literature both at the roots of its creation, as well as, in form of its final shape.
Their mature love allowed for persistence in relationships with outstanding men, in spite sometimes of their homosexually (Anna Iwaszkiewicz tried to comfort her husband after the death of his boyfriend) or promiscuity. Being often of strong personality, of high intellectual level but without loosing their own identity the wives adopted their goals of supporting their outstanding husbands.
Success, publicity, popularity and idolatry created new challenges for their families. If marriage dissolutions happened due to competitive attitude of a wife (Carol and Gwyn in case of Steinbeck) or rapacity (ex. Sofia Tolstoy), more maturity was shown by these wives who managed to be content with secondary positions in the situation of growing popularity of their husbands. Their second position did not necessarily mean second-hand personalities. When Katherine Mann was offered to be placed in publication on famous women, she said: ‘The nature of my existence is totally private, I have not accomplished anything outstanding [...] my presence in your listing is not necessary’ ( Jens, 2006, p.123).
Lasting marriages with good development conditions both for writers and wives were created by those women who managed to love with mature love and offer that love without a fear of loosing their identity. Those, who understood the missions of their husbands and supported their creative efforts. Such women managed ‘to be wives' not just ‘to have husbands’ as E. Fromm says.










Polish to English: Desire by Boleslaw Lesmian translated by Marek Urban
General field: Art/Literary
Detailed field: Poetry & Literature
Source text - Polish
Chciałbym w lesie, w ostępach dzikiego błędowia,
Mieć chałupę - plecionkę z chrustu i sitowia,
Zawieszoną wysoko w zagłębiach konarów
Nad otchłanią jam rysich i wężowych jarów.
Tam na mchu, kołysany obłędną wichurą,
Chciałbym pieścić dziewczynę obcą i ponurą,
Głaskać piersi ze świeżą od mych zębów raną
I całować twarz, ustom jako łup podaną -
I słyszeć, jak dokoła grzechu mej pieszczoty
Pląsa burza skuszona i mdleje grom złoty,
I zwierz ryczy, ciał naszych przywabiony wonią,
Ciał górnych, wniebowziętych, co od ziemi stronią -
I chciałbym przez przygodny wśród gałęzi przezior
Patrzeć, pieszcząc, w noc - w gwiazdy i w błyskania jezior
I za boga brać wszelkie lśniwo u błękitu,
I na piersi dziewczącej doczekać się świtu.
A słońce witać krzykiem i wrzaskiem, i wyciem,
Żyć na oślep, nie wiedząc, że to zwie się życiem -
I pewnej nocy przez sen zaśmiać się w twarz niebu,
I nie znając pokuty, modlitw ni pogrzebu,
Jak owoc, co się paszczy żarłocznej spodziewa,
Z łoskotem i łomotem w mrok śmierci spaść z drzewa!
Translation - English
I'd like to have a hut in the wild forest density,
Made of firewood and a spatial scarcity,
Hanged high among old branche pinions,
Over jaguar caves and snake canyons.
There, on moss, swung with a mad storm,
I'd like to play with a maid, strange and warm.
Eat her breast, torn apart with my teeth,
And kiss her face, given as a feast.
Hear the storm, around my sinful indulge;
A thunderbolt dying noiselessly at large,
Roaring beasts our bodies-smell-attracted,
Ruptured bodies, elevated, in the spasm contracted.
And there, through an accidental among branches hole,
I'd like to look into the night and stars that glow.
And take for god -- any brightness in the sky.
And on the girl's bosom wait-over the night.
But welcome sun, with a howl, screams and cries.
Live blindfold, not knowing the life.
And laughing boldly at the sky one night,
Not knowing redemption or prayer nor fright,
Like a fruit which devouring jaw awaits,
Fall into death darkness with rumbles and yells!
English to Polish: Starter Motor Operating Conditions
General field: Tech/Engineering
Source text - English
Elevated surface temperature is an indication of overload or potential failure of bearings or other mechanical components that may create an ignition source.

Starter maximum surface temperature was measured at 70°C with an ambient temperature of 21°C.

This measurement was made with the starter operating through (10) consecutive cranking cycles, (One crank cycle consists of 3.5 seconds of loaded crank, 3.5 seconds of starter overrun, then a 60 second rest period, with measurements taken immediately after the final crank cycle.), at 150 psig (10.3 bar/1030 kPa) air pressure measured at the inlet.

It is recommended that the maximum expected surface temperature (Tmax) of the entire completed starter / engine combination, into which the starter is incorporated, be measured and used for the ATEX marking requirement and Certificate of Conformance.

Maximum bearing temperatures should not exceed 60°C for an extended length of time.
Starter bearings and housing temperatures should be monitored during starter operation for unusually high operating temperatures.

Elevated vibration levels are an indication of imbalance or potential failure of bearings or other mechanical components that may create an ignition source.

Normal acceptable vibration levels during operation should be measured and stated for the completed starter / engine combination.

If elevated temperatures or elevated vibration levels are detected, discontinue use of the starter until it can be inspected and / or repaired.

Operation

Air pressure above rated pressure on starter serial number plate, located on the starter housing may result in a source of ignition caused by premature failure of bearings or other components due to excessive speed, output torque, or force.


Maintenance

Prior to any maintenance being performed on the starter, removal from the engine is mandatory.

Proper lubrication and maintenance are required to prevent premature failure of the starter and its component parts that may create an ignition source. Follow the recommendations in the Lubrication and Maintenance sections of the Operation and Maintenance manual supplied with the starter. For ATEX certified models the following lubrication of internal components (gearing, bearings, etc.) intervals are recommended:


Translation - Polish
Podwyższona temperatura powierzchni świadczy o przeciążeniu lub potencjalnym zużyciu łożysk lub innych komponentów mechanicznych i może stać się źródłem zapłonu.

Maksymalną temperaturę rozrusznika zmierzono na 70°C w temperaturze otoczenia 21°C.

Pomiaru dokonano po(10) kolejnych próbach uruchomienia silnika, (3,5 sekundowa próba z obciążeniem, 3,5 sek. bez obciążenia, następnie 60 odpoczynku i pomiar po ostatniej próbie uruchomienia.), przy ciśnieniu powietrza u wlotu 150 psig (10.3 Atm./1030 kPa).

Zalecane jest, aby maksymalna, oczekiwana temperatura (Tmax) całego zestawu rozrusznik / silnik była mierzona wg wymogów znakowania ATEX oraz certyfikatu dostosowań.

Maksymalna temperatura łożysk nie powinna przekraczać 60°C przez dłuższy czas.
Temperatury łożyska i obudowy rozrusznika powinny być monitorowane w trakcie działania rozrusznika, w celu wykrycia nietypowo wysokich temperatur.

Podwyższona temperatura powierzchni świadczy o przeciążeniu lub potencjalnym zużyciu łożysk lub innych komponentów mechanicznych i może stać się źródłem zapłonu.

Przyjęte, typowe wibracje powinny być mierzone i wykazywane dla całego zestawu rozrusznik / silnik.

W przypadku wykrycia zwiększonych temperatur lub wibracji, nie używać rozrusznika dopóki nie zostanie on zbadany oraz / lub zreperowany.

Działanie

Ciśnienie powietrza, większe od wskazanego na tabliczce znamionowej numeru seryjnego, na obudowie rozrusznika, może być źródłem zapłonu spowodowanego przedwczesnym zużyciem łożysk lub innych komponentów, ze względu na nadmierną szybkość obrotów, obciążenie wyjściowe lub przeciążenie.

Konserwacja

Przed jakąkolwiek konserwacją, rozrusznik musi być odłączony od silnika.

Odpowiednie smarowanie i konserwacja wymagane są w celu eliminacji przedwczesnego zużycia rozrusznika oraz jego komponentów, które mogą być źródłem zapłonu. Należy stosować wymagania podrozdziału Smarowanie i Konserwacja podręcznika Działania i Konserwacji dołączonego do rozrusznika. Odnośnie modeli certyfikowanych przez ATEX, zalecane są następujące okresy smarowania elementów wewnętrznych (tryby, łożyska, itp.):



Glossaries marurb
Translation education Master's degree - CATHOLIC UNIVERSITY OF LUBLIN
Experience Years of experience: 30. Registered at ProZ.com: Nov 2003. Became a member: Dec 2005.
Credentials Polish to English (NOT Poland Warsaw, verified)
English to Polish (NOT Warsaw 1990, verified)
Memberships Chief Technical Organization
Software Adobe Acrobat, Adobe Photoshop, Frontpage, IBM CAT tool, Indesign, MetaTexis, Microsoft Excel, Microsoft Word, OmegaT, Deja Vu, OmegaT, Trados Studio 2009, Trados Studio 2014, Powerpoint, SDL TRADOS, SDLX, Wordfast
Articles
Website http://www.engpolmarurb.my.proz.com/
CV/Resume Russian (PDF), English (PDF), English (DOC), Polish (PDF)
Conference participation
Professional practices Marek Urban endorses ProZ.com's Professional Guidelines (v1.1).
Professional objectives
  • Meet new translation company clients
  • Meet new end/direct clients
  • Screen new clients (risk management)
Bio
In 1978 I graduated in Social Science from Catholic University of Lublin.
Did one year of postgraduate studies on G.C. Jung (Psychology).
In 1979 I spent ab. 6 month in Vienna and went for Australia.
Love Australian outback, mountains and deserts where I spent a lot of time.
Tasmania was exceptional experience, mostly rafting across the Jungle.
We made two trips around Australia, each took us 2 months to complete.
After few months in Tokyo, I decided to go back to Poland

Back in Poland I worked as an interpreter and translator for 6 years, for there different employers, including public hospital. One year as a teacher of English in High School and many years as a private teacher. Apart from exceptional experience of working with young people, it was a very good opportunity to go through the English Grammar in details.

In 1993 I passed relevant examination and obtained Translator's License from Chief Polish Technical Organization (Naczelna Organizacja Techniczna) Warsaw 1993.
Since 2000 I am full-time freelance translator working from home.

Live in a countryside of South-Eastern Poland where I also breed horses.

This user has earned KudoZ points by helping other translators with PRO-level terms. Click point total(s) to see term translations provided.

Total pts earned: 894
PRO-level pts: 760


Top languages (PRO)
English to Polish403
Polish to English353
Russian to English4
Top general fields (PRO)
Tech/Engineering242
Other218
Bus/Financial99
Law/Patents83
Medical58
Pts in 4 more flds >
Top specific fields (PRO)
Other105
Mechanics / Mech Engineering68
Finance (general)56
Business/Commerce (general)37
Medical (general)31
Law: Contract(s)30
Law (general)30
Pts in 46 more flds >

See all points earned >

This user has reported completing projects in the following job categories, language pairs, and fields.

Project History Summary
Total projects65
With client feedback37
Corroborated37
100% positive (37 entries)
positive37
neutral0
negative0

Job type
Translation64
Editing/proofreading1
Language pairs
English to Polish35
Polish to English30
1
Specialty fields
Law: Contract(s)8
Mechanics / Mech Engineering6
IT (Information Technology)5
Construction / Civil Engineering5
Social Science, Sociology, Ethics, etc.3
Law (general)3
Marketing / Market Research2
Medical (general)2
Medical: Dentistry2
Internet, e-Commerce2
Finance (general)2
Automotive / Cars & Trucks2
Medical: Health Care2
Computers: Systems, Networks1
History1
Food & Drink1
Forestry / Wood / Timber1
Medical: Cardiology1
Business/Commerce (general)1
Engineering (general)1
Transport / Transportation / Shipping1
Energy / Power Generation1
Economics1
Engineering: Industrial1
Other fields
Electronics / Elect Eng4
Agriculture2
Automation & Robotics2
Other1
Medical: Instruments1
Cosmetics, Beauty1
marurb11's Twitter updates
    Keywords: Tłumaczenia polsko-angielskie, angielsko-polskie, Tłumacz polsko-angielski, angielsko-polski, Polish-English Traduzione, Polish-English Übersetzungen, Traducteur Traduction Polonaise Polaco, Experienced Polish Linguist, Erfahrene englisch-polnisch Linguist, Englisch-polnisch Übersetzer (Freier), Expérimentée anglaise-polonais linguiste (pigiste), Inglés-polaco experimentado Linquist, Esparto inglese-polacco locust, indipendente inglese-polacco traduttore, Rutinerad engelsk-polsk översätta, Aнглийский-польский переводчик, Englænderinde-polnische oversætter, Yakusha porando,




    Profile last updated
    Jul 17, 2019



    More translators and interpreters: English to Polish - Polish to English - Russian to Polish   More language pairs



    Your current localization setting

    English

    Select a language

    All of ProZ.com
    • All of ProZ.com
    • Term search
    • Jobs
    • Forums
    • Multiple search